Hej strzelcy wraz, nad nami orzeł biały, A przeciw nam śmiertelny stoi wróg.

Największy z polskich zrywów narodowowyzwoleńczych rozpoczął się 22 stycznia 1863 roku. Jak napisał Adam Zamoyski: „stutysięczna garstka inteligentów, synów szlacheckich, robotników i chłopów unieruchomiła na osiemnaście miesięcy największą machinę militarną Europy”.

Środowisko Solidarności Walczącej oraz przyjaciele Kornela Morawieckiego uczestniczyli w obchodach 163. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego.

W Warszawie w niedzielę 18 stycznia 2026 roku oddział mazowiecki Stowarzyszenia Solidarność Walcząca włączył się w uroczystości zainicjowane przez Bielańsko-Żoliborski Klub Gazety Polskiej. Po mszy świętej odprawionej w intencji poległych powstańców w kościele św. Jozafata uczestnicy przeszli na Cmentarz Wojskowy na Powązkach, gdzie w kwaterze powstańczej „Bohaterom 1863 roku” złożono wieńce i zapalono znicze. Po drodze odmówiono modlitwę nad grobem śp. Kornela Morawieckiego.

We Wrocławiu natomiast w kolejną niedzielę 25 stycznia br. z inicjatywy Związku Piłsudczyków oraz wrocławskiego oddziału IPN zorganizowano uroczystości powstańcze w kościele garnizonowym oraz na placu pod tablicą wiszącą na gmachu głównym Uniwersytetu Wrocławskiego.

Tu także licznie pojawili się członkowie i sympatycy Solidarności Walczącej, a wśród pocztów sztandarowych nie zabrakło sztandaru Stowarzyszenia Solidarność Walcząca.

Warto zatrzymać się przed wrocławską tablicą powstańczą, która zawisła na gmachu uczelni w 100-lecie Powstania Styczniowego. Widnieją na niej nazwiska 12 polskich studentów pruskiego wówczas Uniwersytetu, którzy przerwali naukę, zgłosili się w szeregi walczących i polegli w Powstaniu.

Jak powiedział dr hab. Kamil Dworaczek, dyrektor oddziału IPN: „nie stawili się na wezwanie władz uczelni, nie zdobyli wymaganych zaliczeń, nie zdali egzaminów. Nie spełnili swoich marzeń i nie zostali lekarzami, prawnikami czy nauczycielami, ale zdali ten najważniejszy egzamin – egzamin z patriotyzmu”.

Ich nazwiska wymienił prof. Robert Olkiewicz, rektor Uniwersytetu Wrocławskiego.

Trzeba przypomnieć, że spośród blisko 80 studiujących wówczas na uczelni Polaków do Powstania poszli niemal wszyscy. Co więcej, do walczących oddziałów zgłaszali się nie tylko studenci, ale także absolwenci Uniwersytetu, a także ci, którzy studiowali na nim wcześniej, jak choćby poeta Adam Asnyk, w czasie Powstania członek Rządu Narodowego. Nie można też zapomnieć o gen. Marianie Langiewiczu, który wcześniej w latach 50. XIX wieku studiował we Wrocławiu filologię. W marcu 1863 roku został mianowany dyktatorem Powstania Styczniowego.

„Powstanie zakończyło się klęską – powiedział prof. Krzysztof Rozpondek, prezes wrocławskiego oddziału Związku Piłsudczyków – ale bez goryczy przegranej nie można poznać smaku zwycięstwa. Ofiara powstańców stała się punktem odniesienia dla kolejnego pokolenia bojowników niepodległości, którzy w 1918 roku mogli cieszyć się z przywrócenia państwowości.”

„Dlatego też pamiętajmy o emblematach powstańczych: krzyżu – znaku wiary, sercu – znaku miłości i kotwicy – znaku nadziei. Odchodząc od tych symboli łatwo utracimy tożsamość, a bez niej to, co zawierało powstańcze hasło: wolność, równość, niepodległość. Kończę zawołaniem powstańców styczniowych: Boże, zbaw Polskę!”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *