Nie będzie silnej gospodarki bez ludzi i nie będzie silnych rodzin bez stabilnego państwa.

Na konferencji „Poland Future Summit” zorganizowanej przez Centrum Strategii Rozwojowych przy współpracy z Kancelarią Prezydenta RP oraz pod Patronatem Honorowym Prezydenta RP Karola Nawrockiego spotkali się uznani stratedzy i eksperci ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Finlandii, Szwecji, Francji i Hiszpanii, ponadto przedstawiciele ambasad Chin, Czech, Rumunii, Rwandy, Słowenii, Szwajcarii, Tajlandii, Węgier i Włoch a także polscy decydenci, przedsiębiorcy, naukowcy, przedstawiciele instytucji pozarządowych i liderzy opinii. Rozmawiano o tym, jak utrzymać stabilny rozwój i bezpieczeństwo państwa, którego mieszkańców ubywa. Tematyka przyciągnęła setki uczestników, a skala frekwencji dowodzi ogromnego zainteresowania merytoryczną dyskusją o rozwiązaniach koniecznych dla rozwoju Polski.

Konferencję zainaugurowało wystąpienie Prezydenta RP dr Karola Nawrockiego. Poniżej obszerne fragmenty wypowiedzi.

Drodzy Państwo, w Polsce, gdy mówimy o bezpieczeństwie i o rozwoju, to mówimy w istocie o jednej rzeczy: nie ma rozwoju bez bezpieczeństwa i nie ma bezpieczeństwa bez rozwoju, a fundamentem jednego i drugiego na tej szerokości geograficznej jest demografia.

Aby móc się rozwijać, prowadzić inwestycje, aby ściągać kapitał, Polska, Europa muszą być bezpieczne, nie mogą być dotknięte wojną. A aby być bezpiecznym w XXI wieku, to trzeba się rozwijać. Multidomenowość, technologie w militariach, w wojsku, które gwarantują bezpieczeństwo, wprost pokazują, że rozwój to bezpieczeństwo, a bezpieczeństwo to rozwój.

Mamy świadomość tego, jak wygląda mapa geopolityczna świata. Chcę Państwa przekonać, że tutaj w Polsce i w całej Europie nie uda się zbudować silnego, bezpiecznego państwa i państwa, które się rozwija, bez przełamania kryzysu demograficznego, który dzisiaj dotyka całą Europę, dotyka także Polskę i wszystkie polskie powiaty i miejscowości.

Zacznę od bezpieczeństwa, a skończę na demografii. W Polsce w zakresie bezpieczeństwa wykonaliśmy po roku 1989 ogromną pracę. Polska posiada potężną, ponaddwustutysięczną armię, dysponuje dzisiaj systemami militarnymi, sprzętem wojskowym najnowszej generacji. Wciąż czekamy jeszcze na taki mocny tlen dla polskiego przemysłu zbrojeniowego.

Dzisiaj ten przemysł zbrojeniowy będzie się rozwijał między innymi za sprawą kredytu, który trafił do Polski z Unii Europejskiej. Wierzę też głęboko, że większość parlamentarna przyjmie moje rozwiązania, które zamknięte są w ustawie Polskiego Stronnictwa Ludowego, a więc Polski SAFE 0%. To genialny pomysł – wielka praca Narodowego Banku Polskiego w kumulowaniu złota daje możliwość za sprawą rewaluacji złota, aby wykorzystać te środki finansowe na cele polskiego przemysłu zbrojeniowego.

To przed nami i wierzę, że to się stanie. Natomiast niezależnie od rozwoju polskiego przemysłu zbrojeniowego – Polska za sprawą kontraktów podpisanych z naszymi sojusznikami dysponuje najnowszym sprzętem piątej generacji, choćby samolotami F–35, systemami Patriot, wyrzutniami HIMARS, także sprzętem południowokoreańskim, czołgami K2, armatohaubicami K9. Wobec tego czujemy się w Polsce z całą pewnością bezpiecznie.

Mamy dobrze rozwinięte służby cywilne, mocną granicę dzięki temu, że poprzedni rząd konserwatywny nie popełnił pewnych błędów, które zdarzyły się w Europie Zachodniej. Polska dziś stoi mocno na nogach i na fundamencie bezpieczeństwa, a to jest, jak Państwo doskonale wiedzą, gwarancja potencjalnego rozwoju ekonomicznego, bo inwestorzy chcą być tam, gdzie jest bezpiecznie.

Skok gospodarczy

Jeśli chodzi o rozwój, to także na sam początek kilka danych. Po raz pierwszy Polska będzie brała udział w szczycie G20, a to wielkie osiągnięcie – zawsze to powtarzam – polskich przedsiębiorców, polskich pracowników, polskich samorządów.

Polska po roku 1989 dokonała największego skoku gospodarczego na świecie. Dziś jesteśmy drugą najszybciej rozwijającą się gospodarką świata.

Jeśli zwrócimy uwagę na sytuację, w której od roku 1989 PKB per capita według średniej Unii Europejskiej w Polsce wzrosło z 40 do 80 procent, to zobaczymy, jak gigantyczny był to rozwój gospodarczy. A gdy przyjrzymy się prognozom i uświadomimy sobie, że w roku 2035 te prognozy mają dojść do poziomu 95 procent średniej Unii Europejskiej – one dotyczą całego regionu Europy Środkowej i Wschodniej, a więc wszystkiego, co nazwać moglibyśmy Inicjatywą Trójmorza, gdzie Polska jest liderem – to widzimy, że za sprawą bezpieczeństwa, pracowitości, ciężkiej pracy, dzięki polskim przedsiębiorcom jesteśmy w miejscu, które powinno gwarantować także rozwój demograficzny.

Zabraknie przedsiębiorców, pracowników, konsumentów

I teraz już nie będzie tak pięknie – bo spotkaliśmy się właśnie po to, aby rozwiązywać konkretne problemy. Rzeczywiście w zakresie demografii – i to nie jest endemiczny problem Polski, ale całej Unii Europejskiej – jesteśmy w trakcie kryzysu demograficznego, który sprawi, że wszystkie te sukcesy, jeśli nie zareagujemy, że cały sprzęt wojskowy nie będzie mógł być obsadzony, a Wojsko Polskie nie będzie mogło się rozwijać, jeśli nie powstrzymamy kryzysu demograficznego. Jeśli nie powstrzymamy kryzysu demograficznego, to polska gospodarka nie będzie mieć w przyszłości, w kolejnych dekadach ani przedsiębiorców, ani pracowników, ani konsumentów.

Problemy będą, są w naszym życiu indywidualnym i osobistym, ale także w życiu politycznym i międzynarodowym. Ale nie tylko mężczyzna, nie tylko polityk, ale każdy człowiek powinien patrzeć – i tak to jest w naszej kulturze – na problem jako zaproszenie do odebrania nagrody po rozwiązaniu tego problemu. I dlatego jest ten szczyt, bo z problemem demograficznym chcemy sobie poradzić, korzystając z pracy najważniejszych naukowców, analityków, teoretyków i praktyków z całego świata.

Co rok znika miasto

Chciałbym się podzielić pewnymi spostrzeżeniami, ale też danymi dotyczącymi tego, jak wygląda dzisiaj polski kryzys demograficzny. Poziom zastępowalności pokoleń po raz ostatni osiągnęliśmy na początku lat dziewięćdziesiątych, co oczywiście jest dużym problemem dla współczesnej Rzeczypospolitej Polskiej. Tylko w roku 2025 w Polsce zmarło o 160 tysięcy osób więcej niż się urodziło. To tak, jakby zniknęło jedno polskie miasto, Olsztyn na przykład.

Musimy więc dołożyć wszelkich starań – i mówię tutaj nie tylko o władzach państwowych, o całym działaniu legislacyjnym, ustawowym za sprawą inicjatyw ustawodawczych, ale mówię też o biznesie – aby zatrzymać postępujący problem z demografią w Polsce i w całej Europie.

Wierzę, że dzięki dzisiejszej dyskusji i temu spotkaniu, Polska stanie się centrum refleksji o kryzysie demograficznym w całej Unii Europejskiej. My o to Państwa prosimy, dlatego zaprosiliśmy najlepszych fachowców na całym świecie, z Polski i ze świata, aby ta dzisiejsza konferencja przyczyniła się do znalezienia rozwiązań dla całej naszej europejskiej rodziny, ale przede wszystkim dla Polski.

Władze państwowe mogą i powinny tworzyć pewne ramy, które sprawiają, że kryzys demograficzny zostanie zatrzymany, i także zachęcać do tego, aby mówić i promować to, że rodzina jest najważniejsza. To jest nasza polska odpowiedź na kryzys demograficzny.

To jest troska władz państwa polskiego, a z całą pewnością Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, że rodzinę chcemy stawiać na pierwszym miejscu jako najważniejszą komórkę, pierwszą komórkę społeczną. To już znalazło odbicie w moich działaniach jako Prezydenta Polski.

Jedną z pierwszych inicjatyw ustawodawczych była inicjatywa odnosząca się do zerowego PIT dla rodzin, dla rodziców dwójki i więcej dzieci – próba zmiany pewnego ułożenia prawa w Polsce w kierunku polskich rodzin i głośne powiedzenie: rodzina jest najważniejsza. Bardzo mi przykro, że jeszcze nie została ta ustawa przyjęta przez polski parlament, ale wierzę, że to się niebawem zmieni.

W tworzeniu pewnych ram dla przełamania kryzysu demograficznego uznaję także to, że powinniśmy podwyższyć drugi próg podatkowy, który dotyka wielu ludzi młodych. Przy konsensusie w polskim parlamencie nie rozumiem, dlaczego dzisiejsza władza, dzisiejszy rząd nie podejmuje tej inicjatywy.

Eksplozja bezdzietności

Ale musimy sobie powiedzieć szczerze, że ani wielkie sukcesy rządu konserwatywnego, rządu Zjednoczonej Prawicy w zakresie 800 plus, 500 plus, ani także te inicjatywy, z którymi wychodzi dzisiejszy ośrodek prezydencki, nie załatwią całej sprawy. To znaczy politycy muszą powtarzać, że stawiamy na rodzinę, rodzina jest najważniejsza, muszą tworzyć ramy prawne, które dadzą możliwość przełamania kryzysu demograficznego. Ale te kwestie, o których dzisiaj będą Państwo dyskutować, odnoszą się przecież do całego społeczeństwa. Zmienić się musi model myślenia – i o tym piszą teoretycy, którzy są dzisiaj z nami, że w całej Europie nastąpiła eksplozja bezdzietności. My się z tym zmagamy, a jedna inicjatywa ze strony Prezydenta nie zatrzyma kryzysu demograficznego.

Presja migracyjna

Widzą Państwo, do czego to właściwie prowadzi. Wracam do błędów państw zachodnich, które kryzys demograficzny zastępowały błędami w zakresie polityki migracyjnej. Bo tak to już jest, gdy pojawia się kryzys demograficzny, to następuje presja migracyjna, a presja migracyjna w Europie Zachodniej problemu nie rozwiązała, tylko przyniosła z jednej strony gettoizację życia, problemy asymilacyjne, zamieszki społeczne i to, z czym dzisiaj zmaga się Europa Zachodnia. To nie jest i to nie będzie polska droga, my nie będziemy kryzysu demograficznego zastępować uleganiem presji migracyjnej. I chciałbym, żeby dzisiaj na tym szczycie to jasno wybrzmiało.

Dla Polski nieuleganie presji migracyjnej, a jasne postawienie na polską rodzinę – i na systemy prawne, które z tym kryzysem będą walczyć – będą rozwiązaniem.

Po pierwsze rodzina

To czego potrzebujemy, to także z całą pewnością dostrzeżenie pewnej nadregulacji prawa skierowanego do polskich przedsiębiorców i biznesmenów, którzy są gotowi do tego, aby brać także odpowiedzialność za kryzys demograficzny. Ten doskonały ekonomiczny rozwój Polski wymaga zaangażowania biznesu. Głęboko wierzę, że „po pierwsze rodzina” będą też mówili: polski biznes i polscy przedsiębiorcy. To jest zresztą opłacalne dla polskiego biznesu – powiedzmy sobie szczerze: aby budować firmę na dekady, a daj, Boże, aby budować firmę na wieki, musimy myśleć o zastępowalności pokoleń, aby mógł ktoś w przyszłości pracować, aby byli konsumenci, aby przedsiębiorstwa się rozwijały.

W tym zakresie także mamy wiele do zrobienia: wprowadzenie większej elastyczności godzin czy stosunku pracy, docenianie kobiet wracających po urodzeniu dziecka do przedsiębiorstwa, a nie karanie za to, że urodziły dziecko i chcą potem wrócić do pracy. Więc to też mój apel – aby polskich przedsiębiorców zaprosić do tego wielkiego dzieła, jakim jest: „po pierwsze rodzina”. Ale my też przedsiębiorcom coś musimy dać jako politycy, jako Prezydent i jako rząd.

A więc polskich przedsiębiorstw nie można zamęczać kolejnymi rozwiązaniami biurokratycznymi. To znajdą Państwo w moich decyzjach – wszystkie ustawy deregulacyjne przygotowane dzisiaj przez polski rząd, a w istocie przez samych przedsiębiorców, są podpisywane w Pałacu Prezydenckim, bo popieramy kierunek na deregulację polskiego prawa i zostawienie tlenu przedsiębiorcom, którym wdzięczni jesteśmy za to, że Polska będzie, mam nadzieję na stałe, częścią G20.

Ale to także drugie zagrożenie, które płynie akurat z Brukseli. My jesteśmy i będziemy częścią Unii Europejskiej, wszystkie słowa, które wypowiadam, wynikają z troski o Unię Europejską. Ale jak wiemy, Unia Europejska i Bruksela mają pewną nadgorliwość do nadregulacji wielu kwestii. Przy implementacji prawa z Unii Europejskiej trzymamy się zasady, że to, co przychodzi z Brukseli, jako lojalny członek Unii Europejskiej chcemy implementować w Rzeczypospolitej Polskiej, ale nie chcemy tego jeszcze nadregulowywać – i to także znajduje w kontekście ekonomicznym, przedsiębiorczym odbicie we wszystkich decyzjach Prezydenta.

W Kancelarii Prezydenta funkcjonuje zasada, że oczekujemy i prosimy, i apelujemy do polskiego biznesu, do polskich przedsiębiorców o to, aby myśleli: „po pierwsze rodzina”, wychodzili naprzeciw polityce demograficznej państwa polskiego w swoich przedsiębiorstwach, ale także dużo jesteśmy w stanie dać i rozumiemy potrzeby biznesowe polskich przedsiębiorców. Myślę, że to jest strategia i taktyka przyzwoita i sprawiedliwa.

Na koniec kilka słów o tym, przed jakimi zagadnieniami stoimy.

Kultura, która niszczy demografię

Stoimy przed dwoma wyzwaniami, które wynikają z Waszych publikacji i z Waszych książek, które z pasją czytam, przeglądam, których analizy dostaję na biurko. To są te problemy w zakresie demografii, które dotykają całą Unię Europejską, ale dotykają także Polskę. Diagnozowane są one z jednej strony w związku z problemem edukacyjno–kulturowym. Tak, rzeczywiście, kryzys demograficzny wynika z zagadnień kulturowych i edukacyjnych. Po prostu jesteśmy w sytuacji, w której musimy dawać odpór pewnym trendom, które pojawiają się w całej Europie, które nie promują rodziny, co więcej – promują kulturę, która niszczy demografię w całej Europie, także w Polsce.

Tutaj moja osobista refleksja. Kwestia edukacji i kulturowego podejścia do rodziny i zmiany, którą my musimy z kolei zatrzymać, a która jest zagrożeniem dla demografii, wynika też – jestem mężczyzną, mężczyźni się nie obrażą – z widocznego w całej Europie kryzysu męskości. Mężczyzna jest od tego, żeby rozwiązywać problemy, żeby nie wahać się rozwiązywać problemy, żeby stawać na wysokości zadania i nie wahać się zakładać rodzinę. Ja miałem dwadzieścia lat, gdy zostałem jednocześnie mężem i ojcem już wówczas dwuletniego syna, mieszkałem w pokoju 14 metrów kwadratowych, musiałem ciężko pracować, cztery razy w tygodniu trenowałem, byłem w trakcie robienia doktoratu i nie zastanawiałem się, czy rodzina mi się opłaci, czy mi się nie opłaci, tylko po prostu chciałem mieć żonę i dzieci, uznawałem to za swój obowiązek.

Kryzys męskości to jest z całą pewnością coś, co wpływa także na nasze problemy demograficzne i wierzę, że to z Polski pójdzie taki mocny sygnał o tym, że mężczyźni nie wahają się podejmować wyzwań także w zakresie zakładania rodziny i budowania nas pod względem demograficznym.

Promowanie egoizmu

Ale pod względem edukacyjnym i kulturowym wydaje mi się, że jest też niepokojące promowanie egoizmu w Europie. Żyjemy dzisiaj w kulturze, w której często trudno jest odłożyć nam telefon, gdy rozmawiamy z drugą osobą. Straciliśmy kulturę prowadzenia rozmowy i w domach, ale także na spotkaniach biznesowych, oddając swój czas drugiej osobie, często posługujemy się telefonem. Rodzice posługują się telefonami, gdy są w bezpośrednim kontakcie ze swoimi dziećmi.

Dziecko to jest najpiękniejsze, co może się wydarzyć

A czego my oczekujemy od tych, którzy nie chcą zakładać rodzin i mieć swoich dzieci? Żeby nie tylko odłożyli telefon, ale żeby pozbyli się swojego wolnego czasu, wakacji, swojego komfortu dla drugiej osoby. Ja już wiem, że ta druga osoba, że dziecko to jest najpiękniejsze, co może się wydarzyć. Ale pod względem przełamywania kryzysu demograficznego oczekujemy tego, aby ktoś oddał część swojego życia drugiej osobie, a my często nie potrafimy sami odłożyć telefonu w dyskusji z drugą osobą.

Już zupełnie na sam koniec. Encyklika Jana Pawła II Centesimus Annus z 1991 roku w momencie upadku systemów totalitarnych i systemu komunistycznego pokazywała nowe wyzwanie, przed którym staje świat w zakresie i ekonomicznym, i społecznym – gdy zaczynają się budować kapitał, liberalna Europa, liberalna Polska, liberalny świat, wolny rynek, zmienia się ekonomia. Papież Jan Paweł II pisał wówczas, że nie możemy zapomnieć o ludzkiej godności, o stawianiu człowieka w centrum.

Pierwsza encyklika Papieża Leona XIV również odnosiła się do godności osoby ludzkiej, ale także do godności rodziny. Papież Leon napisał, że rodzina jest takim najbardziej kruchym materiałem, który jest dotknięty przez wszystkie transformacje, zmiany ekonomiczne czy polityczne.

W przyszłości my w Polsce, w Europie i na całym świecie, tak jak chcieli dwaj papieże – nasz wielki Papież Polak Jan Paweł II i współczesny Papież Leon XIV – musimy stawiać na rodzinę i człowieka, godność człowieka i całej rodziny w centrum naszych zagadnień gospodarczych, zagadnień bezpieczeństwa, ale także w kontekście myślenia o demografii. I wtedy, wierzę, że wszystko będzie dobrze. Życzę Państwu owocnych rozmów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *