Pokój poprzez siłę,

czyli rozmowy o czymś więcej niż wojnie

Stany Zjednoczone zaproponowały Ukrainie i Rosji zawieszenie ataków na elektrownie i inną krytyczną infrastrukturę jako pierwszy krok w kierunku porozumienia pokojowego. Prezydent Donald Trump i prezydent Rosji Władimir Putin rozmawiali przez kilka godzin przez telefon, po czym odbyła się rozmowa między Trumpem a prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

Od powrotu do urzędu w styczniu Trump priorytetowo traktuje zakończenie wojny rosyjsko-ukraińskiej, która w zeszłym miesiącu przekroczyła trzy lata. Jego administracja aktywnie angażuje się w wysiłki dyplomatyczne mające na celu mediację między tymi dwoma narodami.

Dwa telefony

Biały Dom poinformował, że Putin i Trump uzgodnili 30-dniowe zawieszenie broni dotyczące infrastruktury energetycznej na Ukrainie i że rozmowy mające na celu przejście do szerszego planu pokojowego rozpoczną się natychmiast. „Dzisiaj prezydent Trump i prezydent Putin rozmawiali o potrzebie pokoju i zawieszenia broni w wojnie na Ukrainie. Obaj przywódcy zgodzili się, że konflikt ten musi zakończyć się trwałym pokojem – napisał Biały Dom w oświadczeniu. – Podkreślili również potrzebę poprawy stosunków dwustronnych między Stanami Zjednoczonymi a Rosją. Krew i pieniądze, które Ukraina i Rosja wydają na tę wojnę lepiej byłoby przeznaczyć na potrzeby ich obywateli.”

Putin przedstawił również kilka stanowczych warunków rozmów pokojowych, takich jak „całkowite zaprzestanie zagranicznej pomocy wojskowej i dostarczania informacji wywiadowczych Kijowowi”. Z przecieków wynika, że w rozmowie nie wspomniano o jakichkolwiek żądaniach, aby Ukraina oddała jakieś terytorium Rosji.

Trump z kolei ocenił, że rozmowy o zawieszeniu broni w celu zakończenia wojny między Kijowem a Moskwą są „na dobrej drodze” po „bardzo dobrej rozmowie” z prezydentem Ukrainy.

Stało się to dzień po rozmowie Trumpa z prezydentem Rosji. Pojawił się jednak nowy wątek: przejęcie przez Amerykanów ukraińskich elektrowni. Zełenski oznajmił, że rozmowy z Trumpem na temat „własności” ukraińskich elektrowni jądrowych skupiały się wyłącznie na elektrowni w Zaporożu, która obecnie znajduje się pod okupacją rosyjską. Zełenski powiedział także, że „własność” nie była omawiana konkretnie, ale rola USA w kontrolowaniu elektrowni to „kwestia tego, czy jesteśmy w stanie ją odzyskać i przywrócić do działalności”.

Według oświadczenia sekretarza stanu Marco Rubio i doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Mike’a Waltza, to Trump zaproponował przejęcie ukraińskich elektrowni, w tym jądrowych.

Prezydent Ukrainy powiedział, że bada sytuację, czy „może dojść do porozumienia i czy ​​USA mogą odzyskać elektrownię”. Zełenski miał oświadczyć: „Powiedziałem Trumpowi – Tak, jeśli można ją zmodernizować, zainwestować pieniądze itp., jesteśmy gotowi o tym z tobą porozmawiać. – Ale rozmawialiśmy wyłącznie o jednej stacji, która jest tymczasowo okupowana przez Rosję”.

Trump dał do zrozumienia, że Stany Zjednoczone „mogłyby być bardzo pomocne w prowadzeniu tych elektrowni dzięki swojemu doświadczeniu w dziedzinie elektryczności i usług komunalnych. Amerykańska własność tych elektrowni byłaby najlepszą ochroną dla tej infrastruktury i wsparciem dla ukraińskiej infrastruktury energetycznej”.

„New York Times” poinformował niedawno, że prezydent USA uważa kontrolę nad ukraińską elektrownią jądrową w Zaporożu za ważną dla ewentualnej rozbudowy kluczowego ukraińskiego przemysłu wydobywczego. Ma to być część umowy gospodarczej, którą USA forsują w Kijowie. Problem w tym, że elektrownia jest zajęta przez siły rosyjskie i znajduje się na pierwszej linii walk w południowo-wschodnim regionie Ukrainy.

Diabeł tkwi w szczegółach

Jeden z najważniejszych doradców i wysłannik prezydenta Trumpa na Bliski Wschód, Steve Witkoff, twierdzi, że do osiągnięcia pełnego zawieszenia broni między Rosją a Ukrainą pozostała „stosunkowo krótka droga”. „Myślę, że diabeł tkwi w szczegółach, mamy zespół jadący do Arabii Saudyjskiej, kierowany przez naszego doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego Mike’a Waltza i naszego sekretarza stanu Marco Rubio, i myślę, że musimy uzgodnić szczegóły” – mówi Witkoff. „Chodzi o to, że do niedawna nie mieliśmy konsensusu w tych dwóch aspektach, w zawieszeniu broni w kwestiach energetycznych i infrastrukturalnych oraz moratorium na ostrzał Morza Czarnego – oznajmił. – I dziś dotarliśmy do tego miejsca i myślę, że to stosunkowo krótka droga do pełnego zawieszenia broni”.

Według byłej zastępczyni doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego USA, K.T. McFarland, rozmowa między Trumpem a Putinem dotyczyła znacznie szerszych kwestii niż tylko wojny ukraińsko-rosyjskiej. Uważa ona, że ich nadrzędnym celem są niewątpliwie długoterminowe relacje. „Patrzą w przyszłość, zastanawiając się, jaki rodzaj relacji mogliby mieć na horyzoncie – mówi. – Z perspektywy prezydenta Trumpa bardzo chciałby on wbić klin między prezydentami Chin i Rosji. Prawdopodobnie chciałby również wbić klin między Rosję a Iran. A Rosja jest jednym z głównych zwolenników Iranu w trwającej wojnie na Bliskim Wschodzie”.

McFarland sądzi, że Putin będzie chciał zacząć wszystko od nowa. „Przez trzy i pół roku był na uboczu. Był globalnym wyrzutkiem. Jego jedynymi przyjaciółmi na arenie międzynarodowej są prezydent Korei Północnej oraz irańscy ajatollahowie. I tak naprawdę jeszcze Xi Jinping. To wszystko. Prezydent Putin rzeczywiście chce wrócić do klubu światowych przywódców” – twierdzi.

McFarland mówi, że właśnie w tym obszarze rozwija się strategia dyplomatyczna Trumpa. „Tylko prezydent Trump może mu to dać. Myślę więc, że będą rozmawiać o Ukrainie. Mam nadzieję, że zgodzili się jeśli nie na ostateczne porozumienie, to przynajmniej na kolejne spotkanie w tej sprawie. Ale myślę, że ich prawdziwym celem dla obu stron było spojrzenie poza wojnę na Ukrainie”.

Jej zdaniem, wszyscy zaangażowani szukają „zwycięstwa”, więc szczegóły jakiegokolwiek zawieszenia broni lub porozumienia kończącego wojnę mogą być jeszcze odległe.

Tego potrzebuje Ameryka

Senator Ted Cruz, republikanin z Teksasu, jest dobrej myśli. „Jestem przekonany, że prezydent Trump rozwiąże tę wojnę – mówi. – Wojna na Ukrainie musi się zakończyć. Prezydent miał całkowitą rację w tym, co powiedział. Ta wojna na Ukrainie nigdy by się nie wydarzyła, gdyby Donald Trump był w Białym Domu. Ta wojna została wywołana przez słabość Joe Bidena, jego słabość jako głównodowodzącego, która zachęciła naszych wrogów.” Dodał: „Nadszedł czas, aby ta wojna się skończyła i myślę, że ważne jest, aby zakończyła się w sposób, który będzie jasną i jednoznaczną stratą dla Rosji. Putin nie jest naszym przyjacielem. Rosja straciła tysiące żołnierzy w tej wojnie. Wydali miliardy dolarów. Ich celem było podbicie Ukrainy, ale nie udało im się tego osiągnąć.”

Senatora cieszy fakt, że rozmowy administracji Trumpa o zakończeniu wojny obejmują kwestie, które mogłyby przynieść korzyści Stanom Zjednoczonym. Chodzi o umowę z Ukrainą, która dałaby USA dostęp do ogromnych zasobów naturalnych Ukrainy.

„Nie chcemy, aby Rosja sprzedawała swoją ropę i gaz Europie – mówi. – Chcemy, aby Europa kupowała amerykańską ropę i gaz”.

Cruz uważa ponadto, że polityka zagraniczna Trumpa polegająca na „pokoju poprzez siłę” ostatecznie doprowadzi Rosję do zrozumienia, iż ​​nie ma innej alternatywy, jak tylko zakończyć konflikt. Zażartował, że nie ma „szkoły spraw zagranicznych Neville’a Chamberlaina”, odnosząc się do brytyjskiego premiera, który zasłynął z ustępstw wobec nazistowskich Niemiec w latach 30. XX wieku.

„Wierzę w pokój poprzez siłę – mówi. – Myślę, że najlepszym sposobem na odstraszenie tyrana jest bycie wystarczająco silnym, aby nie chciał z tobą zadzierać. Jest powód, dla którego nie wybuchły żadne nowe wojny w pierwszej kadencji Trumpa jako prezydenta. Jest powód, dla którego Putin nie najechał żadnego kraju, gdy Trump był prezydentem. A to dlatego, że Putin boi się Donalda Trumpa.” Dodaje: „Joe Biden – nikt się go nie bał. Nawet jego własny owczarek niemiecki nie bał się Joe Bidena. To było złe dla Ameryki. To było złe dla świata. Słabość i ustępstwa nie działają. I dlatego cieszę się, że znów mamy silnego prezydenta. Tego potrzebuje Ameryka”.

Harrison Fields, zastępca sekretarza prasowego i specjalny asystent prezydenta, oświadczył, że rozmowy prezydentów USA i Ukrainy pokazują „amerykańskie przywództwo w najlepszym wydaniu”. Fields utrzymuje, że administracja Trumpa zrobiła więcej w osiem tygodni, niż były prezydent Biden był w stanie osiągnąć w ciągu trzech lat wojny na Ukrainie. „Tutaj, w Białym Domu, prezydent Trump ma jeden cel, a mianowicie zakończenie wojny, zakończenie rzezi i właśnie to robi” – powiedział. Dodał, że sukces nadchodzi, ponieważ przeciwnicy Stanów Zjednoczonych boją się i szanują Trumpa, a „śmiali się” z Bidena. „Dlatego zasiadają do stołu zaledwie w ciągu ośmiu tygodni, aby spróbować wypracować porozumienie w celu zaprowadzenia pokoju – oznajmił. – Widzimy to nie tylko w Europie Wschodniej, ale także na Bliskim Wschodzie. Prezydent Trump jest prezydentem pokoju. Chce, aby rzeź się zakończyła”.

Z kolei rzecznik Departamentu Stanu powiedziała, że Ukraina i Rosja są bardzo blisko porozumienia. „Jesteśmy zaledwie o krok od całkowitego zawieszenia broni, a wtedy będziemy mogli zacząć rozmawiać nie tylko o pokoju na tydzień lub sześć miesięcy, ale o trwałym pokoju, na którym mieszkańcy Ukrainy i Rosji oraz cały świat mogą polegać, a to właśnie ułatwiła Ameryka i to właśnie kontynuujemy każdego dnia” – oświadczyła Tammy Bruce.

Podczas gdy poprzednie wysiłki pokojowe utknęły w martwym punkcie po feralnej wizycie prezydenta Ukrainy w Białym Domu, najnowsze rozmowy wskazują na umiarkowany optymizm. Choć Zełeński zdążył już powiedzieć, że Ukraina jest „otwarta na dyskusje” na temat przyszłych inwestycji i modernizacji swojej energetyki jądrowej, ale nie może zezwolić na zagraniczną własność – jednak wszystkie opcje są otwarte. Trump już otwarcie głosi, że opracowywana jest „umowa dotycząca podziału” ziemi na Ukrainie jako części ostatecznego porozumienia kończącego wojnę.

Najbliższe rozmowy mogą przynieść nie tylko całkowite zawieszenie broni, ale także zaskakujące decyzje o charakterze globalnym, z Chinami i Iranem włącznie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *