{"id":2514,"date":"2024-10-03T10:06:51","date_gmt":"2024-10-03T08:06:51","guid":{"rendered":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/?p=2514"},"modified":"2024-10-03T10:11:39","modified_gmt":"2024-10-03T08:11:39","slug":"krzysztof-kamil-baczynski-poeta-zolnierz","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/?p=2514","title":{"rendered":"Krzysztof Kamil Baczy\u0144ski \u2013 poeta, \u017co\u0142nierz"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"has-large-font-size\">Na wie\u015b\u0107 o wst\u0105pieniu Baczy\u0144skiego do oddzia\u0142u dywersyjnego Stanis\u0142aw Pigo\u0144 powiedzia\u0142 Kazimierzowi Wyce: \u201eC\u00f3\u017c, nale\u017cymy do narodu, kt\u00f3rego losem jest strzela\u0107 do wroga z brylant\u00f3w\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Wra\u017cliwy, delikatny, s\u0142abego zdrowia. Od urodzenia wymaga\u0142 du\u017cej troski, tym bardziej \u017ce rodzice stracili ju\u017c jedno dziecko, c\u00f3rk\u0119 Kamil\u0119. Ojciec niestety nie wspiera\u0142 \u017cony w trudach opieki nad synem i opu\u015bci\u0142 rodzin\u0119. Matka skupi\u0142a ca\u0142\u0105 uwag\u0119 na chorowitym Krzysztofie, stara\u0142a si\u0119, by niczego mu nie zabrak\u0142o. Zadba\u0142a, by ucz\u0119szcza\u0142 do renomowanego gimnazjum, a potem liceum im. Stefana Batorego. By\u0142 w jednej klasie z Aleksym Dawidowskim (ps. Alek), Janem Bytnarem (ps. Rudy) i Tadeuszem Zawadzkim (ps. Zo\u015bka), nale\u017ca\u0142 do tej samej co oni dru\u017cyny harcerskiej.<\/p>\n\n\n\n<p>Lata szkolne to r\u00f3wnie\u017c zauroczenie ideami socjalistycznymi, zapisa\u0142 si\u0119 do Zwi\u0105zku Niezale\u017cnej M\u0142odzie\u017cy Socjalistycznej \u201eSpartakus\u201d, a w gazecie zwi\u0105zkowej opublikowa\u0142 swoje pocz\u0105tkowe wiersze. Fascynacja socjalizmem min\u0119\u0142a bez \u015bladu po ataku Zwi\u0105zku Sowieckiego na Polsk\u0119 17 wrze\u015bnia 1939 roku, a jeszcze bardziej po odkryciu grob\u00f3w katy\u0144skich w 1943 roku.<\/p>\n\n\n\n<p>Mia\u0142 plany i marzenia jak ka\u017cdy m\u0142ody cz\u0142owiek. W czerwcu 1939 roku on i jego koledzy z klasy zdali matur\u0119, wchodzili w \u015bwiat doros\u0142o\u015bci pe\u0142ni optymizmu i wiary. Nie przypuszczali, \u017ce etap kszta\u0142towania charakter\u00f3w \u2013 <em>czas wielkiej rze\u017aby<\/em> \u2013 up\u0142ynie im <em>z g\u0142ow\u0105 ci\u0119\u017ck\u0105 na karabinie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 ponury, \u015bmierciono\u015bny czas okupacji. Niemcy z w\u0142a\u015bciw\u0105 sobie precyzj\u0105 niszczyli polski nar\u00f3d masowymi egzekucjami, wyw\u00f3zkami do oboz\u00f3w koncentracyjnych, \u0142apankami. Wiosn\u0105 1943 roku zgin\u0119li w akcji pod Arsena\u0142em \u201eRudy\u201d i \u201eAlek\u201d, a kilka miesi\u0119cy p\u00f3\u017aniej tak\u017ce \u201eZo\u015bka\u201d. Ka\u017cdy dzie\u0144 by\u0142 walk\u0105 o przetrwanie, o zdobycie po\u017cywienia i jakiej\u015b cho\u0107by dorywczej pracy. Trzeba te\u017c by\u0142o my\u015ble\u0107 o w\u0142asnej przysz\u0142o\u015bci i wykszta\u0142ceniu. Profesorom, nauczycielom, naukowcom grozi\u0142y najwi\u0119ksze prze\u015bladowania. Mimo to w warunkach konspiracyjnych prowadzili szko\u0142y i uniwersytety, a ch\u0119tnych do uczenia si\u0119 nie brakowa\u0142o \u2013 m\u0142odzi ludzie licznie ucz\u0119szczali na tajne komplety.<\/p>\n\n\n\n<p>Baczy\u0144ski studiowa\u0142 polonistyk\u0119. Spotyka\u0142 si\u0119 z innymi studentami nie tylko na wyk\u0142adach. Wszyscy potrzebowali odrobiny normalno\u015bci, zapomnienia o koszmarach okupacji, chcieli si\u0119 cieszy\u0107 m\u0142odo\u015bci\u0105, prze\u017cywa\u0107 mi\u0142o\u015b\u0107, chodzi\u0107 do kawiarni, na ta\u0144ce \u2013 po prostu \u017cy\u0107. W tym czasie Krzysztof pozna\u0142 Barbar\u0119, przysz\u0142\u0105 \u017con\u0119. Tak jak on interesowa\u0142a si\u0119 literatur\u0105, pisa\u0142a wiersze i oczywi\u015bcie by\u0142a pod wielkim wra\u017ceniem jego utwor\u00f3w. Nie ona jedna. Doceniali go znani pisarze \u2013 Jaros\u0142aw Iwaszkiewicz, Czes\u0142aw Mi\u0142osz, Jerzy Andrzejewski. Ich opinie by\u0142y zgodne: w ci\u0105gu kilku okupacyjnych lat Baczy\u0144ski osi\u0105gn\u0105\u0142 pe\u0142n\u0105 dojrza\u0142o\u015b\u0107 poetyck\u0105, tak jakby czu\u0142, \u017ce ma niewiele czasu tu na ziemi, a musi wiele powiedzie\u0107 tym, kt\u00f3rzy prze\u017cyj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-large\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"768\" height=\"1024\" src=\"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/10\/Baczynski5-768x1024.png\" alt=\"\" class=\"wp-image-2517\" srcset=\"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/10\/Baczynski5-768x1024.png 768w, https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/10\/Baczynski5-225x300.png 225w, https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/10\/Baczynski5-1152x1536.png 1152w, https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/10\/Baczynski5-450x600.png 450w, https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/10\/Baczynski5-600x800.png 600w, https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/10\/Baczynski5.png 1536w\" sizes=\"auto, (max-width: 768px) 100vw, 768px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>M\u00f3wi wi\u0119c o wojnie, ale nie takiej, jak\u0105 przedstawiaj\u0105 filmy lub powie\u015bci; w nich wojna to starcie dobra ze z\u0142em, krwawe bitwy, ofiarne stosy \u2013 u Baczy\u0144skiego nie ma opis\u00f3w walk, ale jest przyt\u0142aczaj\u0105ce doznanie pot\u0119gi z\u0142a. Z\u0142o spada nieoczekiwanie, przerywaj\u0105c dzieci\u0119ce <em>sny, co jak motyl dr\u017c\u0105,<\/em> i zamieniaj\u0105c \u015bwiat\u0142o poranka w czarn\u0105, nieprzeniknion\u0105 noc.<\/p>\n\n\n\n<p>Kraj lat dziecinnych <em>\u015bwi\u0119ty i czysty<\/em> zderzy si\u0119 z brutaln\u0105 rzeczywisto\u015bci\u0105, w kt\u00f3rej nie ma miejsca na niewinno\u015b\u0107, trzeba przemierza\u0107 <em>po omacku najwstydliwsze z ludzkich dr\u00f3g. <\/em>Miejsce poety to pole bitewne, a nie bujne ob\u0142oki. Trzeba wi\u0119c po\u017cegna\u0107 ju\u017c na zawsze dom i matk\u0119, kt\u00f3ra, znaj\u0105c go, nie mo\u017ce mie\u0107 nadziei:<\/p>\n\n\n\n<p><em>I wyszed\u0142e\u015b, jasny synku, z czarn\u0105 broni\u0105 w noc,<br>i poczu\u0142e\u015b, jak si\u0119 je\u017cy w d\u017awi\u0119ku minut \u2013 z\u0142o.<br>Zanim pad\u0142e\u015b, jeszcze ziemi\u0119 prze\u017cegna\u0142e\u015b r\u0119k\u0105.<br>Czy to by\u0142a kula, synku, czy to serce p\u0119k\u0142o?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>(Elegia o\u2026 [ch\u0142opcu polskim])<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Latem 1943 roku poeta wst\u0105pi\u0142 do Szarych Szereg\u00f3w, trafi\u0142 do Batalionu \u201eZo\u015bka\u201d i przeszed\u0142 szkolenie w Tajnej Szkole Podchor\u0105\u017cych. W mieszkaniu m\u0142odych Baczy\u0144skich gromadzono bro\u0144 i nielegaln\u0105 pras\u0119, odbywa\u0142y si\u0119 te\u017c konspiracyjne spotkania. Najbli\u017csza rodzina pr\u00f3bowa\u0142a odwie\u015b\u0107 Krzysztofa od decyzji udzia\u0142u w walce. Noszenie broni, zabijanie, przygl\u0105danie si\u0119 obrazom \u015bmierci, zniszczenia, po\u017cogi \u2013 to by\u0142o zbyt bolesne. Nie do takich do\u015bwiadcze\u0144 dorasta\u0142, bycie \u017co\u0142nierzem nie by\u0142o jego powo\u0142aniem. On mia\u0142 tworzy\u0107 pi\u0119kno, dobro, porusza\u0107 serca.<\/p>\n\n\n\n<p>Tu\u017c przed wybuchem Powstania dow\u00f3dca, chc\u0105c go chroni\u0107, zaproponowa\u0142 mu obj\u0119cie stanowiska szefa prasowego kompanii. Poeta poczu\u0142 si\u0119 osobi\u015bcie dotkni\u0119ty t\u0105 propozycj\u0105. Kazimierz Wyka, znany krytyk literacki, widz\u0105c w nim geniusz na miar\u0119 Juliusza S\u0142owackiego, r\u00f3wnie\u017c nak\u0142ania\u0142 go do zrezygnowania z walki. W odpowiedzi us\u0142ysza\u0142: <em>Prosz\u0119 pana, kto jak kto, ale pan to powinien wiedzie\u0107, dlaczego ja musz\u0119 i\u015b\u0107, je\u015bli b\u0119dzie walka. Kto jak kto, ale cz\u0142owiek, kt\u00f3ry tak zna i rozumie moje dzie\u0142o, musi zrozumie\u0107 mnie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Jedynie \u017cona Barbara nie pr\u00f3bowa\u0142a go zniech\u0119ci\u0107. Rozumia\u0142a, \u017ce jej m\u0105\u017c nie m\u00f3g\u0142 podj\u0105\u0107 innej decyzji. T\u0142umaczy\u0142a swojemu ojcu, \u017ce nie mog\u0105 by\u0107 bierni, kiedy inni walcz\u0105. Ostatecznym argumentem by\u0142y s\u0142owa: <em>Przeczytaj uwa\u017cnie jego wiersze, a zobaczysz, \u017ce on nie mia\u0142 innego wyj\u015bcia.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Tak jak inni czu\u0142 imperatyw walki w sytuacji upadku najwy\u017cszych warto\u015bci, bezrozumnego barbarzy\u0144stwa, kt\u00f3rego jedynym celem jest niszczenie. Sprzeciw oznacza\u0142 jednak podj\u0119cie podobnych dzia\u0142a\u0144: trzeba si\u0119 pozby\u0107 naturalnych ludzkich odruch\u00f3w, zapomnie\u0107 o takich poj\u0119ciach, jak szlachetno\u015b\u0107, wsp\u00f3\u0142czucie, \u017cyczliwo\u015b\u0107 i przyj\u0105\u0107 postaw\u0119 twardego, bezwzgl\u0119dnego m\u015bciciela, czyli upodobni\u0107 si\u0119 do barbarzy\u0144c\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Nikt z nas nie jest bez winy. Kiedy noc opada,<br>wasze twarze i moja ociekaj\u0105 krwi\u0105<br>i w\u0142asne cia\u0142o jest jak duszy zdrada,<br>i nienawistne \u0107wieki w\u0142asnych r\u0105k.<br>I nikt nie jest bez zmazy. Czarne czasu ko\u0142a<br>jedne w drugie wplecione, czyn poci\u0105ga czyn.<br>I noc. A z nocy tej jak gdyby nikt nie wo\u0142a\u0142<br>nawet o \u0142ask\u0119, odpuszczenie win.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>(Modlitwa II)<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>\u015amier\u0107 staje si\u0119 jego nieod\u0142\u0105cznym towarzyszem, wie, \u017ce ju\u017c jest w jej zasi\u0119gu, czuje j\u0105 jak zaciskaj\u0105cy si\u0119 kr\u0105g. Poza nim jest przesz\u0142o\u015b\u0107, marzenia, m\u0142odzie\u0144cza mi\u0142o\u015b\u0107, a tak\u017ce poczucie bezpiecze\u0144stwa i blisko\u015b\u0107 drogich os\u00f3b. Tera\u017aniejszo\u015b\u0107 to dorastanie <em>na dnie \u015bmierci.<\/em> Ju\u017c nie jest sob\u0105 \u2013 bior\u0105c bro\u0144 do r\u0119ki staje si\u0119 <em>dzikim<\/em> <em>synem tego narodu<\/em>, bo ka\u017cdy, kto zadaje \u015bmier\u0107 drugiemu, pozbawia si\u0119 cz\u0142owiecze\u0144stwa.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Noc\u0105 s\u0142ysz\u0119, jak coraz bli\u017cej<br>Dr\u017c\u0105c i graj\u0105c kr\u0105g si\u0119 zaciska.<br>A mnie przecie\u017c zdr\u00f3j rze\u017abi\u0142 chy\u017cy,<br>wyhu\u015bta\u0142a mnie chmur ko\u0142yska.<br>A mnie przecie\u017c wody szerokie<br>na d\u017awigarach swych nios\u0142y p\u0142atki<br>bzu dzikiego; bujne ob\u0142oki<br>by\u0142y dla mnie jak u\u015bmiech matki.<br>Kr\u0105g powolny dzie\u0144 czy noc kr\u0105\u017cy,<br>ostrzem \u015bwiszcz\u0105c tnie ju\u017c przy ustach,<br>a mnie przecie\u017c tak jak i innym<br>ziemia ros\u0142a t\u0119ga \u2014 nie pusta.<br>I mnie przecie\u017c jak dymu laska<br>wytryska\u0142a go\u0142\u0119bia m\u0142odo\u015b\u0107;<br>teraz na dnie \u015bmierci wyrastam<br>ja \u2014 syn dziki mego narodu.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>(Z g\u0142ow\u0105 na karabinie)<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>A jednak w duszy pozostaje t\u0119sknota za \u017cyciem, za pi\u0119knem. Tu\u017c obok jest inny \u015bwiat, nieska\u017cony nienawi\u015bci\u0105. To przestrze\u0144 niebios, nieskazitelna uroda przyrody \u2013 obraz zupe\u0142nie nierealny, ale wyobra\u017ania ma do niego dost\u0119p, wi\u0119c poeta zaprasza ukochan\u0105:<\/p>\n\n\n\n<p><em>Niebo z\u0142ote ci otworz\u0119,<br>w kt\u00f3rym ciszy bia\u0142a ni\u0107<br>jak ogromny d\u017awi\u0119k\u00f3w orzech,<br>kt\u00f3ry p\u0119knie, aby \u017cy\u0107<br>zielonymi listeczkami,<br>\u015bpiewem jezior, zmierzchu graniem,<br>a\u017c uka\u017ce j\u0105dro mleczne<br>ptasi \u015bwit.<br>Prosi j\u0105 jednak o co\u015b niemo\u017cliwego:<br>Jeno wyjmij mi z tych oczu<br>Szk\u0142o bolesne \u2013 obraz dni,<br>kt\u00f3re czaszki bia\u0142e toczy<br>przez p\u0142on\u0105ce \u0142\u0105ki krwi.<br>Jeno odmie\u0144 czas kaleki,<br>zakryj groby p\u0142aszczem rzeki,<br>zetrzyj z w\u0142os\u00f3w py\u0142 bitewny<br>tych lat gniewnych<br>czarny py\u0142.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Musi patrze\u0107 na obrazy przejmuj\u0105ce go b\u00f3lem, kt\u00f3re jak w koszmarnym \u015bnie przesuwaj\u0105 si\u0119 pod powiekami.<\/p>\n\n\n\n<p>\u015awiat, kt\u00f3ry by\u0142, nagle przesta\u0142 istnie\u0107, zapad\u0142a ciemno\u015b\u0107 i ogarn\u0119\u0142a ludzkie serca. W kraju pogr\u0105\u017conym w smutku, przej\u0119tym groz\u0105 \u015bmierci nie ma miejsca na cudowne zdarzenia. Nawet anio\u0142owie zwiastuj\u0105cy ludziom narodzenie Boga-Cz\u0142owieka wywo\u0142uj\u0105 zdziwienie:<\/p>\n\n\n\n<p><em>Anio\u0142owie, anio\u0142owie biali,<br>na co\u015bcie tak u \u017c\u0142obka czekali,<br>po co\u015bcie tak skrzyde\u0142kami trzepocz\u0105c<br>p\u0142atki \u015bniegu rozsypali czarn\u0105 noc\u0105?<br>Ciemne noce, anio\u0142owie, w naszej ziemi,<br>ciemne gwiazdy i \u015bnieg ciemny, i mi\u0142o\u015b\u0107,<br>i pod tymi ob\u0142okami ciemnymi<br>nasze serce w ciemno\u015b\u0107 si\u0119 zmieni\u0142o.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>(Kol\u0119da)<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Ludzkie serca zapominaj\u0105 o \u015bwi\u0119to\u015bci \u017cycia, o cudzie stworzenia. Tylko przyroda zachowa\u0142a niezmienno\u015b\u0107 odwiecznych praw \u2013 niewinno\u015b\u0107 i czysto\u015b\u0107. W tym nieska\u017conym kr\u0119gu znalaz\u0142a si\u0119 r\u00f3wnie\u017c Barbara. Jej mi\u0142o\u015b\u0107 jest poza zasi\u0119giem z\u0142a, zespoli\u0142a si\u0119 z nieprzemijaj\u0105cym dobrem natury, w kt\u00f3rym mo\u017cna szuka\u0107 ukojenia.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Dzie\u0144 wr\u00f3bli i jasno\u015bci!<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>w dzbanuszkach ma\u0142ych ptaszk\u00f3w<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>\u015bwiat si\u0119 usta\u0142 mi\u0142o\u015bci\u0105,<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>niefrasobliw\u0105 \u0142ask\u0105.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Na wyci\u0105gni\u0119cie r\u0119ki<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>mam czysto\u015b\u0107 ich, puszysto\u015b\u0107,<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>jakbym dotyka\u0142 ciebie<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>ga\u0142\u0119zi\u0105 ich \u2013 wielolistn\u0105.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>(Wr\u00f3ble)<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Ale te kr\u00f3tkie chwile pocieszenia mijaj\u0105. Potworno\u015bci wojny nie pozwalaj\u0105 o sobie zapomnie\u0107, lecz zanim wr\u00f3ci w mroczny \u015bwiat, prosi o wstawiennicz\u0105 modlitw\u0119 bezgrzeszne ptaki.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Bo na tym \u015bniegu ludzie \u2013<br>\u2013 my z ciemnymi sercami.<br>Ziemio przez nas zabita,<br>rzesz\u0105 twych ptak\u00f3w czystych<br>m\u00f3dl si\u0119 za nami.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>(Wr\u00f3ble)<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Jego pokolenie zosta\u0142o skazane na zag\u0142ad\u0119, bliscy zgin\u0119li i wci\u0105\u017c gin\u0105, <em>odejd\u0105 wszyscy ukochani, po jednym wszyscy \u2013 krzy\u017ce nios\u0105c.<\/em> Wreszcie i on musi wzi\u0105\u0107 sw\u00f3j krzy\u017c i p\u00f3j\u015b\u0107 za nimi.<\/p>\n\n\n\n<p>1 sierpnia 1944 roku Barbara i Krzysztof wyszli z domu, aby wzi\u0105\u0107 udzia\u0142 w Powstaniu. Krzysztof mia\u0142 si\u0119 stawi\u0107 na placu Teatralnym i odebra\u0107 buty dla swojego oddzia\u0142u. O godzinie 17.00 rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 walka, nie m\u00f3g\u0142 wi\u0119c dotrze\u0107 do swoich. Zosta\u0142 na miejscu i przy\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 grupy ochotnik\u00f3w, kt\u00f3rzy przeprowadzili udany atak na pa\u0142ac Blanka. 4 sierpnia sta\u0142 na posterunku na pierwszym pi\u0119trze. Nieoczekiwanie rozleg\u0142y si\u0119 strza\u0142y, jeden z nich by\u0142 dla poety \u015bmiertelny.<\/p>\n\n\n\n<p>Sanitariuszki szybko ruszy\u0142y na pomoc. Oto relacja jednej z nich:<\/p>\n\n\n\n<p><em>Pod ci\u0105g\u0142ym ostrza\u0142em niemieckim z r\u00f3\u017cnych stron czo\u0142ga\u0142y\u015bmy si\u0119 do rannego. Kule, kt\u00f3re przelatywa\u0142y przez otwory okienne, odbija\u0142y si\u0119 od \u015bciany. Uniemo\u017cliwia\u0142y swobodne poruszanie si\u0119. Z najwi\u0119ksz\u0105 ostro\u017cno\u015bci\u0105 doczo\u0142ga\u0142am si\u0119 do rannego powsta\u0144ca. Z lewej strony g\u0142owy mia\u0142 ran\u0119 wielko\u015bci pi\u0119cioz\u0142ot\u00f3wki, lekko wyd\u0142u\u017con\u0105, w kt\u00f3rej prze\u015bwitywa\u0142 m\u00f3zg. Rana nie krwawi\u0142a, twarz by\u0142a \u015bmiertelnie blada. Ranny to drobny blondyn, kt\u00f3rego z trudem u\u0142o\u017cy\u0142y\u015bmy na noszach, b\u0119d\u0105c w pozycji p\u00f3\u0142le\u017c\u0105cej. By\u0142 jeszcze jaki\u015b m\u0119\u017cczyzna, kt\u00f3ry pomaga\u0142 nam przenie\u015b\u0107 rannego przez mur do punktu sanitarnego w Ratuszu. Potem dowiedzia\u0142am si\u0119, \u017ce rannym by\u0142 m\u0142ody poeta lat okupacji, Krzysztof Kamil Baczy\u0144ski.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Barbara nie wiedzia\u0142a o \u015bmierci m\u0119\u017ca. Szuka\u0142a go niestrudzenie, wypytuj\u0105c o niego znajomych. Przyjaciele wiedzieli, co si\u0119 sta\u0142o, poniewa\u017c jednak \u017cona poety by\u0142a w ci\u0105\u017cy, nie powiedzieli jej prawdy. Trzy tygodnie p\u00f3\u017aniej, kiedy wysz\u0142a przed dom, rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 nalot. Z budynk\u00f3w sypa\u0142 si\u0119 tynk, a z okien wypada\u0142y szyby, kawa\u0142ek szk\u0142a wbi\u0142 si\u0119 w jej skro\u0144. Trafi\u0142a do tymczasowego szpitala w jakiej\u015b piwnicy, szanse na udan\u0105 operacj\u0119 by\u0142y znikome. Umiera\u0142a, trzymaj\u0105c w r\u0119kach tomik poezji Krzysztofa.<\/p>\n\n\n\n<p>Po wojnie rozpocz\u0119to ekshumacje zw\u0142ok. Matka Krzysztofa mia\u0142a nadziej\u0119, \u017ce jej syn \u017cyje, bo nie by\u0142o go w rozkopanych zbiorowych mogi\u0142ach. Dopiero w 1947 roku znaleziono jego szcz\u0105tki. Matka rozpozna\u0142a go po medaliku \u015bw. Krzysztofa z inicja\u0142ami K.K.B. Dzi\u015b Krzysztof i Barbara spoczywaj\u0105 w jednym grobie na Wojskowych Pow\u0105zkach w Warszawie.<\/p>\n\n\n\n<p>Pod koniec lat czterdziestych w komunistycznych katowniach umierali powsta\u0144cy, kt\u00f3rzy prze\u017cyli wojn\u0119. Ubeccy tajniacy poszukiwali tych, kt\u00f3rzy mogli si\u0119 ukrywa\u0107. Przyszli r\u00f3wnie\u017c do matki Krzysztofa, nie daj\u0105c wiary, \u017ce jej syn nie \u017cyje.<\/p>\n\n\n\n<p>Matka Jerzego Gawina ps. S\u0142o\u0144, r\u00f3wnie\u017c zabitego w powstaniu, powiedzia\u0142a: <em>Nie my\u015bla\u0142am, \u017ce kiedy\u015b co\u015b takiego powiem, ale teraz my\u015bl\u0119, \u017ce lepiej, \u017ce on wtedy zgin\u0105\u0142 z broni\u0105 w r\u0119ku, bo jak s\u0142ysz\u0119, co teraz robi\u0105 z jego kole\u017cankami i kolegami, to tego bym ju\u017c nie prze\u017cy\u0142a.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>To gorzka refleksja. \u017bo\u0142nierze AK pozostawali pod czujnym okiem S\u0142u\u017cby Bezpiecze\u0144stwa a\u017c do ko\u0144ca PRL. Czy zatem lepiej si\u0119 sta\u0142o dla Baczy\u0144skiego, \u017ce zgin\u0105\u0142 jako \u017co\u0142nierz?<\/p>\n\n\n\n<p><em>Wszystkie cytaty pochodz\u0105 z artyku\u0142u Andrzeja Komudy https:\/\/www.1944.pl\/artykul\/barbara-i-krzysztof-baczynscy.-tragiczna-histor,5076.html<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na wie\u015b\u0107 o wst\u0105pieniu Baczy\u0144skiego do oddzia\u0142u dywersyjnego Stanis\u0142aw Pigo\u0144 powiedzia\u0142 Kazimierzowi Wyce: \u201eC\u00f3\u017c, nale\u017cymy do narodu, kt\u00f3rego losem jest strzela\u0107 do wroga z brylant\u00f3w\u201d. Wra\u017cliwy, delikatny, s\u0142abego zdrowia. Od urodzenia wymaga\u0142 du\u017cej troski, tym bardziej \u017ce rodzice stracili ju\u017c jedno dziecko, c\u00f3rk\u0119 Kamil\u0119. Ojciec niestety nie wspiera\u0142 \u017cony w trudach opieki nad synem i&hellip; <a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/?p=2514\">Czytaj dalej <span class=\"screen-reader-text\">Krzysztof Kamil Baczy\u0144ski \u2013 poeta, \u017co\u0142nierz<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":55,"featured_media":2515,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[365],"tags":[],"class_list":["post-2514","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-nr-44","entry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2514","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/55"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2514"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2514\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2519,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2514\/revisions\/2519"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/2515"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2514"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2514"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2514"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}