Powraca Kossakówka – miejsce magiczne

Kossaków postrzega się retro,
jak epokę, która minęła,
a ona nie minęła, o nie, nie, nie.
Wszystko zaczyna się od nas.

Simona Kossak

W maju tego roku Kraków znalazł się na ustach całej Polski. Został tam odwołany prezydent miasta i z całą pewnością możemy mówić o tym, że nad Wisłą przemówiło społeczeństwo obywatelskie i demokracja. Owa „popularność” Krakowa w ostatnich tygodniach sprawiła, iż postanowiłam przypomnieć miejsce związane z artystyczną rodziną, które przez lata niszczało i wreszcie w tym roku odzyskało dawny blask. To miejsce to słynna Kossakówka. Dom będący gniazdem rodzinnym, w którym mieszkało kilka pokoleń Kossaków. Proponuję zatem muśnięcie historii, która powraca, bowiem zapisała się w fascynujących postaciach.

Willa przy pl. Juliusza Kossaka, w pobliżu Wawelu, była domem znanych malarzy: Juliusza, Wojciecha i Jerzego Kossaków, ale również poetki Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i satyryczki Magdaleny Samozwaniec.

Był to dom otwarty i gościnny, ale nie każdy miał do niego wstęp. Przed II wojną światową bywali tam ziemianie, artyści, pisarze, oficerowie. Panowała tam atmosfera salonu artystycznego, w którym wymieniano się poglądami na sztukę i życie. Bywali tam m.in. Zofia Stryjeńska, Witkacy, Henryk Sienkiewicz, Julian Fałat, Józef Chełmoński, Jacek Malczewski, swą grą zachwycał Ignacy Jan Paderewski.

Gloria Kossak w Kossakówce, ok.1975 r. archiwum autorki

Był to niewątpliwie najciekawszy dom Krakowa, jednak obowiązywały w nim ściśle określone zasady. Dzieci miały być grzeczne, nierozpieszczone i dobrze wychowane. Ich miejsce było niejako poza światem dorosłych. Córki Jerzego Kossaka – Gloria i Simona – w ciągu dnia rzadko widywały rodziców, a gdy już nadarzała się okazja, to ci rozmawiali między sobą w obcym dla dziewcząt języku.

Po latach Gloria tak wspominała swego tatę Jerzego Kossaka:

Ojca z bliska widywałyśmy raz do roku z okazji Bożego Narodzenia. Był obcym panem, mieszkającym z drugiej strony domu, któremu lepiej było nie przebiegać drogi.

Przez lata dom Kossaków był miejscem nieustającej inspiracji. Po II wojnie światowej wszystko się zmieniło. Kiedy w 1955 roku zmarł Jerzy Kossak, jego żona i córki zostały praktycznie bez środków do życia. Pomimo fatalnej sytuacji finansowej wdowa – Elżbieta Kossak – nie pozwalała na sprzedaż rodzinnych pamiątek i artefaktów. Do Kossakówki zawitała bieda, która nie opuściła jej już nigdy.

Po ukończeniu studiów do Białowieży wyjechała Simona Kossak, jedynie Gloria mieszkała w podupadającej posiadłości Kossaków aż do swej przedwczesnej śmierci w 1991 roku.

Na początku lat siedemdziesiątych XX w. wpadła ona na pomysł urządzenia w swym domu prywatnego muzeum pamiątek po Kossakach i artystycznej kawiarni, gdzie raz w tygodniu odbywałyby się wieczory autorskie debiutujących pisarzy, wernisaże młodych plastyków, recitale muzyczne, spotkania z aktorami, a także odczyty, prelekcje i dyskusje, czyli miał to być powrót do przedwojennej tradycji Kossakówki.

Kossakówka w 2019 r. fot. Beata Stragierowicz

Imprezy te, nazywane „wieczorami nadwiślańskimi”, organizowane były w latach 1972–1974. Było ich blisko pięćdziesiąt, a niektóre gromadziły liczną publiczność. Koncert Haliny Czerny-Stefańskiej, recital Tria Krakowskiego czy spotkanie z wybitną aktorką Haliną Mikołajską – to tylko niektóre przykłady „wieczorów” organizowanych przez Glorię. W Kossakówce prowadzone były również lekcje historii i literatury dla młodzieży szkolnej. Wszystkie uzyskiwane dochody przeznaczano na potrzeby placówki. Dość szybko jednak okazało się, że atrakcyjność oferty maleje, a dochód z kawiarni jest mniej niż skromny. Po zaledwie trzech latach funkcjonowania konieczne było wycofanie się z ambitnych planów ożywienia Kossakówki. Od tego momentu dom Kossaków zaczął coraz bardziej podupadać i niszczeć. Z roku na rok gasł także niepowtarzalny urok tego miejsca.

Po wieloletnim okresie degradacji słynna willa przy pl. Juliusza Kossaka odzyskała wreszcie swój dawny blask. Prace remontowe i konserwatorskie rozpoczęte w 2023 roku sprawiły, że miejsce to ponownie urzeka klimatem i aurą artystów, którzy je tworzyli. Obecnie Kossakówka jest oddziałem Muzeum Krakowa, które w odnowionych wnętrzach przygotowuje wystawę stałą poświęconą artystycznej rodzinie. Nowa przestrzeń muzealna ma być również miejscem żywego kontaktu ze sztuką i kulturą. W planach jest stworzenie przestrzeni edukacyjnej i artystycznej, która będzie zachęcać mieszkańców do rozwijania własnej kreatywności i odkrywania historii Krakowa.

Wielkie otwarcie ekspozycji zaplanowano na koniec 2027 roku. Kossakówka, miejsce wręcz mityczne, które przez wiele lat pozostawało niedostępne, etapami powraca na kulturalną mapę Krakowa. Bo – jak powiedziała kiedyś Simona Kossak – Kossakowie to nie epoka, która minęła…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *