Rozmowa z Mateuszem Morawieckim

Snuć piękną opowieść o ambitnej Polsce.
Opowieść, za którą pójdą działania.

Panie Premierze, jak rząd może nazywać pożyczkę SAFE bezpieczną, skoro nie wiemy, ile finalnie oddamy i jest to pożyczka zawarta na 45 lat?

Przede wszystkim ta pożyczka jest obarczona bardzo poważnym ryzykiem. Z jednej strony mogą nam w każdej chwili wstrzymać płatności, ale z drugiej strony za dwa albo za pięć lat Komisja Europejska będzie mogła zażądać zwrotu wszystkich strumieni rat, które do danego momentu były wypłacone. Przecież to jest miecz Damoklesa, który będzie wisiał nad polskimi głowami. To jest rzecz naprawdę niezmiernie niebezpieczna dla nas. Dlaczego? Wyobraźmy sobie, że finansujemy płatności jakichś ważnych rodzajów broni i nagle Komisji się nie podoba coś w Polsce i wstrzymują płatności oraz żądają zwrotu dotychczasowych transz płatności, które zostały przekazane. W tym kontekście trzeba podkreślić, że pan prezydent Karol Nawrocki zaproponował bardzo dobre rozwiązanie. Rozwiązanie, które ma nie tylko suwerenny kontekst, ale jednocześnie nie ma żadnych obwarowań takich jak te, o których mówiłem.

A czy są jakieś twarde mechanizmy, które zagwarantują udział polskiego przemysłu zbrojeniowego w samym programie SAFE?

W tym prezydenckim projekcie są stuprocentowe gwarancje. A w tym Donalda Tuska i europejskim nie widzę takich gwarancji. Nie chciałbym zależeć od jakichkolwiek decyzji z zagranicy. Stąd polityka, którą prowadziliśmy, kiedy byłem premierem, była bardzo asertywna. Do końca naszych rządów nie było MERCOSUR, nie było paktu migracyjnego, nie było wdrożenia tych 14 dyrektyw Zielonego Ładu.

Wiemy również, że za sprawą Donalda Tuska żołnierze amerykańscy raczej nie będą mieli bazy w Polsce, bo Donald Tusk nie zamierza, jak to określił, podbierać amerykańskich żołnierzy. A przecież moglibyśmy to bezpieczeństwo polskie wzmocnić. Dlaczego Donald Tusk nie chce tego robić?

Ta sprawa jest naprawdę o historycznym znaczeniu. Dzięki działaniom pana prezydenta Karola Nawrockiego udało się przekonać naszych sojuszników z NATO, sojuszników amerykańskich, do utworzenia stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce. Proszę sobie wyobrazić podniesienie poziomu bezpieczeństwa na skutek właśnie utworzenia takiej stałej bazy. Nie jest naszą sprawą polityka amerykańska względem Niemiec czy względem Francji. Dzięki tej decyzji, która zapadła na spotkaniu prezydenta Nawrockiego w Białym Domu, możemy mieć stałą bazę wojsk amerykańskich. Polska leży tutaj, gdzie leży i nigdzie indziej nie będziemy położeni geograficznie. Między Niemcami a Rosją.

Panie premierze, to jest zdrada stanu przez Donalda Tuska?

Nie wiemy jeszcze, jak się to zakończy. Po naszej patriotycznej stronie bardzo często mówimy – zdrada, mówimy – zdrajca i to słowo się dewaluuje. Natomiast jeżeli na skutek działań obecnego premiera, niecnych utajonych działań, doszłoby do tego, że ominie nas taka możliwość, takie okno możliwości, to wtedy z całą pewnością byłaby to zdrada stanu. Dlatego wzywam obecny rząd, wzywam obecnego premiera do tego, żeby stanął na wysokości zadania i traktował polskie bezpieczeństwo jako najważniejsze, a nie zajmował się solidarnością europejską. Musimy walczyć o to, co jest realne, o podniesienie poziomu bezpieczeństwa tutaj w Polsce dzięki działaniom pana prezydenta Nawrockiego i nas wszystkich.

Chciałabym zapytać pana premiera o finanse Jesteśmy najszybciej zadłużającym się krajem Unii Europejskiej. Dług wynosi prawie 60%. Co to oznacza w kontekście tej geopolityki.

