W dniach 30 i 31 sierpnia br. w powiecie dębickim na Podkarpaciu odbyły się obchody 81. rocznicy akcji „Burza” na tym terenie. Rozkaz rozpoczęcia akcji dotarł do Obwodu Dębica w dniu 28 lipca 1944 roku.

Dębicki Obwód „Deser” Armii Krajowej pod dowództwem kpt. Adama Lazarowicza ps. „Klamra” i kpt. Ludwika Marszałka ps. „Zbroja” odtwarzał 5. Pułk Strzelców Konnych AK i został podzielony na trzy zgrupowania. W akcji wzięło udział łącznie 1258 zaprzysiężonych żołnierzy. I Zgrupowanie, najbardziej wysunięte na wschód, pod dowództwem ppor. Mieczysława Stachowskiego ps. „Sęp”, już wkrótce znalazło się za linią frontu, wobec szybko zbliżających się wojsk sowieckich. III Zgrupowanie, pod dowództwem ppor. Edmunda Mateckiego ps. „Lis”, operowało w rejonie Pilzna i Gołęczyny. II Zgrupowanie, liczące ok. 500 osób skoncentrowało się w leśnictwie Berdech, położonym na wzgórzach nad wsiami Gumniska i Braciejowa w okolicach Dębicy.

Bezpośrednie dowództwo nad całością działań objął kpt. Adam Lazarowicz ps. „Klamra”, który od wiosny 1944 był zastępcą Rzeszowskiego Inspektora AK ppłk Łukasza Cieplińskiego, a który miejsce dowodzenia wyznaczył w miejscu koncentracji II Zgrupowania.
Oddziały dywersyjne AK przeprowadziły szereg akcji, z których na czoło wysuwa się ocalenie kilkuset mieszkańców wsi Gumniska, pędzonych przez Niemców do Dębicy w dniu 12 sierpnia oraz wysadzenie torów kolejowych na linii Tarnów – Dębica w nocy z 30 na 31 lipca. Wielu miejscowych wspomina, że teren działania AK w tym czasie stał się skrawkiem wolnej Polski. Wywieszano polskie flagi, w kościołach śpiewano „Boże coś Polskę”.
Wobec szybko zbliżającego się frontu dowództwo uznało, że dogodnym miejscem koncentracji II Zgrupowania będzie okolica wzgórza 426 z leśną polaną Kałużówka. Niestety, po zajęciu przez Armię Czerwoną wsi Gumniska, linia frontu nieoczekiwanie stanęła, a oddziały AK znalazły się w potrzasku między liniami niemieckimi a sowieckimi. W dniu 23 sierpnia trwał ostrzał artyleryjski zarówno niemiecki, jak i sowiecki, spadający na pozycje zgrupowania partyzanckiego.
Świtem 24 sierpnia 1944 frontowe oddziały niemieckie w sile batalionu rozpoczęły szturm na pozycje zajmowane przez AK i wypierając broniących się heroicznie partyzantów, wdarli się na polanę Kałużówka, gdzie zostali odparci dynamicznym kontratakiem prowadzonym przez samego kapitana „Klamrę”. Wówczas ciężko ranny został niemiecki dowódca, co spowodowało ostatecznie wycofanie się Niemców z Polany, a bitwa pozostała nierozstrzygnięta. Ofiarą życia zapłaciło za nią jedenastu żołnierzy AK, było też kilku rannych. Po stronie niemieckiej zginęło i odniosło rany kilkudziesięciu walczących. Bitwa na Kałużówce była największym czynem zbrojnym oddziałów partyzanckich w Okręgu Krakowskim AK podczas akcji „Burza”.
Decyzją dowódcy Zgrupowania „Klamry” oddziały AK opuściły polanę Kałużówka nocą 24 sierpnia, wycofując się w celu próby przebicia się przez linię frontu, co ostatecznie wobec nasycenia terenu wojskami niemieckimi i zaminowaniu wielu miejsc, okazało się niemożliwe. Na przełomie sierpnia i września oddziały rozwiązano, broń zakopano. Części żołnierzy udało się wrócić do domów, reszta nadal ukrywała się w lasach. Niektórzy zostali schwytani przez Niemców, inni polegli w obławach, ostatniej zwartej grupie, na czele z kpt. „Klamrą”, udało się opuścić lasy we wrześniu i wmieszać się w ewakuującą się z tych terenów ludność cywilną.
Pamięć walk 5. PSK AK wciąż jest żywa wśród miejscowej ludności. Wszak prawie w każdej rodzinie był ktoś, kto bezpośrednio uczestniczył w tych wydarzeniach. Wielu zapłaciło za to życiem, a także prześladowaniami zarówno niemieckimi, jak i sowieckimi, a przez długie lata po wojnie komunistycznych katów.
Od wielu lat na polanie Kałużówka organizowane są uroczystości w rocznicę walk. Tak było i w tym roku. Głównym organizatorem jest miasto i gmina Dębica, współdziałają gminy Pilzno i Brzostek. Wprost nieoceniona jest tu rola zastępcy burmistrza Dębicy Macieja Małozięcia, który jest zarazem członkiem Prezydium Zarządu Głównego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej i głównym animatorem wszelkich przedsięwzięć patriotycznych w okolicy. Ten uznany historyk, samorządowiec i społecznik jest wart dostrzeżenia i docenienia, gdyż jego zaangażowanie w sprawy ważne dla Polski zdecydowanie wykracza poza wymiar lokalny.
Tegoroczne obchody rozpoczęły się pod pomnikiem AK w Gołęczynie, niedaleko działań III Zgrupowania AK. Gościem honorowym dwudniowych wydarzeń był Prezes Zarządu Głównego ŚZŻAK kpt. Janusz Komorowski. Zebrani wysłuchali wzruszającego programu słowno-muzycznego, przygotowanego przez dzieci i młodzież ze Szkoły Podstawowej w niedalekim Dobrkowie. po czym zostały złożone wieńce pod pomnikiem. Następnie w kościele oo. Karmelitów w Pilźnie została odprawiona msza święta, po której na pilzneńskim Rynku, wśród licznej publiczności, odbył się koncert pieśni z Powstania Warszawskiego w wykonaniu miejscowego chóru.
W następnym dniu obchody rocznicowe przeniosły się na polanę Kałużówka, miejsce walk II Zgrupowania 5. PSK AK. Podczas polowej Mszy Świętej piękne patriotyczne kazanie wygłosił ks. proboszcz parafii Gumniska. Następnie rozpoczęły się uroczystości państwowe. Nie zabrakło nikogo z najważniejszych urzędników samorządowych z burmistrzami i starostami okolicznych powiatów. Wśród obecnych byli też parlamentarzyści, m. in. senator Zdzisław Pupa i poseł Jan Warzecha.
Kilkaset zgromadzonych osób, w tym rodziny uczestników wydarzeń sprzed lat, ze wzruszeniem odśpiewało hymn państwowy, w towarzystwie kilkudziesięciu pocztów sztandarowych i kompanii honorowej wystawionej przez 33. Batalion Lekkiej Piechoty im. Adama Lazarowicza ps. „Klamra” z Dębicy. Po wystąpieniu gościa honorowego, Prezesa ŚZŻAK kpt. Janusza Komorowskiego i Apelu Pamięci, została oddana salwa honorowa, a następnie pod pomnikiem upamiętniającym działania AK złożono wieńce.
Jak co roku we wszystkich uroczystościach wzięła udział kilkuosobowa reprezentacja Stowarzyszenia „Solidarność Walcząca” w składzie: Helena Lazarowicz, Edward Wóltański, Anetta i Przemysław Lazarowiczowie. Obecność SW na Kałużówce jest od dawna zauważalna i pozytywnie komentowana. Przedstawiciele SSW złożyli wiązanki kwiatów na Cmentarzu Wojskowym w Dębicy przy symbolicznym grobie ppłka Adama Lazarowicza ps. „Klamra” oraz przy tablicy pamiątkowej poświęconej „ Klamrze” na Szkole Podstawowej w Gumniskach, noszącej jego imię, a także pod pomnikiem płk Ludwika Marszałka i ofiar Golgoty warszawskiej, wrocławskiej i krakowskiej w Dębicy i pod pomnikiem Żołnierzy AK między Braciejową i Południkiem. Następnie złożonymi wieńcami, delegaci SSW oddali honor poległym żołnierzom pod pomnikami 5. PSK AK w Gołęczynie i na polanie Kałużówka.
Warto wspomnieć, że dowodzący walkami na Kałużówce ppłk (wówczas kpt.) Adam Lazarowicz ps. „Klamra” to jeden z najbardziej znanych Żołnierzy Wyklętych. Poszukiwany przez Sowietów bezpośrednio po zakończeniu bitwy, włączył się w działania organizacji NIE, potem Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj aż wreszcie Zrzeszenia WiN, gdzie był zastępcą Prezesa Łukasza Cieplińskiego. Aresztowany w grudniu 1947 został stracony wraz z szóstką swoich towarzyszy z IV Zarządu WiN w dniu 1 marca 1951.
Data egzekucji została później symbolicznie przyjęta jako Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W walkach na Kałużówce, jako dowódca plutonu Gumniska – Braciejowa, brał również udział syn Adama, płk (wówczas kpr. pchr.) Zbigniew Lazarowicz ps. „Bratek”. Także „Bratek” był później członkiem powojennego podziemia antykomunistycznego, aresztowanym w grudniu 1947.
Szczęśliwie przeżył i w późniejszych latach aktywnie włączył się w działania opozycji przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Potem działał w „Solidarności” i współpracował z „Solidarnością Walczącą”, gdzie służył radą czerpiąc z doświadczeń konspiracji wojennej i powojennej i na hurtową skalę kolportował bibułę. Internowany w stanie wojennym, odznaczony m.in. Krzyżem Solidarności Walczącej, który otrzymał z rąk Kornela Morawieckiego. W wolnej Polsce współtworzył organizacje kombatanckie AK i WiN. We wrześniu 2025 mija setna rocznica urodzin Zbigniewa Lazarowicza, który zmarł w 2017 roku.
Synem Zbigniewa Lazarowicza był Romuald, który przesiąknięty patriotyczną atmosferą rodzinnych historii, wraz z żoną Heleną szybko włączył się w przedsierpniową opozycję, zwłaszcza w redakcję „Biuletynu Dolnośląskiego”, współpracując z Janem Waszkiewiczem i Kornelem Morawieckim. Właśnie z Kornelem związał swoje działania na kolejne lata. Konsekwentnie walczył o Polskę swoich marzeń aż do końca swoich dni. Zmarł w 2019 roku. Trudno wyliczyć mnogość przedsięwzięć, w które się angażował, zwłaszcza na rynku wydawniczym.
Wielu innych żołnierzy Inspektoratu Rzeszów ZWZ-AK, a zwłaszcza Obwodu Dębica związało po wojnie swój los z Wrocławiem. Tu budowali podwaliny patriotycznych postaw następnych pokoleń. Niektórzy zapłacili za to życiem, jak straceni we wrocławskim więzieniu i pochowani na Cmentarzu Osobowickim: Ludwik Marszałek – ostatni dowódca dębickiego obwodu AK, Stanisław Dydo i Jan Klamut. Inni byli wiele lat więzieni, jak Jerzy Woźniak – późniejszy minister, Szef Urzędu Kombatantów, Barbara i Edward Fiołkowie, Mieczysław Stachowski – dowódca II Zgrupowania 5. PSK AK, Maria, Barbara i Ewa Szpot-Dunin – matka i córki z Wojskowej Służby Kobiet Obwodu Dębica, które mimo przebytych prześladowań z lat stalinowskich, jeszcze w stanie wojennym aktywnie działały, ukrywając działaczy SW.
To z niesionych przez nich idei i doświadczeń korzystali później działacze „Solidarności” i „Solidarności Walczącej”, tworząc podziemie lat stanu wojennego.
Na Polanie Kałużówka, podczas uroczystości rocznicowych, wielokrotnie przywoływano hasło, które przyświecało wspomnianym bohaterom: Bóg, Honor, Ojczyzna. Cześć ich pamięci!