Smukła wieżyca ponad bastionem
błądzącym drogę wskazuje
ku Tej która od wieków
tutaj króluje
Idą tu młodzi, starcy, ciekawe dziatki
kto żyw garnie się do Niej
– najlepszej Matki
która serca nikomu nie skąpi
Czule otwiera swoje ramiona
tym co w potrzebie
i tym co na chwilę tutaj stanęli
by zachwycić się jej obliczem
I ja niegodny
w tłumie, bez słowa
wzrok mój zatapiam chciwie
w smugach surową ręką skreślonych
…
O Matko
znów wrócę nienasycony
Jan Poniatowski
Jasna Góra
Z tomiku: Ludzkie tęsknoty