Każdorazowy deficyt budżetowy zwiększa dług publiczny. Ten dług dzisiaj, dzięki bardzo dużej gospodarności rządu Prawa i Sprawiedliwości, nie jest na bardzo wysokim poziomie. Te 60% to jest poniżej średniej unijnej, ale deficyt budżetowy, czyli ta każdoroczna suma, o którą przyrasta dług, jest rzeczywiście na poziomie najwyższym w UE i ten dług przyrasta w tempie najwyższym w Unii Europejskiej. Trzeba jednocześnie zapytać, kto jest największym wierzycielem w UE, bo istotną kwestią jest nie tylko to, w jakim tempie się zadłużamy, jaki jest poziom naszego długu, ale kto posiada nasz dług. Nasz dług jest w dużym stopniu w posiadaniu sektora bankowego. Ten sektor bankowy w połowie należy do zagranicy, a największym wierzycielem w UE są Niemcy. W związku z tym polityka wysokich deficytów przesuwa nas w kierunku coraz to wyższej zależności od zagranicy, a jednocześnie utrzymuje stopy procentowe.

Jest wielki związek między polityką fiskalną i polityką monetarną. Wysoki deficyt nie pozwala bankowi centralnemu obniżać szybciej stóp procentowych, a to powoduje, że raty kredytowe są stale wysokie. Raty kredytowe są skutkiem wysokiego deficytu budżetowego. Wysoki deficyt budżetowy powoduje, że mamy dłuższe kolejki do lekarzy. Wysoki deficyt budżetowy powoduje, że nie ma projektów inwestycyjnych w gminach, powiatach, tych, które realizowaliśmy w oparciu o naszą politykę samorządową.

Czy ma pan premier takie poczucie, że rząd Donalda Tuska wpędza Polskę w rolę takiego petenta w Unii Europejskiej, spychając Polskę na dalszy kraniec, żeby ją jednak uzależnić?

Na pewno jest tak, jak pan zasugerował i pani redaktor też mówiła o tych zależnościach od zagranicy. Ten, kto jest zależny, nie może prowadzić polityki, która nie jest zgodna z planem sąsiada. I dzisiaj to się potwierdza. Udrożnienie Odry nie pasuje Niemcom, w związku z tym nie jest robione. Port kontenerowy w Świnoujściu mógłby zabrać kolejne 5-10 milionów ton przeładunku portom w Rostoku czy w Hamburgu. Dokładnie to, co zrobiłem wraz ze swoimi współpracownikami, Pawłem Borysem, Markiem Gróbarczykiem, zarządzając architekturą portową w latach 2015-2023. Zwiększyliśmy przeładunki, zwiększyliśmy dochody do budżetu państwa. Ale niestety obecny rząd blokuje tego typu projekty, które mogłyby się nie podobać Niemcom.

Czy jakakolwiek inwestycja za tego rządu powstanie? Mamy jeszcze port w Małaszewiczach, a więc jest tych kilka inwestycji.

Zadajmy sobie pytanie, czy w ciągu jedenastu lat rządów, bo to jest prawie jedenasty rok rządów Platformy Obywatelskiej, mówię o pierwszych ośmiu i teraz tych trzech, powstał jakiś jeden wielki projekt infrastrukturalny, gospodarczy, jakaś inwestycja przełomowa dla Polski, która zwiększyłaby nasze dochody? Moje pytanie jest retoryczne, nie ma takich. Co gorsza, te fundamentalnie ważne dla Polaków projekty, jak Centralny Port Komunikacyjny, są okrojone, wykoślawione, budżety są poobcinane i – co ważne – przesunięte o kolejne 4-5 lat, jak ATOM, jak CPK. To dlatego tak ważna jest zmiana rządu tak szybko, jak to możliwe, bo dzięki temu będziemy mogli wrócić w te nasze koleiny rozwojowe, aspiracyjne, za którymi Polacy zaczynają tęsknić.

Ale jak to się stanie, skoro powstają stowarzyszenia – m.in. Stowarzyszenie Rozwój Plus, którego jest pan autorem i twarzą – i Polacy odbierają to trochę jako rozłam na prawicy.

Mogę powiedzieć, że to się stanie dzięki poszerzaniu naszego pola oddziaływania poprzez takie stowarzyszenia jak Rozwój Plus. Generalnie jestem za tym, żeby poszerzać. Proszę popatrzeć na to przez pryzmat np. młodych ludzi. Karola Nawrockiego, pana prezydenta, popiera 71% młodych ludzi. PiS popiera 11% młodych ludzi. Proszę zobaczyć na tę gigantyczną różnicę. Młody człowiek nie zapisze się do Prawa i Sprawiedliwości, nie zapisze się do partii w ogóle. Życie partyjne jest poza mentalnością młodych ludzi. W związku z tym, żeby ich pozyskiwać, trzeba im zapewnić poczucie partycypacji, poczucie uczestnictwa w jakimś dziele, w czymś większym. Jesteśmy teraz z naszymi koleżankami i kolegami w trakcie wielkiej debaty w ramach Stowarzyszenia Rozwój Plus o programie, o tym, w jaki sposób mamy inspirować ludzi. Poprzez docieranie do różnych środowisk wielkomiejskich, do środowiska przedsiębiorców, do środowiska samorządowców, do młodych ludzi, chcemy poszerzać spektrum oddziaływania tego uniwersum Prawa i Sprawiedliwości. Taki jest nasz plan.

Pan prezes Jarosław Kaczyński wskazuje, że PiS będzie oddychało dwoma płucami. Z jednej strony pana Stowarzyszenie, z drugiej to stowarzyszenie, którego twarzą ma być prof. Przemysław Czarnek. Jak pan odbiera takie inicjatywy? Nie obawia się pan trochę konkurencji z tej drugiej strony?

Bardzo dobrze odbieram wszelkie tego typu inicjatywy. Konkurencja jest bardzo dobra. Całe nasze życie polega na współpracy i na konkurencji. To jest fantastyczne paliwo. Tak jak powiedziałem, Prawo i Sprawiedliwość ma swoją rolę. To jest baza. To jest nasz główny program, nasz wehikuł, nasz główny lotniskowiec. Ale na pewno przydadzą się takie płaszczyzny oddziaływania na ludzi, na wyborców, dzięki którym będziemy mogli poszerzyć nasze spektrum oddziaływania. Po to są różne stowarzyszenia i fundacje. Rzeczywiście, oddychamy dwoma płucami czy fruniemy na dwóch skrzydłach. Wzbijamy się, żeby dotrzeć do jak największej liczby Polaków, do jak największej liczby ludzi dobrej woli.

To wszystko dobrze brzmi. To znaczy plany rządu prawicowego są bardzo propolskie, prorozwojowe, progospodarcze, natomiast poparcie dla Koalicji Obywatelskiej jest wciąż wysokie. Więc może dla ludzi ważniejsza jest opowieść niż prawda, niż to, co się naprawdę dzieje w gospodarce czy w innych sferach życia?

Opowieść jest bardzo ważna dla ludzi i dlatego poprzez Rozwój Plus chcemy snuć piękną opowieść o ambitnej Polsce, o tym, że możemy być państwem nie tylko bezpiecznym, pierwszy raz w naszej historii tak uzbrojonym z jednoczesną obecnością naszych wojsk sojuszniczych na naszej ziemi, że polskie matki nie będą musiały się troszczyć o to, czy dzieci będą się wychowywały w bezpiecznym kraju, a przedsiębiorcy polscy i zagraniczni nie będą się musieli martwić o to, czy będą działali na bezpiecznym terytorium. I dlatego bardzo zależy mi na tej opowieści. Dlatego ta opowieść rozwojowa dla młodych – o nauce, o badaniach, o wzięciu tego byka nowoczesnej gospodarki za rogi – jest tak ważna, bo ludzie widzą, że ta nowoczesność puka do naszych drzwi, że nie możemy zamknąć się w naszym domu pod strzechą, że musimy wyjść w tę przestrzeń konkurencji. I to jest ta opowieść, którą będziemy na pewno rozwijać w ramach Stowarzyszenia, w ramach Prawa i Sprawiedliwości. Opowieść, za którą pójdą działania.

Panie premierze, pięknie dziękujemy za rozmowę.

Skróty: redakcja PJC

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *