Sześćdziesięciolecie kapłaństwa Księdza Prałata Wojciecha Tokarza
We wrocławskiej siedzibie Związku Sybiraków III RP odbyło się spotkanie poświęcone sześćdziesiątej rocznicy kapłaństwa księdza Wojciecha Tokarza – kapelana tej ogólnopolskiej organizacji.
W osobie księdza Wojciecha połączyła się chrześcijańska wrażliwość na drugiego człowieka oraz chęć upamiętniania trudnych i chlubnych faktów z polskiej historii, w tym „syberyjskiej tułaczki polskiej ludności”. Zawsze można liczyć na jego duchowe wsparcie, życzliwość oraz zaangażowanie w cenne inicjatywy podejmowane przez członków Stowarzyszenia. Na uwagę zasługuje fakt, że do niedawna pełnił funkcję najstarszego proboszcza w Archidiecezji Wrocławskiej, w parafii Świętego Bonifacego.
O ogromnej sympatii i wdzięczności wobec księdza świadczą uroczyste obchody rocznicy jego kapłaństwa, zorganizowane przez Stowarzyszenie Zesłańców Sybiru. Wśród znakomitych gości znaleźli się wrocławscy intelektualiści, w tym przewodniczący Klubu Spotkanie i Dialog, Lech Stefan oraz wieloletni dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego, profesor Wojciech Witkiewicz. Nie można też pominąć dyrektora Ossolineum, profesora Adolfa Juzwenki.
Podniosłego nastroju dodał hymn Sybiraków, odśpiewany pod batutą pani Soni Krok, a następnie przemówienie prezesa Związku, Stanisława Błońskiego. Prezes w krótkiej wypowiedzi podkreślił, że celem organizacji jest krzewienie pamięci o przodkach i ich dokonaniach. Zaznaczył również pozytywny wpływ władz miasta na działalność Związku, co jest budującym aspektem w dzisiejszych czasach. Wzruszającym momentem było odwołanie się do roli i patriotyzmu zesłanych matek, które z poświęceniem ratowały swoich bliskich. Jak stwierdził prezes: „Gdyby matki nas nie uchroniły, nas by nie było”. Wspomnienie matek stało się inspiracją do uhonorowania jubilata, który aktywnie uczestniczył w uroczystości poświęcenia pomnika upamiętniającego Zesłańców Sybiru.
Profesor Witkiewicz w swoim wystąpieniu przypomniał, że ksiądz Wojciech pełnił w przeszłości trudną i odpowiedzialną funkcję kapelana we wrocławskim Zakładzie Karnym przy ul. Kleczkowskiej oraz w Szpitalu Psychiatrycznym. Podziękował mu za tę posługę. Słowa uznania wyraził również prezes Oddziału Związku Sybiraków we Wrocławiu, Ryszard Janosz, który podkreślił misję jubilata i wspomniał o wspólnej inicjatywie tworzenia pomnika.
Uroczystość jubileuszowa nie ograniczała się wyłącznie do części oficjalnej. Po jej zakończeniu obchody przyjęły formę ciepłego, rodzinnego spotkania. Występ pani Soni Krok z zespołem umilał atmosferę. W kuluarach można było usłyszeć zabawne anegdoty z wczesnego etapu życia księdza, a także dyskusje o życiowych wyborach, powołaniu, upływie czasu i przemijaniu.
Uczestnicy degustowali wyśmienite wino gruszkowe i różnorodne ciasta. Słodkiemu smakowi towarzyszyła jednak gorzka refleksja, że pamięć o zesłańcach Sybiru może kiedyś wygasnąć. Oby tak się nie stało.
Fakt, że istnieje wola spotkań i kontynuowania relacji, jest pozytywnym zjawiskiem w dzisiejszej dobie atomizacji i izolacji. Pamięć o duchownym stanowi również inspirujący przykład dla współczesnego pokolenia, które zmaga się z negatywnymi tendencjami, takimi jak apostazja, zeświecczenie i permisywizm moralny. Natomiast tego typu spotkania pomagają krzewić postawy patriotyczne i podtrzymywać wartości duchowe.