Każdy katolik w Ameryce zetknął się z tym nazwiskiem. To postać legendarna i – jak mawia młodzież – ikoniczna. Ostatnia decyzja Stolicy Apostolskiej nie przeszła więc bez echa.
Dziennik „Chicago Sun-Times” odnotowuje: „Watykan ponownie zatwierdza beatyfikację arcybiskupa Fultona Sheena, urodzonego w Illinois. Sheen był niezwykle skutecznym ewangelizatorem w Kościele amerykańskim XX wieku, a w pewnym sensie był pionierem teleewangelizacji dzięki swojemu programowi telewizyjnemu z lat 50. Życie jest warte przeżycia.”
„New York Times” głosi w nagłówku: „Arcybiskup USA zostanie beatyfikowany, o krok od świętości. Decyzja dotycząca arcybiskupa Fultona J. Sheena, który prowadził popularny program radiowy i telewizyjny z połowy XX wieku i zmarł w 1979 roku, kończy sześcioletnie opóźnienie.”
Również „Los Angeles Times” odnosi się do sprawy: „Watykan ponownie zatwierdza beatyfikację arcybiskupa Fultona Sheena po tym, jak ceremonia w 2019 roku została w ostatniej chwili przerwana. Watykan daje zielone światło na beatyfikację arcybiskupa Fultona Sheena w Peorii po sześcioletnim śledztwie w sprawie jego postępowania w sprawach nadużyć duchowieństwa. Sheen, pionierski ewangelista telewizyjny XX wieku, miał odwołaną ceremonię w 2019 roku zaledwie kilka tygodni wcześniej z powodu obaw o jego kadencję jako biskupa Rochester. Został oczyszczony z zarzutów.”
Radio i telewizja
Arcybiskup Sheen był znany przede wszystkim z działalności radiowej. Rozpoczął ją w 1930 roku w radiu NBC od cotygodniowego niedzielnego programu zatytułowanego „The Catholic Hour”. W 1950 roku rozszerzył swoją aktywność na telewizję, prowadząc program „Life is Worth Living”, który co tydzień oglądało ponad 30 milionów widzów. Znany z charyzmatycznego sposobu mówienia, posługiwania się tablicą i charakterystycznej czerwonej peleryny biskupiej, przekazywał nauki katolickie świeckiej publiczności z intelektualnym rygorem i ciepłem.
Bez scenariusza ani promptera, przemawiał bezpośrednio do kamery, używając prostej tablicy, aby zilustrować idee moralne i filozoficzne, przybliżając złożone nauki katolickie szerokiemu gronu odbiorców, w tym osobom, które nie były katolikami. Ten innowacyjny format przyniósł mu w 1952 roku nagrodę Emmy w kategorii „Najwybitniejsza Osobowość Telewizyjna”, co było rzadkim wyróżnieniem dla osoby duchownej.
Jego umiejętność łączenia filozofii, wiary i bieżących wydarzeń zaowocowała kolejnymi nagrodami i powszechnym podziwem. Pisarski i naukowy dorobek arcybiskupa obejmuje 66 książek, z których wiele jest nadal wznawianych i ma trwały wpływ na ewangelizację katolicką w Ameryce. Szacunek, zdolność przekonywania, głęboki intelekt i przystępny styl – często wykorzystujący humor i codzienne analogie – pozwoliły mu wyjaśniać złożone idee teologiczne i filozoficzne w przystępny sposób, angażując zarówno katolików, protestantów, Żydów, jak i niewierzących.
Podkreślił również znaczenie rodziny, osobistego poświęcenia i dążenia do prawdy, twierdząc, że prawdziwa wolność polega na robieniu tego, co słuszne, a nie tylko na robieniu tego, czego się pragnie. Często wspomina się, że wprowadzenie do szerszej dyskusji katolicyzmu w czasach naporu ateizmu a nawet antykatolicyzmu musiało przynieść efekty. Według niektórych ekspertów, uznano to za przygotowanie gruntu pod prezydenturę Johna F. Kennedy’ego, pierwszego prezydenta katolika.
Kilkuletnia zwłoka
Droga do beatyfikacji napotykała na opóźnienia. Doniesienia o cudzie przypisywanym jego wstawiennictwu, w którym rodzice modlili się za martwo urodzone dziecko, które wyzdrowiało, zostały zatwierdzone przez Watykan w 2014 roku. Papież Franciszek zatwierdził to orzeczenie w 2019 roku. Watykan nagle przełożył beatyfikację na kilka tygodni przed planowaną ceremonią z powodu sporu o własność jego szczątków, a także z powodu kontroli nad tym, jak poradził sobie z co najmniej jednym księdzem dopuszczającym się nadużyć w swojej diecezji. Te obawy zostały później rozwiane. Diecezja Peoria stwierdziła, że „zostało ostatecznie udowodnione, że był doskonałym wzorem chrześcijańskiego postępowania i wzorem przywództwa w Kościele”.
Równocześnie sąd w Nowym Jorku zezwolił siostrzenicy arcybiskupa na pochówek w Peorii w stanie Illinois, gdzie przyjął święcenia kapłańskie, kończąc wieloletni proces sądowy i umożliwiając wznowienie procesu kanonizacyjnego. Wcześniej arcybiskup był pochowany w krypcie katedry św. Patryka w Nowym Jorku na Manhattanie.
Trzeba zaznaczyć, że Fulton Sheen był wybitnym głosem antykomunistycznym w okresie zimnej wojny, postrzegając komunizm jako zagrożenie moralne i duchowe, zakorzenione w zachodnim materializmie i odrzuceniu Boga. Twierdził, że komunizm nie jest importem z zagranicy, lecz produktem porzucenia przez Zachód wartości chrześcijańskich, nazywając go „skutkiem i osądem” cywilizacji, która odwróciła się od Boga. Mówił: „Komunizmu nie należy się bać tylko dlatego, że jest anty-Bogiem, ale dlatego, że jesteśmy bezbożni”. Dla niego lekarstwem był nie tylko opór polityczny, ale odrodzenie moralne i duchowe.
W 1953 roku w słynnym przemówieniu radiowym potępił Józefa Stalina i wygłosił dramatyczną interpretację sceny pogrzebu w „Juliuszu Cezarze” Szekspira, w której nazwiska prominentnych sowieckich przywódców zastąpiły Cezara i jego otoczenie. „Stalin musi kiedyś stanąć przed sądem” – oznajmił arcybiskup. Stalin zmarł w następnym miesiącu po udarze.
Jego ostrzeżenia przed moralnymi i duchowymi zagrożeniami wynikającymi z ekstremizmu ideologicznego znalazły oddźwięk w czasach zimnej wojny i pozostają aktualne do dziś.
Syn Illinois
9 lutego 2026 roku Watykan dał zielone światło beatyfikacji. Ten kamień milowy stanowi ważny krok, gdyż Fulton Sheen ma zostać pierwszym biskupem urodzonym w Ameryce, który zostanie beatyfikowany. „To wielka chwila dla lokalnego Kościoła w Peorii, dla Kościoła tutaj w Stanach Zjednoczonych i dla Kościoła powszechnego” – powiedział biskup Louis Tylka z Peorii.
Zwolennicy arcybiskupa argumentują, że jego obecność w mediach, działalność misyjna i zaangażowanie społeczne pomogły zmienić sposób, w jaki nauczanie religijne dociera do współczesnych odbiorców, a dziedzictwo to pozostaje kluczowe w trakcie przygotowań Kościoła do kolejnego etapu uznawania jego zasług.
Spuścizna Fultona Sheena jest również zakorzeniona w jego głębokim życiu duchowym, naznaczonym ponad 60 latami codziennej adoracji Najświętszego Sakramentu oraz jego niestrudzonej pracy na rzecz misji – zebraniu 200 milionów dolarów (równowartość prawie 2,1 miliarda dolarów dzisiaj) i przekazaniu dochodów z mediów na szerzenie wiary. Jego przesłanie – skoncentrowane na godności osoby ludzkiej, sile miłości i znaczeniu wiary w zmieniającym się świecie – głęboko rezonuje. Amerykanie czczą go nie tylko jako postać historyczną, ale jako żywego przewodnika duchowego, którego dziedzictwo nadal kształtuje wiarę w Ameryce.
Arcybiskup Sheen jest pamiętany jako jeden z najbardziej wpływowych i nowatorskich ewangelistów w historii Ameryki. Nazywany niegdyś „mikrofonem Boga”, głosił prawdę Bożą w sposób bezkonfliktowy, a jednocześnie skuteczny. Urodził się jako Peter John Sheen 8 maja 1895 roku w El Paso w stanie Illinois, 2-3 godziny jazdy samochodem od Chicago. Był najstarszym z czterech synów w pobożnej katolickiej rodzinie pochodzenia irlandzkiego. Chicago dało już światu papieża Leona XIV, Illinois daje właśnie Ameryce wyjątkowego świętego.