ks. Ignacy Antonowicz

Urodzony 14 lipca 1890 roku we Więcławicach, jeden z pierwszych wychowanków szkoły salezjańskiej w Oświęcimiu. Studia filozoficzne i teologiczne ukończył w Rzymie na Uniwersytecie Gregoriańskim, gdzie uzyskał dwa doktoraty. Święcenia kapłańskie przyjął 1916 roku w Rzymie.
Od 1919 roku był kapelanem armii Hallera we Włoszech, Francji i w Polsce. Za tę służbę otrzymał Krzyż Walecznych. W kolejnych latach, już w Polsce, był wykładowcą teologii w seminarium salezjańskim w Oświęcimiu, następnie dyrektorem placówek salezjańskich. W roku 1934 został dyrektorem Salezjańskiego Instytutu Teologicznego w Krakowie. Nazywany przez braci „genialnym kierownikiem dusz”. Choć posiadał imponujące wykształcenie, wyróżniała go przede wszystkim wielka prostota i odpowiedzialność za powierzonych mu ludzi.
Aresztowany 23 maja 1941 roku. Początkowo podobnie jak inni salezjanie trafił do więzienia na ul. Montelupich, a później 26 czerwca 1941 do Auschwitz. W obozie stał się ofiarą szczególnego okrucieństwa: zmuszany do padania i powstawania na placu apelowym, podczas którego pies rozrywał jego ciało. Umiera po trzech tygodniach cierpienia, 21 lipca 1941 roku, w wyniku poniesionych wówczas ran.
ks. Franciszek Harazim

Urodzony 22 sierpnia 1885 roku w Osinach. W 1901 roku rozpoczyna naukę w zakładach w Oświęcimiu. W Turynie uzyskuje doktorat z teologii. Człowiek wszechstronnie utalentowany: pisał wiersze, sztuki sceniczne, władał kilkoma językami. Był wykładowcą, dyrektorem, jednak zawsze posługę sprawował z wielką pokorą.
Aresztowany 23 maja 1941 roku. Początkowo trafił do więzienia na ul. Montelupich, a później 26 czerwca 1941 do Auschwitz. Umiera dzień po przyjeździe do Auschwitz, 27 czerwca 1941 roku, po brutalnych torturach, zmiażdżony w dole żelaznym drągiem.
ks. Kazimierz Wojciechowski

Urodzony 16 sierpnia 1904 roku w Jaśle. W młodości naznaczony cierpieniem: brat Jan zginął nieszczęśliwie podczas zabawy, siostra Maria zmarła na szkarlatynę, a gdy Kazimierz miał 5 lat, odszedł także jego ojciec. Dzięki staraniom matki wychowywał się w zakładach salezjańskich w Krakowie i Oświęcimiu, gdzie odnalazł swoje powołanie.
Pracował jako nauczyciel i wychowawca w Daszawie oraz w Krakowie na Dębnikach. Uczył matematyki, śpiewu, muzyki i towarzyszył chłopcom, będąc duszą rekreacji. Ponadto uczył gry na różnych instrumentach muzycznych oraz prowadził chór.
23 maja 1941 roku został aresztowany w Krakowie wraz z innymi współbraćmi salezjanami. Po miesiącu więzienia w Montelupich trafił do Auschwitz. W obozie przydzielony do grupy karnej skierowanej do pracy w kamieniołomie. Warunki były nieludzkie: głód, bicie, upał, pragnienie. Z uwagi na swoją atletyczną budowę dodatkowo był dręczony i przeznaczany do morderczej pracy.
Śmierć księdza tak relacjonował współwięzień: „kapo i blokowy na szyi konającego kapłana położyli ciężką belkę i śmiejąc się, przygadywali: Tak, ogłupiać ludzi umiecie… Pracować ci się nie chce. Twierdzicie, że jest Bóg. Pokaż mi Go, chcę Go widzieć!… Bogiem jestem ja! Ja teraz jestem panem twojego życia! To naigrawanie trwało jeszcze jakąś chwilę. Po czym kapo zdjął mu okulary i styliskiem od łopaty bił go po twarzy, wybijając mu wszystkie zęby, a następnie oprawcy, kapo i blokowy, stanęli na belce narzuconej na szyję i swym ciężarem dopełnili krwawego dzieła.”
Boże, Ojcze miłosierny, dziękujemy Ci za świadectwo wiary i wierności Twoich sług salezjanów, wychowawców i męczenników, którzy w godzinie próby oddali życie za Chrystusa i braci. Za ich wstawiennictwem umacniaj nas w wierze, dodawaj odwagi w codziennych wyborach i ucz nas miłości, która zwycięża lęk i śmierć. Spraw, aby ich przykład prowadził nas codzienną drogą Ewangelii ku pełni życia w Tobie. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.