3 maja 2026

W ten dzień, oprócz świętowania daty uchwalenia Konstytucji 3 Maja, wspominaliśmy także 85. rocznicę urodzin śp. Kornela Morawieckiego

We Wrocławiu

O godz. 13:00 w kościele pw. Chrystusa Króla przy ul. Młodych Techników odbyła się Msza święta w intencji śp. Kornela oraz zmarłych członków Solidarności Walczącej, celebrowana przez kapelana Stowarzyszenia Solidarność Walcząca, ks. Marcina Werczyńskiego.

Bezpośrednio potem o godz. 14:30 miała miejsce uroczystość złożenia kwiatów i zapalenia zniczy przy kamieniu na Skwerze Kornela Morawieckiego. Straż trzymał poczet sztandarowy Solidarności Walczącej, zabrzmiał hymn narodowy, a córki Marszałka Seniora dziękowały przybyłym za obecność.

Ponadto w przeddzień rocznicy, 2 maja o godz. 16.00 pod tablicą Kornela Morawieckiego przy dworcu kolejowym w Obornikach Śląskich rodzina i przyjaciele złożyli kwiaty i wspominali śp. Marszałka Seniora.

W Warszawie

O godz. 12:00 na Powązkach Wojskowych bliscy, przyjaciele i współpracownicy śp. Kornela Morawieckiego złożyli wieńce na Jego grobie oraz wspólnie wraz z duchownym odmówili modlitwę. Głos zabrał także Mateusz Morawiecki.

Następnie zgromadzeni pojechali do Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL przy ul. Rakowieckiej 37, aby na dziedzińcu złożyć wieniec pod tablicą śp. Marszałka Seniora.

Wszystkim uroczystościom towarzyszyły poczty sztandarowe

Mateusz Morawiecki wpis na FB

Dziś, w 85. rocznicę urodzin mojego Ojca, Kornela Morawieckiego, wracają do nas jego słowa wypowiedziane w Sejmie: „Niosę Ciebie, Polsko, jak żagiew, jak płomienie, gdzie Cię doniosę – nie wiem”.

To było wyznanie człowieka, który całe życie niósł Polskę w sercu. W czasach, gdy inni wybierali wygodę, on wybierał walkę. Gdy inni godzili się na kompromis z niewolą, on budował Solidarność Walczącą i przypominał, że wolność nie jest darem raz na zawsze, ale zadaniem dla każdego pokolenia.

Kornel Morawiecki wierzył w Polskę wielką nie poprzez pychę, ale przez odwagę. Wierzył w Polskę solidarną, ambitną, zakorzenioną w wartościach i otwartą na przyszłość. Wierzył, że polityka ma sens tylko wtedy, gdy służy ludziom, wspólnocie i Rzeczypospolitej.

Dziś ta pamięć jest wiecznie żywa. Żywa w tych, którzy nie godzą się na małość. Żywa w tych, którzy chcą Polski silnej, sprawiedliwej i wolnej. Żywa w tych, którzy wiedzą, że Ojczyzny nie nosi się na sztandarach tylko od święta, ale każdego dnia – w pracy, odpowiedzialności i gotowości do służby. Tato! Niesiemy dalej Polskę jak żagiew, jak płomienie. I będziemy ją nieść dalej.

Słowa Mateusza Morawieckiego wypowiedziane przy grobie Ojca

Bardzo dziękuję Wam wszystkim, drodzy przyjaciele, że jesteście tu przy grobie w rocznicę urodzin mego Ojca. Oprócz wszystkich wielkich spraw zawsze zależało mu na tym, aby nasz świat się po trochu stawał coraz lepszy. Myślę, że by z tym zgodził się bez wahania.

Czasami używamy takich wielkich kwantyfikatorów – sprawiedliwa Polska, solidarna Polska. I one na pewno wyznaczają horyzont. Ale myślę, że jeszcze mocniej wybrzmiałoby to, że lubił Ojciec odwoływać się do bardzo konkretnych różnic, do antynomii, opozycji. Zapewne ten świat nigdy nie stanie się absolutnie sprawiedliwy, ale niech się staje codziennie dzięki naszym działaniom odrobinę bardziej sprawiedliwy. I to jest różnica, którą on by z pewnością mocno docenił. Jest też takie powiedzenie: niech każdy z nas będzie codziennie trochę lepszą wersją samego siebie. Pewnych rzeczy nie przezwyciężymy, jakieś grzechy wszyscy z nas popełnili, ale każdy z nas może być odrobinę lepszy co miesiąc.

I jeszcze jedna refleksja. Dużo mówimy o wolności. Zobaczcie Państwo, dzisiaj w tym świecie szalonego rozwoju technologii, a zarazem presji o charakterze mocno geopolitycznym, mamy do czynienia z dość nietypowym usytuowaniem wolności na osi pomiędzy dwoma skrajnościami. Przy czym wolność wcale nie jest jedną z tych skrajności, wolność powiedziałbym jest pośrodku.

Pierwszą skrajnością jest niewola, a drugą jest swawola. Niewola – można ją rozumieć na przynajmniej dwa sposoby, a tak naprawdę wiele więcej sposobów – możemy popaść w niewolę ze względu na atak za wschodniej granicy. I ten rodzaj niewoli bardzo dobrze znamy. Ale możemy też być niewolnikiem współczesnych zależności technologicznych, tych, które odbierają nam nasze myślenie. Myślę, że ojciec bardzo by tego nie chciał. Dostrzegał w tym pierwiastek zniewolenia wewnętrznego. Choć odchodził od nas 6-7 lat temu, kiedy ten rozwój technologii, sztucznej inteligencji dopiero nabierał rozpędu.

I drugi koniec osi, czyli swawola, to też coś, czego powinniśmy się wystrzegać. Nadmiar wolności bez odpowiedzialności, nadmiar wolności bez solidarności za innych – to byłoby coś, czemu ojciec by się na pewno mocno przeciwstawiał.

Taka interpretacja myśli zza grobu, której nie mogę być pewien w 100%, ale tak wydaje mi się, że należy zinterpretować jego patrzenie na dzisiejszą naszą rzeczywistość. I dziękuję za pamięć. A myślę, że najwięcej ojciec by się ucieszył z tego, gdyby wiedział, że każdy z Was tę pamięć o nim kultywuje w codziennych swoich marzeniach, pragnieniach, dążeniach, działaniach, myślach, refleksjach, uwagach, którymi się dzielicie z innymi. I byłby za to Wam bardzo wdzięczny. Ja, moją małą cegiełkę wdzięczności do tego również dokładam. Bóg zapłać!

Anna Morawiecka na Skwerze Kornela Morawieckiego we Wrocławiu

Dziś w Warszawie Order Orła Białego otrzymuje Hanna Łukowska-Karniej. Gratulując Hance powiem z głębokim przekonaniem, że oba te wyróżnienia dla najważniejszych osób Solidarności Walczącej są czymś więcej niż uhonorowaniem dwojga ludzi. Moim zdaniem są wyrazem uznania dla wszystkich działaczy Solidarności Walczącej szczególnym hołdem dla tych wszystkich bezimiennych, którzy tworzyli drogę do wolnej Polski. To na nich najbardziej zależało Kornelowi.

Dziś, w dniu jego 85. urodzin, w dniu uchwalenia Konstytucji 3 maja, pomyślmy o Polsce, która była zadaniem, była odpowiedzialnością, była troską każdego człowieka. Zastanówmy się, co zrobić, by tak było i zacznijmy od siebie. Od rozmowy zamiast pogardy, od odpowiedzialności zamiast obojętności, od odwagi. Kochani, miejmy odwagę, żeby upominać się o prawdę, o uczciwość, o sprawiedliwość. I nieśmy Polskę dalej, jak żagiew, jak płomienie.

Marta Morawiecka na Skwerze Kornela Morawieckiego we Wrocławiu

Gromadzimy się tu, na Skwerze Kornela Morawieckiego, w rocznicę urodzin Taty, aby oddać hołd Jego niegasnącemu pragnieniu służenia Polsce. Oraz abyśmy także my tę chęć i to pragnienie ponieśli dalej. To jest najważniejsze przesłanie, które zostawił każdemu z nas Tato.

Urodził się 150 lat po uchwaleniu Konstytucji 3 maja i prawdopodobnie również ta data była dla Niego przez całe życie zobowiązaniem. Na swoją miarę to zobowiązanie wypełnił. Wypełnił je w sposób, który, czujemy wszyscy, przyczynił się walnie do tego, by Polska dzisiaj była wolna. Uczynił to też tak, że – tak jak Ania wspomniała – pamiętał, że dzieło musi być wspólne.

Świadectwem tego wspólnego dzieła jesteście dzisiaj, kochani, wy tutaj. Są wszyscy ci, którzy pojechali na wspaniałą uroczystość odznaczenia Orderem Orła Białego Hanię Łukowską Karniej. Ale też są wszyscy ci, których już wśród nas na ziemi nie ma, a których dobry Bóg – mamy nadzieję – przyjął do Swojej niebieskiej ojczyzny. Te szeregi nas, tutaj, szczupleją, a szeregi tych… rycerzy – nawiązując do dzisiejszej pięknej homilii ks. Marcina Werczyńskiego, kapelana Stowarzyszenia SW – szeregi rycerzy, którzy odeszli już na Wieczną Wartę, rosną.

Dlatego, w ten dzień, kiedy wspominamy rocznicę urodzin Taty, ale też świętujemy tę wielką datę zwieńczenia mądrego, odważnego i uporczywego wysiłku naszych przodków, czyli datę uchwalenia Konstytucji 3 Maja – pomódlmy się za tych naszych, którzy są już tam. I za wszystkich, którzy życie swe poświęcili dla Ojczyzny. „Dobry Jezu, a nasz Panie, daj im wieczne spoczywanie. Amen.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *