Tysiąclecie koronacji

O, Bolesławie, synu Mieszka i Dobrawy!
Bitny, twardy i mocny, z powinnością w duszy.
Wciąż wszystkiego ci mało – ziemi, władzy, sławy.
Dla tej ojczyzny Piastów choćbyś w piekło ruszył.

Bo ty nie z byle kogo, krwi nie byle jakiej
I nie straszne ci miecze, i nie straszne strzały.
Na rączym koniu pędzisz pod piastowskim znakiem.
Ptak skrzydlaty ci herbem. Czy to orzeł biały?

Już czujesz swą królewskość, już czujesz potęgę
I byle komu nigdy nie bijesz pokłonów.
Na wyżyny się wspinasz i po chwałę sięgniesz,
A mąż tak jak ty chrobry, nie boi się zgonu.

Już się nie bieś, już nie burz, już się opamiętaj!
Bóg nad tobą łaskawy i nad twoim ludem.
Królestwem będzie odtąd twoja ziemia święta.
Schyl głowę ku koronie i w piersi nie uderz!

Święty Wojciech uprosił za twoje starania,
Że ciało męczennika pochowałeś w Gnieźnie,
Że przed krzyżem ty butny uginasz kolana
I błagasz przebaczenia, choć głos w krtani grzęźnie.

O Polsko tysiącletnia ukoronowana
Koroną, która bywa upleciona z cierni!
Bądź piękna, niepodległa i żyzna bądź dla nas,
A ludzie niech Ci będą uczciwi i wierni.

Barbara Lipińska-Postawa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *