{"id":6390,"date":"2026-04-16T11:59:57","date_gmt":"2026-04-16T09:59:57","guid":{"rendered":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/?p=6390"},"modified":"2026-04-16T11:59:57","modified_gmt":"2026-04-16T09:59:57","slug":"witkiewicz-wat-chmielewski","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/?p=6390","title":{"rendered":"Witkiewicz, Wat, Chmielewski?"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"has-large-font-size\">Autor skromnych opowiada\u0144 obyczajowych, utrzymanych w stylu prozy Marka Nowakowskiego, Wojciech Chmielewski tym razem zaskoczy\u0142 nas now\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Ju\u017c poprzednia, <em>Sylwia z Gibalaka<\/em>, wydana przez krakowsk\u0105 oficyn\u0119 Arcana, przekracza\u0142a granice realizmu, dyskretnie wprowadzaj\u0105c w\u0105tki metafizyczne. Teraz autor spr\u00f3bowa\u0142 si\u0142 w pisaniu antyutopii z elementami sensacyjno-kryminalnymi, cho\u0107 i plan realistyczny pozosta\u0142. Jak w <em>Mistrzu i Ma\u0142gorzacie <\/em>fantastyka i realizm si\u0119 przeplataj\u0105. Jak w <em>Doczekaj nowiu <\/em>Piotra Wojciechowskiego zagadkowy wypadek wp\u0142ywa na losy postaci literackich, kt\u00f3re jednak przede wszystkim zale\u017c\u0105 od pot\u0119\u017cnego s\u0105siada ze wschodu. Jak w <em>Lodzie <\/em>Jacka Dukaja groza unaocznia jedno\u015b\u0107 naszej kultury. Jako polska wsp\u00f3lnota czytelnicza, wywodzimy si\u0119 mi\u0119dzy innymi z czytania w XIX wieku <em>Anhellego <\/em>Juliusza S\u0142owackiego, a w XX \u2013 <em>Nienasycenia <\/em>Stanis\u0142awa Ignacego Witkiewicza czy <em>Bezrobotnego Lucyfera <\/em>Aleksandra Wata. I jak w <em>Weselu <\/em>(1901) Wyspia\u0144skiego pada w XXI stuleciu pytanie: \u201eCo tam panie, w polityce? Chi\u0144czyki trzymaj\u0105 si\u0119 mocno?\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Najnowsza opowie\u015b\u0107 Chmielewskiego, <em>Ksi\u0119\u017cyc ma zapach Warszawy<\/em>, jest w\u0142a\u015bnie o tym: jak w futurologicznej wizji zrusyfikowanej Warszawy rz\u0105dy sprawuj\u0105 Chi\u0144czycy. I trzymaj\u0105 nas mocno. Zsy\u0142aj\u0105 do \u0142agr\u00f3w, osaczaj\u0105 technik\u0105 inwigilacji, przes\u0105dzaj\u0105 o bezalternatywnej narracji historycznej. Oto: \u201eEmocje z dawnej epoki staj\u0105 si\u0119 coraz s\u0142absze, jeszcze s\u0142absze i wreszcie odp\u0142ywaj\u0105, by zagin\u0105\u0107 gdzie\u015b w niezg\u0142\u0119bionej przestrzeni, kt\u00f3r\u0105 penetruj\u0119 przy pomocy Chi\u0144skich Okular\u00f3w\u201d (s. 48).<\/p>\n\n\n\n<p>Eksperyment my\u015blowy, kt\u00f3ry zaoferowa\u0142 Chmielewski, nie powinien wywo\u0142ywa\u0107 efektu uleg\u0142o\u015bci. Przeciwnie, najwy\u017csza pora porzuci\u0107 zbanalizowany imperatyw niepor\u00f3wnywania kultur. Jak u progu XX wieku w podr\u0119czniku Wincentego Zakrzewskiego <em>Historia staro\u017cytna<\/em>, tak i obecnie trzeba powt\u00f3rzy\u0107, na czym polega wy\u017cszo\u015b\u0107 kultury \u015br\u00f3dziemnomorskiej nad azjatyck\u0105. Ot\u00f3\u017c ka\u017cdy grecki wojownik wiedzia\u0142, w jakiej sprawie walczy i dzia\u0142a\u0142 z w\u0142asnej woli. Tymczasem naje\u017ad\u017acy stanowili bezwoln\u0105 mas\u0119. Poststrukturalista skwitowa\u0142by pewnie my\u015bl uczonego, uczestnika Powstania Styczniowego, zdaniem, i\u017c mamy do czynienia z retorycznym toposem, nieweryfikowalnym uog\u00f3lnieniem, a redaktor dopisa\u0142by w komentarzu: \u201ePotrzebny przypis\u201d. Te nieprzyjemno\u015bci, kt\u00f3re spotykaj\u0105 stwierdzaj\u0105cych prawd\u0119, nie zmieniaj\u0105 fakt\u00f3w. Zachodni indywidualizm mia\u0142 pozytywne i negatywne skutki. Te drugie \u2013 to niejako gen autodestrukcji, kt\u00f3ry tkwi w pozytywnym waloryzowaniu buntu.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-large\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"718\" height=\"1024\" src=\"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/04\/D1-718x1024.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-6392\" srcset=\"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/04\/D1-718x1024.jpg 718w, https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/04\/D1-210x300.jpg 210w, https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/04\/D1-768x1095.jpg 768w, https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/04\/D1-450x642.jpg 450w, https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/04\/D1-600x855.jpg 600w, https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/04\/D1.jpg 900w\" sizes=\"auto, (max-width: 718px) 100vw, 718px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Akcja powie\u015bci rozgrywa si\u0119 na dwu planach. Realistyczny ukazuje schy\u0142ek PRL w Warszawie. Bohaterami s\u0105 studenci historii, g\u0142\u00f3wny rezoner \u2013 to nieatrakcyjny, niski, lecz pe\u0142en entuzjazmu Jacek. W rozmowach, a tak\u017ce we fragmentach narracyjnych, kryj\u0105 si\u0119 trze\u017awe i gorzkie diagnozy pozornego charakteru transformacji ustrojowej, za kt\u00f3rej fasad\u0105 pozostaje niemal niewzruszona struktura spo\u0142eczna. Elit\u0105, decydentami maj\u0105 pozosta\u0107 \u015brodowiska w PRL uprzywilejowane. Szczerzy dzia\u0142acze Solidarno\u015bci i Niezale\u017cnego Zrzeszenia Student\u00f3w b\u0119d\u0105 traktowani lekcewa\u017c\u0105co.<\/p>\n\n\n\n<p>Przygody Jacka obserwuje po co najmniej dwustu kilkudziesi\u0119ciu latach historyczka z przysz\u0142o\u015bci, Nadie\u017cda, czyli Nadzieja. Jej imi\u0119, jak i osobliwa polszczyzna, wynika z rusyfikacji. Mimo katastroficznej koncepcji planu fantastycznego, o proweniencji <em>science fiction <\/em>czy te\u017c <em>political fiction<\/em>, w podbitym przez dwa imperia: chi\u0144skie i rosyjskie \u015bwiecie, mimo totalnej kontroli, Nadie\u017cda przejawia charakterologiczne cechy polskie \u2013 nonkonformizm, pragnienie wolno\u015bci, odr\u00f3\u017cnianie dobra od z\u0142a \u2013 co skutkuje denuncjacj\u0105, deportacj\u0105, uwi\u0119zieniem. Dystopijny aspekt powie\u015bciowego \u015bwiata wyra\u017ca si\u0119 w informacjach o realiach wegetacji w \u0142agrach: \u201eNie wiem, za szto si\u0119 tu znalaz\u0142a, to jeszcze nie czas na zwierzenia. Od Matrycy My\u015bli jeste\u015bmy odci\u0119te, wi\u0119c porozumiewamy si\u0119 tylko dzi\u0119ki rozmowom, a urz\u0105dzenia w baraku rejestruj\u0105 ka\u017cde nasze s\u0142owo, ka\u017cdy nasz ruch\u201d (s. 336).<\/p>\n\n\n\n<p>Przez p\u00f3\u0142sen zniewolenia przebija wci\u0105\u017c, po odbyciu kary, \u015blad niezwerbalizowanej, ledwie przeczuwanej polsko\u015bci, przywi\u0105zania do dawnej stolicy Polski, niewybaczalnego sentymentu. Patronem g\u0142\u00f3wnego bohatera realistycznego planu powie\u015bci jest \u015bw. Jacek Odrow\u0105\u017c \u2013 pierwszy Polak w Zakonie Kaznodziejskim, urodzony w Kamieniu \u015al\u0105skim. Tym, kim w \u015bredniowieczy by\u0142 kaznodzieja, w XX wieku, stuleciu sukces\u00f3w szko\u0142y <em>Annales<\/em>, by\u0142 historyk. Wed\u0142ug <em>Annales<\/em>, historia mia\u0142a by\u0107 syntez\u0105 wiedzy. Jakie wi\u0119c podsumowanie swojej epoki za po\u015brednictwem Jacka, proponuje urodzony w 1969 roku pisarz?<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePokolenie, kt\u00f3re badam, dopiero wchodzi\u0142o do historii, chcia\u0142o si\u0119 w niej zapisa\u0107, to ludzie urodzeni pod koniec lat sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych XX wieku. My\u015bleli, \u017ce maj\u0105 wolno\u015b\u0107, niepodleg\u0142o\u015b\u0107 i niekt\u00f3rzy z nich rzeczywi\u015bcie porobili potem kariery, doszli do wielkich pieni\u0119dzy. Ale to byli nieliczni. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich, tak\u017ce bohaterowie, w kt\u00f3rych \u017cycie zagl\u0105dam, Jacek i inni \u2013 tych do niczego nie dopuszczono. Byli tamtemu systemowi potrzebni, o ile go wspierali, nie kontestowali, o ile byli grzeczni. To mia\u0142a by\u0107 taka armia klakier\u00f3w potakuj\u0105ca tym, kt\u00f3rym, dzi\u0119ki uk\u0142adom i wielkim pieni\u0105dzom, naprawd\u0119 si\u0119 uda\u0142o\u201d (s. 99). Jak s\u0105dzi historyczka z przysz\u0142o\u015bci: \u201eW mojej ocenie nie potrafili odci\u0105\u0107 si\u0119 od z\u0142a, kt\u00f3re ich osobi\u015bcie dotkn\u0119\u0142o, nawet nie nazwali z\u0142a z\u0142em. My\u015bl\u0119, [\u2026] \u017ce byli tch\u00f3rzami\u201d (s. 100).<\/p>\n\n\n\n<p>Nie wiem, czy jest to powie\u015b\u0107 bardzo udana. Zapewne kogo\u015b mog\u0142aby razi\u0107 dos\u0142owno\u015b\u0107 kwestii wypowiadanych przez postacie planu realistycznego. Trzeba jednak przyzna\u0107, \u017ce w wiedzy o literaturze wybrzmia\u0142 kiedy\u015b postulat, by wiedzie\u0107, co si\u0119 prze\u017cy\u0142o. Dzi\u0119ki literalnemu przekazaniu tej \u015bwiadomo\u015bci, wyostrzonej wskutek obserwacji kolejnych wydarze\u0144, po przesz\u0142o trzech dekadach, ksi\u0105\u017cka powinna usatysfakcjonowa\u0107 ludzi etosu Solidarno\u015bci, a m\u0142odszych poinformowa\u0107 o prawdzie na temat ich do\u015bwiadczenia. Realizmowi w stylu Marka Nowakowskiego \u2013 przechodnia, kt\u00f3ry kr\u0105\u017cy\u0142 po Warszawie i uwa\u017cnie obserwowa\u0142 rzeczywisto\u015b\u0107 \u2013 sta\u0142o si\u0119 zado\u015b\u0107. Mo\u017cna by narzeka\u0107 na przerysowanie brzydoty, alkoholu, pospolito\u015bci. Niech jednak maj\u0105 swoje miejsce w literaturze. Ich podkre\u015blenie \u2013 to uk\u0142ony w stron\u0119 tradycji Marka H\u0142aski, Kazimierza Or\u0142osia czy wspomnianego ju\u017c autora <em>Dwu dni z Anio\u0142em<\/em>, Nowakowskiego.<\/p>\n\n\n\n<p>Plan fantastyczno-naukowy jest pomys\u0142owy, nacechowany eleganck\u0105 prostot\u0105, dzi\u0119ki czemu ca\u0142a powie\u015b\u0107 utrzymuje si\u0119 na poziomie literatury wysokoartystycznej, nie spadaj\u0105c do kategorii literatury zwanej popularn\u0105, a w istocie \u2013 trywialnej i komercyjnej. Dreszcz grozy, kt\u00f3ry przenika czytaj\u0105cych o historyczce z przysz\u0142o\u015bci bli\u017cszy jest filozoficznemu namys\u0142owi nad zagro\u017ceniami dla zachodniej cywilizacji, kt\u00f3ry znamy z pism Oswalda Spenglera, Floriana Znanieckiego, Stanis\u0142awa Ignacego Witkiewicza, ni\u017c z bestseller\u00f3w produkowanych masowo dla \u201eklient\u00f3w, co lubi\u0105 si\u0119 ba\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Szata edytorska ksi\u0105\u017cki zakrawa na przemy\u015blny \u017cart. Kiedy ustawimy tom grzbietem do g\u00f3ry, zobaczymy zabawk\u0119 \u2013 atrap\u0119 radia z dwoma pokr\u0119t\u0142ami. Ka\u017cde z nich \u2013 to komunistyczny symbol pi\u0119cioramiennej gwiazdy. Wyb\u00f3r mi\u0119dzy z\u0142em a z\u0142em jest momentem uprzytomnienia sobie zag\u0142ady ludzkiego \u015bwiata. Jak pisa\u0142 Witkacy, glob ziemski stanie si\u0119 za ma\u0142y na ucieczk\u0119. Nie ma obowi\u0105zku opowiadania o nadziei. Resztki sumienia, mgliste wspomnienie o wolno\u015bci s\u0105 w zaniku. Sukcesem Wojciecha Chmielewskiego jest przedstawienie mentalno\u015bci cz\u0142owieka zniszczonego przez uleg\u0142o\u015b\u0107. Co zrobi\u0107 z takim ostrze\u017ceniem? Od\u0142o\u017cy\u0107 z niesmakiem?<\/p>\n\n\n\n<p>Niedopowiedzenie w zako\u0144czeniu w\u0105tku Jacka wskazuje chyba na ewentualno\u015b\u0107 zamordowania go przez pijanego by\u0142ego nauczyciela, Miros\u0142awa. To imi\u0119 znacz\u0105ce: ten, kto wys\u0142awia \u201emir\u201d, czyli \u201epok\u00f3j\u201d i \u201e\u015bwiat\u201d po rosyjsku. Historyczny aspekt powie\u015bciowego \u015bwiata \u2013 to raczej nie wsp\u00f3\u0142czesno\u015b\u0107 autora urodzonego w latach 60. XX w., lecz wiek XIX i zabytki oraz wiedza o przesz\u0142o\u015bci odleglejsze. To pi\u0119tnastowieczny p\u0142omienisty gotyk ko\u015bcio\u0142a \u015bw. Anny w Wilnie. To epoka napoleo\u0144ska, a tak\u017ce czasy filomat\u00f3w i filaret\u00f3w. Student historii na prze\u0142omie lat 80. i 90. XX wieku wo\u0142a podczas zwiedzania Wilna: \u201eWr\u00f3cili\u015bmy do Europy i za to pij\u0119!\u201d; \u201eTeraz jest wolno\u015b\u0107, z\u0142ota wolno\u015b\u0107, ludzie, przesta\u0144cie si\u0119 wreszcie ba\u0107!\u201d (s. 323). Ch\u0142opakom, jak czytamy: \u201eSzampa\u0144sko zapowiada\u0142 si\u0119 powr\u00f3t do ojczyzny. A mo\u017ce ojczyzna by\u0142a te\u017c tutaj? \u2013 Ty jeste\u015b jak zdrowie! \u2013 deklamowa\u0142 Jacek na placu Katedralnym. Biedne by\u0142o Wilno, ale kochane. Zachowa\u0142o urok miasta, w kt\u00f3rego zau\u0142kach spocone g\u0142owy potrafi\u0142y podnie\u015b\u0107 polsk\u0105 kultur\u0119 i wolno\u015b\u0107 na same wy\u017cyny, sk\u0105d \u017caden car nie m\u00f3g\u0142 ich \u015bci\u0105gn\u0105\u0107. Nie by\u0142o ju\u017c polskiego Wilna, ale Wilno by\u0142o\u201d (s. 323).<\/p>\n\n\n\n<p>Los pokrzywdzonych pracownik\u00f3w naukowych, kt\u00f3rzy rokowali, \u017ce uczciwie d\u0105\u017cyliby do prawdy, ukazuje i zarazem upami\u0119tnia nast\u0119puj\u0105cy fragment powie\u015bciowego dialogu: \u201ePrzecie\u017c by\u0142o tak, \u017ce kiedy kto\u015b chcia\u0142 robi\u0107 karier\u0119 zawodow\u0105, to si\u0119 zapisywa\u0142. Albo lawirowa\u0142. Ale nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 wychyli\u0107, bo by go utr\u0105cili. Oceniajmy naszych profesor\u00f3w po ich dokonaniach naukowych, a nie\u2026 \u2013 A s\u0142ysza\u0142e\u015b o tych adiunktach zwolnionych z pracy tutaj, bo w 1977 zacz\u0119li wsp\u00f3\u0142pracowa\u0107 z opozycj\u0105? Wylali ich. Czy my\u015blisz, \u017ce kto\u015b ich oficjalnie broni\u0142? Mo\u017ce nieoficjalnie, na papierosku, w kuluarach. Ale o \u017cadnym prote\u015bcie polskich historyk\u00f3w przeciw zwolnieniu koleg\u00f3w z pracy nie s\u0142ysza\u0142em, bo oni sami wykonali rozkaz w\u0142adzy, sami ich zwolnili, kapujesz?\u201d (s. 239).<\/p>\n\n\n\n<p>Przez karty ksi\u0105\u017cki przewijaj\u0105 si\u0119 odwa\u017cne s\u0142owa bohater\u00f3w powie\u015bciowych \u2013 diagnozy podszytych zdrad\u0105 \u015brodowisk politycznych i opiniotw\u00f3rczych. Sam autor nale\u017cy do uznanych dziennikarzy, zajmuj\u0105cych si\u0119 kultur\u0105, pisuje o literaturze i filmie. Debiutowa\u0142 jako nowelista w 2003 roku, jest laureatem Nagrody Literackiej im. Marka Nowakowskiego i Nagrody im. Cypriana Norwida. Opublikowa\u0142 cztery zbiory opowiada\u0144 i trzy powie\u015bci, a jego proza pojawia\u0142a si\u0119 na \u0142amach \u201eArcan\u00f3w\u201d, \u201eMagazynu Apokaliptycznego 44\/Czterdzie\u015bci i Cztery\u201d, \u201eWyspy\u201d, \u201eNowej Okolicy Poet\u00f3w\u201d. Jako recenzent wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142 z \u201eRzeczpospolit\u0105\u201d, \u201eNowymi Ksi\u0105\u017ckami\u201d, \u201eOdr\u0105\u201d, \u201eBorussi\u0105\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>G\u0142os rozs\u0105dku zamienia si\u0119 w s\u0142owa Kassandry? Je\u015bli zawsze trzeba ko\u0144czy\u0107 optymistycznym akcentem, miejmy nadziej\u0119, \u017ce Wojciech Chmielewski uprawia wyrafinowan\u0105 gr\u0119 mi\u0119dzytekstow\u0105, nawi\u0105zuj\u0105c, jak chc\u0105 koneserzy, do Ernsta J\u00fcngera, S\u00e1ndora Maraia, Chantal Delsol lub do Michela Houellebecqa. Niech kres, uleg\u0142o\u015b\u0107 i zmierzch pozostan\u0105 w sferze fikcji, a gorzki realizm niech si\u0119 oka\u017ce \u201ehiperbol\u0105, czyli przesadni\u0105\u201d (jak ucz\u0105 podr\u0119czniki teorii literatury).<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Wojciech Chmielewski, <em>Ksi\u0119\u017cyc ma zapach Warszawy<\/em>, Pa\u0144stwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2025.<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Autor skromnych opowiada\u0144 obyczajowych, utrzymanych w stylu prozy Marka Nowakowskiego, Wojciech Chmielewski tym razem zaskoczy\u0142 nas now\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0105. Ju\u017c poprzednia, Sylwia z Gibalaka, wydana przez krakowsk\u0105 oficyn\u0119 Arcana, przekracza\u0142a granice realizmu, dyskretnie wprowadzaj\u0105c w\u0105tki metafizyczne. Teraz autor spr\u00f3bowa\u0142 si\u0142 w pisaniu antyutopii z elementami sensacyjno-kryminalnymi, cho\u0107 i plan realistyczny pozosta\u0142. Jak w Mistrzu i Ma\u0142gorzacie&hellip; <a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/?p=6390\">Czytaj dalej <span class=\"screen-reader-text\">Witkiewicz, Wat, Chmielewski?<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":69,"featured_media":6391,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[411],"tags":[],"class_list":["post-6390","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-nr-85","entry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6390","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/69"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=6390"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6390\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6393,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6390\/revisions\/6393"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/6391"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=6390"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=6390"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=6390"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}