{"id":2506,"date":"2024-10-03T10:00:58","date_gmt":"2024-10-03T08:00:58","guid":{"rendered":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/?p=2506"},"modified":"2024-10-03T10:00:58","modified_gmt":"2024-10-03T08:00:58","slug":"otwarte-okno-prolog","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/?p=2506","title":{"rendered":"Otwarte okno \u2013 prolog"},"content":{"rendered":"\n<p><strong><em>Przedstawiamy kolejne niepublikowane dotychczas opowiadanie Krzysztofa Gulbinowicza, kt\u00f3re trafi\u0142o do naszej redakcji dzi\u0119ki Zbigniewowi Rutkowskiemu. W nast\u0119pnym numerze PJC zamie\u015bcimy drug\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 opowiadania, podzielonego przez samego autora na dwa odr\u0119bne fragmenty.<\/em><\/strong><\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"604\" height=\"706\" src=\"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/S.Srokowski_Krzys-Gulbinowicz_fota.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-1875\" srcset=\"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/S.Srokowski_Krzys-Gulbinowicz_fota.jpg 604w, https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/S.Srokowski_Krzys-Gulbinowicz_fota-257x300.jpg 257w, https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/S.Srokowski_Krzys-Gulbinowicz_fota-450x526.jpg 450w, https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/S.Srokowski_Krzys-Gulbinowicz_fota-600x701.jpg 600w\" sizes=\"auto, (max-width: 604px) 100vw, 604px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-right\"><em>Krzysztof Gulbinowicz<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Wysoki dom sta\u0142 we Wroc\u0142awiu. W nim ma\u0142y pokoik na ostatnim pi\u0119trze. Kuchenka metr na metr. Drzwi balkonowe bez balkonu. I okno.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy Gaja us\u0142ysza\u0142a nie\u015bmia\u0142e pukanie i otworzy\u0142a drzwi, nie wiedzia\u0142a, czy Gogola stoi w progu zm\u0119czona, zrezygnowana, czy za\u0107pana. Nie mia\u0142o to zreszt\u0105 wi\u0119kszego znaczenia, jako \u017ce ich przyja\u017a\u0144, nie potkn\u0119\u0142a si\u0119 dot\u0105d o jakiekolwiek warunki.<\/p>\n\n\n\n<p>Go\u015bka wygl\u0105da\u0142a dziwnie. Troch\u0119 jak nadymana przez rurk\u0119 \u017caba, w chwili gdy zastanawia si\u0119, czy jest jeszcze p\u0142azem, czy ju\u017c tylko powietrzem. Mizernie wygl\u0105da\u0142a: ni to kurwa, ni \u015bwi\u0119ta.<\/p>\n\n\n\n<p>Uchyli\u0142a szerzej drzwi i gestem d\u0142oni zaprosi\u0142a delikwentk\u0119 do \u015brodka.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 No i co? \u2013 zapyta\u0142a po chwili.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Musisz by\u0107 taka&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jaka?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 &#8230;g\u0142upia!<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Naprawd\u0119?.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nigdy nie m\u00f3w: \u201eno i co?\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Przekraczaj\u0105c pr\u00f3g, Go\u015bka nie spogl\u0105da\u0142a na Gaj\u0119, lecz gdzie\u015b obok.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Czepiasz si\u0119, Gosiu&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Odpierdol si\u0119!<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jeszcze rok temu nie przeklina\u0142a\u015b.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wys\u0142a\u0142am ci kartk\u0119, \u017ce wracam.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jak\u0105 kartk\u0119?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tydzie\u0144 temu.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy to powiedzia\u0142a, nie by\u0142a jednak pewna, czy istotnie wrzuci\u0142a kopert\u0119 na poczcie, czy jej si\u0119 tylko wydawa\u0142o. \u201eWszystko jedno\u201d pomy\u015bla\u0142a. Niczego nie by\u0142a ju\u017c pewna. Mo\u017cliwe, \u017ce zamiast na kartce, zapisa\u0142a to w g\u0142owie, \u017ce sko\u0144czy\u0142 si\u0119 rok pobytu w zakonie. Tak czy inaczej z pewno\u015bci\u0105 co\u015b wys\u0142a\u0142a, nawet gdyby by\u0142 to zapisany flamastrem, toaletowy papier. Bo prze\u017cy\u0142a ten rok wbrew sobie, wi\u0119c musia\u0142a o tym komu\u015b powiedzie\u0107, \u017ce sp\u0119dzi\u0142a dwana\u015bcie miesi\u0119cy jak pospolita kurwa. Nie takie rzeczy si\u0119 zdarza\u0142y w zakonie. Jednak nie pami\u0119ta\u0142a dok\u0142adnie, czy to by\u0142a rolka papieru, czy opakowanie po margarynie, czy w og\u00f3le cokolwiek by\u0142o. Patrz\u0105c zatem z uwag\u0105, zapyta\u0142a cicho: \u2013 Dosta\u0142a\u015b t\u0119 przesy\u0142k\u0119, czy nie?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jak\u0105?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 List.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Od kogo?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 No dobra \u2013 Gogola machn\u0119\u0142a r\u0119k\u0105, zrzuci\u0142a brezentowy worek na pod\u0142og\u0119 i siad\u0142a na kanapie.<\/p>\n\n\n\n<p>Gaja przygl\u0105da\u0142a si\u0119 jej z uwag\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 M\u00f3wisz o tej kartce papieru? \u2013 zapyta\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 A jednak&#8230;?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 To by\u0142o p\u00f3\u0142 roku temu, Gosiu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Co to ma do rzeczy, p\u00f3\u0142 roku, rok&#8230;?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Napisa\u0142a\u015b wtedy, \u017ce jeste\u015b w zakonie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 No.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tylko, \u017ce ja zawioz\u0142am ci\u0119 do Monaru.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Powa\u017cnie?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Na stemplu pocztowym te\u017c pisa\u0142o, G\u0142osk\u00f3w&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 A nie Jasna G\u00f3ra&#8230;?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie\u017ale musia\u0142a\u015b tam odjecha\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce to by\u0142 zakon.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 To prawie to samo, Gosiu, ale&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie przejmuj si\u0119, Gajka&#8230; Ja te\u017c znalaz\u0142am rozwi\u0105zanie&#8230; Jest nawet do\u015b\u0107 proste&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>Gajka spojrza\u0142a na Go\u015bk\u0105 z niepokojem: \u2013 Kiedy s\u0142ysz\u0119, \u017ce co\u015b jest proste&#8230;?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zobaczysz.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie pyta\u0142a wi\u0119cej. W\u0142a\u015bnie teraz nie chcia\u0142a paln\u0105\u0107 jakiej\u015b g\u0142upoty. S\u0105 bowiem takie sytuacje \u2013 wiedzia\u0142a o nich a\u017c nadto \u2013 gdy niewiele, albo nic nie nale\u017cy m\u00f3wi\u0107, bo z dwojga z\u0142ego, mo\u017cna tylko zaszkodzi\u0107, albo zabi\u0107 s\u0142owem. Jeszcze mniej wyobra\u017ca\u0142a sobie, co mog\u0142aby uczyni\u0107, by nie by\u0142o straszne.<\/p>\n\n\n\n<p>Mia\u0142aby ochot\u0119 uderzy\u0107 Go\u015bk\u0119 w twarz, albo wzi\u0105\u0107 w d\u0142onie wiklinowe krzese\u0142ko, kt\u00f3re mia\u0142a obok i przy\u0142o\u017cy\u0107 jej po grzbiecie. Lecz czu\u0142a wyra\u017anie, \u017ce na dzisiaj sta\u0142a si\u0119 jedynie go\u015bciem we w\u0142asnym domu. I nie powinna zachowywa\u0107 si\u0119 inaczej ni\u017c na go\u015bcin\u0119 przysta\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Siad\u0142a wi\u0119c tylko obok na kanapie. Korci\u0142o j\u0105 by uj\u0105\u0107 sprawy w swoje r\u0119ce, ale opanowa\u0142a si\u0119. Wciskaj\u0105c d\u0142onie mi\u0119dzy kolana, patrzy\u0142a d\u0142ug\u0105 chwil\u0119 na przyjaci\u00f3\u0142k\u0119. Owszem, dostrzega\u0142a w jej oczach strach, lecz jakie to mog\u0142o mie\u0107 znaczenie? Tylko Go\u015bka mog\u0142a cokolwiek o tym opowiedzie\u0107, a wida\u0107 by\u0142o, \u017ce nie chce.<\/p>\n\n\n\n<p>W samej Gai te\u017c odzywa\u0142y si\u0119 jej w\u0142asne demony. Patrz\u0105c na t\u0119 siedz\u0105c\u0105 obok przyja\u017a\u0144 \u2013 jedyn\u0105, kt\u00f3ra si\u0119 osta\u0142a \u2013 ulega\u0142a dw\u00f3m uczuciom jednocze\u015bnie: okropnie si\u0119 jej ba\u0142a i zachwyca\u0142a zarazem. Nigdy nie potrafi\u0142a doj\u015b\u0107 prawdy, dlaczego wzruszali j\u0105 szczeg\u00f3lnie ci z bliskich, kt\u00f3rzy najpierw gotowi byli ugry\u017a\u0107 wysuni\u0119t\u0105 do nich d\u0142o\u0144, by potem j\u0105 u\u015bcisn\u0105\u0107. Kto\u015b powiedzia\u0142 jej \u2013 cho\u0107 nie pami\u0119ta\u0142a, kto i kiedy \u2013 \u017ce potrzebuje k\u0105sania w dup\u0119, na r\u00f3wni z g\u0142askaniem po czole. Nie pr\u00f3bowa\u0142a jednak tego rozwik\u0142a\u0107, jak by\u0142o naprawd\u0119? Stara\u0142a si\u0119 tylko niczego nie popsu\u0107, dlatego te\u017c wola\u0142a milcze\u0107 i patrzy\u0107. Dopiero po d\u0142u\u017cszej chwili stwierdzi\u0142a z trosk\u0105 w g\u0142osie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 \u0141adnie ci\u0119 tam za\u0142atwili.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Co powiedzia\u0142a\u015b? \u2013 odezwa\u0142a si\u0119 Gocha jakby z innego \u015bwiata.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Pomyli\u0107 odwyk z zakonem?<\/p>\n\n\n\n<p>Gogola spojrza\u0142a zdziwiona.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Naprawd\u0119 nie wiedzia\u0142a\u015b&#8230;?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 O czym?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 &#8230;\u017ce to s\u0105 klechy.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Rozmawia\u0142 z nami Kota\u0144ski.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Ale m\u00f3wi\u0142 jak klecha.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kiedy?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Potem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Gdy wyjecha\u0142am?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tego samego dnia.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Co ci wtedy powiedzia\u0142<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 \u017be to jest czy\u015bciec: ani piek\u0142o, ani niebo&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tak to uj\u0105\u0142?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 &#8230;pozostan\u0119 szmat\u0105, albo&#8230; albo stan\u0119 si\u0119 kobiet\u0105!<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dok\u0142adnie, tak?<\/p>\n\n\n\n<p>Gogola kiwn\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Nawet gdyby w oczach Gai sprawa ta wygl\u0105da\u0142a powa\u017cnie, i chcia\u0142aby co\u015b z tym zrobi\u0107, nie by\u0142o to mo\u017cliwe. Go\u015bka bowiem nagle zachichota\u0142a dziwnie, poderwa\u0142o j\u0105 ku g\u00f3rze, znaczy si\u0119, unios\u0142a tu\u0142\u00f3w na r\u0119kach, albo i skr\u0119ci\u0142o ni\u0105 dziwacznie, diabli wiedz\u0105&#8230; Tak czy inaczej, gwa\u0142townym ruchem si\u0119gn\u0119\u0142a do worka, kt\u00f3ry le\u017ca\u0142 obok.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jeba\u0142 pies Kotana! \u2013 warkn\u0119\u0142a. \u2013 Poka\u017c\u0119 ci Gajka co\u015b nadzwyczajnego. Kupi\u0142am to wczoraj na ulicy, od baby&#8230; Zrobi\u0142am sobie prezent&#8230; Bo nikt mi, kurwa, nie chce czego\u015b da\u0107 za darmo&#8230;! Sp\u00f3jrz tylko&#8230;?<\/p>\n\n\n\n<p>Gaja patrzy\u0142a z ciekawo\u015bci\u0105. Gosia wyci\u0105gn\u0119\u0142a kawa\u0142ek sztucznej dermy w kolorze ciemnego br\u0105zu. Po rozwini\u0119ciu okaza\u0142o si\u0119 to par\u0105 damskich majtek.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Po co ci to? \u2013 zapyta\u0142a zdumiona.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zobacz dalej \u2013 \u015bmiej\u0105c si\u0119, a w\u0142a\u015bciwie rechocz\u0105c obrzydliwie, wydoby\u0142a kus\u0105 sp\u00f3dniczk\u0119 z podobnej dermy, co majtki. Na ten widok, Gaja po raz pierwszy pomy\u015bla\u0142a, \u017ce Go\u015bka naprawd\u0119 potrzebuje pomocy. Nic jednak nie m\u00f3wi\u0142a. Patrz\u0105c z niepokojem, dopiero po chwili zapyta\u0142a: \u2013 I co chcesz z tym zrobi\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>Spogl\u0105daj\u0105c na Gaj\u0119, Gosia wyci\u0105gn\u0119\u0142a przed siebie otwart\u0105 d\u0142o\u0144, w kt\u00f3rej trzyma\u0142a tandetne, aluminiowe breloczki w \u017c\u00f3\u0142tym kolorze.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 To te\u017c kupi\u0142a\u015b?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kiedy je w\u0142o\u017c\u0119 \u2013 \u015bmia\u0142a si\u0119 \u2013 b\u0119d\u0119 wygl\u0105da\u0142a jak Cabiria na nocnej zmianie. Je\u017celi chcieli kurwy, to b\u0119d\u0105 j\u0105 mieli!<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Chyba ju\u017c j\u0105&#8230; maj\u0105. \u2013 pr\u00f3bowa\u0142a \u017cartowa\u0107 Gaja.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Sama widzisz, babo, \u017ce to nie jest proste.<\/p>\n\n\n\n<p>S\u0142uchaj\u0105c Go\u015bki, Gaja us\u0142ysza\u0142a stare pie\u015bni i rz\u0119\u017cenia na sw\u00f3j temat. Poczu\u0142a zimny podmuch po plecach i przeszywaj\u0105cy na wylot strach.<\/p>\n\n\n\n<p>Od kilku lat, gdy zaj\u0119\u0142a si\u0119 wy\u0142\u0105cznie obserwacj\u0105 w\u0142asnego oddechu, my\u015bla\u0142a, \u017ce jest bezpieczna. Sama to wymy\u015bli\u0142a, \u017ce w \u015bwiecie absurd\u00f3w nie ma nic zdrowszego ni\u017c konkret, a ze \u015bwiata rzeczy konkretnych, w\u0142a\u015bnie oddech wydawa\u0142 si\u0119 najbardziej oczywistym i zdrowym zaj\u0119ciem.<\/p>\n\n\n\n<p>Dwa lata p\u00f3\u017aniej dowiedzia\u0142a si\u0119 od starej baby, handlary na targu z zio\u0142ami, \u017ce uprawia medytacj\u0119 Zen. Nie zastanawia\u0142a si\u0119 wtedy, sk\u0105d ona mo\u017ce wiedzie\u0107 takie rzeczy. Bo i nie by\u0142o ku temu potrzeby. Jednak jaki\u015b czas potem, kto\u015b obcy zauwa\u017cy\u0142 mniej wi\u0119cej to samo, co widzia\u0142a zielarka, \u017ce jest jeszcze nie\u015bwiadom\u0105, lecz w pe\u0142ni ju\u017c ugotowan\u0105 buddystk\u0105. Tak si\u0119 wyrazi\u0142. Zdziwi\u0142a si\u0119, \u017ce to takie proste i skomplikowane zarazem.<\/p>\n\n\n\n<p>Przez cztery lata pr\u00f3bowa\u0142a zrozumie\u0107, kim jest i co robi naprawd\u0119? Chwilami by\u0142a przekonana, \u017ce ju\u017c wie&#8230; Lecz teraz, patrz\u0105c bezradnie na Go\u015bk\u0119, czu\u0142a si\u0119 niemniej pusta i g\u0142upia, jak wtedy.<\/p>\n\n\n\n<p>Jej intuicje, jak i ca\u0142e do\u015bwiadczenie podpowiada\u0142y wyra\u017anie, \u017ce nic tu ju\u017c nie zale\u017cy od niej, a najlepszym rozwi\u0105zaniem dla obu, by\u0142oby zaparzenie dobrej herbaty. Wiedzia\u0142a o tym, \u017ce jakiekolwiek pr\u00f3by szamotania si\u0119, by\u0142yby pocz\u0105tkiem jeszcze wi\u0119kszego bajzlu.<\/p>\n\n\n\n<p>Najlepiej by\u0142oby gdyby sta\u0142a si\u0119 rozrzedzon\u0105 mg\u0142\u0105, powietrzem lub milczeniem&#8230; Lecz widok Go\u015bki by\u0142 zbyt konkretny, by si\u0119 rozp\u0142yn\u0105\u0107. Nie potrafi\u0142a zatem nic innego jak podnie\u015b\u0107 si\u0119 z krzes\u0142a i przej\u015b\u0107 dwa kroki do kuchni.<\/p>\n\n\n\n<p>Wsta\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Gogola delikatnie dotkn\u0119\u0142a d\u0142oni\u0105 jej ramienia: \u2013 Co chcesz teraz zrobi\u0107&#8230;? \u2013 zapyta\u0142a niepewnie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zaparz\u0119 herbat\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Herbata?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wojtek przywi\u00f3z\u0142 taki specja\u0142, Gosiu. Sama spr\u00f3bujesz: badyle mieszane z w\u0119dzonym mi\u0119sem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wojtek?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 To by\u0142 przecie\u017c tw\u00f3j ch\u0142opak.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Aha?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie pami\u0119tasz?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 No to zr\u00f3b tego&#8230; specja\u0142u. Ale najpierw pu\u015b\u0107 muzyk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Czego chcesz pos\u0142ucha\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tylko&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 The Doors!<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Uhmmm.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Absoluty Live!<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jeden utw\u00f3r.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wiem nawet, kt\u00f3ry&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 W\u0142a\u015bnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Gaja uruchomi\u0142a patefon i z ulg\u0105, \u017ce jednak co\u015b przejrzystego uda\u0142o si\u0119 zrobi\u0107, wesz\u0142a do kuchni. O tej dziupli, jak i ca\u0142ym jej mieszkanku, kto\u015b powiedzia\u0142 kiedy\u015b, \u017ce na takim metra\u017cu mo\u017cna tylko pope\u0142ni\u0107 samob\u00f3jstwo. Mo\u017ce i mia\u0142 racj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Parzenie herbaty traktowa\u0142a kultowo, jak wszystko, od czego zale\u017ca\u0142o jej \u017cycie. Sztuki przygotowywania czaju uczy\u0142a si\u0119 od samych mnich\u00f3w w Nepalu. Czajnik musia\u0142 by\u0107 p\u0119kni\u0119ty, ale nie dziurawy; niejako cz\u0119\u015b\u0107 i ca\u0142o\u015b\u0107 w jednym. Zd\u0105\u017cy\u0142a rozt\u0142uc kilka work\u00f3w porcelany, zanim osi\u0105gn\u0119\u0142a wtajemniczenie, a ze szczeliny w ostatnim z naczy\u0144, nie wys\u0105czy\u0142a si\u0119 ni jedna kropla wody. Tamtego dnia przesta\u0142a \u0107pa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Zatem czuwa\u0142a nad badylami z w\u0119dzonk\u0105, by nie zagotowa\u0142y si\u0119, bo mia\u0142o to by\u0107 wed\u0142ug przepisu bur\u0142ak\u00f3w znad Wo\u0142gi, a oni nie uznawali gotowanej w\u0119dzonki z wodorostami, bo to nawet nie by\u0142y li\u015bcie herbaty, lecz wodorosty narwane u brzeg\u00f3w Wo\u0142gi.<\/p>\n\n\n\n<p>Wi\u0119c sta\u0142a nad garnkiem jak czarownica. Z pokoju snu\u0142y si\u0119 narkotyczne halucynacje Morrisona i Manzarka. Wszystko wydawa\u0142o si\u0119 takim jakim jest, albo by\u0107 powinno.<\/p>\n\n\n\n<p>Czu\u0142a, \u017ce pierdoli g\u0142upoty, ale nie przychodzi\u0142o jej do g\u0142owy nic poza ch\u0119ci\u0105 przekle\u0144stwa, lecz i na przekle\u0144stwo r\u00f3wnie\u017c nie mia\u0142a w tej chwili odwagi.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy ju\u017c postawi\u0142a na tacy dwa czajniczki i tybeta\u0144skie czarki \u2013 b\u00f3g wie z czego ulepione \u2013 wtedy p\u0142yta zaci\u0119\u0142a si\u0119. Dok\u0142adnie na tym fragmencie, gdy Morrison mia\u0142 wyzna\u0107 matce, \u017ce chcia\u0142by j\u0105 przelecie\u0107, a do ojca powiedzie\u0107, \u017ce dawno ju\u017c powinien go zastrzeli\u0107. \u201eAle si\u0119 zakrztusi\u0142 biedak\u201d \u2013 pomy\u015bla\u0142a Gaja. \u2013 Niesamowite! \u2013 doda\u0142a po chwili.<\/p>\n\n\n\n<p>Wesz\u0142a do pokoju. Wszystko czeka\u0142o na swoim miejscu. Budda u\u015bmiecha\u0142 si\u0119 tajemniczo spod drzewa m\u0105dro\u015bci; stare tajlandzkie makatki opowiada\u0142y ze \u015bcian o ludzkich z\u0142udzeniach, a rozwieszone pod sufitem tajemnicze dzwonki, kt\u00f3re przywioz\u0142a z Bangkoku poprzedniego lata, by odgania\u0142y demony z\u0142a, dynda\u0142y w podmuchach lekkiego wiatru, co si\u0119 szlaja\u0142 po pokoju. I ten w\u0142a\u015bnie wietrzyk dotkn\u0105\u0142 jej wyobra\u017ani.<\/p>\n\n\n\n<p>Bezwiednie spojrza\u0142a w stron\u0119 okna. By\u0142o otwarte. Dobrze pami\u0119ta\u0142a, \u017ce wcze\u015bniej je zamkn\u0119\u0142a. Wtedy zrozumia\u0142a wszystko.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie mia\u0142a poj\u0119cia dlaczego to zrobi\u0142a, ale wychyli\u0142a si\u0119 przez parapet i ujrza\u0142a Gogol\u0119. Le\u017ca\u0142a na chodniku dziesi\u0119\u0107 pi\u0119ter w d\u00f3\u0142. W\u0142a\u015bciwie dziesi\u0119\u0107 pi\u0119ter i dwa i p\u00f3\u0142 metra, bo mieszkanie Gai znajdowa\u0142o si\u0119 w pomieszczeniu po starej pralni, nad ostatni\u0105 kondygnacj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Dwadzie\u015bcia siedem lat p\u00f3\u017aniej nie potrafi\u0142a zrozumie\u0107, dlaczego taca nie wypad\u0142a jej z r\u0105k. Natomiast siad\u0142a spokojnie przy stole i starannym ruchem d\u0142oni, nala\u0142a sobie herbaty. I u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119, powoli zacz\u0119\u0142a s\u0105czy\u0107 napar.<\/p>\n\n\n\n<p>Zastanawia\u0142a si\u0119 nad tym, czy lata praktyki Zen doszcz\u0119tnie pozbawi\u0142y j\u0105 uczu\u0107? Czy te\u017c nigdy ich nie mia\u0142a?! Bowiem jedyn\u0105 refleksj\u0105 nie by\u0142 \u017cal, ani wsp\u00f3\u0142czucie. My\u015bla\u0142a o tym, co kurwa, wyskoczy\u0142o przez okno, je\u017celi nie by\u0142a to Gogola?<\/p>\n\n\n\n<p>I nie znalaz\u0142a odpowiedzi.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przedstawiamy kolejne niepublikowane dotychczas opowiadanie Krzysztofa Gulbinowicza, kt\u00f3re trafi\u0142o do naszej redakcji dzi\u0119ki Zbigniewowi Rutkowskiemu. W nast\u0119pnym numerze PJC zamie\u015bcimy drug\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 opowiadania, podzielonego przez samego autora na dwa odr\u0119bne fragmenty. Krzysztof Gulbinowicz Wysoki dom sta\u0142 we Wroc\u0142awiu. W nim ma\u0142y pokoik na ostatnim pi\u0119trze. Kuchenka metr na metr. Drzwi balkonowe bez balkonu. I okno.&hellip; <a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/?p=2506\">Czytaj dalej <span class=\"screen-reader-text\">Otwarte okno \u2013 prolog<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":6,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[365],"tags":[],"class_list":["post-2506","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-nr-44","entry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2506","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/6"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2506"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2506\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2507,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2506\/revisions\/2507"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2506"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2506"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2506"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}