Dzieje się! Czasoprzestrzeń może się nie zagina, ale wiele rzeczy dzieje się w tym samym czasie, choć w różnych miejscach.
Elity liberalno-lewicowe albo otwarcie się ucieszyły albo przyjęły z milczącą satysfakcją fakt decyzji sądu w Brazylii o areszcie domowym dla prawicowego eksprezydenta tego kraju Jaira Bolsonaro. Prawica, czy szerzej po prostu normalni ludzie oburzyli się, bo takie decyzje śmierdzą brudną polityczną grą.
Prezydent Trump grozi za to sankcjami Stanów Zjednoczonych Ameryki wobec Stanów Zjednoczonych Brazylii – i trudno mu się dziwić, bo przecież sam miał na głowie speckomisję śledczą Kongresu USA po słynnych wydarzeniach na Kapitolu 6 stycznia 2021 roku. A ja nie byłbym sobą, gdybym nie wsadził kija w szprychy naszego prawicowego wozu drabiniastego i nie przypomniał, jak to część prawicy, która dziś słusznie protestuje przeciwko politycznemu wyrokowi o areszcie domowym dla brazylijskiego prezydenta, nawet słowem się nie zająknęła, gdy – nie gdzieś daleko w Ameryce Łacińskiej, ale tuż pod okiem unijnego mainstreamu, bo na Starym Kontynencie – też były prezydent (a jednocześnie b. premier tegoż kraju) Albanii Sali Berisha był niemal rok (a dokładnie 11 miesięcy) również trzymany w areszcie domowym! Dobrze, że dziś świat prawicy po obu stronach Atlantyku gromko się oburza w sprawie Głowy Państwa z Brazylii. Szkoda tylko, że nie wszyscy z tego świata oburzali się – a niektórzy nawet nie zauważyli faktu – w przypadku Głowy Państwa z Albanii!
Izrael chce zakończyć operację w Strefie Gazy i po prostu zająć Gazę. Wywołuje to masowe protesty w Tel Awiwie. Jednak premier Benjamin Netanjahu nie raz już udowadniał, że ma twardą skórę i nie ugina się przed izraelską ulicą. Skądinąd przed europejską czy amerykańską ulicą również nie. To jasne, że militarną ekspansją ucieka od własnych problemów i dochodzenia przeciwko niemu oraz wyroku izraelskiego sądu (znowu wymiar sprawiedliwości i polityka).
Jaki będzie tego efekt? Izrael zajmie Gazę, „Bibi” Netanjahu w końcu kiedyś odejdzie po przegranych wyborach, ale nie sądzę jakoś, aby nowy rząd w Tel Awiwie (Jerozolimie) wycofał się z Gazy. Nawet jeżeli to będzie rząd lewicowy…
Niniejszym udowodniłem, że polityka międzynarodowa doprawdy nie kończy się na wojnie w Europie Wschodniej i działaniach dyplomatycznych w trójkącie Waszyngton – Moskwa – Kijów. Także dlatego, że jest to klasyczny Trójkąt Bermudzki….