„Wolni od hańbiących obcej przemocy nakazów”

To impuls, to fundament, to słowa, które są punktem odniesienia w preambule Konstytucji 3 maja.

Tak, bo to wolność, suwerenność i niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej miała być zagwarantowana w Konstytucji 3 maja. I do dziś historycy, politycy, Polki, Polacy zadają sobie pytanie, jak to się w istocie mogło stać, że Rzeczpospolita, która była potęgą, była mocarstwem jeszcze kilka wieków wcześniej, w XVIII wieku upadała na oczach ówczesnych Polaków.

Upadała za sprawą, niestety, polskich elit konformistycznych, tych, które albo ze zdrady, albo z głupoty, albo z chęci prywatnego zysku – po kawałku, dzień po dniu, miesiąc po miesiącu i rok po roku oddawały polską suwerenność i polską niepodległość ościennym mocarstwom: Rosji, Prusom, Berlinowi i Moskwie. I choć proces naprawczy rozpoczął się już po roku 1772, a jego kulminacją miały być Sejm Czteroletni i Konstytucja 3 maja – to Rzeczypospolitej nie udało się uratować.

Ten okres naprawczy po pierwszym rozbiorze Polski stał się możliwy dlatego, że zmieniła się geopolityka. Tak już było, tak jest i tak będzie w Rzeczypospolitej, z naszym położeniem, że często okno możliwości do reform i do modernizacji otwiera się na chwilę. Musimy mieć refleks i czas, by umieć to wykorzystać. Polski nie udało się naprawić, mimo że po pierwszym rozbiorze rozpoczęto od tego, co najważniejsze.

Twórcy Konstytucji i polskie elity patriotyczne wiedziały, że Polskę naprawiać trzeba za sprawą edukacji historycznej, edukacji kulturalnej. Trzeba ją naprawiać od podstaw, od budowania naszej narodowej tożsamości, która gwarantuje możliwość przetrwania. Ten proces naprawczy swoją kulminację, swój punkt szczytowy miał 3 maja 1791 roku – wówczas uchwalono Konstytucję 3 maja.

Dwie najważniejsze wartości, które ją budowały, to modernizacja i niepodległość. Modernizacja systemu zarządzania Rzeczpospolitą, stworzenie państwa sprawnego, a więc jednocześnie państwa bezpiecznego. I zachowanie polskiej niepodległości.

I wiem – moi kochani Rodacy, Polki, Polacy, Panie Marszałku, Panowie Premierzy, drodzy Żołnierze, Oficerowie, Panie Generale, Szefie Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, drodzy Państwo – że dziś czujemy uzasadnioną dumę, że była to pierwsza w Europie i druga na świecie Konstytucja. Ale nie to było w niej najważniejsze. To nie ten wyścig, nie to podium było w niej najważniejsze, choć dziś właściwie z tego się cieszymy i opowiadamy o tym na całym świecie.

Najważniejsze w Konstytucji 3 maja było to, że była gotowa do tworzenia nowoczesnej Polski przyszłości, opartej na trójpodziale władzy, opartej na obywatelstwie i prawach obywatelskich dla mieszczan, że ta Konstytucja pochylała się nad „ludem rolniczym”, jak to w niej nazywano. Była to Konstytucja najbardziej nowoczesna na tamte czasy. To dzisiaj dla nas jest najważniejsze – że naród polski potrafił wydać akt zasadniczy, który był i jest punktem odniesienia także dla współczesnych.

Ale równie ważne, a może nawet ważniejsze jest to, że w Konstytucji 3 maja we wszystkich 11 paragrafach i w preambule zapisana była głęboka zdolność Polski i Polaków do autokorekty, do autokorekty systemu rządzenia, do autokorekty zarządzania Rzeczpospolitą.

To była Konstytucja stworzona przez wybitnych Polaków, którzy nieśli w sobie polskiego ducha, którzy w Rzeczpospolitą wierzyli, kochali i chcieli ją reformować. Konstytucja 3 maja miała zreformować Rzeczpospolitą Polską i dać jej szansę przetrwania. Ta moc i zdolność do autokorekty jest jednym z fundamentów postrzegania Konstytucji 3 maja.

I może właśnie dlatego tę Konstytucję z tak wielkim uznaniem odebrali brytyjscy liberałowie i część komentatorów i polityków Europy Zachodniej, z tak wielką trwogą odebrano ją w Berlinie i z furią odebrano ją w Moskwie. To pokazuje, że Polacy byli gotowi bez recenzentów, bez komentatorów, bez tutorów sami zreformować Rzeczpospolitą – i o tym jest Konstytucja 3 maja.

W tym samym czasie, gdy Polacy się cieszyli i Europa Zachodnia zachwycała się naszymi rozwiązaniami, i Berlin, i Moskwa wciąż patrzyli na Polaków jak na tępych sarmatów, jak na ludzi, którzy nie potrafią wydać tak zasadniczego aktu sami z siebie. Jak to brzmi aktualnie dzisiaj, drodzy Państwo.

Chciałbym, abyśmy zrozumieli w kontekście Święta Konstytucji 3 maja – musimy to, kochany Narodzie, zrozumieć – że jesteśmy narodem gotowym do wielkich dzieł, narodem ambitnym; i o tym jest to święto, o tym jest ta radość. Jesteśmy narodem gotowym do tego, aby reformować się sami – w szacunku, w uznaniu dla wszystkich struktur i innych stolic na całym świecie. Konstytucja 3 maja mówi nam dzisiaj to, że jesteśmy gotowi reformować się sami.

Niestety trwała tylko kilkanaście miesięcy, bo te elity, które najpierw niszczyły Rzeczpospolitą, już w kilka miesięcy po uchwaleniu Konstytucji 3 maja zameldowały się w Moskwie. Zameldowały się w Moskwie i były przekonane, że to caryca Katarzyna ma zadbać o reformę Rzeczypospolitej i że to ona zagwarantuje nam wolność. Ona, co naturalne, o wolność Polski nie zadbała, a Konstytucja straciła możliwość reformowania Polski, a Rzeczpospolita Polska na 123 lata upadła.

Stajemy dziś przed poważnym zadaniem, wszyscy – jako naród i jako wspólnota. W tym dniu zadajemy sobie zasadnicze pytanie: Czy chcemy stać w cieniu naszych wielkich twórców Konstytucji 3 maja? Czy chcemy się im tylko przyglądać i ceremonialnie co roku właściwie, zasadnie, z honorem oddawać im hołd? Mówić, że byli wielcy? Cieszyć się tym świętem? Tak, chcemy.

Ale chcemy też czytać Konstytucję 3 maja ze zrozumieniem. To jest lekcja zadana Rzeczypospolitej Polskiej. To jest lekcja zadana polskim elitom. Nie możemy pozwolić sobie na to, aby było to tylko wspomnienie historyczne. Musimy przyglądać się Konstytucji 3 maja i dzisiejszej uroczystości także w kontekście pytania: Gdzie jest dzisiaj Polska? I świadomości, że nawet tak wyjątkowy akt zasadniczy nie ochronił Rzeczypospolitej przed upadkiem; reformy przyszły za późno. Wydaliśmy Konstytucję 3 maja, a Rzeczpospolita Polska upadła. To sygnał, że Polska może upadać codziennie na naszych oczach, a efekty tego zobaczymy za dekadę, za dwie, za trzy dekady. Troska o Polskę wymaga od nas każdego dnia ciężkiej pracy i analizowania tego, co dzieje się w Rzeczypospolitej. O tym też jest dzisiejsze święto. Konstytucja 3 maja nie pozwoliła Polsce przetrwać.

Ja jako Prezydent Polski patrzę na Konstytucję 3 maja jak na zadanie. I choć dzisiaj cieszę się razem z Wami wszystkimi, to mam przekonanie, że dzisiejsze problemy w Rzeczypospolitej to nie są już problemy tylko polityczne. To są problemy ustrojowe, fundamentalne, zasadnicze.

Powiedzmy sobie szczerze, że żyjemy dzisiaj w momencie, w którym konflikt polityczny poszedł za daleko, niszczy wspólnotę, niszczy rodziny, przekracza wszelkie możliwe granice. Poszedł za daleko, bo niszczy ustrój i fundamenty państwa polskiego – instytucje państwowe, które mają być trwałe, mają być silne, mają budować państwo, Rzeczpospolitą, jej ciągłość, jej długie trwanie, instytucje państwowe zaangażowane do walki politycznej i partyjnej z horyzontem 4 – albo 5-letnim, instytucje państwowe wykorzystywane do twardej walki politycznej i partyjnej – a system praworządności, który ma, drodzy Państwo, mitygować nastroje społeczne wspólnie z tymi instytucjami, produkuje kolejny chaos i kolejne społeczne konflikty. Trzeba powiedzieć temu „dość” i mieć świadomość, że się na to nie zgadzamy.

Polska jest dzisiaj w momencie konstytucyjnym. Konstytucja z roku 1997 – szanuję i dziękuję jej twórcom – była potrzebna, niezbędna, jestem i będę jej strażnikiem do samego końca, mojego albo jej. Chcę to jasno państwu powiedzieć. Ale my potrzebujemy dziś konstytucji nowej generacji – konstytucji nowej generacji roku 2030.

(…)

Konstytucja z roku 1997 była potrzebnym momentem kompromisu w czasach transformacji ustrojowej, w zupełnie innych czasach. Dzisiaj Polska jest częścią Unii Europejskiej, jesteśmy członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego. Wierzę, że za moment będziemy stałym członkiem Grupy G20. Zmieniło się wszystko na świecie. Za naszą wschodnią granicą trwa wojna.

Musimy mieć taką odwagę jak oni – jak twórcy Konstytucji 3 maja – i rozpocząć dyskusję o nowej Konstytucji, o Konstytucji nowej generacji roku 2030. Musimy raz na zawsze zdecydować się czy chcemy, aby narodem rządzili ci, którzy są wybierani w demokratycznych wyborach, wolą suwerena, narodu, czy chcemy im oddać i władzę, i odpowiedzialność, czy chcemy, by władza zarządzała Wami, drogi Narodzie, za sprawą układów partyjnych, politycznych i architektury politycznej, odrywając władzę od narodu.

Dziś sytuacja od nas tego wymaga – sytuacja bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej. Abyśmy mieli silną, ale kontrolowaną władzę, władzę, która pochodzi wprost od suwerena, od narodu. Tego chcieli twórcy Konstytucji 3 maja. Bo demokracja to są rządy większości z uszanowaniem mniejszości, a nie ordynarna blokada przez mniejszość praw większości. To nie jest demokracja. Potrzebujemy dziś władzy, która będzie dbała o nasze bezpieczeństwo i brała za to pełną odpowiedzialność jednocześnie w czasach pokoju i w czasach, nie daj Boże, wojny. Potrzebujemy zdecydowanego dowództwa Siłami Zbrojnymi Rzeczypospolitej, a nie ciągłego rozdrobnienia na dwa ośrodki władzy administracyjnej i państwowej. Musimy to zrobić dla bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej, i musimy to zrobić w roku 2030.

Nie odpowiem dzisiaj narodowi, jaki system powinniśmy wybrać: czy system premierowski, czy system prezydencki. Ale powiem Wam, że tak dalej być nie może. Tak dalej być nie może, że władza w Polsce rozkłada się na dwa ośrodki. Dlatego właśnie powołałem dzisiaj korpus, fundament – Radę Nowej Konstytucji. Zaczynamy pracę nad konstytucją nowej generacji roku 2030.

(…)

Kochani Rodacy, droga Polsko, miejmy odwagę – proszę Was o to. Miejmy odwagę – tak jak oni 3 maja 1791 roku – do reformowania Rzeczypospolitej Polskiej. Polska jest piękna. Polska jest silna. Polska nie potrzebuje recenzentów do tworzenia swojego prawa. Polska będzie jeszcze bezpieczniejsza. Patrzmy na nich. Niech dzisiejszy dzień nie będzie tylko wspomnieniem, niech będzie początkiem naszej wspólnej drogi do konstytucji nowej generacji roku 2030.

Niech żyje Naród Polski! Wiwat 3 maja! Niech żyje Polska!

https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wypowiedzi-prezydenta-rp/wystapienia/wystapienie-na-uroczystosciach-w235-rocznice-uchwalenia-konstytucji-3-maja,119736

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *