{"id":4812,"date":"2025-08-18T10:43:49","date_gmt":"2025-08-18T08:43:49","guid":{"rendered":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/?p=4812"},"modified":"2025-08-18T10:43:49","modified_gmt":"2025-08-18T08:43:49","slug":"o-relacji-doczesnosci-do-wiecznosci","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/?p=4812","title":{"rendered":"O relacji doczesno\u015bci do wieczno\u015bci"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"has-large-font-size\"><strong><em>Droga Pani Marto, pragn\u0119 Pani i Pani Rodze\u0144stwu z\u0142o\u017cy\u0107 szczere wyrazy wsp\u00f3\u0142czucia z powodu odej\u015bcia Pa\u0144stwa \u015bp. Matki \u2013 Pani Jadwigi. Nie dane by\u0142o mi J\u0105 pozna\u0107 osobi\u015bcie, lecz Jej szlachetna i pe\u0142na po\u015bwi\u0119cenia posta\u0107 by\u0142a obecna w moich relacjach zawodowych i organizacyjnych z \u015bp. Kornelem.<\/em><\/strong><em><\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-large-font-size\"><strong><em>Par\u0119 lat temu napisa\u0142am tekst o dialogu z wieczno\u015bci\u0105. Pozwalam sobie za\u0142\u0105czy\u0107 te skromne rozwa\u017cania w imi\u0119 wiary w nieprzemijaj\u0105ce dobro, kt\u00f3rym promieniowa\u0142a \u015bp. Pani Matka.<\/em><\/strong><strong><\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><strong>1. Mi\u0142o\u015b\u0107 podstaw\u0105 dialogu<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Dialog oznacza szczeg\u00f3ln\u0105 relacj\u0119 mi\u0119dzy dwiema osobami. Jest wymian\u0105 my\u015bli wyra\u017con\u0105 przede wszystkim w j\u0119zyku naturalnym, ewentualnie uzupe\u0142nian\u0105 innymi niewerbalnymi znakami komunikacji. Dialog jest relacj\u0105 symetryczn\u0105. Wymiana my\u015bli wp\u0142ywa na ka\u017cd\u0105 ze stron. Dialog ma prowadzi\u0107 do poznania si\u0119 i do zbli\u017cenia.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Dialog nie rodzi si\u0119 z taktyki czy wyrachowania, ale jest dzia\u0142aniem maj\u0105cym swe uzasadnienie, wymogi, godno\u015b\u0107: wyp\u0142ywa z g\u0142\u0119bokiego szacunku dla tego wszystkiego, co w ka\u017cdym cz\u0142owieku zdzia\u0142a\u0142 Duch, kt\u00f3ry \u00abtchnie tam, gdzie chce\u00bb. [&#8230;] Dialog opiera si\u0119 na nadziei i mi\u0142o\u015bci. (Jan Pawe\u0142 II, Encyklika Redemptor hominis)<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Idzie tu o <em>mi\u0142o\u015b\u0107 umys\u0142ow\u0105<\/em>, czyli o <em>upodobanie woli w jej przedmiocie<\/em> (\u00c9. Gilson, <em>Tomizm. Wprowadzenie do filozofii \u015bw. Tomasza z Akwinu<\/em>).<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eDialog z wieczno\u015bci\u0105\u201d najog\u00f3lniej mo\u017cna by rozumie\u0107 jako dialog mi\u0119dzy doczesno\u015bci\u0105 ludzk\u0105 a wieczno\u015bci\u0105. Je\u015bli za strony dialogu przyj\u0105\u0107 osoby, to dialog z wieczno\u015bci\u0105 trzeba rozumie\u0107 jak dialog mi\u0119dzy osob\u0105 ludzk\u0105 w jej doczesnym kszta\u0142cie a Osob\u0105 Bosk\u0105 w jej niesko\u0144czono\u015bci i wieczno\u015bci trwania. Nie jest to relacja symetryczna w sensie relacji dialogu mi\u0119dzy dwiema osobami ludzkimi.<\/p>\n\n\n\n<p>Dialog osoby ludzkiej z wieczno\u015bci\u0105 jest mo\u017cliwy, gdy cz\u0142owiek wierzy w istnienie i w moc sprawcz\u0105 Osoby Boskiej. Czynnik wiary powoduje, \u017ce zbli\u017canie si\u0119 osoby ludzkiej do wieczno\u015bci w jej dialogu z Osob\u0105 Bosk\u0105 jest tajemnic\u0105 i zawsze ma kszta\u0142t indywidualnego prze\u017cycia. Prze\u017cycie to jednak formuje doczesn\u0105 racjonalno\u015b\u0107. Czynnik wiary w istnienie wieczno\u015bci jest decyduj\u0105cy, zw\u0142aszcza wiary w mo\u017cliwo\u015b\u0107 partycypacji tego co doczesne w wieczno\u015bci. Wtedy otwiera si\u0119 horyzont eschatologiczny, w kt\u00f3rym to, co wieczne staje si\u0119 wa\u017cniejsze i realniejsze ni\u017c to, co doczesne. A doczesno\u015b\u0107 nape\u0142nia si\u0119 nadziej\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Dialog jako taki zawsze zak\u0142ada jednorodno\u015b\u0107 stron dialogu pod pewnym wzgl\u0119dem. Gdzie zatem szuka\u0107 owej jednorodno\u015bci doczesno\u015bci i wieczno\u015bci? Konieczny jest moment transcendencji doczesno\u015bci w ludzkim podmiocie poznaj\u0105cym wieczno\u015b\u0107, dialoguj\u0105cym z wieczno\u015bci\u0105, przybli\u017caj\u0105cym si\u0119 w owym dialogu do wieczno\u015bci. Moment transcendencji daje o sobie zna\u0107 w poprzednich zdaniach naszej wypowiedzi. Cz\u0142owiek w dialogu z wieczno\u015bci\u0105 przekracza horyzont eschatologiczny <em>wiar\u0105<\/em> w istnienie wieczno\u015bci i <em>nadziej\u0105<\/em> na \u017cycie wieczne. R\u00f3wnolegle cnota <em>mi\u0142o\u015bci<\/em> jest t\u0105, kt\u00f3ra niejako w praktyczny spos\u00f3b, w sensie odniesienia do realno\u015bci ludzkiej doczesnej egzystencji, transcenduje doczesno\u015b\u0107 w stron\u0119 wieczno\u015bci. Transcendencja mi\u0142o\u015bci\u0105 doczesno\u015bci jest kluczem do relacji doczesno\u015bci do wieczno\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>2. Doczesno\u015b\u0107 jako proces istnienia a wieczno\u015b\u0107<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Dialog jest relacj\u0105 mi\u0119dzy osobowym \u201eja\u201d i osobowym \u201ety\u201d. Mi\u0142o\u015b\u0107 jako podstawa dialogu jest relacj\u0105 mi\u0119dzyosobow\u0105, kt\u00f3ra dotyczy ka\u017cdej osoby ludzkiej, tak\u017ce w wymiarze pokoleniowym, jest relacj\u0105 w obiektywny spos\u00f3b tworz\u0105c\u0105 ludzk\u0105 wsp\u00f3lnot\u0119 (K. Wojty\u0142a, <em>Osoba i czyn<\/em>). Konieczno\u015b\u0107 mi\u0119dzyosobowej trwa\u0142ej relacji mi\u0119dzy poszczeg\u00f3lnymi osobami dostrzeg\u0142 Arystoteles, gdy pisa\u0142 o przyja\u017ani jako o podstawowym czynniku konstytuuj\u0105cym wsp\u00f3lnot\u0119 (Arystoteles, <em>Etyka nikomachejska<\/em>). Relacja przyja\u017ani (mi\u0142o\u015bci spo\u0142ecznej, solidarno\u015bci) tworzy ludzk\u0105 doczesno\u015b\u0107 spo\u0142eczn\u0105 (T. Grabi\u0144ska, M. Zabierowski, <em>Etyka gospodarowania. Uniwersalizm Jana Paw\u0142a II i Solidarno\u015bci<\/em>). Ma jednak mi\u0142o\u015b\u0107 jako cnota chrze\u015bcija\u0144ska moc scalaj\u0105c\u0105 nie tylko poszczeg\u00f3lne osobowe \u201eja\u201d lecz ca\u0142y r\u00f3d ludzki z Osob\u0105 Bosk\u0105, ma moc scalaj\u0105c\u0105 doczesno\u015b\u0107 z wieczno\u015bci\u0105. Partycypacja ludzkiego \u201eja\u201d w wieczno\u015bci (posta\u0107 dialogu doczesno\u015bci z wieczno\u015bci\u0105) odbywa si\u0119 w pierwszym rz\u0119dzie w mi\u0142o\u015bci tego co docze\u015bnie dane. Ale, jak wspomnieli\u015bmy, relacja dialogu doczesno\u015bci z wieczno\u015bci\u0105 nie jest symetryczna. To Boskie Ja nadaje j\u0105 stworzeniu aktem mi\u0142o\u015bci. Dlatego czynnik wiary i towarzysz\u0105ca mu nadzieja na zjednoczenie doczesno\u015bci z wieczno\u015bci\u0105 (uwalniaj\u0105ca cz\u0142owieka od l\u0119ku przed \u015bmierci\u0105) s\u0105 niezbywalnym warunkiem tego dialogu.<\/p>\n\n\n\n<p>Gabriel Marcel istot\u0119 cz\u0142owiecze\u0144stwa, ludzkiego \u201eja\u201d, okre\u015bli\u0142 jak bycie <em>korelatem \u201ety\u201d<\/em>, a zatem istnienie cz\u0142owieka jest <em>wsp\u00f3\u0142byciem<\/em>. Marcel, Karol Wojty\u0142a(<em>Mi\u0142o\u015b\u0107 i odpowiedzialno\u015b\u0107<\/em>) i inni chrze\u015bcija\u0144scy personali\u015bci szczeg\u00f3\u0142owo opracowali znaczenie mi\u0142o\u015bci dla relacji mi\u0119dzyludzkich i dla aktualizacji ludzkiego potencja\u0142u w \u017cyciu doczesnym. Rozwa\u017cania te pomagaj\u0105 zrozumie\u0107 sens dialogu doczesno\u015bci, ludzkiego \u201eja\u201d z wieczno\u015bci\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Oto cz\u0142owiek w swej jednostkowej bytowo\u015bci staje si\u0119 uczestnikiem, a nie tylko przedmiotem dzie\u0142a stworzenia. Stw\u00f3rca w swej niesko\u0144czono\u015bci i ponadczasowo\u015bci nadaje cz\u0142owiekowi <em>znami\u0119 wieczno\u015bci <\/em>zdolno\u015bci\u0105 do mi\u0142o\u015bci (stopniowalnej jak u Platona) do innej osoby, zasadniczo ka\u017cdej osoby i zasadniczo w stopniu tym samym co mi\u0142o\u015b\u0107 w\u0142asna. Pochodzenie tej mi\u0142o\u015bci jest nadprzyrodzone, tote\u017c jej dzia\u0142anie w doczesno\u015bci jest tym, co scala doczesno\u015b\u0107 z wieczno\u015bci\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Stw\u00f3rca z mi\u0142o\u015bci\u0105 daruje cz\u0142owiekowi istnienie w doczesno\u015bci. Doczesno\u015b\u0107 ma by\u0107 darem (Jan Pawe\u0142 II, Encyklika <em>Redemptor hominis<\/em>), a nie przekle\u0144stwem, kar\u0105 za grzech pierworodny, skazaniem na s\u0142abo\u015b\u0107, cierpienie, l\u0119k. Cz\u0142owiek dar mo\u017ce wykorzysta\u0107 zgodnie z intencj\u0105 darczy\u0144cy lub nie. Zniekszta\u0142cenie ludzkiej woli przez grzech pierworodny nie pozwala cz\u0142owiekowi bez podj\u0119cia wysi\u0142ku doskonalenia woli na urzeczywistnienie zamys\u0142u Boga darczy\u0144cy. Jedynie wiara w \u00f3w dar stworzenia w mi\u0142o\u015bci i w tajemnic\u0119 daru Odkupienia pozwala ten wysi\u0142ek podj\u0105\u0107 dla zjednoczenia doczesno\u015bci z wieczno\u015bci\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Zjednoczenie z wieczno\u015bci\u0105 nast\u0119puje zatem stopniowo, od momentu u\u015bwiadomienia sobie istoty daru stworzenia w doczesno\u015bci ku przej\u015bciu w momencie \u015bmierci do wieczno\u015bci. \u015amier\u0107 jest tylko pewnym etapem istnienia, w kt\u00f3rym cielesno\u015b\u0107 przestaje tworzy\u0107 form\u0119 ludzkiej bytowo\u015bci, bowiem je\u015bli \u201eja\u017a\u0144 nasza samoistnieje, a cia\u0142o istnieje tylko przez ja\u017a\u0144-dusz\u0119, to w takim wypadku spos\u00f3b istnienia naszego cia\u0142a by\u0142by w\u0142a\u015bnie nie tyle istnieniem takim, jakim istnieje ja\u017a\u0144-dusza, ale by\u0142by pierwszym sposobem posiadania\u201d (M.A. Kr\u0105piec, <em>Ja \u2013 cz\u0142owiek<\/em>). Posiadanie nale\u017cy tu rozumie\u0107 jak Marcelowskie <em>mie\u0107 <\/em>w odr\u00f3\u017cnieniu od <em>by\u0107<\/em>, czyli od \u201esposobu istnienia naszej ja\u017ani-duszy, konstytuuj\u0105cej si\u0119 w mi\u0142osnym dialogu\u201d (tam\u017ce).<\/p>\n\n\n\n<p>Narodziny jak i \u015bmier\u0107 s\u0105 pocz\u0105tkiem i ko\u0144cem <em>procesu<\/em> <em>istnienia<\/em>, a nie samego istnienia, bowiem tylko w doczesno\u015bci, czyli w istnieniu mierzonym nast\u0119pstwem zdarze\u0144 wyznaczaj\u0105cych czas, mo\u017cna m\u00f3wi\u0107 o procesie. Istnienie jest ponad procesem ze wzgl\u0119du na wieczne pochodzenie i wieczne przeznaczenie istnienia. Jest jednak proces istnienia konieczny do aktualizacji istoty cz\u0142owiecze\u0144stwa, kt\u00f3rej kresem jest zjednoczenie z Boskim Ty, z gotowo\u015bci\u0105 do darowania si\u0119 Boskiemu Ty. C\u00f3\u017c bowiem cz\u0142owiek mo\u017ce darowa\u0107 Bogu w obliczu tego, co od Boga otrzyma\u0142 w darze? W akcie darowania i przyjmowania daru wyst\u0119puje moment odwzajemniania si\u0119 darczy\u0144cy. Odwzajemnienie jest dobrowolne. Cz\u0142owiek zatem mo\u017ce w\u0142asn\u0105 wol\u0105, o ile jest ona prawid\u0142owo ukszta\u0142towana, w naturalny spos\u00f3b d\u0105\u017cy\u0107 w doczesno\u015bci, w<em> procesie istnienia<\/em> do odwzajemnienia daru istnienia, odwzajemnienia mi\u0142o\u015bci Boskiemu Ty. W spos\u00f3b konieczny usposabia do tego mi\u0142o\u015b\u0107 do ka\u017cdego osobowego \u201ety\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Proces istnienia, od narodzin do \u015bmierci, post\u0119puje w dw\u00f3ch kierunkach \u2013 wst\u0119puj\u0105cym i zst\u0119puj\u0105cym. Kiedy\u015b ma\u0142a Marysia zdziwi\u0142a si\u0119 odkryciem, \u017ce cz\u0142owiek na pocz\u0105tku jest dzieckiem, gdy\u017c my\u015bla\u0142a, \u017ce cz\u0142owiek rodzi si\u0119 staruszkiem, a z czasem staje si\u0119 dzieckiem. Marysia przed tym odkryciem, mo\u017cna by\u0142oby mniema\u0107, pomiesza\u0142a owe kierunki procesu istnienia: wst\u0119puj\u0105cy (rozw\u00f3j duchowo\u015bci) z zst\u0119puj\u0105cym (rozwojem cia\u0142a). Ale czy rzeczywi\u015bcie je pomiesza\u0142a? Czy, zgodnie zreszt\u0105 z jedno\u015bci\u0105 psychofizyczn\u0105 ludzkiego doczesnego bytu, mo\u017cna je tak po prostu przeciw-r\u00f3wnolegle, linearnie przedstawia\u0107? Czy ma\u0142a Marysia nie wyrazi\u0142a odczuwania w sobie pe\u0142ni potencja\u0142u rozwoju, kt\u00f3rego brak dostrzeg\u0142a u ludzi starszych? Marysia poda\u0142a w w\u0105tpliwo\u015b\u0107 tez\u0119 o tym, \u017ce potencjalno\u015b\u0107 rozwoju cielesno\u015bci i duchowo\u015bci nale\u017cy okre\u015bla\u0107 jak odwrotnie proporcjonalne. W\u0105tpliwo\u015b\u0107 Marysi ma swoj\u0105 racj\u0119, bowiem prawdziwa jest teza s\u0142absza ni\u017c ta, kt\u00f3r\u0105 powt\u00f3rzy\u0142 za \u015bw. Paw\u0142em Mieczys\u0142aw A. Kr\u0105piec, gdy\u017c nie w ka\u017cdym momencie procesu istnienia i nie w ka\u017cdym realnym doczesnym ludzkim istnieniu \u201etendencje rozwojowe linii biologicznych i psychofizycznych s\u0105 odmiennokierunkowe\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>3. Dusza jako no\u015bnik nie\u015bmiertelno\u015bci<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Ja\u017a\u0144 jest reprezentantem duszy i jest samoistna z racji samoistno\u015bci duszy, kt\u00f3ra powoduje, \u017ce dusza przenosi istnienie przez etap procesu istnienia, czyli przez doczesno\u015b\u0107, w kt\u00f3rej jest po\u0142\u0105czona z cia\u0142em. Samoistno\u015b\u0107 duszy warunkuje jej nie\u015bmiertelno\u015b\u0107. Przez jej obecno\u015b\u0107 w doczesno\u015bci warunkuje uczestnictwo ka\u017cdego ludzkiego jestestwa w wieczno\u015bci, dialog z wieczno\u015bci\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Istnienie \u201esamo przez si\u0119\u201d, kt\u00f3re jest atrybutem duszy nie mo\u017ce, stosuj\u0105c terminologi\u0119 Arystotelesa, ani powstawa\u0107, ani gin\u0105\u0107. Jest ponadczasowe i pozaczasowe. Jest ponadczasowe, czyli wieczne, bo nie ulega zmianie w sko\u0144czonym czasowo procesie istnienia (doczesno\u015bci). \u015amier\u0107 cia\u0142a, \u015bmier\u0107 cz\u0142owieka jako bytu z\u0142o\u017conego (<em>compositum<\/em>) z duszy i cia\u0142a, nie jest \u015bmierci\u0105 duszy. Stosuj\u0105c terminologi\u0119 \u015bw. Tomasza z Akwinu \u00c9tienne Gilson pisa\u0142 o tym tak: \u201eDusza ludzka, jako substancja rozumna, jest w sensie w\u0142a\u015bciwym tym, co przyjmuje akt bytu. Posiadaj\u0105c w\u0142asny akt bytu, sama jest bytem we w\u0142a\u015bciwym tego znaczeniu\u201d (\u00c9. Gilson, <em>Elementy filozofii chrze\u015bcija\u0144skiej<\/em>).<\/p>\n\n\n\n<p>Istnienie duszy jest pozaczasowe, bo \u017cadne zdarzenie w rzeczywisto\u015bci przyrodniczej nie ma na nie wp\u0142ywu, bo to ludzka dusza reguluje przyrodzon\u0105 zdarzeniowo\u015b\u0107, reguluje rytm (los) doczesnego ludzkiego \u017cycia. Dusza istnieje sama przez si\u0119 moc\u0105 nadan\u0105 jej w stworzeniu przez Boski Absolut i tylko On mo\u017ce pozbawi\u0107 j\u0105 istnienia. To dusza, czynnik duchowy w ludzkim doczesnym bycie umo\u017cliwia transcendencj\u0119 doczesno\u015bci przez poznanie i mi\u0142o\u015b\u0107. \u201eKontekstem jej istnienia jest tylko Byt Absolutny, B\u00f3g jako osoba, z kt\u00f3r\u0105 duch ludzki, poznaj\u0105c czy kontempluj\u0105c przyrod\u0119, prowadzi dialog, wznosz\u0105c si\u0119 nieustannie ponad przyrod\u0119\u201d (M.A. Kr\u0105piec, <em>Ja \u2013 cz\u0142owiek<\/em>).<\/p>\n\n\n\n<p>Akt bytu nie jest mo\u017cliwy do wyobra\u017cenia ze wzgl\u0119du na tkwi\u0105c\u0105 w nim tajemnic\u0119. Ale czy akt istnienia rozumnej ludzkiej duszy nie jest mo\u017cliwy do poznania? Dusza nie jest czyst\u0105 form\u0105, jak czyste inteligencje, bo koniecznie w swej egzystencji przechodzi przez doczesny zwi\u0105zek z cia\u0142em. Jest ona w porz\u0105dku stworzenia w tym po\u0142\u0105czeniu ci\u0105g\u0142ym i trwa\u0142ym \u015bwiadectwem odwzorowania Boskiej doskona\u0142o\u015bci w ludzkim jestestwie. St\u0105d<\/p>\n\n\n\n<p><em>dusza ludzka czy jakakolwiek forma cielesna jest pewn\u0105 doskona\u0142o\u015bci\u0105 niezupe\u0142n\u0105, lecz zdoln\u0105 do osi\u0105gni\u0119cia pe\u0142ni i odczuwaj\u0105c\u0105 jej potrzeb\u0119 lub nurtowan\u0105 jej pragnieniem. Dlatego to w\u0142a\u015bnie forma pod wp\u0142ywem braku tego, czego jej nie dostaje, stanowi zasad\u0119 dzia\u0142ania byt\u00f3w naturalnych; ka\u017cdy akt istnienia w tej mierze, w jakiej jest \u2013 chce by\u0107; dzia\u0142a on jedynie, by zachowa\u0107 istnienie i jeszcze pe\u0142niej afirmowa\u0107 samego siebie (\u00c9. Gilson, Tomizm. Wprowadzenie do filozofii \u015bw. Tomasza z Akwinu).<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Dusza udziela cia\u0142u bytu. \u015amier\u0107 cia\u0142a nie jest kresem istnienia duszy, bo dusza swe istnienie w swej jednostkowo\u015bci ma od Stw\u00f3rcy, nie od cia\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>4. Prze\u017cycie intelektualne a prze\u017cycie emocjonalne<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Gdy Cyprian Kamil Norwid pisa\u0142 o tym, \u017ce ponadczasowa jest poezja i dobro, to dotyka\u0142 spraw, kt\u00f3re tu podejmujemy. Poezja natchniona, bo przekraczaj\u0105ca doczesno\u015b\u0107 i proces istnienia, potrafi uchwyci\u0107 \u00f3w moment transcendencji doczesno\u015bci przez mi\u0142o\u015b\u0107. Poezja zatem by\u0142aby u Norwida sposobem dochodzenia do prawdy o dobru, kt\u00f3re urzeczywistnia si\u0119 w mi\u0142o\u015bci, w ka\u017cdej mi\u0142o\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Rzadko kt\u00f3remu cz\u0142owiekowi jest dany intuicyjny (w poetyckiej lub mistycznej ekstazie) wgl\u0105d w tajemnic\u0119 istnienia. Ka\u017cdy natomiast cz\u0142owiek jest wyposa\u017cony w rozum, kt\u00f3ry, ze wzgl\u0119du na inteligibilno\u015b\u0107, jest w stanie poznawa\u0107 i pozna\u0107 prawd\u0119 o bycie. Prawda tu wyra\u017ca si\u0119 m.in. w tym, \u017ce naturaln\u0105 relacj\u0105 cz\u0142owieka do bytu tak doczesnego, jak wiecznego jest relacja mi\u0142o\u015bci. Sama za\u015b mi\u0142o\u015b\u0107 nie jest aktem intelektu lecz uczuciem. Jest uczuciem, kt\u00f3re wyra\u017ca si\u0119 w relacji do dobra doczesnego i wiecznego. Je\u015bli zatem cz\u0142owiek ma t\u0119 relacj\u0119 w\u0142a\u015bciwie budowa\u0107, w duchu mi\u0142o\u015bci, musi by\u0107 wyposa\u017cony w odpowiedni\u0105 dyspozycj\u0119 do tego. Dlatego personali\u015bci wskazuj\u0105 na rozumowe, wyra\u017cone w j\u0119zyku poznanie warto\u015bci etycznych i je poprzedzaj\u0105ce \u201enaturalne\u201d (tzw. przedfilozoficzne) ich poznanie, na swoisty <em>instynkt<\/em> moralny rozr\u00f3\u017cniania dobra i z\u0142a. Jacques Maritain ten instynkt moralny okre\u015bla\u0142 jako \u201eintuicyjne i nie wyra\u017cone \u017cycie intelektu i rozumu, kt\u00f3re poprzedza rozumowe wyja\u015bnienia\u201d(J. Maritain, <em>Poznanie naturalne warto\u015bci etycznych<\/em>).<\/p>\n\n\n\n<p>Podobnie jak zwierz\u0119ce instynkty przetrwania i zachowania gatunku warunkuj\u0105 wpisanie ka\u017cdego poszczeg\u00f3lnego cz\u0142owieka w \u0142a\u0144cuch ludzkiej filogenezy, tak instynkt moralny pozwala mu zachowa\u0107, jak to uj\u0105\u0142 Maritain, \u201estruktur\u0119 ontologiczn\u0105 istoty ludzkiej\u201d. Instynkty zwierz\u0119ce generowane przez biologi\u0119 cz\u0142owieka splataj\u0105 si\u0119 nierozerwalnie z instynktem moralnym, kt\u00f3ry je humanizuje. Rodzina zatem to nie po prostu stado, lecz wsp\u00f3lnota ludzka, kt\u00f3ra realizuje przekaz biologiczny wed\u0142ug warto\u015bci etycznych, a nie tylko zgodnie z kodem biologicznym. Instynkt moralny powstrzymuje kierowane instynktem zwierz\u0119cym sk\u0142onno\u015bci do zdobywania za wszelk\u0105 cen\u0119 w celu samozachowania, do zabijania, niszczenia intruz\u00f3w itp. Instynkty zwierz\u0119cy i moralny mog\u0105 znale\u017a\u0107 si\u0119 w konflikcie, a instynkt moralny (podobnie zreszt\u0105 jak instynkt zwierz\u0119cy) mo\u017ce zosta\u0107 wypaczony w \u017cyciu osobniczym, w procesie istnienia. I jest na wypaczenie silniej nara\u017cony ni\u017c instynkt zwierz\u0119cy.<\/p>\n\n\n\n<p>Dzia\u0142anie ludzkie kierowane instynktem moralnym wyr\u00f3\u017cnia si\u0119 podmiotowym traktowaniem innych ludzi i zgodno\u015bci\u0105 z prawd\u0105 o cz\u0142owieku, kt\u00f3ra nie jest wyra\u017calna poj\u0119ciowo lecz \u201edzia\u0142a jak wzorzec dla d\u0105\u017cno\u015bci\u201d, a \u201edla dynamizmu uczu\u0107 i d\u0105\u017ce\u0144 cz\u0142owieka [&#8230;] jest punktem konwergencji, punktem ustalania, kt\u00f3ry wprawia w ruch odpowiednie sk\u0142onno\u015bci i emocje\u201d (J. Maritain). Tak\u0105 sk\u0142onno\u015bci\u0105 jest upodobanie w dobru, a odpowiednim uczuciem \u2013 mi\u0142o\u015b\u0107. Przy czym, cho\u0107 instynkt moralny nie jest pochodn\u0105 rozumu \u015bwiadomego, to jest zakorzeniony w ludzkim rozumie i tylko w ludzkim rozumie. Owa dyspozycja (poznanie naturalne) a nie poznanie dyskursywne wyzwala formu\u0142owanie przez rozum s\u0105d\u00f3w o warto\u015bciach i oceny moralne. Dopiero w nast\u0119pstwie tego zjawia si\u0119 \u015bwiadomy wyb\u00f3r post\u0119powania skierowanego na realizacj\u0119 rozpoznanego dobra czy os\u0105d moralny czynu.<\/p>\n\n\n\n<p>U\u015bwiadomione dzia\u0142anie kierowane instynktem moralnym jest \u017ar\u00f3d\u0142em budowania wiedzy o moralno\u015bci, kt\u00f3ra systematycznie wzbogaca naturalne poznanie warto\u015bci. Wiedza o moralno\u015bci rozwijana w wyniku do\u015bwiadczenia praktycznego nie tylko w ten spos\u00f3b ewoluuje, lecz odbija w sobie cechy kulturowe, wszytko to co ludzki potencja\u0142 wytworzy\u0142 w przestrzeni spo\u0142ecznej. Przy czym kultura ma wzmacnia\u0107 instynkt moralny, pomaga\u0107 w jego dzia\u0142aniu w z\u0142o\u017conych sytuacjach wyboru; spo\u0142eczno\u015b\u0107 w kulturze ma utrwala\u0107 naturalne sk\u0142onno\u015bci generowane przez instynkt moralny, nadawa\u0107 im uniwersalne formy, bowiem ich uniwersalno\u015b\u0107 pochodzi z uniwersalno\u015bci ludzkiego rozumu. To, \u017ce poznanie warto\u015bci nie odbywa si\u0119 w filozoficznym dyskursie lecz \u201eprzedfilozoficznie\u201d, nie oznacza ich subiektywno\u015bci czy ostatecznej relatywizacji kulturowej.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>5. Udzia\u0142 rozumu i wiary w dialogu z wieczno\u015bci\u0105<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>W dialogu doczesno\u015bci z wieczno\u015bci\u0105 ko\u0144czy si\u0119 czysto rozumowe rozpoznanie porz\u0105dku rzeczy. Konieczne jest wsp\u00f3\u0142dzia\u0142anie wiary i rozumu, jak na to wskaza\u0142 Pawe\u0142 VI pisz\u0105c o \u015bw. Tomaszu z Akwinu:<\/p>\n\n\n\n<p><em>Centralnym punktem i niejako samym j\u0105drem rozwi\u0105zania problemu nowej konfrontacji mi\u0119dzy rozumem a wiar\u0105, jakie wskaza\u0142 kieruj\u0105c si\u0119 geniuszem swej proroczej intuicji, by\u0142o pogodzenie \u015bwiecko\u015bci \u015bwiata z radykalizmem Ewangelii, dzi\u0119ki czemu unikn\u0105\u0142 nienaturalnej sk\u0142onno\u015bci do odrzucenia \u015bwiata i jego warto\u015bci, nie uchybiaj\u0105c przy tym bynajmniej najwy\u017cszym i niepodwa\u017calnym wymogom porz\u0105dku naturalnego (Pawe\u0142 VI, List apostolski Lumen Ecclesia 20 listopada 1974).<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Jan Pawe\u0142 II przytoczy\u0142 powy\u017csze s\u0142owa Paw\u0142a VI w swej encyklice <em>Fides et ratio<\/em>, a na jej ko\u0144cu odwo\u0142a\u0142 si\u0119 do du\u017co wcze\u015bniejszej konstatacji \u015bw. Bonawentury o tym, \u017ce<\/p>\n\n\n\n<p><em>nie wystarczy mu [cz\u0142owiekowi] lektura, kt\u00f3rej nie towarzyszy skrucha, poznanie bez pobo\u017cno\u015bci, poszukiwanie bez poryw\u00f3w zachwytu, roztropno\u015b\u0107, kt\u00f3ra nie pozwala si\u0119 cieszy\u0107 niczym do ko\u0144ca, dzia\u0142anie oderwane od religijno\u015bci, wiedza oddzielona od mi\u0142o\u015bci, inteligencja pozbawiona pokory, nauka, kt\u00f3rej nie wspomaga \u0142aska Bo\u017ca, i refleksja nie oparta na wiedzy natchnionej przez Boga.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Relacja mi\u0119dzy doczesno\u015bci\u0105 i wieczno\u015bci\u0105 nie jest, jak stwierdzili\u015bmy na pocz\u0105tku artyku\u0142u, po prostu symetryczna, nie jest symetryczna jak w przypadku relacji mi\u0119dzy dwiema osobami ludzkimi, gdzie komunikat jednej osoby skierowany do drugiej powoduje komunikat tej drugiej do pierwszej, nawi\u0105zuj\u0105cy do przyj\u0119tego wcze\u015bniej komunikatu itd., a\u017c do ustalenia stanowisk czy opinii, lub do uznania niemo\u017cliwo\u015bci porozumienia si\u0119. Czy jednak nie mo\u017cna doszuka\u0107 si\u0119 jakiego\u015b rodzaju symetrii w dialogu mi\u0119dzy osob\u0105 ludzk\u0105 w jej doczesnym kszta\u0142cie a Osob\u0105 Bosk\u0105 w jej wieczno\u015bci?<\/p>\n\n\n\n<p>Odpowied\u017a na to pytanie, kt\u00f3ra naturalnie przychodzi na my\u015bl, to swoiste \u201eporozumienie\u201d w modlitwie, kt\u00f3ra tylko wtedy jest mo\u017cliwa, gdy wiara pozwala na oczekiwanie w pewno\u015bci Boskiej odpowiedzi, na \u0142ask\u0119. \u201ePorozumienie\u201d w modlitwie w ma\u0142ym stopniu polega na werbalnym komunikacie. Bardziej istotna jest gotowo\u015b\u0107 (dyspozycja) do 1) pokornego poddania si\u0119 Boskim wyrokom (zawierzenia) i 2) do zjednoczenia z Osob\u0105 Bosk\u0105 (w zbawieniu). Pierwszy i drugi warunek nie maj\u0105 odpowiednika w \u015bwiecie przyrodzonym, a r\u00f3wnocze\u015bnie oba s\u0105 w\u0142a\u015bciwo\u015bciami doczesnego ludzkiego jestestwa, ale tymi w\u0142a\u015bciwo\u015bciami, kt\u00f3re doczesno\u015b\u0107 odnosz\u0105 wprost do wieczno\u015bci, a wieczno\u015b\u0107 dzi\u0119ki nim uczestniczy w doczesno\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Trzecim koniecznym warunkiem \u201eporozumienia\u201d jest d\u0105\u017cenie do doskona\u0142o\u015bci. D\u0105\u017cenie to pozwala osobie ludzkiej coraz bardziej upodobnia\u0107 si\u0119 do Osoby Boskiej, a przez to coraz bardziej ujednorodni\u0107 p\u0142aszczyzn\u0119 dialogu doczesno\u015bci z wieczno\u015bci\u0105. Czynnikiem najbardziej homogenizuj\u0105cym t\u0119 relacj\u0119 jest, jak wskazali\u015bmy, mi\u0142o\u015b\u0107, uczucie nakierowane na dobro. Dobro, kt\u00f3re tworzone w doczesno\u015bci pozwala niejako na odtworzenie przekazu wieczno\u015bci do doczesno\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Piszemy \u201eporozumienie\u201d w cudzys\u0142owie nie dlatego, \u017ce w dialogu cz\u0142owieka z Bogiem nie jest mo\u017cliwy jaki\u015b rodzaj jedno\u015bci, lecz dlatego, \u017ce poj\u0119cie to w j\u0119zyku polskim w samej ju\u017c nazwie odnosi si\u0119 do rozumu i do r\u00f3wno\u015bci stron. W porozumiewaniu mi\u0119dzyludzkim chodzi o rozumow\u0105, wyartyku\u0142owan\u0105 wyk\u0142adni\u0119 racji jednej i drugiej strony. Cudzys\u0142\u00f3w w nazwie \u201eporozumienie\u201d jako w nazwie wyniku dialogu mi\u0119dzy doczesno\u015bci\u0105 i wieczno\u015bci\u0105 bierze si\u0119 st\u0105d, sk\u0105d powinien on tu si\u0119 znale\u017a\u0107 w s\u0142owie \u201edialog\u201d. To swoiste metafory relacji mi\u0119dzyludzkich, kt\u00f3re w odniesieniu do doczesno\u015bci i wieczno\u015bci jako stron wskazuj\u0105 na ostatecznie nadprzyrodzony charakter \u201eporozumienia\u201d i \u201edialogu\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>[w:] Idea dialogu w my\u015bli Jana Paw\u0142a II, red. Z. Zar\u0119bianka, K. Dybe\u0142, Z. Mirek, Wydaw. Nauk. Uniwersytet Papieski Jana Paw\u0142a II, Krak\u00f3w 2013.<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Droga Pani Marto, pragn\u0119 Pani i Pani Rodze\u0144stwu z\u0142o\u017cy\u0107 szczere wyrazy wsp\u00f3\u0142czucia z powodu odej\u015bcia Pa\u0144stwa \u015bp. Matki \u2013 Pani Jadwigi. Nie dane by\u0142o mi J\u0105 pozna\u0107 osobi\u015bcie, lecz Jej szlachetna i pe\u0142na po\u015bwi\u0119cenia posta\u0107 by\u0142a obecna w moich relacjach zawodowych i organizacyjnych z \u015bp. Kornelem. Par\u0119 lat temu napisa\u0142am tekst o dialogu z wieczno\u015bci\u0105.&hellip; <a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/?p=4812\">Czytaj dalej <span class=\"screen-reader-text\">O relacji doczesno\u015bci do wieczno\u015bci<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":79,"featured_media":4813,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[391],"tags":[],"class_list":["post-4812","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-nr-68","entry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/4812","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/79"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=4812"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/4812\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4814,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/4812\/revisions\/4814"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/4813"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=4812"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=4812"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=4812"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}