Spór o wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego – analiza

1. Trybunał jako konstytucyjny organ państwa

Trybunał Konstytucyjny (TK) jest konstytucyjnym organem władzy sądowniczej. Jego zadania określa Konstytucja i ustawy. TK orzeka w sprawach a) zgodności ustaw i umów międzynarodowych z Konstytucją, b) zgodności ustaw z ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi, których ratyfikacja wymagała uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie, c) zgodności przepisów prawa, wydawanych przez centralne organy państwowe, z Konstytucją, ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi i ustawami, d) zgodności z Konstytucją celów lub działalności partii politycznych, skarg konstytucyjnych, e) jak też w zakresie stwierdzenia przejściowej niemożności pełnienia urzędu przez Prezydenta w sytuacji, gdy nie może on sam powiadomić o tym Marszałka Sejmu f) i w zakresie sporów kompetencyjnych pomiędzy centralnymi konstytucyjnymi organami państwa.

Trybunał Konstytucyjny składa się z 15 sędziów, wybieranych indywidualnie przez Sejm na 9 lat spośród osób wyróżniających się wiedzą prawniczą. Ponowny wybór do składu Trybunału jest niedopuszczalny (art. 194 ust. 1 Konstytucji RP).

2. Wojna rządu 13 grudnia z Trybunałem

Obecny rząd uparcie utrzymuje, że od 2015 TK utracił swój charakter konstytucyjnego organu państwa, bowiem w jego skład wchodzi 3 sędziów wybranych w wadliwy sposób, na miejsca wcześniej zajęte. Z tego względu TK ma być „podporządkowany politycznym interesom”, co skutkuje, że jest „organem niezdolnym do wypełniania swojej konstytucyjnej roli jako strażnik nadrzędności Konstytucji, zasad demokratycznej praworządności i ochrony indywidualnych wolności i praw” (list Ministra Sprawiedliwości do Komisji Weneckiej, 2.12.2024).

W związku z tym rząd podejmował wobec TK szereg działań utrudniających jego normalne funkcjonowanie. Obok ograniczenia finansowania TK oraz wstrzymania publikowania orzeczeń TK prowadzono też politykę nieobsadzania opróżnianych stanowisk sędziów TK. Na początku marca 2026 w TK pozostawało nieobsadzonych 6 z 15 stanowisk.

Obecna większość parlamentarna dotąd już czterokrotnie decydowała o niezgłaszaniu swoich kandydatów na sukcesywnie opróżniane stanowiska sędziów TK, a następnie odrzucała w głosowaniach (21.02.2025, 9.05.2025, 12.09.2025, 23.01.2026) kandydatów zgłoszonych przez opozycję.

3. Wybór sędziów w 2026 – komedia błędów i omyłek

W dniu 9 marca 2026 Marszałek Sejmu niespodziewanie ogłosił nabór kandydatur na sędziów TK. Jeszcze większym zaskoczeniem było, że ostateczny termin określił na dzień 11 marca 2026 – oznaczało to, że podmioty uprawnione do zgłaszania kandydatur miały jedynie 2 dni na zgłoszenie kandydatów. Już 12 marca odbyło się posiedzenie sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, której zadaniem było zaopiniowanie wszystkich kandydatur. Przy organizacji posiedzenia Komisji doszło do kolejnego naruszenia reguł – ograniczono udział czynnika społecznego. Mianowicie najpierw poinformowano przedstawicieli organizacji społecznych o ich niedopuszczeniu do udziału w obradach komisji, co było zarówno złamaniem Regulaminu Sejmu, jak i dotychczasowej dobrej praktyki. Kolejnym zaskoczeniem był komunikat ogłoszony 41 minut przed rozpoczęciem posiedzenia Komisji, że jednak wyrażona została zgoda na udział przedstawicieli organizacji społecznych w posiedzeniu. Takie postępowanie fizycznie uniemożliwiło dotarcie przedstawicieli strony społecznej na posiedzenie. Ograniczyło to prawo do kontroli społecznej przebiegu wysłuchania kandydatów na sędziów TK i stanowiło jasną zapowiedź tego, że nie liczy się faktyczna i merytoryczna ocena kompetencji kandydatów, ale wyłącznie rekomendacja partyjna.

Ślubowanie nowych sędziów w Sejmie bez udziału Prezydenta

Ostatecznie spośród zgłoszonych ośmiu kandydatów komisja pozytywnie zaopiniowała siedmiu: Magdalenę Bentkowską, Marcina Dziurdę, Annę Korwin-Piotrowską, Krystiana Markiewicza, Michała Skwarzyńskiego, Dariusza Szostka i Macieja Taborowskiego.

Już następnego dnia, 13 marca 2026, Sejm przystąpił do głosowania nad kandydaturami na sędziów TK. Głosowanie poprzedziło sprawozdanie złożone przez przewodniczącego Komisji posła Pawła Śliza. Wprowadził on posłów w błąd, informując Sejm o uzyskaniu pozytywnej rekomendacji wyłącznie przez 6 kandydatów zgłoszonych przez większość rządzącą: Magdalenę Bentkowską, Marcina Dziurdę, Annę Korwin-Piotrowską, Krystiana Markiewicza, Dariusza Szostka i Macieja Taborowskiego. Sprawozdawca pominął za to apolitycznego kandydata obywatelskiego, adwokata doktora Michała Skwarzyńskiego, który również uzyskał pozytywną opinię Komisji.

Tego samego dnia na sędziów TK zostały przez Sejm wybrane osoby zgłoszone przez większość rządową: Magdalena Bentkowska, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz, Dariusz Szostek i Maciej Taborowski. Uderzające jest, że głosowano an bloc, bez indywidualnego głosowania i wskazania, na które miejsce, tzn. zwolnione przez jakiego ustępującego sędziego TK, zostają wybrani poszczególni kandydaci. W powszechnej opinii tak dokonany wybór sędziów TK w sposób rażący narusza porządek prawny RP.

Naruszono zasady procedury wyboru sędziów, które określa Regulamin Sejmu. Zgodnie z jego art. 30 ust. 3 pkt 1 wnioski zgłaszające konkretnego kandydata należy składać najpóźniej 30 dni przed upływem kadencji sędziego zwalniającego miejsce w Trybunale, zaś zgodnie z art. 30 ust. 4 Regulaminu Sejmu głosowanie nad wyborem sędziego TK nie może odbyć się wcześniej niż siódmego dnia od dnia doręczenia posłom druku zawierającego kandydatury, chyba że Sejm postanowi inaczej.

Taki zapis oznacza, że dla skrócenia terminów konieczne jest podjęcie przez Sejm odpowiedniej uchwały. W dniu 13 marca 2026 głosowanie nad wyborem sędziów TK odbyło się następnego dnia po doręczeniu posłom druków i bez uprzedniej decyzji Sejmu o skróceniu terminu, o którym mowa w art. 30 ust. 4 Regulaminu Sejmu.

Pojawia się też zagadnienie wpływu na wynik głosowania przedstawienia posłom niepełnej informacji o pracach Komisji i pominięcie istotnych elementów stanowiska Komisji, w szczególności pozytywnej opinii o kandydaturze dr Michała Skwarzyńskiego. Nie budzi wątpliwości, że wprowadzono przez to posłów w błąd. Podkreślić trzeba, że głosowanie w Sejmie odbywało się już następnego dnia po opiniowaniu przez Komisję, która zakończyła prace bardzo późno i posłowie nie mieli szans na zapoznanie się z pisemnym sprawozdaniem komisji przed głosowaniem.

Trzeba zaznaczyć, że kadencja sędziów TK ma charakter indywidualny, zatem ich wybór powinien także mieć charakter indywidualny. Samo zaniechanie przez Sejm obowiązku wyboru w terminach wskazanych w regulaminie, a wynikających z upływu kadencji poprzednio urzędujących sędziów TK, skutkuje tym, że wybór jest nieprawidłowy i dotknięty wadą. Konstytucja nieprzypadkowo określa kadencje sędziów TK jako indywidualne. Implikuje to obowiązek bieżącego uzupełniania składu TK – w miarę wygaszania kadencji poszczególnych sędziów TK. Przetrzymanie wakatów w Sejmie bez woli wyboru sędziów na wakujące stanowiska oznacza nie tylko złamanie Konstytucji i potencjalną odpowiedzialność prawną osób odpowiedzialnych, ale też implikuje, że w przypadku wyboru masowego – a taki charakter miał dokonany 13 marca 2026 łączny wybór na sześć opróżnionych stanowisk sędziów TK – powinien uwzględniać kandydatów opozycji. Konstytucyjna zasada, że wyboru dokonuje jednoizbowy organ, Sejm, oznacza, że TK powinien odzwierciedlać skład Sejmu – każda opcja obecna w Sejmie, a tym samym każdy obywatel, powinien mieć swojego przedstawiciela.

Ponadto Konstytucja wymaga, by sędziów TK wybrano spośród osób wyróżniających się wiedzą prawniczą. Tymczasem pomiędzy wybranymi osobami nie ma osób wyróżniających się pozycją naukową, nie ma tam ani jednego profesora prawa, ani nawet prawnika specjalizującego się w prawie konstytucyjnym. Nie ma też osób wyróżniających się dorobkiem zawodowym, nie ma tam bowiem ani jednego sędziego Sądu Najwyższego, czy sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego. Nie ma nawet żadnego sędziego sądu apelacyjnego. Za to sędziami TK zostały osoby ściśle współpracujące z władzą wykonawczą – aż trzech członków komisji kodyfikacyjnych, powoływanych przez władzę wykonawczą i przez nią suto opłacanych, w tym przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej ds. Ustroju Sądów i Prokuratury, która wsławiła się wytworzeniem projektów sprzecznych z Konstytucją i Europejską Konwencją Praw Człowieka, co podkreśliła nawet lewicowa Komisja Wenecka w opinii z 11-12.10.2024.

Wreszcie wskazano jako sędziów TK dwóch szefów stowarzyszeń sędziowskich od lat prowadzących działalność zbliżoną do działalności związku zawodowego albo partii politycznej, czego wprost zabrania sędziom Konstytucja. Co więcej, oboje oni byli sędziami sądu okręgowego, co – utrzymując retorykę krytyków przemian w Sądzie Najwyższym w latach 2018-2025 – można porównać do awansu z kaprala na generała.

Uwagę zwraca też brak transparentności procedury wyboru kandydatów, w szczególności brak wysłuchania kandydatów przed Sejmem, co powinno mieć miejsce zwłaszcza w sytuacji, gdy pozytywną opinię Komisji Sprawiedliwości uzyskało więcej kandydatów niż liczba wakatów. Trzeba wobec tego postawić pytanie, jaki wpływ na ważność wyboru mają opisane naruszenia zasad i procedury wyboru sędziów TK.

Pojawiają się opinie, że wszystkie te opisane wyżej błędy skutkują naruszeniem legalności całej procedury i nieważnością wyboru. Inni z kolei wywodzą, że choć praktyka większości rządowej nie zasługuje na pochwałę z punktu widzenia dobrej praktyki parlamentarnej, trudno byłoby twierdzić, że unieważnia ona wybór sędziów TK (analiza Ordo Iuris).

4. Skutki zabawy prawem

Trzeba zaznaczyć, że prawo polskie co prawda przewiduje, że to Sejm wybiera sędziów TK, jednak całokształt regulacji prawnych określa, że sędzią TK zostaje osoba po spełnieniu trzech warunków: wybór kandydata przez Sejm, złożenie ślubowania wobec Prezydenta RP i po trzecie, procedurę musi zakończyć niezwłoczne stawienie się w Trybunale, by podjąć sędziowskie obowiązki.

Osoby wybrane przez Sejm są ciągle jeszcze kandydatami na sędziego TK. Następnie zostają one przedstawione prezydentowi i mają złożyć wobec niego ślubowanie. Prezydent może jednak odmówić przyjęcia takiego ślubowania. Prezydent jako strażnik konstytucji ma prawo do namysłu nad wybranymi kandydatami na sędziów TK, może się im uważnie przyjrzeć i ocenić. Konstytucja ani ustawa nie wskazują terminu, w jakim prezydent ma ślubowanie przyjąć. Tym samym Prezydent jest uprawniony do odmowy odebrania ślubowania od osoby wybranej przez Sejm na urząd sędziego TK. Prezydent jest uprawniony do oceny nie tylko przebiegu całej procedury wyboru kandydata przez Sejm, ale też – jako najwyższy przedstawiciel RP, czuwający nad przestrzeganiem Konstytucji (art. 126 ust. 1-2 Konstytucji), przede wszystkim ma obowiązek baczyć, by osoby kandydujące na urząd sędziego TK spełniały wymagania konstytucyjne i ustawowe na ten urząd, a obok wymogów dotyczących wykształcenia, wieku i stażu pracy, jednym z wymagań jest posiadanie nieskazitelnego charakteru, co wobec niektórych kandydatów może być dyskusyjne, skoro publicznie zarzuca im się przemoc domową i objęcie procedurą „niebieskiej karty”.

Uprawnienie Prezydenta do odmowy przyjęcia ślubowania od osoby wybranej przez Sejm na urząd sędziego TK zostało potwierdzone w orzecznictwie TK (Wyrok TK z 3 grudnia 2015, K 34/15, OTK-A 2015, nr 11, 185). W wyroku w sprawie K 34/14 TK uznał, że Prezydent ma prawo wstrzymać się z przyjęciem ślubowania od osoby wybranej na sędziego TK do czasu rozstrzygnięcia poważnych wątpliwości a ślubowanie można złożyć tylko przed Prezydentem. Do czasu złożenia ślubowania osoba wybrana na sędziego TK nie jest sędzią, ale tylko osobą wybraną na stanowisko sędziego TK. TK uznał, że w pewnych wyjątkowych okolicznościach mogą zaistnieć takie sytuacje, które w sposób obiektywny będą nakazywały Prezydentowi chronić wyższą wartość niż niezwłoczne wypełnienie obowiązku przyjęcia ślubowania. Każda osoba sprawująca władzę publiczną jest w trakcie wykonywania powierzonej mu kompetencji zobowiązana do samodzielnego dokonywania oceny zgodności z prawem własnego działania.

Podkreślić trzeba, że w jednym z ostatnich wyroków z 12 maja 2026, K 3/26, Trybunał Konstytucyjny jasno określił, że żaden przepis ustawowy nie może obligować Prezydenta RP do odebrania ślubowania od osoby wybranej przez Sejm RP na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Kancelaria Prezydenta skierowała w tej sprawie dwa pisma do Marszałka Sejmu, gdzie wskazano, że „analiza procesu powołania budzi bardzo poważne wątpliwości” z racji niedochowania terminu zgłaszania kandydatur oraz „naruszenia standardów rzetelności proceduralnej przez nieprzedstawienie posłom jednej ze zgłoszonych kandydatur”. Kancelaria Prezydenta zwróciła się do Marszałka Sejmu o udzielenie szczegółowych informacji.

Udzielona przez Kancelarię Sejmu odpowiedź nie pozwoliła na rozwianie zasadniczych wątpliwości konstytucyjnych Prezydenta. W kolejnym piśmie Kancelaria Prezydenta uznała je za uchylanie się od odniesienia do istoty sprawy. Ponownie wniesiono o wyjaśnienie dwóch zasadniczych aspektów: braku indywidualizacji kadencji sędziów TK oraz braku działań Sejmu w celu obsadzenia wakujących stanowisk sędziów Trybunału Konstytucyjnego we właściwym czasie. W ocenie Kancelarii Prezydenta może to wskazywać na paraliżowanie przez rząd i większość parlamentarną działalności TK i „intencjonalne niszczenie tego konstytucyjnego organu”. W tym kontekście pojawia się pytanie o rzeczywiste cele pośpiesznego wyboru sędziów. Czy faktycznie chodzi o deklarowane „przywracanie praworządności”, czy po prostu o przejęcie całości państwa, w tym też dotychczas niezależnych od rządu organów?

Apolityczny kandydat obywatelski adwokat dr Michał Skwarzyński

Rządzącym należy zadedykować „stare zaklęcia ludzkości”, ostatnio przypomniane zresztą przez Komisję Wenecką 1203/2024, że nie jest przywracaniem praworządności doprowadzanie do jej upadku, a do tego sprowadza się wprowadzana na naszych oczach w życie idea, że zwycięzca bierze wszystko a większość rządzi, ignorując prawa i uzasadnione aspiracje mniejszości.

Artykuł w nieco szerszej anglojęzycznej wersji ukazał się w wydawanym przez Stowarzyszenie Prawnicy dla Polski raporcie o stanie praworządności w Polsce (https://prawnicydla.pl/gang-olsena/).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *