Spacer z mamą

Barbara Lipińska-Postawa

To był cudowny letni ranek.
Skądś zaczął dmuchać rześki wiatr.
Idziemy obie potargane.
Pamiętasz, mamo? Było tak.
Każda ma humor znakomity.
Pleciemy sobie trzy po trzy,
nucimy znany szlagier z płyty
i tak bez końca byśmy szły.
Wciąż widzę Ciebie w różnych miejscach.
Wśród chmur Cię szukam i wśród gwiazd.
Bywasz wzruszeniem, drgnieniem serca,
blaskiem, choć płomyk przecież zgasł.

Strofy z tomiku „Wiersze do fotografii” Barbary Lipińskiej-Postawy, Pelplin 2025. Wybitny polski poeta i krytyk literacki, Wojciech Wencel, tak o tych wierszach pisze: „Chwile szczęścia naszych bliskich zmarłych oglądane z perspektywy ich życiowych losów w cieniu trudnej ojczystej historii. Po lekturze zostaje wzruszenie. I zmysłowy obraz świata, którego już nie ma. A może jest. Piękno, dobro i prawda wciąż są przecież dostępne dla ludzi, a Mnemosyne, bogini pamięci, to matka wszystkich Muz.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *