APOSJOPEA

Prof. Doroty Heck

Mieliśmy w polskim piśmiennictwie wybitnych krytyków, teoretyków i historyków literatury, których wypowiedzi o książkach znacznie rozszerzały horyzonty poznawcze prozy, poezji i eseistyki. Wśród nich z pewnością można wymienić w okresie powojennym Kazimierza Wykę, Jerzego Kwiatkowskiego, Janusza Sławińskiego, Ludwika Flaszena, Jana Błońskiego i paru innych. Można powiedzieć, że były to giganty polskiej twórczej umysłowości.

Prof. Dorota Heck

Po zmianach politycznych w 1989 roku nie mogę dopatrzeć się wielkiej miary kontynuatorów tej wspaniałej tradycji, rzecz jasna, z nielicznymi wyjątkami. I z całą pewnością jedną z tych wyjątkowych postaci w nowej krytyce i analizie literackiej jest prof. Dorota Heck.

Ona to właśnie opublikowała ostatnio dwa tomy „Aposjopei” – dzieła niezwykłego, choć edytorsko skromnego, nie wybijającego się objętością, czy choćby nawet szatą graficzną. Za to pokazującego ogromne pole wrażliwości i dociekliwości autorki, która od lat śledzi z największą starannością i największym skupieniem nowe tomy w polskiej literaturze.

Nie interesują ją specjalnie tzw. wielkie nazwiska, które jako gwiazdy zabłysły w jakimś ideologicznym splocie. Nie przygląda się specjalnie laureatom wielu modnych politycznych nagród, uznając ich drogę jako biegnącą pośród banalnych aplauzów i koniunkturalnych ech.

Ale wyjaśnijmy najpierw samo pojęcie „aposjopei”. Oto co sama autorka na ten temat powiada: „Jak zrozumieć tytuł tej książki? Milczenie bywa jednym ze środków retorycznych zwanych aposiopesis. Kiedy twórczość spotyka się z odrzuceniem, przemilczeniem lub marginalizacją, zamilknięcie twórcy miewa wydźwięk oskarżenia. Ogół dotkniętych próbami eliminacji, skazywanych na niebyt tekstów, nazwijmy aposjopeami.”

Właśnie – i pod tym terminem jak pod bezpiecznym dachem skrywają się wypatrzone przez profesor dzieła pisarzy. Doota Heck przypomina mi wielkiego orędownika bezstronnej analizy literackiej, literaturoznawcy, jak o nim pisano – z krwi i kości – Kazimierza Wykę. Pozwolę sobie w tym miejscu zacytować słowa Janusza Drzewuckiego: „Jego dorobek jest nie do przecenienia. Dwie ważne prace: Modernizm polski oraz Pokolenia literackie napisał jeszcze przed wojną, ale drukiem ukazały się dużo później. Już w 1948 roku wydał Pogranicze powieści, czyli zbiór szkiców o prozie powstałej w ciągu trzech pierwszych lat po wyzwoleniu. Książka ta, której bohaterami są m.in. Maria Dąbrowska, Seweryna Szmaglewska, Tadeusz Borowski, Ksawery Pruszyński, Kornel Filipowicz, Jerzy Andrzejewski, Kazimierz Brandys, Jarosław Iwaszkiewicz czy Teodor Parnicki to do dzisiaj lektura obowiązkowa dla każdego studenta polonistyki. W latach pięćdziesiątych powstały też: rozprawa o Weselu Wyspiańskiego, monografia Teki Stańczyka, opublikowany w wersji powielaczowej Zarys współczesnej literatury polskiej, obejmujący lata 1884–1925, wreszcie studium o formie Pana Tadeusza”.

Celowo cytuję dłuższy fragment, by pokazać, że w podobnym kierunku i w podobnym duchu podąża prof. Dorota Heck, zmierzając poprzez analizę wybranych utworów, ku wielkiej syntezie problemu współczesnej literatury, problemu zagubienia, odrzucenia, a nawet zamilknięcia sporej grupy pisarzy, którzy nie godzą się na kunktatorskie praktyki polityki kulturalnej władców polskich – jeśli są jeszcze polskie – mediów.

Prof. Heck znakomicie wychwytuje dramatyczną sytuację skolonizowanej krytyki literackiej, biegle odczytuje zakulisowe gry i intrygi, które mają na celu zablokowanie całych nurtów twórczych, nie mieszczących się w tzw. paradygmacie politycznym. Jeśli pisarz wybrał sobie niezależną i daleką drogę od wszelkich ołtarzy kulturowej kamaryli, nie ma najmniejszych szans, by jego utwory stały się obiektem krytyki literackiej. Mówiąc językiem prostym, jeśli nie jesteś nasz, to znaczy, że jesteś nikim. Głupia polityka zawładnęła głupimi umysłami prawodawców kultury.

I z tym się zmaga prof. Dorota Heck, próbując ujawniać opinii publicznej nazwiska i dzieła ważne, a nieraz wybitne i prowokujące do głębszych analiz, lecz generalnie pomijane przez oficjalnie nadętą i ogromnie wpływową analizę twórczą.

Prof. Heck ocenia samo dzieło, jego literacki i artystyczny kształt, a nie jego powinowactwa ideologiczne, choć tu i ówdzie z ciekawością się im przygląda. Czyni więc to, co czynił wielki Kazimierz Wyka.

Spójrzmy tylko na listę pisarzy, poetów i prozaików, wymienionych w eseistyce, czy w recenzjach krytycznoliterackich autorki. Nie systematyzujemy w jakiś szczególny sposób tych nazwisk, nie nadajemy im wyższej lub niższej rangi, tylko wymieniamy niemal w przypadkowym porządku. Dodajmy tylko, że wśród nich są autorzy powieści, esejów, poezji, ale też redaktorzy i komentatorzy wydarzeń literackich: Bronisław Wildstein, Maciej Woźniak, red. Wiesław Ratajczak, Grzegorz Filip, Wacław Holewiński, Wojciech Kudyba, Jan Polkowski, Marta Kwaśnicka, Henryk Wolniak, Rafał Brasse, Kazimierz Nowosielski, Wojciech Wencel, Witold Gadowski, Piotr Kokociński, Tomasz Boguś, Zygmunt Prunel, Ireneusz Staroń, Kacper Słomka, Adam Poprawa, Andrzej Waśko, Ferdynand Goetel, Krzysztof Polechoński, Paweł Chojnacki, Alfred Jesionowski, Czesław Straszewicz, Tomasz Garbol, Agnieszka Komorowska.

Znaczna większość omówień była wcześniej publikowana w postaci recenzji, szkiców literackich, esejów, czy not krytycznych w kilku pismach, a zebrane w jednym tomie pokazują rozległe zainteresowania prof. Heck.

Trudno dopatrzeć się jednolitej metody badawczej. Wydaje się, że znakomita analityczka poszukuje osobnych kluczy do otwierania osobnych dzieł literackich. Ale to, co najważniejsze, wychwytuje nawet niemal niezauważalne nazwiska i utwory i pokazuje, że i one coś wartościowego wnoszą do naszego myślenia o rzeczywistości.

A oto, co sama autorka powiada o swoich bohaterach książkowych: „Jasno napisane przez autorów wykształconych jeszcze w normalny sposób: na tradycji literackiej, erudycji, w poszanowaniu autorytetu i przekazu międzypokoleniowego, eseje rzucają światło na ciągłość kultury śródziemnomorskiej. Od niej, w oczywisty sposób fundamentalnej w chwili, gdy nadziei i wolności było za naszego życia najwięcej: na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, nie wolno odstąpić. Etos Zbigniewa Herberta i Zygmunta Kubiaka, horyzonty Jana Parandowskiego i Tadeusza Zielińskiego są na zawsze podstawą orientacji aksjologicznej. Również w języku nie wolno dać sobie narzucić sztywnego szyku wyrazów ani sprymitywizowanej składni, która wskutek prymitywizacji zaleceń edytorskich siłą zostaje oderwana od łacińskiego życiodajnego dla polszczyzny źródła”.

I dalej: „Mankamentem współczesnej nam prozy zdaje się to, co było mocną stroną dziewiętnastowiecznych powieści. Wszechwiedzący narrator przenikał życie wewnętrzne bohaterów literackich, a ufny (to – podkreślam – konieczny warunek efektywnej komunikacji) czytelnik miał szansę poznać aksjologię, motywację, mentalność indywidualności i tworzonych przez nie, rozumiejących się, społeczności. Kiedy przetoczyły się przez świat dwa kataklizmy wojenne, a do wydarzeń nieco w cieniu zaliczają się, bagatela, rewolucje i rzezie, mistrz PR stał się Homerem. Cienką kreską rysowany świat erudytów i twórców kultury wysokiej odradza się, opiera rewolucyjnemu prostactwu, ale staje się kruchy, wydrążony od wewnątrz, aktorzy na jego scenie przypominają tytuł słynnego poematu Thomasa Sternsa Eliota”.

I na koniec apel!

Czekamy na wielkie, syntetyczne dzieło prof. Heck, w którym ukaże całe bogactwo i różnorodność ostatniego półwiecza w polskiej literaturze. Brakuje nam takiej rzetelnej i głębokiej perspektywy i syntezy. I więcej, chcielibyśmy, by pokazała autorka nie tylko obraz polskiej wyobraźni literackiej, ale i odsłoniła też całą skomplikowaną sieć wartości. Bardzo by się przydało takie dzieło. Wciąż go nie mamy. I wciąż na nie czekamy. Bo książki związane z tą materią Anny Krystyny Nasiłowskiej-Rek skażone są stronniczością i pewnym aksjologicznym chaosem. Z tym większą nadzieją liczymy na pracę prof. Heck.

Dorota Heck, Aposjopea, retoryka milczenia, czyli kwestia wyboru najnowszej literatury polskiej (z historią w tle), Polihymnia, Lublin 2025

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *