Manifestacja 20 maja 2026

Szanowni Państwo, wsłuchiwałem się bardzo dokładnie w przemówienia, które były przede mną. Chciałbym Państwu opowiedzieć coś, co wydaje mi się, że nikt z nas nie chce dojrzeć. Albo jak nawet widzi, to nie w pełni.

Znacie Państwo tę bajkę o szatach króla? Wiecie, że ten król chodził tak naprawdę na golasa, a ci mądrzy, wybitni mówili, że ma piękne szaty, bo im ktoś to wmówił. To ja Państwu coś powiem, będę tym dzieckiem. Ten król jest kompletnie nagi. Ten król chodzi z gołą dupą.

Świat, w którym żyliśmy do tej pory nie istnieje. Świat, w którym mieliśmy własne marzenia, możliwości, realizację celów – on nie istnieje. Ja zgadzam się z tymi wszystkimi przedmówcami. Ale uważam, że metody trzeba zmienić. Szanowni Państwo, oni siedzą w tej chwili w parlamencie i się z nas śmieją. Oni siedzą na swoich stołkach i z nas szydzą.

Będzie szabla. Szanowni Państwo, zobaczcie. Merkosur to jest likwidacja polskiego rolnictwa. Rolników nie będzie. Likwidacja polskiego górnictwa. Likwidacja polskiej energetyki. Likwidacja, czy też nakładane ogromne obciążenia na polski transport. Likwidacja inwestycji prorozwojowych. Niszczenie naszych szans na rozwój chociażby poprzez budowę portów. Niszczenie ludzi. Gigantyczna dziura budżetowa.

A w szkołach co? A w szkołach wasze dzieci wychowują na zboczeńców. I wszyscy milczycie. Pozwalacie sobie odbierać własny chleb. Własne szanse na przyszłość. My jesteśmy wielkim wspaniałym narodem, który ma możliwości w tej części Europy stanowić mocarstwo. Stanowić podmiot polityki, a nie jej przedmiot. Ma szansę tworzyć politykę międzynarodową. Ale naród musi w siebie uwierzyć. Naród musi wiedzieć, że prowadzi do zwycięstwa. Musi zrzucić te kajdany, które przed chwilą zakładali nam tutaj na plecy. Ci senatorowie w tej chwili. Mogę się założyć, że się z nas śmieją. Że się śmieją z naszej pracy. Że się rozjedziemy.

Wspaniałą zrobił robotę tutaj przewodniczący Solidarności. Wspaniałą. Piotrze wielkie dzięki. Dziękuję Bartkowi. Wspaniała robota. Ale pamiętajcie. Za ich głosem, za naszym głosem trzeba pójść dalej. My się nie możemy zatrzymać. Bo ci mentalni volksdeutsche, którzy oddają naszą ojczyznę, którzy walczą z Bogiem i z krzyżem. Jak zaczynali władzę? Pierwsze co, to krzyże ściągali wszędzie z własnych gabinetów. A wy nic, cisza! W szkołach ściągają nauczyciele, ci lewacy, wrzucają krzyże do świetników. Cisza! Jakim wy jesteście krajem katolickim? Macie własną godność? To walczcie! Walczcie!

Rozwiązania po dobroci się skończyły. Oni po dobroci nie rozumieją. Nie rozumieją, bo oni służą obcym panom. Tym, którzy siedzą w Berlinie i w Brukseli. Tym, którzy uważają, że to my mamy u nich na roli robić. A ja myślę, że nas stać na coś więcej. Oni chcą żyć naszym kosztem. A ja uważam, że my mamy szansę. Wielką, gigantyczną szansę. Zresztą realizuje ją prezydent. Trójmorze. Rozbudowa tutaj w Europie Środkowej i Wschodniej wielkiej potęgi.

Ale nie możecie zostawić tej sprawy, również tego referendum, właśnie teraz. Żeby pokazać, żeby nie mogli się śmiać. Zostańcie i pilnujcie tych oszustów, tych złodziei i tych sprzedawczyków. Żeby nie mogli nam się więcej śmiać w twarz. Kłamią, oszukują, łamią prawo. I śmieją nam się w twarz.

Zabierają sądy, zabierają telewizję, zabierają prokuratury. I śmieją nam się w twarz. A my milczymy. Koniec milczenia! Koniec! Nie wiem jak wy, ale ja mam dzieci. Nie zejdę z tego świata w taki sposób, że zostawię im ten świat gorszy. Nie zejdę z tego świata mówiąc o tym, że nie zrobiłem nic. Widząc, że ten król gania na golasa. Nie zrobiłem nic, odwracałem głowę. Chcę zejść z tego świata mówiąc: dziecko, zostawiłem ci ten świat lepszy.

Wspierajcie działania gospodarzy dzisiejszego wydarzenia. Solidarności i innych organizacji. Ruchu Obrony Granic, klubów Gazety Polskiej. Wspierajcie nasze działania. Ale bez was, bez społeczeństwa, bez zmobilizowanego narodu, nie da się zwyciężyć tej wojny. Bo to jest prawdziwa wojna. Już kończę.

Szanowni Państwo, od kilku dni, mówił o tym przewodniczący Piotr Duda, że powstało miasteczko gniewu. Tak, gniew powinien być symbolem naszego buntu. Gniew powinien być niezgodą na te wszystkie działania, które niszczą państwo polskie, niszczą nas Polaków. Bo to będzie dotyczyło każdego z nas.

Na Boga. Rolników już nie ma w tej perspektywie, która jest dla nas szykowana. Nie ma ich. Nie ma polskiej wsi, zrozumcie to. Nie ma. Nie ma polskich kopalń. Nie ma polskiej energetyki opartej na węglu. Nie ma. Mamy brać od innych, kupować od innych, pracować na innych. Być niewolnikami. A my niewolnikami nie chcemy być. My chcemy być zwycięzcami. Dlatego zwyciężymy!

Jeszcze jedna rzecz. Nie szukajcie więcej doświadczeń, które zmusiłyby was do działania. Nikt za was tego nie zrobi. Popatrzcie głęboko w lustro. Każdy z was, każda z was – jest odpowiedzialny za przyszłość całego narodu. Nie ma chaty z kraja. Nie będzie chaty z kraja. Jedyna grupa, która na tym się uwłaszczy, która będzie z tego żyła, to ci folksdojcze mentalni, którzy sprzedają fragment po fragmencie Polskę. Tak, tak było.

Będziecie mieli migrantów. Będziecie mieli miliony Ukraińców. Będziecie ludźmi drugiej kategorii. Chcecie więcej doświadczeń? Chcecie więcej dowodów na to, że nikt was poważnie w tym kraju nie traktuje? Nikt.

Tak więc bunt. Bunt i sprzeciw. Eskalacja protestów. Ja nie mówię, że bezprawnych. Prawnych, ale eskalowanie. Oni się śmieją z nas, że chodzimy po ulicach. Oni śmieją się z tego, co mówimy. Musimy rozpocząć blokady. Musimy rozpocząć strajki generalne. Musimy namówić tych, którym jeszcze leci ciepła woda w kranie. Żeby wiedzieli o tym, że ta woda przestanie w końcu lecieć całkiem. Musimy ich obudzić. Obudźmy polski naród. Na Boga.

I jeszcze ostatnia rzecz. Właśnie, że jestem ojcem, że jestem mężczyzną, chciałbym powiedzieć parę słów do mężczyzn. Panowie, macie coś między nogami? Mamy coś między nogami? Mamy, czy nie? Dzieci, dzieci nam wyrywają. Rozumiecie? Dzieci nam wyrywają, ogłupiają w szkole. Robią z nich zboczeńców. Dewiantów. A my siedzimy.

Oni jeden kroczek do tyłu, dwa do przodu. Tak więc chłopy, do boju. Specjalnie zdjąłem marynarkę, żeby wystąpić w tej koszulce (z Polską Walczącą). Jestem spadkobiercą mojego wuja, który zginął tutaj w Powstaniu Warszawskim. I dla niego ten symbol był święty. Robert Bąkiewicz jest ścigany za to, że namalował ten święty znak na ministerstwie. A oni zerwali ten znak z tego ministerstwa.

Szanowni, jesteśmy na ulicach od 23 grudnia 2023 roku. Piotrze, ja ci serdecznie dziękuję, że się Solidarność odezwała. Że Solidarność dała głos niezgody. Bo prezydent Duda, jak łamano konstytucję, to on jako strażnik konstytucji się nie odezwał. To my tam byliśmy. My obywatele.

I powiem wam. Zielony Ład to jest ważna rzecz. Właśnie walka z tym nieładnym, z tym Zielonym Ładem. Musimy to robić. Ale Polska się zmieniła. Zielony Ład już nie wystarcza. W tym czasie zatwierdzili Mercosur. Kłamali codziennie, że to Parlament Europejski zaprotestuje, zasądził do TSUE. Kłamali, że oni to zrobią. Nic nie zrobili.

Kłamią. Kłamią o pakcie migracyjnym. Oni się budzą kłamiąc i idą spać kłamiąc. Piotrze, zobacz, jak cię potraktowali w 2012 roku. Jak cię potraktowali po tym doświadczeniu. Nie wolno wierzyć Tuskowi w żadne słowo. Żadne.

Słuchajcie, tu było bardzo wiele mądrych słów. Kiedy przedstawiciel któregoś tam zawodu mówił, że trzeba Tuska wyrzucić. Powiedział, że jak czegoś tam nie zrobi, to my przyjedziemy i go wyrzucimy. Naprawdę wierzycie w to, że on coś dla was zrobi? Naprawdę? Tyle nakłamał, tyle nakłamał, zadłużył Polskę. Wystąpił przeciwko naszemu prezydentowi, który zawetował SAFE. On wystąpił i zadłuża nas. Zakłada nam stryczek na szyję. Stryczek finansowy.

Kochani, mógłbym tu długo mówić. Dziękuję Piotrowi, że zorganizował to, że przyjechaliście. Tylko jeszcze ode mnie: my musimy być mężczyznami. To jest szansa dla odważnych mężczyzn, ale i dla odważnych kobiet. My nie mamy już po co czekać. Bo nam ten Zielony Ład nie będzie potrzebny, jeśli nie będziemy mieli swojej ojczyzny. Istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że chcą nas pozbawić suwerenności.

Oni chcą, żebyśmy żyli tutaj. Wyrzekli się swojej tradycji, bo dla niego, dla Tuska, polskość to nienormalność. Oni próbują z nas to zrobić, atakują księży, krzyże i tak dalej. Co my zrobiliśmy z naszą wiarą, że tutaj pewna łachudra w Sejmie opowiada, że trzeba od Janie Pawlić Polskę? A my co zrobiliśmy? Co się wydarzyło po tym?

Wiecie, że zamordowano księdza jednego i drugiego w ciągu tych dwóch lat? Wiecie o tym? Czy ktoś się upomniał o nich? Wiecie, ile kościołów zbezczeszczono? Wiecie, ilu księży pobito? A my milczeliśmy. Zapieramy się naszej tradycji, zapieramy się naszej wiary. My dopuściliśmy do tego, żeby nasze lektury, na których się wychowaliśmy, oni likwidowali ze szkół.

Zbudowaliśmy miasteczko gniewu. Ja wierzę, naprawdę wierzę w to, że my będziemy tą kulą, tym kamieniem, który ruszy lawinę. Będziemy tam do zwycięstwa, będziemy tam w tym miasteczku do końca Tuska, do końca Tuska. I na koniec zaśpiewajmy razem: „Cała Polska pięści w górę, obalimy dyktaturę, cała Polska pięści w górę, obalimy dyktaturę”.

Przyjeżdżajcie do nas. Ta lawina ruszy, kochani. Wiem, że nie wszyscy możecie zostać, że może zostać troszkę ludzi, bo dzwonili do mnie, mówi – jadę i będę przez parę dni. Zorganizujmy się tak, żebyśmy się wymieniali, żebyśmy tam trwali, nie 10-20 osób, tylko żeby nas tam było dużo.

Możemy, jesteśmy pięknym narodem. Zorganizujemy się tak. Przyjeżdżajcie. Zobaczcie – wczoraj nas ogrodzili, grozili, a dzisiaj rozebrali płotki. Możemy stąd pójść razem, by wesprzeć to miasteczko gniewu. Pójdźmy stąd razem.

Szczęść wam Boże, niech żyje Polska!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *