{"id":5514,"date":"2025-12-08T22:17:09","date_gmt":"2025-12-08T21:17:09","guid":{"rendered":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/?p=5514"},"modified":"2025-12-08T22:17:09","modified_gmt":"2025-12-08T21:17:09","slug":"wielkie-xiestwo-w-mojej-malej-historii","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/?p=5514","title":{"rendered":"Wielkie Xi\u0119stwo w mojej ma\u0142ej historii"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"has-large-font-size\"><strong>Historia z innego wymiaru<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-large-font-size\"><em>Wymiar potworno\u015bciowy<\/em> Historii Wielkiej jest mo\u017cliwy do prze\u015bledzenia w literaturze historycznej, ale ten w ma\u0142ej historii osobistej jest zazwyczaj ukryty. Nie zawsze te\u017c <em>wymiar potworno\u015bciowy <\/em>Historii Wielkiej dociera od razu do wszystkich cz\u0142onk\u00f3w jakiej\u015b wsp\u00f3lnoty. Mnie samemu przysz\u0142o spotyka\u0107 si\u0119 z wymiarem potworno\u015bciowym historycznym do\u015b\u0107 p\u00f3\u017ano, na szcz\u0119\u015bcie, a i to na raty.<\/p>\n\n\n\n<p>Urodzi\u0142em si\u0119 w roku 1940 w Wilnie. Gdy si\u0119gam pami\u0119ci\u0105 w strony mego dzieci\u0144stwa nie ma tam wymiaru potworno\u015bciowego. Obrazy z tych lat, jakie zdo\u0142a\u0142em zachowa\u0107, to mieszkanie Witolda S\u0142awoniewskiego \u2013 wuja mego ojca \u2013 fotel bujany, kt\u00f3ry uwielbia\u0142em, bawole rogi w przedpokoju i \u0142\u00f3dki na Wilii. Ot i wszystko. Wi\u0119cej tych obraz\u00f3w przechowa\u0142a pami\u0119\u0107 z Jurgiszek, gdzie mieszkali\u015bmy, jak u Pana Boga za piecem, przez reszt\u0119 czasu wojny. Stryj W\u0142adys\u0142aw mia\u0142 w\u0105sy i pali\u0142 fajk\u0119. Dom by\u0142 obszerny, drewniany, nieco oddalony od samej wsi. Otoczony ogrodem i przydomow\u0105 pasiek\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Od roku 1939 po rok 1945 przetacza\u0142y si\u0119 przez te ziemie zmienne okupacje i fronty, jako \u017ce <em>wymiar potworno\u015bciowy<\/em> owej Wielkiej Historii porywa\u0142 w swoje tryby ca\u0142e kontynenty i nasz ma\u0142y kraj \u2013 <em>Litw\u0119 \u015arodkow\u0105<\/em>, kt\u00f3r\u0105 Litwini nazywaj\u0105 <em>Auksztot\u0105,<\/em> a w Polsce przyj\u0119\u0142o si\u0119 okre\u015blenie <em>Wile\u0144szczyzna<\/em>. Litwa dzisiejsza sk\u0142ada si\u0119 na dobr\u0105 spraw\u0119 tylko ze \u017bmudzi (<em>\u017bemajtija<\/em>) i Wile\u0144szczyzny (<em>Auksztota<\/em>) czyli <em>Litwy \u015arodkowej.<\/em> <em>Litwa \u015arodkowa<\/em> by\u0142a przez pewien czas jakby pa\u0144stwem, niby ksi\u0119stwem udzielnym. By\u0142o tak w czasie buntu dowodzonej przez genera\u0142a Lucjana \u017beligowskiego dywizji <em>Litewsko-Bia\u0142oruskiej<\/em>. Dywizja owszem by\u0142a litewsko-bia\u0142oruska, ale w Wojsku Polskim. Gromadzi\u0142a <em>pospolite ruszenie<\/em> m\u0142odych i starych ludzi z naszych stron, aby stawi\u0107 czo\u0142a sun\u0105cemu ze Wschodu<em> Wymiarowi Potworno\u015bciowemu na Wielk\u0105 Skal\u0119 Historyczn\u0105<\/em>.<\/p>\n\n\n\n<p>Byli w tej dywizji wszyscy: Polacy, Rosjanie, Bia\u0142orusini, \u017bydzi, Gruzini, Czecze\u0144cy, Ingusze, Tatarzy, Niemcy, Ormianie, Ukrai\u0144cy, Karaimi, Kozacy Do\u0144scy&#8230; wszyscy. Po pokonaniu nosicieli <em>Wymiaru Potworno\u015bciowego na Wielk\u0105 Skal\u0119 Historyczn\u0105, <\/em>mia\u0142a Wile\u0144szczyzna trafi\u0107 pod w\u0142adz\u0119 Republiki Litewskiej. Ta republika to by\u0142a w\u0142a\u015bciwie \u017bmud\u017a. Jej j\u0119zyk by\u0142 ju\u017c od stuleci ma\u0142o znany na naszych terytoriach ci\u0105gn\u0105cych si\u0119 na wschodzie daleko za Witebsk, a na po\u0142udnie po bagna Prypeci. To by\u0142o niegdy\u015b <em>Wielkie Xi\u0119stwo Litewskie \u2013 Wialikaje Hasudarstwo Litouskoje<\/em>. A jeszcze dawniej si\u0119ga\u0142o za Smole\u0144sk i po Morze Czarne. I Litwa \u015arodkowa mia\u0142a uchwyci\u0107 si\u0119 szansy jego odtworzenia ze \u017cmudzkimi, polskimi i bia\u0142oruskimi kantonami j\u0119zykowymi. Nawet z oddzielnym pa\u0144stwem ukrai\u0144skim.<\/p>\n\n\n\n<p>Chcieli\u015bmy na naszym wschodzie utworzy\u0107 w oparciu o Polsk\u0119, tak jak to dawniej bywa\u0142o, tam\u0119 wobec fal destrukcji bij\u0105cych ze Wschodu. Przez dwa lata (1918-1920) byli\u015bmy Litw\u0105 \u015arodkow\u0105 ze stolic\u0105 w Wilnie, kt\u00f3re mia\u0142o sta\u0107 si\u0119 stolic\u0105 jakiej\u015b wi\u0119kszej Litwy (\u017cmudzko-polsko-bia\u0142oruskiej na pocz\u0105tek), nawet gdyby w ca\u0142ej okaza\u0142o\u015bci Wielkiego Ksi\u0119stwa nie da\u0142oby si\u0119 odtworzy\u0107. Z tego buntu wobec plan\u00f3w inkorporacji Wile\u0144szczyzny przez Litw\u0119 \u017bmudzk\u0105, ale te\u017c w celu postawienia solidniejszej tamy temu <em>wymiarowi potworno\u015bciowemu<\/em>, wzi\u0119\u0142o si\u0119 to nasze pa\u0144stwo. No i pokonano nas. Nie po\u0142\u0105czono naszych terytori\u00f3w. Przy\u0142\u0105czyli\u015bmy si\u0119 do Polski, kt\u00f3ra przyj\u0119\u0142a nazw\u0119 Rzeczpospolita, dziedziczon\u0105 po dawnej Rzeczpospolitej Obojga Narod\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Przez siedemna\u015bcie lat nasza stolica by\u0142a zwyk\u0142ym wojew\u00f3dzkim miastem<em> na Kresach<\/em>, jak to si\u0119 czasem w Polsce mawia\u0142o i mawia do dzisiaj. Teraz, jak wiemy, jest to stolica Republiki Litewskiej, czyli \u017cmudzkiej, kt\u00f3ra te terytoria sobie przyswoi\u0142a, korzystaj\u0105c z \u0142askawej protekcji naszych wsp\u00f3lnych s\u0105siad\u00f3w, a czasami okupant\u00f3w przychodz\u0105cych jakby z innego wymiaru, z innej czasoprzestrzeni. Przychodzili raz z Zachodu, innym razem ze Wschodu, czasem z Po\u0142udnia czy z P\u00f3\u0142nocy \u2013 zawsze reprezentowali ten sam W<em>ymiar Potworno\u015bciowy.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Chroni\u0142a mnie przed tym <em>potworno\u015bciowym wymiarem rzeczywisto\u015bci<\/em> delikatna, ale mocna i trwa\u0142a, tkanka rodzin, klan\u00f3w, parafii, diecezji. To by\u0142o pa\u0144stwo. Istnia\u0142o zawsze. Nie zawsze by\u0142o tak bardzo widoczne. Mawiano i mawia si\u0119, \u017ce by\u0142o w\u0142a\u015bnie <em>podziemne<\/em>. Dla nas by\u0142o jedyne. Nasze Jurgiszki chroni\u0142o te\u017c samo po\u0142o\u017cenie. Gdzie\u015b tam z boku g\u0142\u00f3wnych szlak\u00f3w, gdzie\u015b mi\u0119dzy lasami i rojstami. Jakby w mateczniku. W takich miejscach trwa\u0142a jeszcze tradycja naszego Wielkiego Xi\u0119stwa Litewskiego.<\/p>\n\n\n\n<p>Chroni\u0142 mnie przed <em>potworno\u015bciowym wymiarem<\/em> historii kr\u0105g najbli\u017cszy i dalsze kr\u0119gi rodzin Makarewicz\u00f3w, S\u0142awoniewskich, Komarowskich, Nied\u017awiedzkich, Pietrukiewicz\u00f3w, Leonowicz\u00f3w, Kuki\u00f3w, a tak\u017ce oka szeroko zarzuconych niegdy\u015b rodowych sieci Leszczy\u0144skich, Or\u0142owskich, Kucewicz\u00f3w, Rutkiewicz\u00f3w, Dauksz\u00f3w, Bartoszewicz\u00f3w, Jocz\u00f3w, Czerwi\u0144skich\u2026 wszystkich. Te powi\u0105zania si\u0119ga\u0142y Mi\u0144ska i Kijowa, a nawet Warszawy i Bostonu w dalekim <em>Massachusetts<\/em>. Ich si\u0142y wspomaga\u0142y si\u0142\u0119 naszego pa\u0144stwa, jego wojsko, wywiad, finanse, wszelkie s\u0142u\u017cby i one nam te\u017c s\u0142u\u017cy\u0142y. To my byli\u015bmy tym pa\u0144stwem \u2013 jego \u017co\u0142nierzami, wodzami, sanitariuszkami i \u0142\u0105czniczkami, agentami wywiadu \u2013 jego oczami i uszami. Tak stapia\u0142o si\u0119 z polsk\u0105 tradycj\u0105 bli\u017csze nam dziedzictwo Wielkiego Xi\u0119stwa Litewskiego.<\/p>\n\n\n\n<p>To my \u2013 w\u0142o\u015bcianie i szlachta, szewcy, krawcy, kowale, cie\u015ble i stolarze, lekarze i prawnicy, poeci i malarze; my Litwini, my Polacy, Bia\u0142orusini, \u017bydzi, Karaimi, Tatarzy, Ukrai\u0144cy i Rosjanie, Ormianie, Niemcy i Szkoci \u2013 modlili\u015bmy si\u0119 o pomy\u015blne zbiory i zwyci\u0119skie boje naszych hetman\u00f3w. A modlili\u015bmy si\u0119 w ko\u015bcio\u0142ach, cerkwiach, zborach, synagogach, kenesach i meczetach, w naszych r\u00f3\u017cnych j\u0119zykach \u2013 do jednego Boga. Bo w pewnym sensie byli\u015bmy jednej wiary i jednej tradycji, kt\u00f3rej trudne pi\u0119kno nadawa\u0142o blask i wznios\u0142o\u015b\u0107 skromnemu zwyk\u0142emu bytowaniu i dawa\u0142o si\u0142\u0119 w zmaganiach z zalewaj\u0105cymi nas najazdami.<\/p>\n\n\n\n<p>Dzisiaj wiem a\u017c nadto dobrze, \u017ce po prostu trwali\u015bmy i \u017ce to samo trwanie mia\u0142o wielkie znaczenie. \u017bycie mia\u0142o sens. Trwali\u015bmy, gdy Bia\u0142y Rosjanin \u2013 lekarz Tatarulew ratowa\u0142 moje ma\u0142e \u017cycie, gdy Bronis\u0142aw Tubielewicz, ukrywaj\u0105cy si\u0119 u mego stryja partyzant, robi\u0142 mi zabawki, aby pocieszy\u0107 mnie w chorobie. Trwa\u0142em i ja w obj\u0119ciach matki, ale przecie\u017c nie tylko trwa\u0142em \u2013 ros\u0142em, rozwija\u0142em si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Ros\u0142em, gdy moja ciotka Janina czyta\u0142a mi bajki, gdy siedz\u0105c u ojca na kolanach wy\u015bpiewywa\u0142em cienkim g\u0142osikiem \u201ep\u0142acze Zosia po swym Jasiu ci on jeszcze zije\u201d \u2013 polskie piosenki \u017co\u0142nierskie i kozackie dumki.<\/p>\n\n\n\n<p>To moje Xi\u0119stwo zbiera\u0142o swoje si\u0142y, zdobywa\u0142o si\u0119 na nadzwyczajn\u0105 pomys\u0142owo\u015b\u0107, zapobiegliwo\u015b\u0107 i wytrwa\u0142o\u015b\u0107 w dzia\u0142aniu \u2013 dla mnie. Abym m\u00f3g\u0142 \u017cy\u0107 i wzrasta\u0107, jak wilcze szczeni\u0119 w jamie, oddaj\u0105ce si\u0119 grom i zabawom z r\u00f3wie\u015bnikami po to, aby kiedy\u015b w\u0142\u0105czy\u0107 si\u0119 w gon watahy, wspomaga\u0107 si\u0142y hordy. To dla mnie wychodzi\u0142y z las\u00f3w zast\u0119py zbrojne pod znakiem Pogoni, a teraz z or\u0142ami na czapkach. Moi kuzyni umieli ju\u017c wycina\u0107 takie or\u0142y z papieru i nosili\u015bmy je na naszych ma\u0142ych czapkach. Dla mnie terkota\u0142y serie karabin\u00f3w maszynowych i wybucha\u0142y granaty. Dla mnie, wci\u0105\u017c trzymano z dala od mojego matecznika tych w <em>feldgrau<\/em> i tych <em>w szarych szynelach<\/em>. Dla mnie \u201elitewskich kniazi\u00f3w r\u00f3wienniki drzewa Bia\u0142owie\u017cy, Ponar, Kuleszewa\u201d zamienia\u0142y si\u0119 w bastiony. To dla mnie pod znakami naszych <em>\u015bciah\u00f3w<\/em> stawali potomkowie litewskich kunigas\u00f3w i ruskich kniazi\u00f3w, bojar\u00f3w putnych i podchor\u0105giewnych, mongolskich chan\u00f3w i niemieckich knecht\u00f3w, szkockich g\u00f3rali, polskich w\u0142o\u015bcian, mieszczan i ziemian, Turk\u00f3w chazarskich o smag\u0142ych twarzach i czarnych czuprynach \u2013 oni to, jak zwykle, tworzyli kr\u0105g \u2013 mur piersi \u201ena wszelk\u0105 potrzeb\u0119 Rzeczypospolitej\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Jednak wybito moje stra\u017ce, wzi\u0119to w plen moje gwardie. Tlej\u0105 ich ko\u015bci w tajgach Sybiru, gnij\u0105 w bezimiennych mogi\u0142ach na bezkresnych obszarach w\u015br\u00f3d ruin \u201eImperium Z\u0142a\u201d. Ich popio\u0142y rozwiewa wiatr pomi\u0119dzy barakami Auschwitz, Birkenau, Dachau, Mauthausen\u2026 i le\u017c\u0105 w r\u00f3wnych szeregach na pustyniach Azji i Afryki, patrz\u0105 w niebo ich mogi\u0142y pod Monte Cassino, ko\u0142ysz\u0105 ich do snu wody Atlantyku, Ba\u0142tyku i Morza P\u00f3\u0142nocnego, omywaj\u0105 ciep\u0142e wody \u015ar\u00f3dziemnomorza.<\/p>\n\n\n\n<p>Wyruszy\u0142em na Zach\u00f3d. Porzuci\u0142em mogi\u0142y przodk\u00f3w, moje kwiaty w ogrodzie, r\u00f3wie\u015bnicze gry i zabawy i psa i konia na biegunach i sanki i zimy \u015bnie\u017cne, gor\u0105ce lata, fajk\u0119 i w\u0105sy stryja. Nie doczeka\u0142em powrotu ojca w Jurgiszkach. Nie by\u0142o go ani w Kole\u015bnikach, ani w Olkienikach, ani w Oranach, ani w pi\u0119knym Wilnie. Wiedzia\u0142em, \u017ce jest gdzie\u015b daleko, sk\u0105d przychodzi\u0142y z\u0142o\u017cone w tr\u00f3jk\u0105t arkusiki brzozowej kory zapisane r\u00f3wnym kaligraficznym pismem. O jego powr\u00f3t prosi\u0142em Tego, kt\u00f3ry niewidzialnie panuje nad naszymi losami i T\u0105 Pani\u0105 o s\u0142odkiej twarzy ze z\u0142o\u017conymi r\u0119kami, kt\u00f3rej wszyscy si\u0119 polecali. Wiedzia\u0142em, \u017ce to tylko jej obrazek, ale wiedzia\u0142em te\u017c, \u017ce ona mnie s\u0142yszy i wszystko rozumie. Tak m\u00f3wi\u0142a moja mama.<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142o to ju\u017c na Pomorzu, ko\u0142o Kcyni, u wuja W\u0142adys\u0142awa Leszczy\u0144skiego, w D\u0119bog\u00f3rzynie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eChaziain! Atkroj dwier!\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Wo\u0142anie powtarza\u0142o si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Obudzony z jeszcze niezbyt mocnego snu zacz\u0105\u0142em co\u015b wykrzykiwa\u0107:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eBo\u017ce! dziecko si\u0119 obudzi\u0142o\u201d. Mama i ciotka Janina spiesznie zapala\u0142y naftow\u0105 lamp\u0119. Wo\u0142anie z podw\u00f3rza i ju\u017c nie stukanie, a \u0142omotanie w drzwi, znowu si\u0119 powt\u00f3rzy\u0142o. Chowano co cenniejsze przedmioty. Wreszcie wujek W\u0142adys\u0142aw zaszura\u0142 w sieni i niespiesznie zacz\u0105\u0142 odryglowywa\u0107 zamki.<\/p>\n\n\n\n<p>Zaskrzypia\u0142y zawiasy i nasta\u0142a dziwna cisza.<\/p>\n\n\n\n<p>Szeptem powtarza\u0142em swoje: To tato, to tato.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eWy chaziain Leszczy\u0144ski?\u201d zapyta\u0142 g\u0142os.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eDa. Ja sam\u201d, jako\u015b niepewnie i dr\u017c\u0105co odpowiedzia\u0142 wuj.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eTak my k wam priszli\u201d doda\u0142 jaki\u015b drugi.<\/p>\n\n\n\n<p>Znowu cisza i tylko ja szepta\u0142em swoje: To tato.<\/p>\n\n\n\n<p>I ten krzyk \u201eStach! Stach!\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Otworzy\u0142y si\u0119 drzwi z sieni do pokoju. By\u0142o ich dw\u00f3ch. W wojskowych p\u0142aszczach. W czapkach uszankach na g\u0142owach &#8230; i ju\u017c mocne r\u0119ce ojca unios\u0142y mnie w g\u00f3r\u0119. Przytulona do niego matka p\u0142aka\u0142a, i powtarza\u0142a: To tato!<\/p>\n\n\n\n<p>Ale mnie to jako\u015b nie przekona\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142a p\u00f3\u017ana jesie\u0144 i nasta\u0142a niezbyt mro\u017ana i nie za bardzo \u015bnie\u017cna zima. Jak to bywa z zimami na Pomorzu. I znowu w piecu trzaska\u0142y polana, ale te\u017c tli\u0142y si\u0119 brykiety torfu, wcze\u015bniej mi nie znane. Znowu, jak w Jurgiszkach skaka\u0142y w p\u0142omieniach iskierki z opi\u0142k\u00f3w \u017celaza z ostrzenia r\u00f3\u017cnych narz\u0119dzi ciesielskich. Znowu drog\u0105 \u017co\u0142nierz maszerowa\u0142 i u\u017cala\u0142 si\u0119 nad serduszkiem, szed\u0142 te\u017c \u017co\u0142nierz borem lasem, w\u0119drowali u\u0142ani, a \u017ce\u0144cy jak zwykle \u017c\u0119li na g\u00f3rze, a dolin\u0105 szli kozacy.<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142y te\u017c nowe pie\u015bni i niewyobra\u017calne obrazy, a to ciemnej nocy na stepie i kul \u015bwiszcz\u0105cych, a to las\u00f3w innych ni\u017c te dobrze mi znane. S\u0142ucha\u0142em o tym co \u201eskaza\u0142 lesarub lesarubu\u201d, w tych \u201epraklatych lesach pad Maskwoj\u201d, o tym te\u017c, \u017ce pi\u0142y w r\u0119kach ju\u017c nie mo\u017cna utrzyma\u0107, \u017ce nie wyrobi\u0142 normy, \u017ce \u201ena zimuszku nada astatsia\u201d. Ale pomimo to znowu \u017ce\u0144cy \u017c\u0119li na g\u00f3rze w\u0142a\u015bnie wtedy, gdy pod t\u0105 g\u00f3r\u0105 przechodzili kozacy. To ataman Dorosze\u0144ko wi\u00f3d\u0142 \u201eswoje wijsko \u2013 Wijsko Zaporisko \u2013 charasze\u0144ko! I robi\u0142o si\u0119 o wiele weselej \u2013 \u201eHej! Do\u0142ynoju \u2013 Hej \u2013Hop \u2013 szyrakaaaaju \u2013 kazaki idut\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdy tak \u015bpiewali\u015bmy siedzia\u0142em na ojcowskich kolanach zapatrzony w p\u0142omienie, a na to \u201eHej \u2013 hop!\u201d ojcowska noga wyrzuca\u0142a mnie w g\u00f3r\u0119. Zawsze ba\u0142em si\u0119 troch\u0119 tego momentu i oczekiwa\u0142em go, bo przecie\u017c w g\u00f3rze czeka\u0142y ju\u017c na mnie jego d\u0142onie.<\/p>\n\n\n\n<p>Wr\u00f3ci\u0142o moich dw\u00f3ch ataman\u00f3w \u2013 m\u00f3j ojciec rodzony i, te\u017c Stanis\u0142aw, ojciec chrzestny, Or\u0142owski. Ale nie zbiera\u0142y si\u0119 ju\u017c ich pu\u0142ki.<\/p>\n\n\n\n<p>I wtedy zacz\u0119li zjawia\u0107 si\u0119 ludzie z innego wymiaru.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie zapami\u0119ta\u0142em ich twarzy. Mo\u017ce ich w og\u00f3le nie mieli. Mieli samochody i automaty. Mieli na czapkach or\u0142y podobne do tych, kt\u00f3rych sylwetki wycinali\u015bmy z papieru z kuzynami w Jurgiszkach, ale te ich by\u0142y bez korony. Zabierali ojca. Mama znowu modli\u0142a si\u0119 d\u0142ugo i po cichu p\u0142aka\u0142a. Ale ojciec wraca\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>W ko\u0144cu przyszli po mnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie by\u0142o to ju\u017c ani w D\u0119bog\u00f3rzynie, ani w Z\u0142otowie, ani w Koszalinie. Zdarzy\u0142o si\u0119 wiele, wiele lat p\u00f3\u017aniej, ju\u017c we Wroc\u0142awiu.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Wroc\u0142aw 2002<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Historia z innego wymiaru Wymiar potworno\u015bciowy Historii Wielkiej jest mo\u017cliwy do prze\u015bledzenia w literaturze historycznej, ale ten w ma\u0142ej historii osobistej jest zazwyczaj ukryty. Nie zawsze te\u017c wymiar potworno\u015bciowy Historii Wielkiej dociera od razu do wszystkich cz\u0142onk\u00f3w jakiej\u015b wsp\u00f3lnoty. Mnie samemu przysz\u0142o spotyka\u0107 si\u0119 z wymiarem potworno\u015bciowym historycznym do\u015b\u0107 p\u00f3\u017ano, na szcz\u0119\u015bcie, a i to&hellip; <a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/?p=5514\">Czytaj dalej <span class=\"screen-reader-text\">Wielkie Xi\u0119stwo w mojej ma\u0142ej historii<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":25,"featured_media":5515,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[402],"tags":[],"class_list":["post-5514","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-nr-76","entry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/5514","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/25"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=5514"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/5514\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5516,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/5514\/revisions\/5516"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/5515"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=5514"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=5514"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=5514"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}