Upamiętnienia polskich bohaterów w Edynburgu

Podczas II wojny światowej w Szkocji stacjonowało ok. 20-25 tysięcy polskich żołnierzy. Duża część z nich pozostała tam także po zakończeniu działań wojennych. Dlatego warto przypomnieć niektóre wątki, które związane są z upamiętnieniami polskich bohaterów.

Dziesięć lat temu, 7 listopada 2015 roku, w parku Princess Street Gardens w Edynburgu odsłonięto pomnik kaprala Wojtka, niedźwiedzia uznanego za bohatera wojennego. Wojtek zakończył swe życie 2 grudnia 1963 roku w edynburskim ogrodzie zoologicznym, ale wcześniej był żołnierzem Polskich Sił Zbrojnych. Jego historia jest zupełnie niesamowita!

W kwietniu 1942 roku żołnierze generała Andersa za parę puszek konserw odkupili małego niedźwiadka brunatnego od spotkanego w Iranie chłopca. Niedźwiadek był sierotą, gdyż jego mamę zastrzelili myśliwi. Żołnierze 22. Kompanii Zaopatrywania Artylerii zaadoptowali go i niedźwiadek trafił do jednostki, z którą przeszedł cały szlak bojowy – z Iranu przez Irak, Syrię, Palestynę, Egipt aż do Włoch, dokąd przerzucony został 2. Korpus Polski.

Dom gen. Maczka przy Arden Street 16, domena publiczna

Zwierzę, w obliczu niemożności zwykłego przetransportowania go drogą morską na Półwysep Apeniński, zostało oficjalnie wciągnięte na stan ewidencyjny kompanii uzyskując status żołnierza w stopniu szeregowca.

W maju 1944 roku, podczas bitwy o Monte Cassino, już dorosły Wojtek pomagał Polakom nosić skrzynki z amunicją artyleryjską. Nigdy żadnej nie upuścił! Od tamtej pory symbolem 22. Kompanii Zaopatrywania Artylerii stał się niedźwiedź z pociskiem w łapach. Taka odznaka pojawiła się na samochodach wojskowych, mundurach żołnierzy i proporczykach. Wojtka honorowo awansowano do stopnia kaprala. Towarzyszył Polakom także podczas walk na wybrzeżu Adriatyku i w Apeninach. Żołnierze podkreślali, że był ich wielkim przyjacielem i bardzo poprawiał ich morale.

Bohaterski niedźwiedź w Polskich Siłach Zbrojnych służył do 1947 roku. Po demobilizacji trafił do Szkocji i został oddany do ogrodu zoologicznego w Edynburgu. Polacy podejmowali próby przeniesienia go do któregoś z ogrodów na terenie kraju, jednak spełzły one na niczym.

Pozostając w Szkocji Wojtek bywał często w złym stanie psychicznym. Ożywiał się jedynie wówczas, gdy odwiedzali go Polacy i gdy słyszał język polski. Odszedł – jak wspomniano – w 1963 roku, będąc już legendą za życia – pierwszym niedźwiedziem, który został żołnierzem.

Pomnik gen. Maczka, domena publiczna

W 2022 roku Instytut Pamięci Narodowej w ramach projektu Szlaki nadziei. Odyseja wolności przygotował spektakl dla dzieci Historia misia Wojtka, aby poprzez jego losy przybliżyć najmłodszym historię polskich żołnierzy, którzy podczas II wojny światowej nieśli nadzieję całej Europie. Przedstawienie mogły zobaczyć również polskie dzieci w Stanach Zjednoczonych.

Inicjatorem budowy pomnika Wojtka w Edynburgu była lokalna organizacja Wojtek Memorial Trust, która przez kilka lat zbierała pieniądze na to upamiętnienie. Dla porządku trzeba dodać, że autorem pomnika jest Alan Herriot, który przedstawił niedźwiedzia i głaszczącego go polskiego żołnierza, co podkreśla niezwykłą więź, jaka zrodziła się pomiędzy człowiekiem i zwierzęciem.

Losy walecznego niedźwiedzia spod Monte Cassino spopularyzowała w Wielkiej Brytanii Aileen Orr książką Wojtek the Bear. Polish War Hero. Historia Wojtka z pewnością przyczynia się do tego, iż młodzi ludzie chętniej interesują się historią i słuchają wspomnień z czasów wojny. Tak więc niedźwiedź – żołnierz Polskich Sił Zbrojnych – stał się również łącznikiem pomiędzy młodym i starszym pokoleniem.

***

W Edynburgu znajduje się jeszcze jeden monument upamiętniający polskiego bohatera.

Jest to pomnik przedstawiający siedzącego na ławeczce generała Stanisława Maczka, który znajduje się dziedzińcu edynburskiego ratusza. Od roku 1948 aż do śmierci w 1994 generał mieszkał w szkockiej stolicy przy Arden Street 16.

W 2013 roku publiczną zbiórkę funduszy na wzniesienie pomnika zainicjował konserwatywny polityk i prawnik Peter Lovat Fraser – Lord Fraser of Carmyllie. Po jego przedwczesnej śmierci gromadzenie funduszy kontynuował Maczek Memorial Trust, wspierany przez córkę lorda – Katie. Interesujące, iż Lord Fraser dowiedział się o generale Maczku dopiero na jego pogrzebie w 1994 roku. Na uroczystości reprezentował brytyjski rząd jako ówczesny wiceminister d/s Szkocji. Historia życia i wojenne zasługi generała zrobiły na nim ogromne wrażenie. Był oburzony tym, że brytyjski rząd odmówił Maczkowi generalskiej emerytury.

Dowodzona przez niego 1. Dywizja Pancerna została powołana do życia 25 lutego 1942 roku rozkazem naczelnego wodza gen. Władysława Sikorskiego. Po intensywnym szkoleniu, wchodząc w skład 1. Armii Kanadyjskiej, wyruszyła na front zachodni. Zwycięski marsz dywizji wiódł przez północną Francję, Belgię i Holandię aż po wielką bazę niemieckiej marynarki wojennej w Wilhelmshaven.

W latach 1945-1947 generał Maczek dowodził 1. Korpusem Polskim w Szkocji. W 1946 roku decyzją komunistycznego Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej został pozbawiony polskiego obywatelstwa. Decyzja ta uchylona została dopiero w 1989 roku, a ówczesny Prezydent Rzeczypospolitej Lech Wałęsa przyznał generałowi najwyższe polskie odznaczenie – Order Orła Białego.

Po demobilizacji w 1947 roku Stanisław Maczek osiadł w Edynburgu. Ponieważ nie miał statusu weterana nie przysługiwały mu rządowe świadczenia i dlatego imał się różnych zajęć. Był m.in. introligatorem, a przez jakiś czas nawet barmanem w hotelu Dorchester. Zmarł w Edynburgu 11 grudnia 1994 roku w wieku 102 lat. Pochowany został na cmentarzu żołnierzy polskich w holenderskiej Bredzie – mieście, które wyzwoliła dowodzona przez niego Pierwsza Dywizja Pancerna i którego był honorowym obywatelem.

Edynburski pomnik generała, w formie ławeczki z siedzącą na niej postacią, zaprojektowany został przez polskiego artystę Bronisława Krzysztofa. Odsłonięto go 3 listopada 2018 roku, w przededniu stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. W uroczystości wziął udział wiekowy, 96-letni kapitan Zbigniew Mieczkowski – jeden z towarzyszy broni generała oraz reprezentanci polskich i szkockich władz, a także Polacy mieszkający w Szkocji. Syn generała – Andrew Maczek był bardzo wzruszony i podkreślał, że forma monumentu – ławeczka – doskonale pasuje do cech osobowości generała, który był osobą nad wyraz skromną. Z kolei burmistrz stolicy Szkocji – Frank Ross zwrócił uwagę na fakt, iż pomnik jest materialnym dowodem na wielką przyjaźń jaka istnieje między Polską i Szkocją, a w szczególności między władzami Edynburga i mieszkającą tu mniejszością polską.

Tak więc wyprawa do Szkocji przyniosła zarówno spotkania z najnowszą historią Polski jak i okazję do podziwiania malowniczych krajobrazów, z których słynie ten kraj.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *