Niewierny Tomasz

„Uwierzę, gdy zobaczę ślady gwoździ w dłoniach…
Rękę w bok Jego włożę – wtedy się przekonam!”
Tak rzekł Tomasz Apostoł (Niewiernym nazwany),
Na wieści o cudownym Pańskim Zmartwychwstaniu…
Dziś „niewiernych Tomaszów” chodzą całe stada!
Swej głupoty czy błędu uznać nie wypada?…


Choćby czarno na białym zdrajców im wskazano –
Zasypiają spokojnie. I budzą się rano…
Choćby setki podsłuchów otwierały oczy –
Głusi będą na fakty… Bies ich zauroczył?…
Choćby pluły im w twarze polityczne szuje –
Udają, że deszcz pada… Nikt się nie buntuje…
Choćby mieli na zbrodnię dowodów tysiące –
Śmieją się z mgły smoleńskiej. Ciemność zowią słońcem…
Choćby wolne wybory podle sfałszowano –
Bruku rwali nie będą… Do walki nie staną…
Choćby świat spadał w przepaść… Wojna stała w progu –
Mówią: „Nic się nie stało”… I nie czują trwogi…


Wiara jest Bożym Darem. Poznanie – Nauką.
Każde z nich wybrać możesz, kiedy Prawdy szukasz…
Zaś ślepota na dowód na tacy podany –
To głupota kosmiczna… Lemingów… Baranów…
Jest granica uporu (czas już na myśl złotą),
Kiedy Tomasz Niewierny staje się… Idiotą…

www.lechmakowiecki.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *