Młodzi

Drogi Mateuszu, dziękuję za tak miłe przyjęcie w Poznaniu. Serdeczności i najlepsze życzenia dla Twojej Mamy. Przynajmniej dwa a może trzy tematy z naszego spotkania wynikają. Może najmniejszy na początek czyli ocena politycznej sytuacji przed wyborami prezydenta.

Zdecydowałem się na Nawrockiego, a nie Trzaskowskiego. Jest po temu kilka powodów, ale jeden jest absolutnie przesądzający. Pan Rafał nie daje mi szans na popieranie jego kandydatury, pozostawia niejako bez wyboru, bo wybór jest pomiędzy cywilizacją śmierci, a cywilizacją życia. Oświadczając w Sandomierzu, że w pierwszych godzinach swojej prezydentury zlikwiduje prawne ograniczenia w stosowaniu aborcji, postawił się w roli portiera u wrót piekieł.

LASCIATE OGNI SPERANZA VOI CH’ENTRATE!

Powtórzmy po polsku to zdanie Dantego z napisu nad bramą piekieł:

Porzućcie wszelką nadzieję wy, którzy tu wchodzicie!

To zdanie powinno witać każdego przekraczającego granice naszego kraju po wyborze pana Rafała Trzaskowskiego na urząd Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej.

To proste – podział przeprowadzony przez kandydata na wysoki urząd prezydenta państwa buduje dwa rozłączne narody. W państwie Trzaskowskiego osiągnięcie poziomu wyobrażonej przez niego „europejskości” wymaga składania ofiar z ludzi na „ołtarzu postępu”. Jeśli Polska odrzuci ten kult śmierci, to być może będzie wyspą, ale wyspą cywilizacji życia na europejskim oceanie cywilizacji śmierci. Mordowanie dzieci poczętych, a jeszcze nienarodzonych – już jest w myśl instrukcji rządowych możliwe, pod pozorami lekarskich zaleceń, nawet tuż przed porodem.

To są zbrodnie wołające o pomstę do nieba. Jak to nazwała Matka Teresa z Kalkuty, mamy do czynienia z potwornym w światowej skali HOLOKAUSTEM. Chcę, abyśmy Polskę uratowali przed tym zniszczeniem, przed samobójstwem.

Wszystkie inne zagadnienia bytu państwowego i narodowego są i będą ważne o tyle tylko, o ile zdołamy cofnąć się sprzed krawędzi przepaści: nie dla aborcji, nie dla eutanazji, nie dla nienawiści wobec ludzkiego życia, nie dla walki z religią.

Z jakiej czarnej czeluści wydobywa się ta żądza mordu, z jakiego demonicznego natchnienia pochodzą te wszystkie dążenia do zniszczenia narodu, który przenosi w swojej pamięci umiłowanie życia w wolności i dążenia ku Miłości Miłosiernej?!

Należę do pokolenia, które rok po roku odchodzi z tego świata, ale wiedzmy, że jeśli przyszło na świat – to nie miało przetrwać, nie miało prawa począć się, narodzić i przeżyć. Nasze Matki pokonały wrogie zastępy okupantów, bo założyły rodziny, poczęły i urodziły nas, wychowały wbrew piekielnym mocom totalitarnych Imperiów Zła.

Dzisiaj dla zwycięstwa życia nad śmiercią trzeba tylko decyzji przy urnie wyborczej. I to będzie hołd złożony milionom naszych bohaterskich polskich kobiet – Matek Ojczyzny.

w Dniu Matki 2025 roku, (fragment listu do młodego przyjaciela)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *