Nazywam się Jerzy Petryniak. Przyjaźnię się z rodziną Morawieckich od 1961 roku. Droga i Kochana Jadziu! Jestem tutaj, żeby Cię pożegnać i jestem tutaj, żeby Ci podziękować.
Podziękować za wszystkie dobro, którym promieniowałaś i które rozsiewałaś wśród nas. Razem ze swoim mężem Kornelem, stworzyłaś dom, który swoim ciepłem, życzliwością i otwartością przyciągał rzeszę ludzi. Szczególnie ludzi z problemami: ludzi zagubionych, samotnych, chorych i cierpiących. Ci ludzie znajdowali w Waszym domu ulgę, pocieszenie i nieraz ratunek. Ja też byłem jednym spośród tej rzeszy. Wasz dom stał dla nich wszystkich zawsze otworem. W Waszym domu nigdy nie brakło miejsca, dla nikogo.

Kochana Jadziu, nosiłaś też w sobie wielką miłość do Polski i do polskości. Do tej Polski z jej najwznioślejszych chwil. Do Polski Norwida, Polski Legionów Piłsudskiego i bohaterów II-ej Wojny Światowej, do Polski Papieża Polaka, świętego Jana Pawła Drugiego. To Twoje ręce wyszywały na biało-czerwonym transparencie dwa słowa, wielkie słowa WIARA NIEPODLEGŁOŚĆ. Ten transparent witał Papieża Polaka na Placu Zwycięstwa w Warszawie, później w Częstochowie i w Krakowie na Błoniach, podczas jego Pierwszej Pielgrzymki do Polski w czerwcu 1979 roku. Mając w swoim domu czworo dzieci bez cienia wahania oddałaś swoje mieszkanie dla działalności podziemnej biorąc na siebie i swoją rodzinę ryzyko represji i prześladowań ze strony ówczesnych komunistycznych władz Polski, represji które i tak Was nie ominęły.

To w Twoim mieszkaniu przy ulicy Kilińskiego zostały wydrukowane pierwsze ulotki we Wrocławiu, zaraz po studenckich strajkach marcowych 1968 roku. Odtąd to mieszkanie jak również Wasz dom w Pęgowie pod Wrocławiem, stały się miejscem spotkań dla środowiska opozycyjnego Wrocławia. Bez Twojego przyzwolenia, bez Twojej zgody na tę działalność w progach Twojego domu – nie wiem czy później powstałaby Solidarność Walcząca. Swoim szlachetnym i wspaniałym czynem potwierdzałaś słowa ROTY Marii Konopnickiej, że TWIERDZĄ NAM BĘDZIE KAŻDY PRÓG.

Kochana Jadziu, to w Twoim domu, w takim otoczeniu i w takiej atmosferze wyrosły i wychowały się Twoje dzieci, wśród nich Twój syn, przyszły Premier Polskiego Rządu, za co jesteśmy Ci wdzięczni.
Droga Jadziu, dziękujemy Ci za wszystko! Pamięć o Tobie, Twój duch pozostaną wśród nas. Nie zapomnimy Cię. Odpoczywaj w Pokoju wiecznym.
Jerzy Petryniak