Wieczny tułacz nareszcie w domu

Kilka słów o Sergiuszu Piaseckim

Dzięki staraniom Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN sprowadzono do Polski doczesne szczątki Sergiusza Piaseckiego. 25 września 2025 roku na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach odbyła się ceremonia pogrzebowa pisarza z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego.

Dlaczego prezydentowi zależało na upamiętnieniu pisarza mało znanego, nieobecnego w przewodnikach literackich aż do roku 1990?Gazeta Wyborcza sugeruje wyjaśnienie artykułem zatytułowanym: „Przemytnik, kokainista, agent wywiadu, maskotka salonów. Karol Nawrocki chciałby być jak jego ulubiony pisarz?”. Trudno o bardziej prostacką sugestię. Oczywiście Piasecki nie mógłby być ulubionym pisarzem redaktorów tej gazety. Powinien interesować Polaków nie dlatego, że popełniał błędy, upadał, wywoływał awantury i bójki, ale dlatego, że powstawał, nawracał się, wreszcie przeszedł głęboką przemianę wewnętrzną i został wybitnym pisarzem. Należy dodać: pisarzem, który postanowił być Polakiem.

Urodził się w 1901 roku na Białorusi. Jego matka zmarła, gdy był jeszcze dzieckiem. Wychowywał się w domu pozbawionym miłości, pod okiem sadystycznej macochy i obojętnego ojca. Chodził do rosyjskich szkół, nie mówił po polsku. Szybko się usamodzielnił, w 1917 roku pojechał do Moskwy i na własne oczy poznał dobrodziejstwa rewolucji bolszewickiej. Znienawidził komunizm i walczył z nim przez całe życie. Najpierw w powstańczej Białoruskiej Partii Chłopskiej „Zielony Dąb”, popieranej przez II RP, potem brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej i w obronie Warszawy. Po demobilizacji imał się różnych zajęć, zajmował się przemytem, fałszował czeki, a ponieważ znał język rosyjski i białoruski, zdecydował się na współpracę z polskim wywiadem. Jego zadaniem było dostarczanie funduszy polskim agentom działającym na terenie Związku Sowieckiego.

Wielokrotne przekraczanie granicy nie sprawiało mu żadnych kłopotów. Niestety nie był wolny od pokus: ponieważ miał dostęp do narkotyków, popadł w uzależnienie i stracił pracę w wywiadzie. Potem popełnił przestępstwo – wziął udział w napadzie z bronią w ręku na pociąg, za co został skazany na karę śmierci. Sąd uwzględnił jednakże jego wcześniejsze zasługi i zmienił wyrok na piętnaście lat więzienia. W więzieniu nastąpił przełom. Prezydent Nawrocki tak opisał ten moment przemiany: „Tam przyszedł Damaszek. Damaszek Sergiusza Piaseckiego, który czytał Pismo Święte, nauczył się pięknego literackiego języka polskiego. Na skrawkach papieru napisał najpierw powieść Piąty etap, a potem Kochanka Wielkiej Niedźwiedzicy, która dała mu wolność”. Prezydent porównuje pisarza do św. Pawła, który też błądził, prześladował wyznawców Chrystusa, ale w drodze do Damaszku spotkał Chrystusa, który uczynił go wiernym sługą i głosicielem Ewangelii.

Twórczością Piaseckiego zainteresował się Melchior Wańkowicz i to dzięki jego staraniom prezydent Mościcki ułaskawił skazanego. Więzienie zniszczyło jednak jego zdrowie, zachorował na gruźlicę, więc przez jakiś czas przebywał na leczeniu w Zakopanem. Poznał tam wielu artystów, między innymi Stanisława Ignacego Witkiewicza, który namalował kilka jego portretów.

Wkrótce wybuchła wojna. Piasecki walczył w szeregach Armii Krajowej w Korpusie Ochrony Pogranicza. Wykonywał też wyroki na zdrajcach i kolaborantach, udało mu się również wykraść ważne dokumenty z siedziby gestapo w Wilnie.

Po wojnie musiał podjąć najtrudniejszą decyzję w życiu – opuścić Polskę. Dobrze wiedział, jaki los by go spotkał, gdyby nie wyjechał. Znał komunizm, był świadkiem zbrodni, zakłamania i okrucieństwa bolszewików. Z ciężkim sercem zostawił żonę i syna i pod nazwiskiem Tomaszewicz przedostał się do Włoch. Potem zamieszkał w Londynie i tam zmarł w 1964 roku.

O czym są książki Sergiusza Piaseckiego? Jego syn Władysław w rozmowie z Karolem Nawrockim (jeszcze prezesem IPN) odpowiada, że o ojcu. Wszystkie mają charakter autobiograficzny, niektóre pisane są w formie dziennika. Jest w nich zawarty opis jego awanturniczego i barwnego życia, obfitującego w niebezpieczne przygody, pełne napięcia zwroty akcji i głębokie przemyślenia. Najbardziej znana powieść „Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy” przybliża czytelnikom przeżycia przemytników w pobliżu polsko-radzieckiej granicy w latach dwudziestych. Główny bohater wchodzi w ryzykowne układy, uczy się sprytem zdobywać pieniądze, prowadzić grę z czerwonoarmistami i strażą graniczną. Nie stroni też od pięknych kobiet, muzyki i alkoholu. Wielka Niedźwiedzica to konstelacja-drogowskaz, symbol stałych wartości, domu i przyjaźni.

Nie sposób pominąć powieści „Zapiski oficera Armii Czerwonej”. To książka ponadczasowa, bo przybliża mentalność człowieka przesiąkniętego komunistyczną ideologią. Niestety nie ma lekarstwa na skażenie propagandą, nie można nauczyć człowieka samodzielnego myślenia, jeśli jego mózg przeszedł przez magiel „ministerstwa prawdy”. Akcja rozpoczyna się 17 września 1939 roku. Radziecki oficer Zubow wkracza do Wilna, by wyzwolić Polaków z rąk burżuazyjnych oprawców. Dziwi się, że w sklepach jest mnóstwo towaru, a zwykli robotnicy mają buty i ubrania. Korzystając z nadanej władzy, rabuje, co się tylko da, nie cofa się przed użyciem siły, wierząc, że wszystkie dobra zawdzięcza Stalinowi i Hitlerowi, później już tylko Stalinowi.

Ciekawe są losy innej, również autobiograficznej książki „Żywot człowieka rozbrojonego”. Piasecki notował jej wątki jeszcze w więzieniu w 1936 roku, ale wydał ją dopiero w 1962 roku w Londynie. Jest to powieść o żołnierzu, który w 1921 roku, po demobilizacji, znalazł się po sowieckiej stronie i próbował różnych sposobów, aby wrócić do domu. Nie miał pracy ani dachu nad głową, więc wchodził w rozmaite nieczyste interesy, stając się ofiarą nieuczciwych wspólników, spędzając czas w więzieniu i obmyślając plany ucieczki.

Twórczość Sergiusza Piaseckiego to jego życie. Szukanie drogi, dylematy, wybory, wreszcie dochodzenie do polskości. Właściciele PRL nie mogli znieść prawdy, którą im objawiał. Skazali go na wygnanie z Polski i wygnanie z przestrzeni dusz i umysłów. Nie przewidzieli, że wróci i słowami polskiego prezydenta znów upomni się o prawdę.

Sergiusz Piasecki jako nastolatek poznał istotę bolszewizmu i systemu komunistycznego w czasie rewolucji bolszewickiej. Wiedział, że to system antywartości, zła, kłamstwa, pogardy do drugiego człowieka, i swojego zdania nie zmienił aż do śmierci. (…)

Po to, Ciebie, nasz Mistrzu, potrzebujemy tutaj i dlatego tak gorąco cię witamy jako Bohatera polskiej wolności i polskiej literatury, bo chcemy, byś był z nami i mówił prawdę o nas samych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *