{"id":3031,"date":"2024-12-09T10:54:42","date_gmt":"2024-12-09T09:54:42","guid":{"rendered":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/?p=3031"},"modified":"2024-12-09T10:54:42","modified_gmt":"2024-12-09T09:54:42","slug":"dojrzewanie-meczennika","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/?p=3031","title":{"rendered":"Dojrzewanie m\u0119czennika"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"has-large-font-size\">To by\u0142 zwyczajny polski kap\u0142an. Ale wierny do ko\u0144ca prawdzie, o kt\u00f3r\u0105 walczy\u0142. Dlatego zgin\u0105\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Alek by\u0142 drobny i szczup\u0142y. Ch\u0119tniej czyta\u0142 ni\u017c pracowa\u0142 w polu, ale mimo pewnej nie\u015bmia\u0142o\u015bci by\u0142 rozmowny, garn\u0105\u0142 si\u0119 do ludzi. Przez ca\u0142\u0105 szko\u0142\u0119, od pierwszej klasy podstaw\u00f3wki a\u017c do matury, wstawa\u0142 o pi\u0105tej, aby zd\u0105\u017cy\u0107 \u2013 czy to mr\u00f3z czy s\u0142ota \u2013 do odleg\u0142ego o kilka kilometr\u00f3w ko\u015bcio\u0142a parafialnego w Suchowoli, gdzie codziennie przed lekcjami s\u0142u\u017cy\u0142 do mszy o si\u00f3dmej rano. I robi\u0142 to z w\u0142asnej woli, cho\u0107 wzorc\u00f3w gorliwo\u015bci religijnej, a mo\u017ce lepiej \u2013 \u017cycia wiar\u0105, owej naturalnej pobo\u017cno\u015bci, dostarcza\u0142 mu bez w\u0105tpienia dom rodzinny.<\/p>\n\n\n\n<p>Urodzony w niedziel\u0119, 14 wrze\u015bnia 1947 roku, jako trzecie dziecko Marianny z Gniedziejk\u00f3w i W\u0142adys\u0142awa Popie\u0142uszk\u00f3w, gospodaruj\u0105cych na siedemnastu hektarach we wsi Okopy, na Bia\u0142ostocczy\u017anie, w dwa dni p\u00f3\u017aniej na chrzcie otrzyma\u0142 imi\u0119 Alfons, troch\u0119 wyszukane, ale popularne w\u00f3wczas w okolicy. Do\u015b\u0107 powiedzie\u0107, \u017ce nosili je i wuj noworodka, i r\u00f3wnie\u017c jego ojciec chrzestny. Dla ma\u0142ego Alka, kt\u00f3ry u babci w Grodzisku wertowa\u0142 numery <em>Rycerza Niepokalanej<\/em>, wa\u017cniejszy od hiszpa\u0144skiego \u015bw. Alfonsa de Orozco czy \u015bw. Alfonsa Marii de Liguori z Neapolu, za\u0142o\u017cyciela redemptoryst\u00f3w, by\u0142 jednak przyk\u0142ad polskiego franciszkanina, gwardiana Niepokalanowa i m\u0119czennika o. Maksymiliana Marii Kolbego, kt\u00f3rego na o\u0142tarze wyni\u00f3s\u0142 Jan Pawe\u0142 II.<\/p>\n\n\n\n<p>Urz\u0119dowej zmiany imienia na Jerzy alumn Wy\u017cszego Seminarium Duchownego w Warszawie dokona\u0142 na kr\u00f3tko przed \u015bwi\u0119ceniami. Wydana zgoda nosi dat\u0119 13 maja 1971 roku. Dok\u0142adnie w dziesi\u0119\u0107 lat p\u00f3\u017aniej Ali Agca strzela\u0142 do papie\u017ca. To zapewne przypadek, ale dzi\u015b trudno nie my\u015ble\u0107 o tym troch\u0119 w kategorii znaku.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Najzwyklejszy kleryk<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>We wspomnieniach os\u00f3b, kt\u00f3re mia\u0142y okazj\u0119 pozna\u0107 go w czasach szkolnych czy nawet seminaryjnych, Alek Popie\u0142uszko pozostaje skromnym, bardzo uczynnym i przyja\u017anie usposobionym do ludzi, ale w gruncie rzeczy niezbyt wyr\u00f3\u017cniaj\u0105cym si\u0119 m\u0142odym cz\u0142owiekiem. Nie garn\u0105\u0142 si\u0119 do sportu ani do \u017cadnych wyst\u0119p\u00f3w estradowych, trudno by\u0142oby nazwa\u0107 go dusz\u0105 towarzystwa. Wola\u0142 spacerowa\u0107 w ogrodzie lub rozmawia\u0107 w w\u0105skim gronie. Nie\u017cyj\u0105cy ju\u017c ksi\u0105dz pra\u0142at Zygmunt Malacki, proboszcz \u017coliborskiej parafii \u015bw. Stanis\u0142awa Kostki w latach 1998-2010, kt\u00f3ry w seminarium przez p\u00f3\u0142 roku dzieli\u0142 z Alkiem pok\u00f3j, m\u00f3wi\u0142, \u017ce Popie\u0142uszko by\u0142 zwyczajnym, normalnym klerykiem, kt\u00f3ry robi\u0142 wszystko, co do niego nale\u017ca\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Osob\u0105, kt\u00f3ra pomog\u0142a przynajmniej cz\u0119\u015bci s\u0142uchaczy seminarium pozna\u0107 niezwyk\u0142o\u015b\u0107 charakteru p\u00f3\u017aniejszego kapelana Solidarno\u015bci, by\u0142 po\u015brednio&#8230; gen. dywizji Wojciech Jaruzelski, \u00f3wczesny Szef G\u0142\u00f3wnego Zarz\u0105du Politycznego WP. P\u00f3\u017an\u0105 jesieni\u0105 1966 kleryk Popie\u0142uszko, wraz z grup\u0105 koleg\u00f3w ze sto\u0142ecznego seminarium, trafi\u0142 do tzw. kompanii kleryckiej w jednostce w Bartoszycach, blisko sowieckiej granicy. Ujawnione dokumenty (<strong>ks. Andrzej Lesi\u0144ski, \u201eS\u0142u\u017cba wojskowa kleryk\u00f3w w PRL 1959-1980\u201d<\/strong>) nie pozostawiaj\u0105 dzi\u015b w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce w\u0142adzom PRL, traktuj\u0105cym przymusow\u0105 s\u0142u\u017cb\u0119 wojskow\u0105 alumn\u00f3w jako szykan\u0119 oraz narz\u0119dzie walki z Ko\u015bcio\u0142em katolickim, sz\u0142o o dezorganizacj\u0119 kszta\u0142cenia przysz\u0142ych kap\u0142an\u00f3w, przerzedzanie ich szereg\u00f3w oraz pozyskiwanie jednostek s\u0142abszych, sk\u0142onnych do wsp\u00f3\u0142pracy.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Panicznie ba\u0142 si\u0119 wody<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Do 1965 roku kleryk\u00f3w kierowano do normalnych jednostek, ale gdy si\u0119 okaza\u0142o, \u017ce maj\u0105 tam z\u0142y \u2013 oczywi\u015bcie, z punktu widzenia w\u0142adzy \u2013 wp\u0142yw na innych poborowych, utworzono wydzielone pododdzia\u0142y kleryckie, o prawie jednolitym sk\u0142adzie. Prawie, bo opr\u00f3cz przysz\u0142ych ksi\u0119\u017cy s\u0142u\u017cyli w nich te\u017c nibyklerycy, kt\u00f3rzy mieli donosi\u0107 na swoich koleg\u00f3w. M\u00f3wiono o nich \u201egumowe uszy\u201d lub \u201ebracia pod\u0142\u0105czeni\u201d. Alek Popie\u0142uszko, kt\u00f3ry zainicjowa\u0142 wsp\u00f3lne modlitwy, czytanie msza\u0142u, odmawianie r\u00f3\u017ca\u0144ca czy recytowanie mszy \u2013 podpad\u0142 od razu. Z punktu widzenia zupak\u00f3w, kt\u00f3rych uczono rozpoznawania i zwalczania tzw. ma\u0142ych grup nieformalnych, to w\u0142a\u015bnie on by\u0142 przyw\u00f3dc\u0105 struktury, kt\u00f3r\u0105 nale\u017ca\u0142o rozbi\u0107. Mieli racj\u0119, gdy\u017c klerycy r\u00f3wnie\u017c uwa\u017cali w\u0105t\u0142ego cia\u0142em, ale niez\u0142omnego koleg\u0119 za swego duchowego przyw\u00f3dc\u0119. Dzi\u0119ki niemu oparli si\u0119 pokusom, wytrwali przy powo\u0142aniu. I ca\u0142\u0105 grup\u0105 powr\u00f3cili do warszawskiego seminarium.<\/p>\n\n\n\n<p>Alarmy, ZOK (formalnie <em>zakaz opuszczania koszar<\/em>, w istocie forma dr\u0119czenia delikwenta), brak przepustek. Do tego indoktrynacja. Dwa lata takiego zn\u0119cania si\u0119 wzmog\u0142o jeszcze u Alka hart ducha. Nauczy\u0142o bez nienawi\u015bci nadstawia\u0107 drugi policzek. Wyrobi\u0142o gotowo\u015b\u0107 do najwy\u017cszych po\u015bwi\u0119ce\u0144. Cena by\u0142a jednak wysoka. Kleryk Popie\u0142uszko, kt\u00f3ry bardzo emocjonalnie zareagowa\u0142 na inwazj\u0119 w Czechos\u0142owacji w sierpniu 1968, jesieni\u0105 po wyj\u015bciu z wojska trafi\u0142 z seminarium do szpitala. Jego \u017cycie by\u0142o zagro\u017cone. Wprawdzie operacja tarczycy si\u0119 powiod\u0142a, a organizm przetrwa\u0142 kryzys, ale pobyt w wojsku trwale ju\u017c podkopa\u0142 w\u0105t\u0142e zdrowie przysz\u0142ego kap\u0142ana.<\/p>\n\n\n\n<p>Poruszaj\u0105c\u0105 relacj\u0119 ks. Andrzeja Duszy, kt\u00f3ry r\u00f3wnie\u017c s\u0142u\u017cy\u0142 w Bartoszycach, przytacza autorka \u015bwietnej biografii kapelana Solidarno\u015bci, kt\u00f3ry w czasie ukazania si\u0119 ksi\u0105\u017cki by\u0142 dopiero kandydatem na o\u0142tarze (<strong>Milena Kindziuk, \u201e\u015awiadek prawdy\u201d, Edycja \u015awi\u0119tego Paw\u0142a 2004<\/strong>). \u201eKsi\u0119dza Jerzego te\u017c uczyli p\u0142ywania: wi\u0105zano go w pasie lin\u0105 i wrzucano do basenu. Kiedy zaczyna\u0142 ton\u0105\u0107, wyci\u0105gali go \u0142askawie na powierzchni\u0119 wody\u201d. Czy\u017c to nie jest prefiguracja jego m\u0119cze\u0144skiej \u015bmierci?<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Do\u015b\u0107 tego ksi\u0119dzowania?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>28 maja 1972 w sto\u0142ecznej katedrze diakon Popie\u0142uszko, nosz\u0105cy ju\u017c oficjalnie imi\u0119 Jerzego, przyj\u0105\u0142 \u015bwi\u0119cenia kap\u0142a\u0144skie z r\u0105k Stefana kardyna\u0142a Wyszy\u0144skiego. A w pami\u0119\u0107 zapad\u0142y mu zw\u0142aszcza s\u0142owa Prymasa Tysi\u0105clecia, kt\u00f3ry wezwa\u0142 nowo wy\u015bwi\u0119conych ksi\u0119\u017cy, aby szli do ludzi i pracowali \u201eka\u017cdy za dw\u00f3ch\u201d. Wtedy te\u017c ks. Jerzy i ks. Bogdan Liniewski, kt\u00f3ry dzi\u015b pracuje w Szwajcarii, postawili przed sob\u0105 ambitny cel, \u017ceby by\u0107 zawsze otwartym na ludzi, na ich potrzeby. Uznali, \u017ce ksi\u0105dz, kt\u00f3ry nigdy nie wyskakuje z sutanny i niech\u0119tnie opuszcza plebani\u0119, zaprzecza istocie kap\u0142a\u0144skiego pos\u0142annictwa i staje si\u0119 klech\u0105. A tego obaj bardzo nie chcieli.<\/p>\n\n\n\n<p>Niew\u0105tpliwie przemawia\u0142a przez nich wtedy \u017carliwo\u015b\u0107 neoprezbiter\u00f3w, ale i dosz\u0142o chyba do g\u0142osu posoborowe rozumienie pos\u0142ugi w Ko\u015bciele. Ksi\u0105dz Jerzy, kt\u00f3ry ko\u0144czy\u0142 seminarium w okresie przej\u015bciowym, przeszed\u0142 jeszcze wielostopniowy ryt \u015bwi\u0119ce\u0144. Mimo to styl jego pos\u0142ugi duszpasterskiej mo\u017cna by uzna\u0107 za bardzo nowoczesny lub&#8230; za powr\u00f3t do istoty chrze\u015bcija\u0144stwa. Odda\u0107 si\u0119 ludziom, zapomnie\u0107 siebie. Nie\u015b\u0107 mi\u0142o\u015b\u0107. Pomaga\u0107 w potrzebie. Ul\u017cy\u0107 w cierpieniu. I przede wszystkim \u2013 dyskretnie, taktownie, moc\u0105 poci\u0105gaj\u0105cego przyk\u0142adu \u2013 prowadzi\u0107 ludzi ku Bogu.<\/p>\n\n\n\n<p>Dzieci\u0119ce k\u00f3\u0142ko r\u00f3\u017ca\u0144cowe w parafii Tr\u00f3jcy \u015awi\u0119tej w Z\u0105bkach. Organizowanie pomocy finansowej, w tym prywatne stypendia, dla koleg\u00f3w z seminarium duchownego. K\u00f3\u0142ko ministranckie i budowa nowego ko\u015bcio\u0142a w Aninie. Przyja\u017a\u0144 z ca\u0142ymi rodzinami. \u201eMo\u017ce ju\u017c do\u015b\u0107 tego ksi\u0119dzowania. M\u00f3wcie mi Jurek\u201d \u2013 proponowa\u0142 doros\u0142ym, a dla dzieci chcia\u0142 by\u0107 \u201ewujkiem\u201d. To w Aninie zdarzy\u0142a si\u0119 taka Wigilia, podczas kt\u00f3rej od rana do pasterki chodzi\u0142 po domach, dziel\u0105c si\u0119 z parafianami op\u0142atkiem&#8230; Wielu go zaprasza\u0142o, a nie chcia\u0142 nikomu odmawia\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Praktyczna socjologia narodu<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142 ciekawy ludzi, chcia\u0142 by\u0107 blisko nich. I poznawa\u0142 coraz to nowe \u015brodowiska. Zosta\u0142 duszpasterzem \u015bredniego personelu medycznego. Do kaplicy Res Sacra Miser, przy Krakowskim \u015ar\u00f3dmie\u015bciu, doje\u017cd\u017ca\u0142 z \u017coliborskiej parafii pw. Dzieci\u0105tka Jezus. A\u017c kiedy\u015b, przepracowany zas\u0142ab\u0142 podczas sprawowania Eucharystii. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce to z\u0142o\u015bliwa posta\u0107 anemii, wymagaj\u0105ca d\u0142ugiego leczenia. I oszcz\u0119dzania si\u0142. Po miesi\u0119cznym pobycie w szpitalu zosta\u0142 duszpasterzem akademickim u \u015bw. Anny. Mia\u0142 si\u0119 teraz zetkn\u0105\u0107 z now\u0105 grup\u0105 spo\u0142eczn\u0105, ze studentami. Troch\u0119 si\u0119 tego obawia\u0142. Zupe\u0142nie niepotrzebnie. Cho\u0107 by\u0142 z nimi tylko przez rok, uda\u0142o mu si\u0119 utworzy\u0107 trwa\u0142\u0105 wsp\u00f3lnot\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Uczniowie. Ministranci. Parafianie z Anina. Lekarze i piel\u0119gniarki. Studenci. Wydaje si\u0119, \u017ce czas pocz\u0105tk\u00f3w swojej kap\u0142a\u0144skiej pos\u0142ugi ks. Jerzy potraktowa\u0142 jako swoist\u0105 praktyk\u0119 socjologiczn\u0105. On, przybysz z ma\u0142ej podbia\u0142ostockiej wioski, w duszpasterskim kontakcie z wiernymi, z ich problemami, troskami i nadziejami, dojrzewa\u0142 do misji, kt\u00f3r\u0105 ju\u017c wkr\u00f3tce przysz\u0142o mu tak pi\u0119knie i ofiarnie wype\u0142ni\u0107. Niejako \u201euczy\u0142 si\u0119 innych ludzi\u201d, dojrzewa\u0142 do g\u0142\u0119bszego rozumienia wszystkiego, co zachodzi w \u017cywej tkance narodowego bytowania. Tak, przyjazna mu bibliotekarka z bartoszyckiej jednostki wojskowej zapami\u0119ta\u0142a, \u017ce szeregowiec-kleryk Popie\u0142uszko po\u017cycza\u0142 sporo ksi\u0105\u017cek z zakresu socjologii i psychologii. A czasem od proboszcza tamtejszej parafii przynosi\u0142a mu po kryjomu ksi\u0105\u017cki teologiczne.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Oklaski od hutnik\u00f3w<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Kapelanem hutnik\u00f3w, a potem szerzej \u2013 ludzi pracy, czyli Solidarno\u015bci, ksi\u0105dz Jerzy zosta\u0142 przez przypadek. Od maja 1980 by\u0142 zn\u00f3w na \u017boliborzu, tym razem w parafii \u015bw. Stanis\u0142awa Kostki. Ks. pra\u0142at Teofil Bogucki, w czasie Powstania kapelan AK, posta\u0107 znana i szanowana w Warszawie, na widok wymizerowanego i niepozornego ksi\u0119\u017cyny, nawet si\u0119 troch\u0119 martwi\u0142, czy b\u0119dzie z niego jaki\u015b po\u017cytek. Ale przyj\u0105\u0142 go\u015bcia serdecznie, jak nakazuj\u0105 dobre obyczaje. I wkr\u00f3tce doceni\u0142 nowego ksi\u0119dza rezydenta.<\/p>\n\n\n\n<p>31 sierpnia 1980 kapelan prymasa Wyszy\u0144skiego szuka\u0142 kap\u0142ana, kt\u00f3ry m\u00f3g\u0142by odprawi\u0107 niedzieln\u0105 msz\u0119 \u015bw. dla strajkuj\u0105cych w Hucie Warszawa. Ks. Popie\u0142uszko, akuratnie bez obowi\u0105zk\u00f3w, zgodzi\u0142 si\u0119 pom\u00f3c w potrzebie. Szed\u0142 tam pe\u0142en obaw, jak zostanie przyj\u0119ty. Na wej\u015bcie dosta\u0142 oklaski. Po Eucharystii zosta\u0142 i rozmawia\u0142 z hutnikami, zwyczajnie, bezpo\u015brednio. Strajk si\u0119 sko\u0144czy\u0142, ale ksi\u0105dz Jerzy wszed\u0142 w nowe \u015brodowisko. Znalaz\u0142 wsp\u00f3lny j\u0119zyk z robotnikami. I towarzyszy\u0142 im podczas tych solidarno\u015bciowych miesi\u0119cy. Konsultowa\u0142 projekt hutniczego sztandaru. Pojecha\u0142 z nimi na I Zjazd Solidarno\u015bci w gda\u0144skiej Hali Olivii, \u017ceby rozdawa\u0107 powielony tekst papieskiej encykliki \u201eLaborem exercens\u201d. I pomaga\u0142, nieraz po wielu latach, wraca\u0107 do Boga.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Komuni\u015bci bali si\u0119 jego s\u0142\u00f3w<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Ksi\u0105dz Jerzy stara\u0142 si\u0119 odpowiada\u0107 na ludzkie potrzeby. R\u00f3wnie\u017c te skrywane, a nawet nieu\u015bwiadamiane. Potrzeba czynienia dobra t\u0142umi\u0142a strach. Jesieni\u0105 1981 przedziera\u0142 si\u0119 przez kordony milicji do strajkuj\u0105cych student\u00f3w Wy\u017cszej Oficerskiej Szko\u0142y Po\u017carnictwa. W wigilijny wiecz\u00f3r wyszed\u0142 do \u017co\u0142nierzy z op\u0142atkiem. Zomowc\u00f3w cz\u0119stowa\u0142 gor\u0105c\u0105 herbat\u0105. Chodzi\u0142 na procesy polityczne. Zaskakiwa\u0142 pomys\u0142owo\u015bci\u0105 w czynieniu dobra. Gotowo\u015bci\u0105 do ponawiania, wydawa\u0142oby si\u0119, daremnych wysi\u0142k\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>I te cyzelowane homilie. Tak, fenomen mszy za ojczyzn\u0119 nadal domaga si\u0119 wyja\u015bnienia. Dlaczego niepozorny kap\u0142an umia\u0142 przem\u00f3wi\u0107 do polskich serc i umys\u0142\u00f3w? Utrafi\u0142 w czas i potrzeb\u0119? Mia\u0142 osobist\u0105 charyzm\u0119? Niew\u0105tpliwie. Przecie\u017c wszyscy go podziwiali. No, prawie wszyscy. Pami\u0119tam niedowierzanie, jakie wzbudzi\u0142 w krakowskim salonie prof. Klemens Szaniawski, wybitny logik i filozof, gdy ujawni\u0142 swoj\u0105 fascynacj\u0119 osob\u0105 ksi\u0119dza Jerzego.<\/p>\n\n\n\n<p>W powszechno\u015bci nawr\u00f3ce\u0144, towarzysz\u0105cej wzrastaniu tego kap\u0142ana, katolicy widzieli dzia\u0142anie Ducha \u015awi\u0119tego. Niestety, dla wrog\u00f3w Ko\u015bcio\u0142a by\u0142a to tylko doczesna walka o rz\u0105d dusz. Dlatego wydali na ksi\u0119dza wyrok.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-large-font-size\"><em>(2004 \/ 2024)<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To by\u0142 zwyczajny polski kap\u0142an. Ale wierny do ko\u0144ca prawdzie, o kt\u00f3r\u0105 walczy\u0142. Dlatego zgin\u0105\u0142. Alek by\u0142 drobny i szczup\u0142y. Ch\u0119tniej czyta\u0142 ni\u017c pracowa\u0142 w polu, ale mimo pewnej nie\u015bmia\u0142o\u015bci by\u0142 rozmowny, garn\u0105\u0142 si\u0119 do ludzi. Przez ca\u0142\u0105 szko\u0142\u0119, od pierwszej klasy podstaw\u00f3wki a\u017c do matury, wstawa\u0142 o pi\u0105tej, aby zd\u0105\u017cy\u0107 \u2013 czy to mr\u00f3z&hellip; <a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/?p=3031\">Czytaj dalej <span class=\"screen-reader-text\">Dojrzewanie m\u0119czennika<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":34,"featured_media":1409,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[373],"tags":[],"class_list":["post-3031","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-nr-50","entry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/3031","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/34"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=3031"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/3031\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3032,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/3031\/revisions\/3032"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/1409"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=3031"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=3031"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=3031"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}