Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego

Prezydent RP Karol Nawrocki postanowieniem z dnia 25 maja 2026 roku powołał Zbigniewa Kapińskiego na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego.

Nominacja sędziego Zbigniewa Kapińskiego wywołała wśród wielu osób gorącą dyskusję. Głównym powodem był fakt, że w 2000 roku orzekając w procesie lustracyjnym Lecha Wałęsy sędzia Kapiński wydał kontrowersyjny wyrok stwierdzający, że Lech Wałęsa nie był kłamcą lustracyjnym.

Warto zatem przypomnieć, że to nie on osobiście jednoosobowo wydał wspomniany wyrok, a zasiadał w 3-osobowym składzie sędziowskim, którego nie był przewodniczącym. Jak powiedział w wywiadzie dla telewizji wPolsce24 dwadzieścia sześć lat temu nie miał wystarczających dowodów, bez których nie mógł jednoznacznie stwierdzić na temat agenturalności Lecha Wałęsy. Trzeba pamiętać, że sędziów wiąże formalno-prawna ocena dowodów, których wtedy nie było.

Niezrozumiały wydaje się atak Sławomira Cenckiewicza i TV Republika na Prezydenta Karola Nawrockiego. Po co nam to? Komu i czemu to służy? Prezydent wybrał spośród pięciu kandydatów, bo taka jest jego prerogatywa. Stwierdzenie, że ta nominacja przywraca postkomunistyczny układ w sądownictwie jest skandaliczne i niedopuszczalne. Miejmy na uwadze, że to właśnie Prezydent był dotychczas w stanie jednoczyć zwaśnione środowiska prawicowe i miejmy nadzieję, że tak zostanie. Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję i należy to uszanować.

W lutym bieżącego roku w wywiadzie dla dziennika Gazeta Prawna sędzia Kapiński stwierdził: „Nie mogę patrzeć na to, jak psuje się państwo polskie. Sąd Najwyższy powinien podjąć uchwałę w przedmiocie dotychczasowych nominacji sędziowskich począwszy od 1990 roku, gdybym został I prezesem SN dążyłbym właśnie do tego.”

Istotne jest również to, że sędzia Kapiński wydał dwa bardzo ważne orzeczenia:

1.  Uznał, że Barski jest legalnym prokuratorem krajowym.

2.  Uznał wyższość polskiej konstytucji nad prawem unijnym.

Można powiedzieć, że stał się symbolem niezawisłości w bardzo trudnym czasie.

Rzecznik Prezydenta Rafał Leśkiewicz w trakcie konferencji prasowej odniósł się do zarzutów dotyczących orzeczenia Sądu Apelacyjnego z sierpnia 2000 roku o stwierdzeniu zgodności z prawdą oświadczenia lustracyjnego Lecha Wałęsy. Zwrócił uwagę, że to sprawa sprzed dwudziestu sześciu lat.

– W 2026 roku nie ma żadnych wątpliwości, co do tego, że Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem komunistycznej bezpieki o pseudonimie „Bolek” – są na to liczne dowody i dziś tymi dowodami dysponujemy.

Przypomniał, że w 2016 roku prokuratorzy Instytutu Pamięci Narodowej przejęli oryginały akt potwierdzających współpracę Lecha Wałęsy z komunistycznymi organami bezpieczeństwa państwa. Rzecznik Prezydenta wyjaśnił, że w 2000 roku nie były znane wszystkie dokumenty wytworzone przez władze komunistyczne. IPN rozpoczął swoją działalność w czerwcu 2000 roku, zaś dopiero późną jesienią zaczęły spływać do tego organu materiały archiwalne, a proces gromadzenia tych dokumentów trwał kolejnych kilka lat.

Rafał Leśkiewicz podkreślił, że Kapiński przez te wszystkie lata, w ciągu których pełnił urząd sędziego, udowodnił, że jest godny objęcia funkcji Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego i że prawo znaczy dla niego więcej niż polityczna poprawność.

Sędziego Kapińskiego broni również była pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska. Zauważyła, że dopiero 8 lat później (po 2000 roku) ukazała się wydana przez IPN publikacja naukowa przedstawiająca nowe ustalenia dotyczące materiałów związanych ze sprawą Lecha Wałęsy, a jeszcze później, bo w lutym 2016 roku, ujawniono dokumenty znajdujące się w szafie Kiszczaka.

Nie deprecjonujmy decyzji Prezydenta RP Karola Nawrockiego.

Informacja ze strony Prezydenta RP

https://www.prezydent.pl/aktualnosci/nominacje/zbigniew-kapinski-pierwszym-prezesem-sadu-najwyzszego,121008

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *