Damy i Kawalerowie Krzyża Wolności i Solidarności

Na Politechnice Wrocławskiej odbyła się uroczystość 45-lecia NSZZ „Solidarność” oraz 45-lecia rejestracji Niezależnego Zrzeszenia Studentów. Przy tej okazji prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr hab. Karol Polejowski w imieniu Prezydenta RP udekorował Krzyżami Wolności i Solidarności kolejnych zasłużonych działaczy opozycyjnych.

Na to piękne wydarzenie zaproszeni zostali wszyscy, pochodzący z Dolnego Śląska, wcześniej uhonorowani zaszczytnym wyróżnieniem – Damy i Kawalerowie Krzyża Wolności i Solidarności.

Krzyż Wolności i Solidarności to polskie państwowe odznaczenie cywilne nadawane zasłużonym działaczom opozycji z lat 1956-1989, przyznawane na wniosek Prezesa IPN. Zostało one ustanowione ustawą z dnia 5 sierpnia 2010 roku i przyjęte przez Parlament Rzeczypospolitej równocześnie z Aktem Restytucji Krzyża Niepodległości, do którego chlubnej tradycji nawiązuje.

Prezydent RP dr Karol Nawrocki zwrócił się do zgromadzonych w liście, który odczytała pani minister Beata Kempa, a my przywołujemy jego znaczące fragmenty.

„Mówili, żeśmy stumanieni, nie wierząc nam, że chcieć to móc” – te dwa wersy pieśni Pierwszej Brygady Legionów Polskich na pewno nieraz powracały w pamięci bohaterów zbrojnej i pokojowej walki ze zniewoleniem komunistycznym. Bo istotnie wyjątkowej wiary i determinacji, wielkiej odwagi i poświęcenia wymagał bunt przeciwko powojennej rzeczywistości w naszym kraju.

Ten mroczny czas to przecież okupacja przez armię globalnego mocarstwa totalitarnego oraz niedemokratyczne, nieudolne rządy moskiewskich namiestników gorliwie uczestniczący w kolonialnym wyzysku Polaków. Tak zwana dyktatura proletariatu oznaczała zamknięte granice, brak wolności słowa i propagandę opartą na orwellowskim odwróceniu znaczenia podstawowych pojęć. Było powszechnie wiadomo, że upolitycznione sądy surowo karały patriotycznych dysydentów, a tolerowały korupcję i zbrodnie komunistycznego aparatu przemocy, w tym zdeprawowanej policji politycznej.

Trudno było żądać dodatkowych poświęceń od rodaków, którym doskwierały na co dzień absurdy gospodarki centralnie planowanej, a więc trudy życia w kraju, w którym horyzonty dążeń i aspiracji z konieczności ograniczały się często do zakupu żywności i innych artykułów pierwszej potrzeby. A jednak znaleźli się odważni, którzy powiedzieli temu wszystkiemu „nie” i pociągnęli za sobą innych w przekonaniu, że w jedności siła.

Porozumienia sierpniowe 1980 roku były iskrą rozbudzonej na nowo nadziei.

10 listopada 1980 roku NSZZ Solidarność został zarejestrowany. Andrzej Gwiazda wspomniał: mieliśmy 3,4 mln członków, a po rejestracji ich liczba skoczyła do 9,2 mln. Związek Zawodowy zaczął się przeobrażać w ogólnonarodowy ruch, który ostatecznie doprowadził do upadku systemu komunistycznego w Polsce i w Europie.

Bardzo ważnym sukcesem w zmaganiach z reżimem było także wywalczenie prawa młodzieży akademickiej do posiadania własnej, wolnej organizacji. 45 lat temu, 17 lutego 1981 roku pod presją 23 tys. osób strajkujących na łódzkich uczelniach minister szkolnictwa wyższego zalegalizował Niezależne Zrzeszenie Studentów.

Było to spektakularne zwycięstwo ruchu, którego początki sięgały 1977 roku, czyli Studenckiego Komitetu Solidarności założonego w Krakowie podczas uroczystości żałobnej ku uczci zamordowanego Stanisława Pyjasa. W ślad za komitetem krakowskim SKS-y tworzono również w innych miastach akademickich. Prężnym ośrodkiem stał się Wrocław.

Były to oazy wolnej myśli, miejsca, gdzie wspólnie dzielono się wiedzą zakazaną przez komunistycznych doktrynerów oraz centra drugoobiegowej działalności wydawniczej. Niezależne Zrzeszenie Studentów, organizacja ogólnokrajowa utworzona niejako na bazie SKS-ów we wrześniu 1980 roku, stało się, by tak rzec, jednym z silników napędowych wielkiego polskiego zrywu ku wolności.

NZS był głosem młodej inteligencji pozbawionej wszelkich złudzeń co do natury i przyszłości komunizmu. Od początku szedł w awangardzie wysuwając śmiałe postulaty programowe i wnosząc do obozu solidarnościowego młodzieńczą energię, wyrazistość ocen i prognoz oraz odwagę nazywania rzeczy po imieniu. Środowisko NZS zapisało chlubne karty także w podziemiu podczas stanu wojennego i po jego zniesieniu oraz w dobie przemian ustrojowych na przełomie lat 80. i 90.

Z uznaniem witam inicjatywę IPN, aby obchody 45. rocznicy powstania NSZZ Solidarność i 45. rocznicy rejestracji Niezależnego Zrzeszenia Studentów uczcić podczas tego regionalnego spotkania dam i kawalerów Krzyża Wolności i Solidarności.

Dziękuję naszym drogim odznaczonym za przybycie na dzisiejszą uroczystość w gościnnych murach Politechniki Wrocławskiej. Cieszę się, że jako obywatele niepodległej Polski znów zyskaliśmy okazję, by publicznie wyrazić wdzięczność za Państwa zasługi. Proszę przyjąć wyrazy szacunku i gorące pozdrowienia.

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, dr Karol Nawrocki.

W imieniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej aktu dekoracji byłych działaczy opozycji antykomunistycznej Krzyżem Wolności i Solidarności dokonał dr hab. Karol Polejowski, kierujący Instytutem Pamięci Narodowej zastępca Prezesa IPN. Oto ich lista:

Antoni Cholewiński

Andrzej Wincenty Gamian

Ryszard Jan Jarocki

Marek Konieczny

Tomasz Kośka

Ireneusz Kruk

Krzysztof Zdzisław Krych

Marek Wojciech Kryłowski

Marian Roman Krzemiński

Jerzy Andrzej Łaś

Mieczysław Lesław Mackiewicz

Michał Małanka

Urszula Misiek

Stanisław Leszek Obertaniec

Ksiądz Piotr Śliwka

Gratulujemy serdecznie wszystkim odznaczonym, a w sposób szczególny tym, którzy działali i należeli w stanie wojennym do Solidarności Walczącej.

Następnie głos zabrał dr hab. Karol Polejowski.

My chcemy Polski prawdziwie wolnej i demokratycznej – to słowa jednego z dowódców podziemia niepodległościowego z roku 1946. Kiedy je czytam i przywołuję w swojej pamięci, to są to słowa, które przecież przyświecały także i wam, szanowni państwo. Kiedy podejmowaliście swoją decyzję o zaangażowaniu się w walkę z reżimem komunistycznym, nieludzkim, totalitarnym systemem, narzuconym Polakom po roku 1944, to przecież tego chcieliście: Polski wolnej, niepodległej i demokratycznej.

Krzyż Wolności i Solidarności jest symbolicznym zadośćuczynieniem państwa polskiego i uznaniem dla waszych zasług w odbudowie wolnej i niepodległej Polski. Kiedy wręczałem dzisiaj w imieniu pana Prezydenta krzyże, widziałem wzruszenie i łzy w oczach osób, które to odznaczenie odbierały. To wzruszenie jest również i moim udziałem.

Krzyż Wolności i Solidarności jest odznaczeniem, które można powiedzieć wprowadzono niedawno. Niektórzy powiedzą zbyt późno. Wielu wybitnych działaczy nie doczekało i odebrali te odznaczenie członkowie rodzin. Ale jednak czynimy to, bo jest to nasz obowiązek. Państwo polskie, wolna i niepodległa Rzeczpospolita ma obowiązek przywoływać bohaterów swojej wolności.

Ale zawsze patrzę na Wasz wkład w odbudowę wolnej Polski w szerszej perspektywie. W ciągu ponad 200 ostatnich lat, każde pokolenie Polaków stawało do walki o wolność swojej Ojczyzny. Tak się składa, że Państwo jesteście tym pokoleniem ostatnim, póki co, które do tej walki stanęło i wolną Polskę wywalczyło. Za to jesteśmy Wam wdzięczni pamięć i szacunek.

Działalność antykomunistyczna wiązała się z bardzo konkretnymi represjami. Więzienie, prześladowania, wyrzucania z pracy, morderstwa, bo również komuniści nie wahali się przed tym, aby mordować tych, którzy nie zgadzają się z ich rządami. I kiedy powstawała Solidarność w roku 1980, byłem już na świecie, pamiętam to, to był to wielki wybuch nadziei. Nadziei, że w końcu będzie można ten system początkowo zmienić, ale w konsekwencji obalić. Tak się stało, a więc jesteście bohaterami, bo ta decyzja wymagała bohaterstwa.

Ale te Krzyże Wolności i Solidarności, one w pewnym sensie honorują także członków waszych rodzin, waszych najbliższych – rodziców, braci, siostry, narzeczonych, narzeczone, mężów, żony, które przecież solidarnie was w tym wspierały. To dla nich również jest wyraz hołdu.

Wśród odznaczonych są dzisiaj osoby, które tą działalność opozycyjną, antykomunistyczną zaczynały jeszcze przed rokiem 1980, pod koniec lat 70. To pokazuje ciągłość walki z systemem komunistycznym po roku 1944, z pokolenia na pokolenie. Gen wolności w Polakach trwał. Solidarność była tego widomym sygnałem i symbolem.

Nie sposób, szanowni Państwo, nie wspomnieć o roli świętego papieża Jana Pawła II i jego pielgrzymce do Polski w czerwcu 1979 roku, gdzie wypowiedział słynne słowa wzywające Ducha Świętego, aby odnowił oblicze polskiej ziemi. Tak się przecież stało.

A kiedy komuniści zdusili legalnie działającą Solidarność i inne instytucje jak NZS, to Państwo dalej o tę Polskę walczyliście z pełną świadomością konsekwencji, które to niesie. Nie sposób sobie wyobrazić funkcjonowania Solidarności w okresie legalnej działalności, w okresie działalności podziemnej bez wsparcia Kościoła. To Kościół był miejscem bezpiecznych spotkań. To księża zapewniali to bezpieczeństwo. I wielu z nich płaciło cenę najwyższą, jak błogosławiony ksiądz Jerzy, kapelan Solidarności.

Są też na tej sali ludzie młodzi, którzy nie pamiętają rządów komunistycznych. Urodzili się w wolnej Polsce. I dla Was wolność jest czymś, z czym budzicie się rano i idziecie spać wieczorem. A drodzy młodzi przyjaciele, wolność nie jest dana raz na zawsze. O wolność trzeba dbać i ją pielęgnować. A kiedy Polska wezwie, to trzeba jej bronić.

Bo nie ma nic droższego dla Polaków niż wolność. Tylko w wolnej Rzeczpospolitej możemy realizować swoje aspiracje. Możemy się kształcić, dojrzewać i budować swoje kariery.

To zapewnia wolna Polska. A zawdzięczacie to młodzi przyjaciele, bohaterom, którzy dzisiaj odebrali Krzyż Wolności i Solidarności. Na tym polega łączność pokoleń. Musicie zdawać sobie sprawę, że tą wolność ktoś kiedyś dla Was wywalczył.

Szanowni Państwo, na początku roku 2026 z niepokojem obserwujemy w Instytucie Pamięci Narodowej próby rehabilitowania systemu komunistycznego, przywracania przywilejów emerytalnych funkcjonariuszom dawnego reżimu. Przywracania nazw miejscowych, poświęconych osobom i organizacjom komunistycznym. Przygotowania do zmian w ustawie o działaczach opozycji antykomunistycznej, które mają doprowadzić w konsekwencji do tego, że Krzyż Wolności i Solidarności będą mogły otrzymywać osoby niegodne.

Jako osoba, która kieruje IPN nigdy nie podpiszę żadnego wniosku o Krzyż Wolności i Solidarności do Pana Prezydenta, który miałby zostać przyznany osobie, która tego odznaczenia nie jest gotowa. I ostatnia rzecz, która też musi niepokoić. Na najwyższe stanowiska w państwie polskim wracają funkcjonariusze partii komunistycznej, partii, która z nadania Moskwy utrzymywała Polaków w zniewoleniu.

Nie ma na to naszej zgody. Dlatego, szanowni Państwo, powiem cześć i chwała damom i kawalerom Krzyża Wolności i Solidarności, bohaterom naszej wolności. Niech żyje wolna i niepodległa Rzeczpospolita.

Kolejnymi osobami, które wystąpiły w czasie uroczystości byli: zastępca prezesa Stowarzyszenia Klubu Dam i Kawalerów Krzyża Wolności i Solidarności Andrzej Anusz oraz dolnośląski pełnomocnik Zarządu Stowarzyszenia Krzysztof Grzelczyk.

Obaj opowiedzieli o inicjatywie, jaką jest Stowarzyszenie Dam i Kawalerów Krzyża Wolności i Solidarności. Stowarzyszenie, które powstało w 2024 roku, zrodziło się ze społecznej inicjatywy, aby ufundować replikę Krzyża Wolności i Solidarności, która to replika została umieszczona w ołtarzu Ojczyzny w kościele św. Brygidy w Gdańsku. I później w sposób naturalny to grono postanowiło kontynuować swoją działalność. Zarejestrowano stowarzyszenie a następnie 13 grudnia 2024 roku podpisano umowę z Instytutem Pamięci Narodowej, z ówczesnym prezesem dr Karolem Nawrockim, obecnym prezydentem. Cały czas ta współpraca jest kontynuowana.

Celem Stowarzyszenia po pierwsze jest docieranie do ludzi często zapomnianych, którzy jeszcze nie mają KWiS. Drugi kierunek dotyczy utrwalania historii walki z komunizmem. A trzecia sprawa ma charakter niejako bieżący i palący. Rzeczywiście jest tak, że obecna większość rządowa przygotowuje nowelizację ustawy o opozycji antykomunistycznej i ważne jest, aby też środowiska ludzi odznaczonych Krzyżem Wolności i Solidarności w tej i innych kwestiach zabierały głos.

W radzie programowej Stowarzyszenia Dam i Kawalerów Krzyża Wolności i Solidarności są między innymi Andrzej Gwiazda, Krzysztof Wyszkowski, Tomasz Wójcik, Ewa Tomaszewska, Jarosław Guzy.

Na koniec padło zaproszenie wszystkich odznaczonych do współpracy w ramach Stowarzyszenia. Poniżej podajemy link do strony, w zakładce „O nas” i „Dokumenty” można pobrać deklarację.

Częścią uroczystości były także: wykład dr hab. Kamila Dworaczka pt. „Niezależne Zrzeszenie Studentów 1980–1989 – rys historyczny” oraz prezentacja najnowszej publikacji wydanej przez IPN: „Nie chcemy seryjnej produkcji magistrów. Relacje o strajku studenckim w Łodzi 21 stycznia – 18 lutego 1981 roku”.

Książka stanowi zbiór relacji dotyczących strajku studentów uczelni łódzkich w 1981 roku, skomponowanych w formie kolażu z fragmentów różnych opowieści. O jej unikalnym charakterze decyduje fakt, że są to świadectwa zebrane pod koniec lat 80. XX wieku przez Romana Kowalczyka, a więc głos z niedalekiej od strajku przeszłości, utrwalony zaledwie kilka lat po tamtych wydarzeniach.

Na koniec zebrani wysłuchali koncertu pieśni z repertuaru solidarnościowych bardów, m.in. Jacka Kaczmarskiego, Jana Krzysztofa Kelusa i Jana Pietrzaka. Poruszające utwory wykonali Roman Kowalczyk (śpiew i komentarz historyczny) oraz Krzysztof Żesławski (akompaniament gitarowy). Zarówno ten wyjątkowy repertuar jak i późniejsze rozmowy przyjaciół – dzielnych bojowników o wolną Polskę – stanowiły wspaniałe zwieńczenie uroczystości.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *