Tradycja i wymiar eschatologiczny

Przedświąteczna rozmowa redakcji PJC z premierem Mateuszem Morawieckim

Redakcja: Panie Premierze, zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, ściśle związane z naszą wiarą. Do czego człowiekowi potrzebna jest wiara?

Mateusz Morawiecki: Do poszukiwania sensu życia.

A przeżywanie Świąt Bożego Narodzenia pozwala nam odnaleźć sens życia? Gwarantuje pewność tego odnalezienia?

Nie mamy takiej pewności, ale Święta dają nam pewną perspektywę opartą o największą, najpiękniejszą kulturę cywilizacji, cywilizację chrześcijańską. I pomagają nam rozpoznawać ścieżki sensu życia. I po to też Boże Narodzenie, oprócz wspaniałego wymiaru liturgicznego, jeszcze piękniejszego eschatologicznego, też po to Boże Narodzenie jest, żeby się zastanawiać nad tym wymiarem transcendentnym.

W Polsce mamy silną tradycję wyjątkowo uroczystego świętowania Bożego Narodzenia. Czy ta tradycja pomoże nam i dzisiejszej młodzieży zachować żywą wiarę?

Tradycja jest oczywiście bardzo piękną i ważną rzeczą i bardzo się cieszę, że są ludzie zupełnie niewierzący, którzy pięknie kultywują tę tradycję. Ale tradycja z wiarą, jakkolwiek ma pewien związek, to jest to związek odległy. Wiara to wiara, a tradycja to tradycja. Wiara może być bez tradycji, tradycja może być bez wiary.

Czy w jakiś specyficzny sposób Święta Bożego Narodzenia wiążą się z naszą tradycją narodową? Czy te święta mają jakieś szczególne znaczenie dla Polaków?

Tak, wydaje mi się, że mają szczególne znaczenie dla Polaków i może mi tu brakuje wiedzy, ale ja kojarzę to głównie z okresu naszej niewoli z XIX wieku. Są chyba nawet takie obrazy Sybiraków, którzy obchodzili Święta Bożego Narodzenia tam w niewoli, na dalekiej północy. Przyznam się, że nie mam wiedzy z dziejów kultury i obyczajów polskich na przykład z XVII czy XVIII wieku. Ale w XIX wieku i oczywiście później Boże Narodzenie miało szczególne znaczenie, umacniało naszą wiarę i tożsamość narodową.

Jeszcze na koniec powiem pani, że nie lubię kolędy „Cicha noc”, bo moja matka opowiadała, że Niemcy po mordowaniu Polaków, po bestialstwie obozów koncentracyjnych, myli sobie ręce, zasiadali do świątecznego stołu i śpiewali właśnie „Stille Nacht, Heilige Nacht”. Więc mi się to jakoś tak niedobrze, nawet tragicznie kojarzy, ale rozumiem, jak ktoś lubi, to niech sobie śpiewa.

To czego by Pan, Panie Premierze, życzył naszym czytelnikom w związku ze zbliżającymi się świętami?

Życzyłbym tego, żeby za rok przed kolejnymi świętami obudzili się, czy żyli w świecie lepszym niż teraz. A nie jest to takie oczywiste, bo zawirowania, które się rozkręcają wokół nas wskazują na to, że może być gorzej.

A my Panu Premierowi życzymy, żeby z Bożą pomocą i ludzkim wsparciem udało się ten cel osiągnąć i żeby nasza Ojczyzna była pełna wiary, pełna nadziei i pełna miłości.

Amen.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *