Długa droga do ugody węgiersko-ukraińskiej

W połowie maja rozpoczęły się na szczeblu eksperckim rozmowy węgiersko-ukraińskie mające na celu uregulowanie kwestii praw mniejszości węgierskiej na Zakarpaciu (czyli zakarpackiej części Ukrainy). 3 czerwca premier Péter Magyar poinformował o zawarciu „historycznego porozumienia”.

Niektórzy węgierscy eksperci mający wgląd w szczegóły umowy wydają się z niej zadowoleni. Tym bardziej, że strona ukraińska dołączyła swoje zobowiązanie do obligatoryjnie przekazywanego Unii Europejskiej planu działań dotyczącego polityki wobec mniejszości. Dzięki temu również UE będzie mogła kontrolować ich realizację. Aby jednak wszystko to przełożyło się na odczuwalną poprawę sytuacji Węgrów na Zakarpaciu, niezbędna jest dalsza poprawa atmosfery w stosunkach węgiersko-ukraińskich. Jej brak może bowiem sprzyjać tym, którzy chcieliby, aby Ukraina sabotowała szczegółową realizację porozumienia.

O wrażliwości nowego rządu Pétera Magyara na symbole narodowe świadczy fakt, że „historyczne porozumienie” ogłoszono 3 czerwca, w przeddzień 106. rocznicy traktatu pokojowego z Trianon, na mocy którego obecne mniejszości węgierskie znalazły się poza granicami Węgier. Od 2010 roku dzień ten obchodzony jest pod nazwą Dnia Jedności Narodowej, oddającego hołd pokoleniom, które zachowały swoją węgierską tożsamość mimo podziału historycznej ojczyzny. [Warto przypomnieć, że w wyniku traktatu pokojowego z Trianon z czerwca 1920 roku Węgry utraciły ponad 70 proc. swojego terytorium oraz blisko dwie trzecie ludności. Z 21 milionów obywateli węgierskich zaledwie 8 milionów pozostało w okrojonych granicach państwa.]

Właściwie jednak 3 czerwca br. ogłoszono jedynie sam fakt zawarcia kompromisu, ponieważ o treści porozumienia do dziś wiadomo jedynie ogólnie, że opiera się ono na jedenastu punktach sformułowanych jeszcze przez rząd Viktora Orbána jako warunek rozpoczęcia negocjacji akcesyjnych Ukrainy z UE. Według nowego premiera chodzi o przywrócenie praw Węgrów zakarpackich w zakresie edukacji, kultury, używania języka oraz reprezentacji politycznej. Najprawdopodobniej oznacza to powrót do stanu sprzed 2014 roku.

Jednym z unijnych wymiarów tego porozumienia jest to, że Węgry odstąpiły od blokowania rozpoczęcia negocjacji akcesyjnych Ukrainy. Samo w sobie jest to korzystne dla Węgrów na Zakarpaciu, ponieważ postępy Ukrainy we wdrażaniu standardów unijnych będą zbliżać ich standard życia do warunków, w jakich żyją rodacy w macierzy. Drugim wymiarem unijnym jest wspomniane rozszerzenie ukraińskiego planu działań o porozumienie wynegocjowane dwustronnie z Węgrami.

Gmach węgierskojęzycznego prywatnego Zakarpackiego Uniwersytetu im. Franciszka II Rakoczego w miasteczku Berehowe (węg. Beregszász) z flagą węgierską i ukraińską.

Dzięki temu, przynajmniej przez okres procesu akcesyjnego Ukrainy, możliwe będzie egzekwowanie realizacji chociaż części ukraińskich zobowiązań. Przed Ukrainą znajduje się bowiem jeszcze wiele etapów procesu integracji europejskiej, podczas których Węgry będą mogły już – z punktu widzenia prawa unijnego w pełni legalnie – blokować postępy w przypadku niewystarczającego wdrażania ukraińskiego planu działań.

Prawdopodobnie właśnie to sprawiło – co zauważyły również media międzynarodowe – że 3 czerwca jedynie po stronie węgierskiej rozpoczęła się komunikacja sukcesu. Po stronie ukraińskiej nie było niczego podobnego. Co więcej, nawet przyznanie przez Ukrainę, że „nastąpił postęp w kwestii praw mniejszości”, pojawiło się dopiero tydzień później. Według krążących pogłosek ekspertów uczestniczących w negocjacjach poproszono o powstrzymanie się od ujawniania jakichkolwiek szczegółów porozumienia. Prawdopodobnie jest to milczenie bez precedensu w ogólnej historii porozumień dotyczących praw mniejszości narodowych.

Milczenie strony ukraińskiej najpewniej oznacza, że w Kijowie nie są szczególnie zadowoleni z porozumienia, które zyskało wymiar unijny. Musieli się na nie zgodzić, ponieważ w przeciwnym razie potwierdziliby narrację rządu Orbána, zgodnie z którą z Ukrainą nie da się dojść do porozumienia. W ten sposób to na Viktorze Orbánie pozostało odium polityka utrudniającego porozumienie. Mimo to ukraińskie kierownictwo nie chce sprawiać wrażenia, że w tym celu musiało poczynić ustępstwa – i to takie, których realizację można później egzekwować – a uczynić to mogą właśnie Węgrzy.

Prezydent Wołodymyr Zełenski, jako polityczny przywódca wojny o niepodległość, musi liczyć się z własnymi środowiskami nacjonalistycznymi. Nacjonalizm językowo-etniczny jest tylko jednym z elementów różnorodności ukraińskiego społeczeństwa, jednak to właśnie jego środowiska intelektualne dostarczają idei i symboli, na których można budować narodową jedność niezbędną do prowadzenia wojny. Co więcej, to właśnie wśród nacjonalistów znajduje się główny rezerwuar ochotników gotowych dobrowolnie ruszyć na front w obronie ojczyzny.

Naturalnym zapleczem tego środowiska społecznego jest zachodnia część Ukrainy. Tymczasem porozumienie zawarte z Węgrami przynosi korzyści właśnie mniejszościom zamieszkującym ten region kraju. Jeśli bowiem Ukraińcy nie chcą rozszerzyć przyznanych Węgrom praw również na Rosjan, muszą – na wzór państw bałtyckich – przyjąć zasadę, że ustępstwa dotyczą mniejszości posługujących się językami Unii Europejskiej: Polaków, Rumunów, Węgrów, Bułgarów i Słowaków. Wszystkie te społeczności zamieszkują właśnie zachodnie krańce państwa.

Zakarpacie jest przy tym wyjątkowym regionem zachodniej Ukrainy, w którym ukraiński nacjonalizm nie posiada głębokich tradycji historycznych. W przeszłości nie należało ono do Galicji ani do południowo-wschodnich kresów Polski, będących kolebką państwowotwórczego nurtu tożsamości ukraińskiej. Dlatego przez długi czas nacjonalizm ukraiński nie był tam w ogóle obecny a jego dzisiejsze przejawy w stosunku do Węgrów mają stosunkowo krótki rodowód.

Jednak wraz z postępującą integracją wewnętrzną państwa ukraińskiego odmienność Zakarpacia coraz bardziej przyciągała uwagę nacjonalistów, którzy nie bardzo potrafili ją zrozumieć przez pryzmat własnych historycznych stereotypów, według których całe terytorium obecnej Ukrainy było niegdyś zamieszkane głównie przez Ukraińców. Podobnie zresztą Węgrzy byli zaskoczeni coraz silniej manifestującym się ukraińskim zapałem narodowym, widocznym w ostatnich latach także na Zakarpaciu.

Ta wzajemna nieznajomość stała się żarem tlącym się pod relacjami obu stron. Zdystansowany stosunek Węgier do rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie od 2014 roku oraz utrzymanie uzależnienia węgierskiej gospodarki od rosyjskich nośników energii dolały niemal dosłownie oliwy do tego żaru. W ten sposób Węgry „awansowały” do grona głównych wrogów ukraińskiego nacjonalizmu. A teraz właśnie wobec nich rząd ukraiński musiał poczynić ustępstwa.

Patrząc z ukraińskiej perspektywy: skoro tak znaczące ustępstwa trzeba czynić wobec Węgier, które nie stanowią istotnej siły militarnej w regionie, to jak wielkie ustępstwa będą musiały być wobec po zęby uzbrojonych Rosjan? Nie ma pewności, że Węgrom uda się trwale naprawić sytuację. Jeśli nie zostanie wypracowany dialog – dzięki któremu Ukraińcy zrozumieją, że ich interesy są w rzeczywistości zbieżne z interesami węgierskimi, a uspokojenie oczekiwań mniejszości w zachodniej części kraju leży również w ich narodowym interesie – wówczas będą wykorzystywać każdą możliwą okazję, by uchylać się od rzetelnej realizacji swoich zobowiązań w zakresie praw mniejszości.

Jakie byłoby najbardziej celowe zachowanie strony węgierskiej w tej sytuacji? Wykorzystywać każdą nadarzającą się – i nienadarzającą się – okazję do dialogu. Prowadzić jak najwięcej wymian kulturalnych, inicjować jak najwięcej partnerstw między miastami i gminami, tworzyć jak najwięcej kontaktów między szkołami – i to nie tylko z Zakarpaciem, lecz także z innymi regionami Ukrainy. Tworzyć taką atmosferę w relacjach dwustronnych, która pomoże uczynić Ukrainę miejscem bardziej przyjaznym do życia dla węgierskiej ludności Zakarpacia.

Oryginał artykułu pojawił się 18 czerwca 2026 roku w internetowej wersji węgierskiego czasopisma Országút: https://orszagut.com/kozelet/hogyan-tovabb-ukrajnaval-9666

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *