Ceremonia pogrzebowa szczątków Ofiar Zbrodni Katyńskiej w Bazylice pw. św. Elżbiety we Wrocławiu

W czwartek 5 marca 2026 roku we Wrocławiu w Bazylice pw. świętej Elżbiety pełniącej funkcję kościoła garnizonowego odbyła się uroczysta ceremonia pogrzebowa szczątków Ofiar Zbrodni Katyńskiej.

Mszy Świętej przewodniczył Metropolita Wrocławski arcybiskup Józef Kupny. W liturgii uczestniczyli przedstawiciele władz państwowych, duchowieństwa, wojska, IPN, licznie zgromadzeni mieszkańcy Wrocławia oraz goście z różnych stron Polski. Uroczystościom towarzyszyła wojskowa asysta honorowa oraz liczne poczty sztandarowe, m.in. Wojska Polskiego, Policji, Straży Granicznej oraz Służby Więziennej. Nie zabrakło także pocztu sztandarowego Solidarności Walczącej.

Ofiarami katyńskiego mordu wykonanego przez NKWD na zlecenie najwyższych władz ZSRR wiosną 1940 roku byli głównie polscy oficerowie i podoficerowie, ale też urzędnicy państwowi, naukowcy, inżynierowie, lekarze, prawnicy, księża.

Według metropolity zbrodnia „była owocem systemu zbudowanego na odwróceniu serca od Boga, na zaprzeczeniu Jego istnienia i na pogardzie dla Jego przykazań. Była owocem ideologii, która człowieka postawiła w miejsce Boga. Tam, gdzie usuwa się Go z ludzkiego sumienia, bardzo szybko usuwa się także człowieka z pola widzenia. Ale w oczach Boga nie byli anonimowi. Nawet jeśli świat odmówił im sprawiedliwości, Bóg jej nie odmówił. Nawet jeśli historia próbowała wymazać prawdę – prawda powraca. My jesteśmy tego świadkami. Prawda powraca. Prawda zwycięży. Nie chodzi o zapomnienie i nie chodzi o pielęgnowanie nienawiści. Chodzi o pamięć oczyszczoną przez Ewangelię” – podsumował abp Józef Kupny.

Prezydent RP dr Karol Nawrocki wystosował do uczestników uroczystości List odczytany przez doradcę Prezydenta panią Beatę Kempę:

„Dzisiejsza ceremonia odbywa się w rocznicę potwornych i niezwykle przygnębiających wydarzeń. To właśnie 5 marca 1940 roku zapadła decyzja o wymordowaniu polskich jeńców wojennych i więźniów politycznych osadzonych w sowieckich obozach i aresztach. Mija 86 lat od czasu, gdy kierownictwo polityczne partii bolszewickiej zaaprobowało wniosek ludowego komisarza spraw wewnętrznych Ławrientija Berii o zgodę na rozstrzelanie oficerów Wojska Polskiego i funkcjonariuszy Policji Państwowej więzionych w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. Wtedy też przesądzono o losie polskich więźniów przetrzymywanych przez NKWD na przedwojennych Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej. Tego dnia rozpoczęła się zbrodnia katyńska. (…)

Składamy hołd zastrzelonym i z najwyższym szacunkiem żegnamy doczesne szczątki tych, których jedyną winą była polskość. Wiosną 1940 roku spoczęli w anonimowych mogiłach, dlatego że do końca dochowali wierności złożonej przysiędze – przysiędze niezłomnej służby suwerennej Rzeczypospolitej. Uroczyście składamy do grobu kości zamordowanych rodaków i solennie zapewniamy nigdy nie zapomnieć o ich heroizmie i tragicznej śmierci. Przyrzekamy, że nie ustaniemy w staraniach, aby wszystkie ofiary zbrodni katyńskiej zostały zidentyfikowane i by zajęły należne im miejsce w pamięci Polski, Europy i całego wolnego świata.”

W swoim wystąpieniu pełniący obowiązki prezesa IPN, dr hab. Karol Polejowski, powiedział, że „spełniamy swój chrześcijański obowiązek i złożymy w poświęconym miejscu szczątki naszych bohaterów. W tych trumnach jest cała historia wolnej i niepodległej Polski. Kiedy 86 lat temu podjęto decyzję o ich zgładzeniu, jeden po drugim szli na stracenie. Prawda o tej zbrodni nigdy nie miała ujrzeć światła dziennego. Tak się nie stało. Wtedy zaczęto budować wiele kłamstw. To było kłamstwem założycielskim komunistycznej Polski po roku 1944. A historia prawdziwa trwała w rodzinach, wśród przyjaciół i najbliższych. To oni byli pierwszymi kustoszami pamięci ofiar zbrodni katyńskiej. Nie możemy o tym zapominać, że przestrzeń kościoła, to była przestrzeń wolności dla Polaków żyjących pod sowieckim butem. Bądźmy godnymi tych, którzy dzisiaj spoczną tutaj i nieśmy dalej prawdę o polskiej historii i naszych bohaterach.”

Trzy urny ze szczątkami pomordowanych spoczęły w Kaplicy Katyńskiej. Na zakończenie uroczystości rozległo się trzykrotne uderzenie w Dzwon Katyński, będący znakiem pamięci, prawdy i hołdu dla polskich jeńców wojennych zamordowanych przez NKWD w 1940 roku.

Odprowadzone na miejsce wiecznego spoczynku trzy czaszki bohaterów, odnaleziono w Katedrze Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu. Pierwotnie znajdowało się tam siedem czaszek oraz inny materiał kostny.

W jaki sposób trafiły do Zakładu Medycyny Sądowej wrocławskiego Uniwersytetu Medycznego?

Gdy w 1943 roku Niemcy odkryli Groby Katyńskie siedem czaszek Ofiar zbrodni przywiózł do niemieckiego Wrocławia prof. Gerhard Buhtz, medyk sądowy, który nadzorował ekshumacje polskich oficerów. Po wojnie w czasach PRL czaszki trafiły do rąk prof. Bolesława Popielskiego, który przez kilkadziesiąt lat ukrywał je w swojej szafie przed UB i SB. Tuż przed śmiercią w 1997 roku zdradził swoją tajemnicę współpracownikom. Wówczas rozpoczęły się badania. Za pomocą metod komputerowych potwierdzono, że są to szczątki Ofiar Katyńskich.

W maju 2005 roku jedna z siedmiu czaszek została zidentyfikowana. Dzięki metodzie superprojekcji komputerowej potwierdzono, że należała do porucznik Janiny Lewandowskiej, córki gen. Józefa Dowbor-Muśnickiego, jedynej kobiety zamordowanej w Katyniu. Wówczas zgodnie z życzeniem rodziny czaszka Janiny Lewandowskiej, oficera i pilota, została pochowana w grobie rodziny Dowbor-Muśnickich w Lusowie. Trzy kolejne czaszki spoczęły w 2015 roku w Kaplicy Katyńskiej Kościoła Garnizonowego Bazyliki Mniejszej pw. św. Elżbiety we Wrocławiu.

Ostatnie trzy czaszki przez lata przechowywano w Katedrze Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Na wniosek IPN w 2919 roku przekazano je do zakładu genetyki sądowej Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, gdzie prowadzono szczegółowe badania genetyczne. Po zakończeniu analiz możliwe stało się dokonanie ich godnego pochówku, co nastąpiło 5 marca 2026 roku.

Szczątki Ofiar Zbrodni Katyńskiej umieszczono w trzech oddzielnych urnach. Jeśli w przyszłości uda się zidentyfikować pomordowanych, ich bliscy, jeśli zechcą, będą mogli złożyć szczątki w rodzinnych mogiłach.

Cześć i chwała Bohaterom!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *