Pamiętam, to był niezwykle upalny dzień i nie mniej upalna noc. Od tak wysokiej temperatury ludziom gotowały się mózgi, a kury znosiły jajka na twardo. Chyba z tego powodu miałem tak niezwykły sen. Niezwykły, bo śniła mi się akcja protestacyjna, po której premier Tusk podał się do dymisji.
A sen wyglądał tak. W środku nocy błąkałem się bez celu po jakimś nieznanym mi miasteczku. Gdy usłyszałem głośne krzyki, skierowałem się w ich stronę. Czort jedyny wie, co tak bardzo tam ciągnęło mnie. Doszedłem do jakiegoś placu, na którym tłum ludzi wysłuchiwał przemówienia mężczyzny w średnim wieku. Gdy podszedłem bliżej, rozpoznałem mówcę. To był Iksiński – mój dobry znajomy, człowiek świetnie wyedukowany, którego często prosiłem o wyjaśnienie, dlaczego w kraju tak się dzieje, jak się dzieje.

Teraz tłumaczył to zgromadzonym na wiecu ludziom. Stał na podwyższeniu i głośno mówił, wręcz krzyczał do nagłaśniającej tuby:
– Ludzie kochane, czas najwyższy obalić ten rząd nieudaczników! Dość psucia państwa! Tusk podporządkowuje polskie interesy Berlinowi i Brukseli! Obchodzi procedury prawne, siłą przejął media publiczne! Zgadza się na rozwiązania UE ograniczające suwerenność Polski! Unia Europejska to grupa państw, która zawsze zrobi to, czego życzą sobie Niemcy! Nie możemy się zgodzić, żeby traktat unijny zabierał Polsce uprawnienia w tak wielu dziedzinach i – wbrew naszej woli – przenosił je do biurokracji europejskiej! Rządy Berlina nie są błogosławieństwem ani dla Polski, ani dla Europy!

Minister Żurek, a wcześniej Bodnar, z woli Tuska realizuje przede wszystkim doktrynę Neumanna, zajmując się ściganiem ludzi poprzedniej ekipy, gdy tymczasem rośnie przestępczość i bezrobocie! Uchwały rządu są stawiane ponad Konstytucją, weta prezydenta i wyroki Trybunału Konstytucyjnego nie mają dla tej władzy znaczenia! Sędziów dobiera się według zasady B-M-W. O marszałku sejmu, starym komuchu, szkoda słów. Precz z komuną! Ludzie kochane, żyjemy w kraju, w którym skuwa się kajdanami niewinne kobiety, a ohydni przestępcy z Kłodzka i mordercy śp. sierżanta Mateusza Sitka żyją sobie na wolności! UE nie jest państwem! Nie można z nią zawierać żadnych umów pożyczkowych o charakterze międzynarodowym! UE nie ma władzy nad Polską! W RP obowiązuje polska Konstytucja, a nie demagogia komisarzy UE i ich wasali! Koalicja Obywatelska, poza ośmioma gwiazdkami, nie ma żadnego programu. Miało być sto konkretów, a mamy tysiąc przekrętów! Tusk stale obraża prezydenta Stanów Zjednoczonych – naszego sojusznika gwarantującego nam bezpieczeństwo!

– Ta patowładza zgadza się na unijny pakt migracyjny, nie zapewnia ochrony granic i bez żadnej kontroli przyjmuje migrantów zawracanych z Niemiec! Rosną ceny energii i koszty życia, przy jednoczesnym ograniczeniu programów socjalnych, upadają zakłady pracy, rośnie zadłużenie kraju! Nigdy jeszcze państwo nie było tak bardzo zadłużone! Polska jest bardzo blisko ustawowego i unijnego dopuszczalnego limitu zadłużenia! Na koniec 2025 roku dług publiczny Polski wynosił około 2,34 bln złotych, to jest 59,7% PKB. Tragiczna jest sytuacja w służbie zdrowia! Nie ma zgody na import żywności z Ameryki Południowej! Chcemy jeść polską zdrową żywność! Ludzie z zarzutami korupcyjnymi, oskarżeni o pranie brudnych pieniędzy, zajmują wysokie stanowiska w kraju i UE, która jest największą mafią, dającą schronie przestępcom. Małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Mamy dość wykorzystywania przez Tuska organów państwa do walki politycznej!

Do wiecujących wciąż dochodzili nowi ludzie. Iksiński przemawiał jak w transie. Od czasu do czasu tłum przerywał mu bijąc brawo i wznosząc aprobujące okrzyki. Niektórzy przyszli na wiec z biało-czerwonymi flagami i transparentami: „Do Berlina”, „Tu jest Polska”, „Nie dla euro”, „Nie dla Zielonego Ładu”, „Nie dla ideologii LGBT”.

Gdy skończył przemawiać, uczestnicy wiecu ruszyli pod siedzibę premiera, skandując: „Wolne media!”, „Precz z Donaldem!”, „Dość rządzenia!”, „Do więzienia!”, „Nie damy się zastraszyć!”, „Iksiński na premiera!”.
Ten tłum głośno krzyczących ludzi, sprawił, żem spocony się obudził. Szybko z łóżka wstałem i tak sobie pomyślałem, że miewamy czasem piękne sny, ale potem się budzimy i …