Kur eini, gražuole?

Jak donoszą media:

1.  Polska firma wygrała międzynarodowy przetarg na budowę we Lwowie zakładów przeróbki odpadów. Po zakończeniu inwestycji władze Lwowa odmówiły wypłacenia umówionych honorariów, zagarnęły maszyny, pojazdy i urządzenia należące do Polaków i to pomimo wygranej we wszystkich sądach arbitrażowych. Jednocześnie mer Lwowa wypowiedział prawo najmu lokali organizacjom polskim na starym mieście we Lwowie.

2.  Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński nadał oddziałowi operacji specjalnych w armii ukraińskiej imię „Bohaterów Ukraińskiej Powstańczej Armii“.

3.  Decyzja prezydenta Republiki Ukraińskiej spowodowała siłne wzburzenie opinii publicznej w Polsce, ponieważ UPA jest znana z licznych zbrodni na polskiej lubności cywilnej dokonanych w latach 1943-1947 (100 000 ofiar), a liczne obserwacje i badania potwierdzają kontynuację antypolskiej ideologii na terenach zachodniej Ukrainy.

4.  Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej po konsultacji z kapitułą i po odczekaniu kilkunastu dni zdecydował o odebraniu prezydentowi Republiki Ukrainy Wołodymyrowi Zełeńskiemu Orderu Orła Białego, nadanego przed laty przez prezydenta Andrzeja Dudę.

5.  Decyzję prezydenta Karola Nawrockiego uzasadniał też fakt braku jakiejkolwiek reakcji polskiego rządu na wyżej wymienione wydarzenia oraz niezdolność wynegocjowania przez nasze rządy możliwości identyfikacji i pochowania szczątków ciał ofiar „rzezi wołyńskiej“. Istnieje poważne domniemanie, że dla władz niepodległego państwa ukraińskiego wciąż jest ważny rozkaz dowódcy UPA Romana Szuchewycza zakazujący pochowania ciał Polaków i oznaczania ich grobów.

6.  Ową bierność strony polskiej tłumaczono taktyką wobec walki Ukrainy z agresją rosyjską i brakiem wiedzy po stronie ukraińskiej o „wydarzeniach z dalekiej przeszłości“.

7.  W Kijowie negowano fakt, że było to ludobójstwo. Zostało zaplanowane przez Organizację Nacjonalistów Ukraińskich i wykonane przez ich zbrojne ramię – oddziały partyzanckie UPA, osiągnęło około 100 tys. ofiar polskich. W wyniku tej akcji mordowano również Ukraińców odmawiających udziału w mordach (ok. 1 tys. ofiar). Usiłuje się przerzucać winę na ukraińskich chłopów, ponoć spontanicznie mordujących swoich sąsiadów. W tych operacjach brały udział także jednostki niemieckiej dywizji SS „Galizien“ rekrutującej ochotników spośród ludności ukraińskiej.

8.  Wobec dokonanej rzezi Polaków, Żydów, Czechów, Rumunów, Cyganów, szczególnie na Wołyniu i w Galicji (Hałyczyna) czyli Małopolsce Wschodniej, usiłuje się znajdować symetrię w działaniach na tym terenie Wojska Polskiego (Armia Krajowa) w próbach ochrony ludności polskiej.

9.  Ukraińska Powstańcza Armia podjęła walkę z nadchodzącymi okupacyjnymi wojskami i administracją Związku Sowieckiego i z Wojskiem Polskim i polską administracją „na Zakierzoniju“ czyli za „linią Curzona“, której hipotetyczny bieg wyznaczył granicę terytoriów przyznanych Polsce.

Powstanie niepodległego państwa ukraińskiego jest dla Polski korzystne. To realizacja planu z czasów pierwszych lat polskiej niepodległości. To współdziałanie Petlury i Piłsudskiego. To braterstwo broni w wojnie z sowiecka inwazją, a potem smutne: „Panowie, ja was przepraszam. Ja was bardzo przepraszam“. Słowa polskiego marszałka skierowane do oficerów armii ukraińskiej po traktacie ryskim w 1921 roku kończącym wojnę Rzeczypospolitej Polskiej z Rosyjską Federacyjną Republiką Socjalistyczną.

Ilja Riepin. Kozacy piszą list do sułtana

Obecnie opór Ukrainy wobec rosyjskiego agresora to również korzyść dla Polski. Natomiast szerokie propagowanie na Ukrainie tradycji ruchu narodowo-socjalistycznego nie jest dla Polski korzystne. Roszczenia terytorialne w tej tradycji sięgają od Białegostoku po Nowy Targ. Jest to również wizja państwa jednonarodowego. I o to powinien pytać naszych drogich pobratymców każdy polski rząd. Każdy pomnik Stepana Bandery, Romana Szuchewycza i innych, każda czerwono-czarna flaga wywieszona w mieście, miasteczku czy na wsi i na innych miejscach oznacza – znowu chcemy broni, ale już przeciwko Polsce, znowu chcemy ziemi, ale tej na „Zakierzoniju“.

Tytuł mojego artykułu jest zapisany w języku litewskim i jest pytaniem: Dokąd idziesz, piękna panienko? I to pytanie musimy wciąż Ukrainie zadawać! Куди ти йдеш, прекрасна дівчино? Gdyby jeszcze ktoś nie zrozumiał, to może być: Where are you going, pretty young lady? Bo oczywiście: Żal, żal za dziewczyną, / Za zieloną Ukrainą. / Żal, żal serce płacze, / Że jej więcej nie zobaczę. / Hej! Hej! Hej sokoły! / Omijajcie góry, lasy, doły…

I ty, sokole, popatrz na okolice Ukrainy i powiedz, co widzisz?

Sokole jasnyj
Brate moj ridnyj
Ty wysoko letajesz
Ty deleko widajesz…

Bo przecież bywało różnie. Też bardzo żle. I z jednej i z drugiej strony. Ale bywało też i śmiało i mądrze. Kiedy Ataman Wojska Jego Królewskiej Mości Zaporoskiego Piotr Konaszewicz-Sahajdaczny zapytał swoich pułkowników, czy iść z wojskiem Rzeczpospolitej w obronie przeciw Turkom, a tych była w 1621 roku wielka potega, usłyszał zgodną prośbę: „Puskaj bat’ku z Lachami wmyraty“. I pod Chocimiem załamała się turecka inwazja.

Polskie oddziały w Kijowie, 9 maj 1920 wspólna defilada z armią ukraińską

Panie prezydencie, panie prezydencie Zełeński! Niech pan zapamięta ten przykład. Byliśmy wtedy razem. Mądry „Król w Prusiech“ Fryderyk Wilhelm zostawił następcom taki oto krótki polityczny testament: „Rzeczpospolita jest wieczna“. Gdzież są Prusy? A przecież chciały być potęgą bez Rzeczpospolitej, a nawet przeciw niej. A przecież nie tylko Prusaków opętało takie zaćmienie umysłów. Wcześniej o ponad sto lat przydarzyło się na Ukrainie pod wodzą Bohdana Chmielnickiego w 1648 roku. I do czego doprowadziła polityka „Chmiela“? Co przyniosło zerwanie z Rzeczpospolitą i oddanie się Moskalom?

16 czerwca 1775 roku wojska rosyjskie skończyły z Siczą. „Ach, jak bardzo musieli (Kozacy) w tym momencie tęsknić za polską „złotą wolnością“ – pisze polski historyk Edward Prus (Hulajpole, Wrocław 2004). Przez setki lat lud ukraiński śpiewał:

A bodaj toho Chmile persza kula ne minuła
A druha ustrełyła, u serdeńko uciłyła.

Panie i panowie zwracają ordery. Ukraińcy polskie, a pan Jarosław Kaczyński oświadczył: „Ja też zrzucę order, bo mam dość wysokiej rangi Order Jarosława Mądrego […]. To będzie wyraz mojego stosunku nie tyle do Ukraińców, a do elit ukraińskich. To także akt lojalności wobec naszego prezydenta“. Zaś pan Wołodymyr Zełeński, zapewne po nieprzespanej nocy i po lekkim wytrzeźwieniu powiedział: „Ukraina pozostaje otwarta na wszelkie merytoryczne formaty współpracy z Polską, aby starać się nie dopuszczać do rozbieżnych interpretacji trudnych i bolesnych kart historii naszych narodów oraz zapewnić należny szacunek wszystkim niewinnym ofiarom XX wieku”.

Symon Petlura 1919

I od tego trzeba było zacząć od pierwszych dni ukraińskiej wolności. Ksiądz Marek Garncarczyk (Gość Niedzielny nr 26/26) wskazuje, że Ukraińcy: „Muszą przyjąć do wiadomości, że ich przodkowie dopuścili się okrutnej zbrodni. Muszą tę prawdę uznać, a potem pozwolić na bezproblemowe poszukiwanie ofiar, ich ekshumacje i pogrzeby. Kiedy zostanie wbity krzyż na grobie ostatniej odnalezionej ofiary, sprawa ostatecznie wygaśnie”.

Ale dlaczego język litewski?

Urodziłem się w Wilnie, ale nie w stolicy Republiki Litewskiej (Vilnius), jak to jest dzisiaj przypisywane. Język litewski jest najstarszym żywym językiem europejskim, bardzo bliskim sanskrytowi. Urodziłem się w stolicy Wielkiego Xięstwa Litewskiego. Uznaję się za jego obywatela. To Xięstwo sięgało rzeczywiście od morza (Bałtyckiego) do morza (Czarnego). To nasz Wielki Książę Olgierd wyzwolił ziemie dzisiejszej Ukrainy spod mongolskiej okupacji. A jego kolejny następca, Witold, już jako chrześcijański władca, wysłał na ziemie kijowskie swoich żandarmów – Mongołów, uchodźców ze Złotej Ordy. To jeden z nich, chrześcijanin, o imieniu Makar (greckie Makarios – szczęśliwy) zbudował sobie fortalicję nieopodal Kijowa. Tak powstało nieduże dzisiaj miasto Makarów / Makariw. I stąd pochodzą Makarewicze. I stąd mój sentyment do Ukrainy. Zielonej.

I to wykryli dziennikarze śledczy poszukujący kompromatów na konkurencję w kampanii wyborczej. Ukraińskie pochodzenie rodziny nie przynosiło w 2000 roku na Dolnym Śląsku dodatkowych głosów elektoratu. Nawet jeśli to był ktoś, wśród popierających kandydata, ale tu nawet sam kandydat pochodził z Ukrainy. I kiedy zapytano mnie, na jednym ze spotkań przedwyborczych „Co by było, gdyby się okazało, że korzenie pańskiej rodziny są ukraińskie? – Są ukraińskie. I co z tego? – odpowiedziałem buńczucznie, ale nasz kandydat przegrał. W prasie ukazało się sensacyjne zdanie: „Makarewicz jest też Ukraińcem i nawet tego nie ukrywa”. Wygrał kandydat na senatora z lewicy.

Kiedy w 2022 roku zobaczyłem w jednym z czasopism zdjęcie, jak polski pogranicznik wynosi z wagonu śpiącego mu na rękach malca, aby pomóc idącej z tobołkami matce – uznałem, że świat jest piękny. I niech takim zostanie. Niejako ponad głowami polityków. Okazało się bowiem, że Polacy posiedli wielką mądrość, mądrość Ewangelii. Ofiarując swoje domy i swoje serca, ku zdumieniu świata i wrogów wolności, tym których mogliby uznawać za nieprzyjaciół. Znajdźcie w historii świata podobne przykłady. To my – Wrocławianie! Rzeczpospolita jest wieczna!

PS. Nie musiałem się szczepić przeciwko covid 19. Mam grupę krwi B Rh minus, po moim przodku ze Złotej Ordy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *