Wystąpienie na konferencji CPAC 2025 w Waszyngtonie
Staję tu przed Państwem jako przedstawiciel Europy, kontynentu, który kiedyś kształtował świat, wspaniałego kontynentu, kontynentu wielkich odkrywców i wynalazców, kontynentu rewolucji przemysłowych – Kolumba, Kopernika, Leonarda da Vinci – kontynentu, który był ojczyzną Nikoli Tesli. To był kiedyś naprawdę wspaniały kontynent i chcę, aby ten kontynent znów był wspaniały i wielki.
Obecnie Europa chyli się ku upadkowi, ma destruktywny kurs i my chcemy ją naprawić, jesteśmy to winni naszym dzieciom, jak wspomniał J.D. Vance, wiceprezydent Stanów Zjednoczonych kilka godzin temu właśnie tutaj. Mamy znakomitą przeszłość. Musimy walczyć o wspaniałą i wielką przyszłość i to jest możliwe.

Podam kilka liczb, liczby nie kłamią. Europa 25 lat temu, PKB Europy było wyższe niż PKB Stanów Zjednoczonych. 25 lat później jest 50% niższe niż PKB USA. Produkcja przemysłowa w Niemczech stanowi 90% swojej wartości sprzed 10 lat. Produkcja przemysłowa Polski obecnie jest na poziomie 155% produkcji z 2017 roku. Zatem dzisiaj Europa jest na rozdrożu i może ponownie powstać albo stawać się coraz mniej ważna. Musimy powstać, musimy odzyskać siły, bo nie możemy tylko być słabszym partnerem Stanów Zjednoczonych.
Wyzwania, które są wokół nas, są naprawdę wielkie i bardzo poważne. Musimy sobie z nimi poradzić. Ręka w rękę, ramię w ramię ze Stanami Zjednoczonymi. Jednak aby to uczynić, musimy porzucić przestarzałe modele rozwoju Unii Europejskiej. Francuzko-niemiecki silnik już się starzeje. Biurokracja brukselska nie może zastąpić prawdziwej gospodarki. Polityki klimatyczne, polityki migracyjne – zamiast nowych rozwiązań – stworzyły chaos. Jeżeli zawiedziemy i nie uda nam się zmienić kursu Europy, Europa stanie się muzeum, skansenem lub kolonią mocarstw azjatyckich, co będzie prawdziwym zagrożeniem. Europa mierzy się z wieloma zagrożeniami, wśród nich nie tylko bardzo niemądra polityka Zielonego Ładu czy polityka nielegalnej migracji, ale również polityka, która dławi wolność słowa i walczy z bardzo osłabionym systemem obrony. Jeżeli nie naprawimy tych wewnętrznych problemów, to pojawią się jeszcze większe wyzwania, z którymi trzeba będzie sobie poradzić. Rosja, nielegalna migracja, Chiny i terror islamski tylko czekają i są już u bram.
Obecnie biurokracja zabija Europę. Potrzebujemy renesansu przemysłu europejskiego, potrzebujemy programu zaprojektowanego i stworzonego w Europie. Potrzebujemy programu na rok 2040. Tak samo jak programy, które ma Ameryka, czy programy, które mają także Chiny. Europa została stworzona w oparciu o współpracę gospodarczą i wolność. Obecnie każdy przedsiębiorca, każdy innowator, każdy wizjoner, musi mierzyć się z armią biurokracji. Taka wygląda teraz Europa. Tu się nie buduje, tu się nie wspiera. Tu się karze, ogranicza i nakłada wymogi ESG, czy polityki równościowe. Obserwujemy tę słabość Unii Europejskiej i postrzegamy słabość w zakresie technologii, w zakresie sztucznej inteligencji. Mamy najbardziej rozbudowane regulacje, a najmocniej ograniczone praktyczne rozwijanie sztucznej inteligencji. Niestety jeszcze nie mamy tej sztucznej inteligencji w Europie.
Obserwujemy, że ta słabość Unii Europejskiej jest także widoczna w naszym przemyśle. Ceny energii szybują w górę. Wiceprezydent J.D. Vance miał rację, mówiąc, że musimy obniżyć ceny energii. Bardzo zazdroszczę Ameryce programu Drill Baby Drill. Wierć, kochanie, wierć. Czekamy na taki program w Europie. Fabryki się zamyka, wszędzie są problemy ze zwolnieniami masowymi, a jednak elity europejskie ciągną nas w kierunku nierealistycznych polityk klimatycznych, zamiast zabezpieczać rozwój i mocne strony gospodarki.
Dostrzegamy też inną słabość europejską – w obszarze wolności. Komisja Europejska mówi o demokracji, jednocześnie uciszając niektóre głosy. Manipuluje wyborami. Słyszeliście Państwo na pewno o tym, co stało się w Rumunii. Walczy się ze wszystkimi ruchami republikańskimi, w tym z moim obozem politycznym. Słyszeliście Państwo o raporcie Instytutu Hudsona, który został niedawno opublikowany. Można wyczytać tam, jakie Rubikony przekraczano: ataki na demokrację, ataki na wolność słowa, ataki na opozycję, zamykanie członków opozycji w więzieniach. Dokładnie to, o czym mówił wiceprezydent Vance w Monachium – dzieje się w mojej Ojczyźnie. Czy to jest demokracja? Liberalny lewicowy rząd i liberalne lewicowe organizacje otrzymują pieniądze od Komisji Europejskiej, od USAID, od fundacji Sorosa. Więc jak nasz kandydat na prezydenta – a mamy wybory już za trzy miesiące – może podjąć równą walkę, podczas gdy tak silna propaganda wpada z zewnątrz? Gdy mamy dezinformację, manipulację ze Wschodu i wielkie pieniądze lewicowe z Zachodu. To jest naprawdę trudne. Jesteśmy teraz w bardzo krytycznym momencie dla Polski. Waży się przyszłość Polski. W zależności od tego, kto wygra wybory prezydenckie, mój ukochany kraj albo pójdzie w stronę wartości republikańskich, albo lewicowo-liberalnych wartości, czy właściwie, antywartości.
Mój rząd był krytykowany za to, że stawiał czoła Brukseli. Blokowane były fundusze europejskie dla Polski. Zarzucano nam rzekomą niepraworządność. Unia Europejska osłabia swoją własną gospodarkę, poprzez nadmierne regulacje i przyjmowanie niezliczonej liczby nielegalnych migrantów. Lewica sprawia, że Europa staje się bezbronna, promuje ideologię woke, a tnie wydatki na wojsko, na obronność. Elity europejskie mówią o strategicznej autonomii, ale z drugiej strony rozbrajają swoje wojsko, swoje armie. To jest po prostu głupota w Unii Europejskiej. Ta głupota przejdzie do historii, do podręczników. Cztery wielkie branże przemysłu: turbiny wiatrowe, panele słoneczne, pojazdy elektryczne, 60% produkcji światowej, czy baterie do pojazdów elektrycznych – to wszystko jest produkowane nie w Europie, a w Chinach. Wszystko to Europa przegapiła.
Ale Polska potrafiła pokazać, że może być inna droga. Zapraszam do Polski. Mamy silny wzrost PKB. Ponad 40% w ciągu ostatniej dekady. W Polsce nie ma nielegalnej imigracji. Przynajmniej nie było do momentu, kiedy ja pełniłem urząd premiera. Mój następca otworzył szeroko drzwi i w ogóle nie reaguje w sytuacjach, gdy niemiecka policja wypycha nielegalnych migrantów z terytorium Niemiec do Polski. Teraz w Polsce możemy czuć się bezpiecznie. Ale co będzie za kilka lat, jeżeli obecna ekipa będzie kontynuować swoją politykę? Dlaczego Polska jest jeszcze krajem bezpiecznym i silnym? Ponieważ sprzeciwiliśmy się europejskim tendencjom autodestrukcyjnym. Mój następca jest człowiekiem proniemieckim, probrukselskim, który nie rozumie wyzwań geopolitycznych współczesnego świata. Mój następca na stanowisku premiera może zniszczyć Polskę, którą tak kochamy. Nie możemy mu na to pozwolić.
Nie akceptuję upadku Europy. Kiedy piastowałem urząd premiera, Polska była liderem do naśladowania. Mieliśmy wzrost PKB ponad 4%. Doganialiśmy Niemcy i inne kraje Europy Zachodniej w tempie najszybszym w naszej historii. Historia nie wybacza tym, którzy nie są aktywni. Dlatego musimy ramię w ramię walczyć o odzyskanie wolnej Polski. Musimy stanowczo stawić czoła wszelkim ideologiom lewicowo-liberalnym. Musimy postawić na deregulację. Mądra deregulacja nie oznacza chaosu. Oznacza to, że możemy uwolnić swój potencjał. Bruksela tonie w nadmiernych regulacjach, rozporządzeniach, biurokracji. Nie chcę więcej żadnych szantaży ze strony Komisji Europejskiej. Nie chcę żadnych rządów źle rozumianego wymiaru sprawiedliwości. W Europie jest to plaga. W Polsce również.
Musimy odbudować nasze zdolności obronne. Polska przeznacza ponad 4% PKB na obronność. Miałem okazję wiele naprawić w polskich finansach. Zostawiłem budżet w bardzo dobrym stanie. Dzięki temu moi następcy mogą przeznaczać tyle na obronność, nawet 4,7%. Przypisują te zasługi sobie.
Europa stworzyła pierwsze uniwersytety, nowoczesną gospodarkę, strategie, które kształtowały historię. Teraz musimy na nowo obudzić tego ducha innowacyjności. Musimy obudzić ducha ambicji, odwagi i determinacji. Mamy trudności, istnieją problemy. Jest jeszcze wojna w Ukrainie. Natomiast jest tak zwane Międzymorze, idea Intermarium – obszar między Morzem Czarnym a Morzem Bałtyckim. Polska chce być liderem tego obszaru. Chce być najsilniejszym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych w regionie Europy. Potrzebujemy was, ale wy też potrzebujecie nas. Jeżeli nam się nie uda, to Europa przejdzie do historii. Jeżeli nam się nie uda, to Europa stanie się nieznaczącym partnerem chińsko-rosyjskiego duopolu. Razem Rosja i Chiny są silniejsze niż Stany Zjednoczone. O tym trzeba pamiętać, bo Stany Zjednoczone też niekoniecznie są bezpieczne. Jeżeli będziemy razem, to my będziemy kształtować historię. Nasze gospodarki będą rozkwitać.
Europa i Stany Zjednoczone razem mogą pozostać terenem nadziei i wolności. Wybór należy do nas. Niech Europa znowu będzie wielka.