Zmiany w amerykańskim Kościele

Ostatnie tygodnie przyniosły kilka ważnych wydarzeń w Kościele katolickim w USA. Przede wszystkim, Konferencja Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych (USCCB), czyli tutejszy Episkopat, wybrała 11 listopada arcybiskupa Paula Coakleya z Oklahoma City na nowego przewodniczącego. Zdaniem znawców tematu, sygnalizuje to kontynuację konserwatywnego kierunku Kościoła w Ameryce.

Abp Coakley zapewnił sobie trzyletnią kadencję po kilku turach głosowania, zastępując ustępującego przewodniczącego, Timothy’ego Broglio. Po głosowaniu abp Coakley oświadczył, że z pokorą przyjmuje decyzję o wyborze. „Kiedy zostałem biskupem, wybrałem jako moje biskupie motto: Duc in altum, czyli ‘Wypłyń na głębię’ – powiedział. – Po raz kolejny Pan zaprasza mnie do wypłynięcia na głębokie wody, wzywając mnie dzisiaj do przyjęcia tej posługi i brzemienia przywództwa.” Dodał: „Przyjmuję to z wiarą i wielką nadzieją. Proszę o modlitwę wszystkich duchownych, zakonników i zakonnice oraz wiernych Archidiecezji Oklahoma City.”

70-letni arcybiskup wyraził „głęboką ufność”, że pracownicy USCCB i rodzimej archidiecezji „pomogą mi sprostać tym obowiązkom”. „Proszę o modlitwę, abym był wiernym szafarzem i mądrym sługą jedności i komunii z naszym Ojcem Świętym, Papieżem Leonem XIV oraz z moimi braćmi biskupami i księżmi” – zaapelował.

Ochrona nienarodzonych

Komentatorzy oceniają, że wybór nowego przewodniczącego wskazuje na chęć utrzymania misji poprzednika, przede wszystkim na rzecz wolności religijnej i życia poczętego oraz sprzeciwu wobec aborcji. Arcybiskup dał się poznać z działalności pro-life, krytyki ideologii gender i poparcia dla imigrantów. Jest związany z Instytutem Napa, konserwatywną organizacją katolicką, co ma podkreślać jego powiązanie z tematyką wojny kulturowej w USA. Jednocześnie sprzeciwia się karze śmierci i wyraża zaniepokojenie surowym egzekwowaniem przepisów imigracyjnych.

Tuż po wyborze, arcybiskup Coakley w sposób jednoznaczny oświadczył, że politycy opowiadający się za aborcją nie powinni przyjmować Komunii Świętej. Choć stanowisko amerykańskich duchownych jest tutaj jasne, sprawa od wielu lat jest komentowana, bo dotyczy polityków najwyższego szczebla i w ogóle osób publicznych. Biskupi wiele razy wypowiadali się, że na przykład komunii nie powinni przyjmować były prezydent Joe Biden i była spiker Izby Reprezentantów Nancy Pelosi, oboje demokraci określający się katolikami.

Abp Coakley, jeszcze kierując Archidiecezją Oklahoma City, w 2022 roku wyraził poparcie dla abp Salvatore Josepha Cordileone z San Francisco, który ogłosił, że odmówi Pelosi udzielania komunii po tym, jak poparła demokratów w wielokrotnym blokowaniu głosowania nad ustawą mającą na celu powstrzymanie aborcji. „Doceniam odwagę arcybiskupa Cordileone i jego przywództwo w podjęciu tego trudnego kroku. Módlmy się nadal za arcybiskupa Cordileone, kapłanów archidiecezji San Francisco, przewodniczącą Pelosi, o ochronę nienarodzonych i o nawrócenie serc i umysłów” – powiedział wówczas.

Przeciw masowym deportacjom

Amerykańscy biskupi podjęli także pierwszą skoordynowaną akcję od czasu powrotu prezydenta Donalda Trumpa do władzy, aby pomóc osobom dotkniętym zaostrzonymi przepisami imigracyjnymi. Administracja deportowała w tym roku grubo ponad 400 tys. osób, zatrzymała ok. 600 tysięcy, a 1,2 mln bez prawa pobytu wyjechało dobrowolnie z USA. Prezydent szczególnie zaostrzył egzekwowanie przepisów imigracyjnych w miastach takich jak Chicago, Los Angeles i Waszyngton.

Teraz Konferencja Biskupów ogłosiła nowy program o nazwie „Nie jesteś sam”, który przedstawia katolikom w całym kraju sposoby zapewnienia imigrantom bezpośredniej pomocy, a także możliwości opieki duszpasterskiej i publicznej solidarności. Biskup El Paso, Mark Seitz, przewodniczący komisji biskupów ds. migracji, powiedział, że strach wśród społeczności imigrantów narasta. „Nasi bracia i siostry wśród imigrantów żyją w głębokim strachu – oznajmił. – Jako duszpasterze oddani Ewangelii, wiemy, że oświadczenia nie wystarczą”. Dodajmy, że biskup Daniel Flores z Brownsville w Teksasie, znany z orędownictwa na rzecz imigrantów, został wybrany na wiceprzewodniczącego USCCB.

Papież Leon XIV był bardzo bezpośredni w swojej krytyce polityki Białego Domu, nazywając obecne działania „nieludzkimi”. Powiedział, że nauka Jezusa o przyjmowaniu przybyszów wymaga refleksji nad tym, jak narody traktują cudzoziemców.

Ostatecznie Konferencja Biskupów wydała oświadczenie, w którym potępiła program masowych deportacji, powołując się na wzrost strachu i niepokoju w całym kraju. „Jesteśmy zaniepokojeni, widząc wśród naszych obywateli atmosferę strachu i niepokoju wokół kwestii profilowania i egzekwowania przepisów imigracyjnych – czytamy w oświadczeniu. – Jesteśmy zasmuceni stanem współczesnej debaty i oczernianiem imigrantów”. Biskupi dodali: „Jesteśmy zaniepokojeni warunkami w ośrodkach detencyjnych i brakiem dostępu do opieki duszpasterskiej. Ubolewamy nad tym, że niektórzy imigranci w Stanach Zjednoczonych arbitralnie utracili swój status prawny”.

Wypowiedzi te pojawiły się po tym, jak papież Leon XIV nakazał biskupom w USA, aby sprzeciwili się „represjom prezydenta Trumpa” wobec nielegalnej imigracji. „Nauczanie katolickie wzywa narody do uznania fundamentalnej godności wszystkich ludzi, w tym imigrantów. My, biskupi, opowiadamy się za znaczącą reformą prawa i procedur imigracyjnych w naszym kraju – napisali biskupi. – Godność człowieka i bezpieczeństwo narodowe nie stoją ze sobą w sprzeczności. Oba są możliwe, jeśli ludzie dobrej woli będą ze sobą współpracować”.

Ale równocześnie biskupi opowiedzieli się za ochroną granic: „Uznajemy, że narody mają obowiązek uregulowania swoich granic i ustanowienia sprawiedliwego i uporządkowanego systemu imigracyjnego dla dobra wspólnego. Bez takich procedur imigranci narażeni są na ryzyko handlu ludźmi i innych form wyzysku. Bezpieczne i legalne drogi migracji stanowią antidotum na takie zagrożenia”.

Zakaz „opieki afirmującej płeć”

Amerykańscy biskupi zagłosowali też za oficjalnym zakazem oferowania przez szpitale katolickie „osobom transpłciowym” leków i operacji „zmiany płci”. Zaznaczono jednak, że „biskupi będą mieli autonomię we wdrażaniu nowych wytycznych w swoich diecezjach”. Większość szpitali katolickich już odmówiła oferowania leków i operacji „zmiany płci”.

Według Catholic Health Association, ponad jeden na siedmiu pacjentów w USA otrzymuje opiekę w szpitalach katolickich każdego dnia.

Biskup Robert Barron z diecezji Winona-Rochester w Minnesocie powiedział podczas publicznej dyskusji na temat wytycznych – „w odniesieniu do ideologii gender uważam, iż bardzo ważne jest, aby Kościół zajął w tej sprawie zdecydowane stanowisko”. Katolickie Stowarzyszenie Zdrowia podziękowało biskupom za uwzględnienie wielu opinii i zapewniło, że szpitale katolickie „będą nadal przyjmować osoby, które szukają u nas opieki medycznej i identyfikują się jako osoby transpłciowe”. „Będziemy nadal traktować te osoby z godnością i szacunkiem, co jest zgodne z katolicką nauką społeczną i naszym moralnym obowiązkiem służenia wszystkim, a zwłaszcza tym, którzy są marginalizowani” – oświadczyło stowarzyszenie.

Zgodnie z raportem, nowe wytyczne obejmują wcześniejsze instrukcje dotyczące tożsamości płciowej wydane przez Watykan w 2024 roku i biskupów amerykańskich w 2023 roku. Biskupi stwierdzili w swojej nocie doktrynalnej z 2023 zatytułowanej „Moralne granice technologicznej manipulacji ludzkim ciałem”, że „katolickie służby zdrowia nie mogą przeprowadzać interwencji, chirurgicznych ani chemicznych, mających na celu zmianę cech płciowych ciała ludzkiego na cechy płci przeciwnej, ani brać udziału w opracowywaniu takich procedur”.

Katolicy stanowią 20-25 procent populacji USA.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *