Mieczysław Marczak
Śpieszę, by Wam przekazać,
co w mej pamięci,
Co pamiętają starcy
i Wszyscy Święci.
By nie zapomnieć tego,
co było chlubne,
By ustrzec przed tym,
co dla nas zgubne.
Gdy idziesz tam,
zapalić znicze
Pomyśl kim byli –
nie wracaj z niczem.
To, co cudowne
w myśli zapiszę,
Patrząc na znicze,
cmentarną ciszę.
Ile mądrości dziś
tu, dokoła.
Czy ją zrozumiem,
czy objąć zdołam?
Tu, na tym miejscu
przeszłość zaklęta,
Modlę się o to,
by zapamiętać.
I nie uronić tego,
co dla nas cenne,
Zmienne w swej formie,
lecz wciąż niezmienne.
I wracam stąd
z modlitwą w duszy.
Tysiące krzyży
sumienie ruszy.
By wspomnieć tych,
co dziś nieznani,
Czy mają krzyże,
gdzie pochowani?
Oddali życie
już w młodym wieku.
Wspomnij dziś o Nich
mądry człowieku.
I powiedz bliźnim,
że żyją dalej
Ci, co polegli
ku Boskiej Chwale.
Że pamięć nasza
wciąż u nas żywa.
O tym Nieznanym,
co gdzieś spoczywa.
Wrocław 2005