W dniu 24 października br. odbyło się Ostatnie Pożegnanie śp. Pani Teresy Gaj z domu Partyka ps. Kotwica, SanitariuszkiArmii Krajowej, Żołnierza Niezłomnego, wybitnego lekarza – która odeszła na wieczną wartę do domu Ojca w dniu 12 października 2025 roku.
Pogrzeb rozpoczęła uroczysta msza święta o godz. 11:30 w kościele pw. św. Wawrzyńca przy ul. Bujwida we Wrocławiu, a następnie kondukt pogrzebowy przeszedł na miejsce ostatniego spoczynku na pobliski cmentarz. Ostatnie Pożegnanie odbyło się zgodnie z ceremoniałem wojskowym, który zapewniła 16. Dolnośląska Brygada Obrony Terytorialnej we Wrocławiu, dzięki dowódcy Brygady płk. Edwardowi Chyle. Należy również podkreślić zaangażowanie Pani Marty Morawieckiej (przez wiele lat była bliską opiekunką Pani Teresy i Jej niepełnosprawnego syna) w organizację tego Pożegnania. Pod koniec mszy świętej ona osobiście, bratanek męża pani Teresy z Jeleniej Góry oraz dwie osoby ze środowiska lekarskiego Zmarłej, wygłosili laudację i kilka słów pożegnania.

Śp. Pani Teresa Partyka – Gaj urodziła się 28 czerwca w 1926 roku w Czortkowie (woj. tarnopolskie) na Kresach II Rzeczpospolitej, w rodzinie o silnych tradycjach patriotycznych i niepodległościowych. W związku z dużą aktywnością Jej rodziców w Armii Krajowej, również śp. Teresa już w wieku 16 lat podjęła działalność konspiracyjną i złożyła w marcu 1943 roku przysięgę na wierność AK przyjmując pseudonim Kotwica. Po wstępnym przeszkoleniu w zakresie obsługi broni i pomocy medycznej pełniła funkcję sanitariuszki w kilku oddziałach AK na terenie Lubelszczyzny, m.in. przez krótki czas w oddziale mjr. Hieronima Dekutowskiego ps. Zapora. Ich znajomość przerodziła się w żarliwe uczucie. Po raz ostatni widzieli się krótko przed aresztowaniem „Zapory” we wrześniu 1947 roku. Po zakończeniu wojny śp. Teresa już jako żołnierz Wyklęty – Niezłomny była narażona na prześladowania. W 1947 roku wyjechała do Wrocławia, gdzie podjęła studia na Akademii Medycznej. Pomimo wielu dramatycznych epizodów w Jej życiu, w latach 70. i 80. XX wieku w PRL zdecydowanie popierała opozycję demokratyczną, potem ruch związkowy „Solidarność”, a następnie podczas stanu wojennego wspomagała aktywnie działalność podziemnej „Solidarności Walczącej” (m.in. przyjaźniła się z Jadwigą Morawiecką).
Pani Teresa Partyka – Gaj bardzo dobrze zasłużyła się Ojczyźnie, zarówno w życiu prywatnym jako wzorowa żona i matka, ale i w życiu zawodowym jako wybitny lekarz, specjalista w dziedzinie neurologii, Warto podkreślić, że studia medyczne ukończyła we Wrocławiu, gdzie przez wiele lat pracowała w Klinice Neurologii Szpitala im. Marciniaka, zyskując uznanie i wdzięczność licznych pacjentów.
Przede wszystkim zasłużyła się Ojczyźnie, ponieważ była odważnym, szlachetnym, bardzo skromnym (nigdy nie zabiegała o awanse i odznaczenia) i prawym człowiekiem, dlatego pod względem patriotycznym i moralnym bezgranicznie zasługuje na podziękowanie, szacunek, wdzięczność i pamięć oraz stanowi godny wzór do naśladowania dla następnych pokoleń, szczególnie dla dzisiejszej młodzieży. W ostatniej dekadzie życia jako bohater i świadek historii dzieliła się własnymi wojennymi i powojennymi doświadczeniami podczas licznych wywiadów i spotkań. Niepodległa i suwerenna Polska była i pozostała przedmiotem Jej troski do końca życia. Dlatego, za całokształt i wierność AK-owskiej Przysiędze przez całe życie „Kapituła Medalu przy Okręgu ŚZŻAK” przyznała Jej Medal „Wierni AK-owskiej Przysiędze”, którym miałem zaszczyt i honor odznaczyć Ją osobiście w dniu 14 lutego 2023 roku. Jakże na czasie były w tym dniu Pożegnania słowa wrocławskiej poetki Eleonory Kiestrzyn, która napisała „Bohaterowie odchodzą od nas jesienią, jak te liście spadające na wietrze z drzew na ziemię”, a od siebie dodałem – odchodzą też i na wiosnę, tak szybko jak ten topniejący śnieg, kiedy organizm człowieka jest po zimie osłabiony, ale silny duch i zachowanie wierności ideałom „AK-owskiej Przysięgi” pozostają u Nich do ostatnich dni życia.

W imieniu własnym, kombatantów, żołnierzy AK i Okręgu Dolnośląskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej mowę pożegnalną na Cmentarzu wygłosił prezes Okręgu Dolnośląskiego ŚZŻAK prof. dr hab. Stanisław Ułaszewski, który na koniec przekazał Rodzinie, Przyjaciołom i Znajomym wyrazy współczucia i żalu oraz zapewnił, że śp. Teresa będzie żyła w naszej pamięci i modlitwie, ponieważ Bohaterowie nie umierają, ale żyją wiecznie, jeśli o Nich pamiętamy. Jak pięknie napisał poeta Jan Kochanowski w pieśni XII, z ksiąg wtórnych:

Jeśli komu droga otwarta do nieba, Tym co służą ojczyźnie. Wątpić nie potrzeba. My też nie wątpimy. że nasza Kombatantka ma drogę otwartą do nieba, ponieważ w tych trudnych czasach bardzo dobrze przysłużyła się naszej Ojczyźnie – Polsce.