{"id":4625,"date":"2025-07-31T22:07:11","date_gmt":"2025-07-31T20:07:11","guid":{"rendered":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/?p=4625"},"modified":"2025-07-31T22:07:11","modified_gmt":"2025-07-31T20:07:11","slug":"helena-zaluska","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/?p=4625","title":{"rendered":"Helena Za\u0142uska"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"has-large-font-size\"><strong>Pr\u00f3buj\u0119<\/strong><strong> budowa\u0107 mosty<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-large-font-size\">Z laureatka III nagrody konkursu literackiego PJC w dziedzinie prozy rozmawia Stanis\u0142aw Srokowski<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Kiedy zacz\u0119\u0142a\u015b pisa\u0107 opowiadania?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Zacz\u0119\u0142am pisa\u0107 opowiadania w do\u015b\u0107 m\u0142odym wieku, bo by\u0142am wtedy mo\u017ce w sz\u00f3stej klasie.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>W jakich okoliczno\u015bciach to si\u0119 sta\u0142o?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Nie mia\u0142am wi\u0119kszych pisarskich ambicji, zwyczajnie poczu\u0142am potrzeb\u0119 opowiedzenia historii, kt\u00f3ra narodzi\u0142a si\u0119 w mojej g\u0142owie. A dla dwunastolatki okropnie znudzonej szko\u0142\u0105 i obarczonej ci\u0119\u017carem braku wewn\u0119trznej przynale\u017cno\u015bci, nie mog\u0142o by\u0107 innego rozwi\u0105zania ni\u017c spok\u00f3j ducha i ch\u0119\u0107 rozwoju.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Czy mia\u0142a\u015b jakie\u015b wzorce literackie?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>W tamtym okresie ogromny wp\u0142yw mia\u0142a na mnie seria o Percym Jacksonie autorstwa Ricka Riordana. Jego po\u0142\u0105czenie akcji z humorem spodoba\u0142o mi si\u0119 tak bardzo, \u017ce napisa\u0142am wtedy swoj\u0105 pierwsz\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 pod tytu\u0142em. \u201eZaginione wyspy\u201d<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Jakich pisarzy cenisz? Dlaczego?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>P\u00f3\u017aniej pozna\u0142am Fredrika Backmana i to on jest na chwil\u0119 obecn\u0105 autorem, kt\u00f3rego ceni\u0119 najbardziej. Uwielbiam go za to, w jaki spos\u00f3b pisz\u0119 o ludziach, o rzeczach, kt\u00f3re mog\u0105 si\u0119 wydawa\u0107 przyziemne, a jednak on jest w stanie pokaza\u0107, \u017ce wcale takie nie s\u0105. Bardzo trafi\u0142 w moj\u0105 wra\u017cliwo\u015b\u0107 swoimi ksi\u0105\u017ckami.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Co chcesz powiedzie\u0107 \u015bwiatu?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Co chc\u0119 powiedzie\u0107 \u015bwiatu? Najbardziej to, \u017ce inno\u015b\u0107 nie r\u00f3wna si\u0119 wrogo\u015b\u0107. Pisz\u0105c, pr\u00f3buj\u0119 budowa\u0107 mosty mi\u0119dzy tymi, kt\u00f3rzy czuj\u0105 si\u0119 inni, a tymi, kt\u00f3rzy si\u0119 ich boj\u0105. Mo\u017ce je\u015bli lepiej si\u0119 zrozumiemy, b\u0119dzie w nas mniej przemocy, a wi\u0119cej miejsca. Przez swoj\u0105 w\u0142asn\u0105 inno\u015b\u0107 nie by\u0142am lubiana przez wi\u0119kszo\u015b\u0107 mojego \u017cycia i teraz przez moje prace chc\u0119 pokaza\u0107, \u017ce bycie innym wcale nie oznacza bycia gorszym.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Do jakiej szko\u0142y chodzisz? I jak ci idzie nauka?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Chodz\u0119 do szko\u0142y \u015bredniej w Toruniu, do VI Liceum Og\u00f3lnokszta\u0142c\u0105cego im. Zes\u0142a\u0144c\u00f3w Sybiru i z nauk\u0105 radz\u0119 sobie przeci\u0119tnie. S\u0105 przedmioty, kt\u00f3re mnie naprawd\u0119 ciekawi\u0105, i takie, kt\u00f3re po prostu trzeba przej\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Czy ju\u017c debiutowa\u0142a\u015b?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Jeszcze nie debiutowa\u0142am. Ale mam nadziej\u0119, \u017ce to si\u0119 wkr\u00f3tce zmieni. Pisz\u0119 intensywnie i staram si\u0119 rozwija\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Jakie masz plany tw\u00f3rcze?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Chc\u0119 sko\u0144czy\u0107 powie\u015b\u0107, nad kt\u00f3r\u0105 teraz pracuj\u0119 i kt\u00f3ra jest cz\u0119\u015bci\u0105 trylogii. Chcia\u0142abym pisa\u0107 dalej o tym, co trudne, dziwne, niewygodne, ale w spos\u00f3b, kt\u00f3ry porusza i daje do my\u015blenia. Moim celem jest tworzenie historii, kt\u00f3ra sprawi, \u017ce czytelnik odnajdzie w niej swoje problemy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-color has-link-color wp-elements-b73338d207492fbe3277c24811507cbe\" style=\"color:#ff0000\"><strong>OPOWIADANIA<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Urodziny<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Mitchell w\u0142a\u015bnie obchodzi\u0142 siedemnaste urodziny. By\u0142o jak zawsze, czyli po cichu, w k\u0105cie w\u0142asnego pokoju, z podkulonymi nogami i g\u0142ow\u0105 ci\u0119\u017ck\u0105 od my\u015bli.<\/p>\n\n\n\n<p>Siedemna\u015bcie lat to dziwny wiek. Nie by\u0142 ju\u017c ch\u0142opcem, ale te\u017c nie by\u0142 jeszcze m\u0119\u017cczyzn\u0105. Zatrzyma\u0142 si\u0119 gdzie\u015b pomi\u0119dzy ostatnim zabawkowym samochodzikiem, a pierwszym papierosem. Dorasta\u0142, wyrasta\u0142 z dzieci\u0119cych but\u00f3w, g\u0142os zaczyna\u0142 mu si\u0119 \u0142ama\u0107, a jednak wci\u0105\u017c nosi\u0142 w sobie echo ma\u0142ego ch\u0142opaka, kt\u00f3ry nie wiedzia\u0142, w kt\u00f3rym momencie skr\u0119ci\u0142 w z\u0142\u0105 stron\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie wszystkie dzieci stawa\u0142y si\u0119 doros\u0142ymi, niekt\u00f3re tylko nauczy\u0142y si\u0119 wystarczaj\u0105co udawa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie zna\u0142 swojej mamy, zna\u0142 jedynie cisz\u0119, kt\u00f3r\u0105 po sobie zostawi\u0142a i wiele nieza\u0142atwionych spraw. Znikn\u0119\u0142a, zanim tak naprawd\u0119 uzmys\u0142owi\u0142 sobie, czym jest jej brak i cho\u0107 czasami wydawa\u0142o mu si\u0119, \u017ce gdzie\u015b tam jest, by\u0142y to jedynie puste marzenia o czym\u015b tak nieosi\u0105galnym jak z\u0142apanie gwiazdki z nieba i u\u015bwiadomieniem sobie, \u017ce jest tylko brzydkim kawa\u0142kiem plastiku.<\/p>\n\n\n\n<p>Czasem \u015bni\u0142, \u017ce j\u0105 spotyka i stoi tam w kurtce o par\u0119 rozmiar\u00f3w za du\u017cej z ramionami rozwartymi jak do u\u015bcisku. Mitch w takich snach nigdy nie by\u0142 sob\u0105, lubi\u0142 sobie wyobra\u017ca\u0107, \u017ce jest kim\u015b innym, \u017ce nie urodzi\u0142 si\u0119 w miejscu, w kt\u00f3rym niewiedza by\u0142a przywilejem, a \u015bwiadomo\u015b\u0107 przekle\u0144stwem. Zastanawia\u0142 si\u0119, czy jego mama te\u017c tak o nim \u015bni.<\/p>\n\n\n\n<p>Ojciec by\u0142 cz\u0142owiekiem o twarzy, kt\u00f3r\u0105 trudno by\u0142o zapami\u0119ta\u0107, bo zmienia\u0142a si\u0119 ka\u017cdego dnia. Czasem by\u0142a zm\u0119czona, czasem oboj\u0119tna, a czasem po prostu nieobecna. Za to gdy wype\u0142nia\u0142a j\u0105 ni\u0105 z\u0142o\u015b\u0107, stawa\u0142a si\u0119 wyra\u017ana jak blizna.<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142y dni, kiedy Mitchell s\u0105dzi\u0142, \u017ce to nie cz\u0142owiek, tylko echo czyjej\u015b rozpaczy, kt\u00f3re zapomnia\u0142o, jak by\u0107 ciche. A mimo to wci\u0105\u017c czeka\u0142, a\u017c spojrzy na niego inaczej. Mo\u017ce cho\u0107 raz jak na syna.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy\u015b, gdy by\u0142 w szkole, us\u0142ysza\u0142, \u017ce o nim m\u00f3wi\u0105. Nigdy jednak nie u\u017cywali jego imienia, zawsze si\u0119 odnosili do niego, jak do czego\u015b zakazanego. Nigdy nazwisko, zawsze \u201etamten\u201d, \u201eten, wiesz kt\u00f3ry\u201d, \u201enie gadaj, \u017ce nie pami\u0119tasz!\u201d, \u201ecicho, idzie tu\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Nauczyciele widzieli, ale dop\u00f3ki sprawa nie by\u0142a nag\u0142o\u015bniona, oznacza\u0142o, \u017ce nie istnia\u0142a. On nie istnia\u0142. Nocami fantazjowa\u0142, \u017ce \u017cyje w innym \u015bwiecie, traci dotychczasow\u0105 twarz i staje si\u0119 kim\u015b, o kim mo\u017cna powiedzie\u0107: \u201eTo pana syn? Jest niezwyk\u0142y\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Tej nocy wyjrza\u0142 za okno, a jego twarz owia\u0142o zimne powietrze. Rozleg\u0142o si\u0119 za nim ciche skrzypienie drzwi, kt\u00f3re brzmia\u0142y tak od kiedy tylko si\u0119ga\u0142 pami\u0119ci\u0105, a jednak nigdy ich nie naprawi\u0142. Us\u0142ysza\u0142 ci\u0119\u017ckie kroki i nast\u0119pnie, kiedy rozbrzmiewa\u0142y wyj\u0105tkowo g\u0142o\u015bno, odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Hej \u2013 odezwa\u0142 si\u0119 ojciec.<\/p>\n\n\n\n<p>Mitchell odruchowo uni\u00f3s\u0142 d\u0142o\u0144 w ge\u015bcie powitania.<\/p>\n\n\n\n<p>Ojciec sta\u0142 w cieniu, twarz mia\u0142 zaci\u0119t\u0105, brwi \u015bci\u0105gni\u0119te w spos\u00f3b, kt\u00f3ry mo\u017cna by wzi\u0105\u0107 za gniew, gdyby nie to, \u017ce by\u0142 w nim cie\u0144 zak\u0142opotania.<\/p>\n\n\n\n<p>Co\u015b trzyma\u0142 w d\u0142oniach, ale \u015bwiat\u0142o ksi\u0119\u017cyca nie zdradza\u0142o szczeg\u00f3\u0142\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Podszed\u0142 bli\u017cej. Bez s\u0142owa po\u0142o\u017cy\u0142 przedmiot na parapecie, tu\u017c obok syna. Potem niezgrabnie, prawie mechanicznie, po\u0142o\u017cy\u0142 mu d\u0142o\u0144 na ramieniu. Gest by\u0142 nieporadny, zupe\u0142nie jakby pr\u00f3bowa\u0142 przypomnie\u0107 sobie, jak si\u0119 to robi. Jakby kiedy\u015b, bardzo dawno temu, umia\u0142 by\u0107 tat\u0105, a nie tylko ojcem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wszystkiego najlepszego, synku.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>\u015awiadomo\u015b\u0107 nieistnienia<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Widzia\u0142 go w ziemi, czu\u0142 na wietrze i wtedy, kiedy obejmowa\u0142 jego sk\u00f3r\u0119 w szale\u0144czym ta\u0144cu. S\u0142ysza\u0142 go w szeptach wysokich traw, dotyka\u0142 ka\u017cdego \u017ad\u017ab\u0142a, kre\u015bli\u0142 palcami w b\u0142ocie \u2013 tak naprawd\u0119 <em>ten<\/em> nigdy go nie opu\u015bci\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p><em>\u201cJeste\u015b wszystkimi rzeczami, kt\u00f3re tworz\u0105 sztuk\u0119\u201d <\/em>tamten m\u00f3wi\u0142 mu nieraz i cho\u0107 bardzo chcia\u0142 si\u0119 z nim uto\u017csami\u0107, poczucie przynale\u017cno\u015bci mia\u0142o mu na zawsze pozosta\u0107 obce, brzmia\u0142o gorzko i niepoprawnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Czasem zastanawia\u0142 si\u0119, czy nie rozmawia\u0142 przypadkiem z symulakrum<a href=\"#_ftn1\" id=\"_ftnref1\"><sup>[1]<\/sup><\/a> ch\u0142opaka, a nie z nim samym, poniewa\u017c nie by\u0142 sztuk\u0105, nie by\u0142 nawet jej imitacj\u0105, a jedynie fa\u0142szerzem ubranym w \u0142adne s\u0142owa. Czasami, kiedy samotnie szed\u0142 ulic\u0105, wyobra\u017ca\u0142 sobie, \u017ce idzie obok niego, obok tego ch\u0142opaka, co zawsze ni\u00f3s\u0142 wiosn\u0119 wraz ze swoimi krokami, jakby ziemia pod jego stopami rozkwita\u0142a. W wyobra\u017ani by\u0142 symbolem czego\u015b \u017cywego, zanim kompletnie zgni\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p><em>\u2013 I czuje t\u0119 wielk\u0105 prawd\u0119, \u017ce drobiazgi stanowi\u0105 w sumie \u017cycie \u2013 powiedzia\u0142by wtedy, a ch\u0142opak by si\u0119 zani\u00f3s\u0142 \u015bmiechem, tak czystym, \u017ce m\u00f3g\u0142by dla niego pali\u0107 ca\u0142e miasta i nie \u017ca\u0142owa\u0107 ani jednej ceg\u0142y. W tamtym momencie by\u0142 jak strefa za mg\u0142\u0105, ostra, wyra\u017ana, ale wci\u0105\u017c nieosi\u0105galna strefa. Czu\u0142, \u017ce m\u00f3g\u0142by go obserwowa\u0107 w niesko\u0144czono\u015b\u0107, a mimo to nie zna\u0142by odpowiedzi, kt\u00f3rej szuka\u0142, bo kontury ch\u0142opaka by\u0142y ostre jak kraw\u0119dzie no\u017ca, jak niedoko\u0144czony szkic, ekspresjonistyczny obraz.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>\u2013 Jeste\u015b prawdziw\u0105 enigm\u0105, wiesz? \u2013 odpowiedzia\u0142by tamten, unosz\u0105c figlarnie jedn\u0105 brew. Kopn\u0105\u0142by kamyk, kt\u00f3ry sekund\u0119 p\u00f3\u017aniej wpad\u0142by do strumienia.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>\u2013 Tak mi wpad\u0142o do g\u0142owy.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Rozmawialiby, dop\u00f3ki by s\u0142o\u0144ce nie znikn\u0119\u0142o za horyzontem, a gdy tylko wesz\u0142yby na jego miejsce gwiazdy, pozwoliliby sobie na zapomnienie, kt\u00f3re osi\u0105gali jedynie w swojej obecno\u015bci.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Rozmy\u015bla\u0142 o tym tak cz\u0119sto, \u017ce w jego g\u0142owie obrazy obra\u0142y ju\u017c tylko miano wspomnienia, a nie odleg\u0142ego marzenia, jakby rzeczywi\u015bcie wydarzy\u0142o si\u0119 kiedy\u015b, dawno temu, w innym \u017cyciu, pod innym niebem. Za ka\u017cdym razem, kiedy spogl\u0105da\u0142 w d\u00f3\u0142 na swoje swego czasu mlecznobia\u0142e d\u0142onie, widzia\u0142 jedynie szkar\u0142atne \u0142zy, zdobi\u0105ce ka\u017cd\u0105 kostk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u017ba\u0142oba by\u0142a \u015bmiesznym s\u0142owem. Brzmia\u0142a niepoprawnie, tak lekko, tak formalnie, niemal klinicznie w swoim brzmieniu. Nie pasowa\u0142a do tego, co dzia\u0142o si\u0119 w jego wn\u0119trzu. Do tych nocy, kiedy milczenie krzycza\u0142o najg\u0142o\u015bniej, a serce rozci\u0105ga\u0142o si\u0119 do granic mo\u017cliwo\u015bci. Nieustannie gra\u0142o elegie, \u017ca\u0142osn\u0105 symfoni\u0119. D\u017awi\u0119ki te nie mia\u0142y nut ani melodii, a mimo to brzmia\u0142y wyra\u017anie, rozbrzmiewaj\u0105c w zakamarkach jego \u015bwiadomo\u015bci niczym echo dawno utraconej nadziei. Bywa\u0142y noce, \u017ce odmawia\u0142 modlitwy, b\u0142aga\u0142 Boga o odpowied\u017a, ale B\u00f3g milcza\u0142. B\u00f3g zawsze milcza\u0142. W ciemnym pokoju, kiedy ca\u0142y \u015bwiat spa\u0142, a milczenie ta\u0144czy\u0142o mi\u0119dzy s\u0142owami, rozsypa\u0142 si\u0119 po raz kolejny i tym razem obok nie by\u0142o nikogo, kto by go posk\u0142ada\u0142.<\/p>\n\n\n\n<hr class=\"wp-block-separator has-alpha-channel-opacity\"\/>\n\n\n\n<p><a href=\"#_ftnref1\" id=\"_ftn1\"><sup>[1]<\/sup><\/a>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Podobie\u0144stwo, imitacja.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pr\u00f3buj\u0119 budowa\u0107 mosty Z laureatka III nagrody konkursu literackiego PJC w dziedzinie prozy rozmawia Stanis\u0142aw Srokowski Kiedy zacz\u0119\u0142a\u015b pisa\u0107 opowiadania? Zacz\u0119\u0142am pisa\u0107 opowiadania w do\u015b\u0107 m\u0142odym wieku, bo by\u0142am wtedy mo\u017ce w sz\u00f3stej klasie. W jakich okoliczno\u015bciach to si\u0119 sta\u0142o? Nie mia\u0142am wi\u0119kszych pisarskich ambicji, zwyczajnie poczu\u0142am potrzeb\u0119 opowiedzenia historii, kt\u00f3ra narodzi\u0142a si\u0119 w mojej&hellip; <a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/?p=4625\">Czytaj dalej <span class=\"screen-reader-text\">Helena Za\u0142uska<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":14,"featured_media":4626,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[390],"tags":[],"class_list":["post-4625","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-nr-67","entry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/4625","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/14"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=4625"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/4625\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4627,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/4625\/revisions\/4627"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/4626"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=4625"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=4625"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=4625"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}