{"id":2213,"date":"2024-07-29T17:29:54","date_gmt":"2024-07-29T15:29:54","guid":{"rendered":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/?p=2213"},"modified":"2024-07-29T17:31:47","modified_gmt":"2024-07-29T15:31:47","slug":"licza-sie-intencje","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/?p=2213","title":{"rendered":"Licz\u0105 si\u0119 intencje"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"has-large-font-size\"><strong>prof. Jan Majchrowski w rozmowie z Mart\u0105 Morawieck\u0105<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-large-font-size\">Jestem \u015bwie\u017co po lekturze Pana ksi\u0105\u017cki \u201ePrzeciw uzbrojonym analfabetom\u201d. Urzek\u0142o mnie to, jak kr\u00f3tko i trafnie potrafi Pan odmalowa\u0107 zdarzenia historyczne, czyni\u0105c je r\u00f3wnocze\u015bnie niejako bliskimi czytelnika.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-large\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"590\" height=\"1024\" src=\"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/07\/aae7fc60-40a6-47b5-b45a-936857fcf5e9-590x1024.png\" alt=\"\" class=\"wp-image-2215\" srcset=\"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/07\/aae7fc60-40a6-47b5-b45a-936857fcf5e9-590x1024.png 590w, https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/07\/aae7fc60-40a6-47b5-b45a-936857fcf5e9-173x300.png 173w, https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/07\/aae7fc60-40a6-47b5-b45a-936857fcf5e9-768x1333.png 768w, https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/07\/aae7fc60-40a6-47b5-b45a-936857fcf5e9-885x1536.png 885w, https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/07\/aae7fc60-40a6-47b5-b45a-936857fcf5e9-450x781.png 450w, https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/07\/aae7fc60-40a6-47b5-b45a-936857fcf5e9-600x1041.png 600w, https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/07\/aae7fc60-40a6-47b5-b45a-936857fcf5e9.png 922w\" sizes=\"auto, (max-width: 590px) 100vw, 590px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Zale\u017cy mi na tym, aby historia by\u0142a \u017cywa. Je\u015bli nie dostrze\u017cemy w niej naszego subiektywnego spojrzenia, w\u0142asnego prze\u017cycia \u2013 b\u0119dzie martwa. Tak jest na przyk\u0142ad z naszymi wielkimi powstaniami narodowymi, z ci\u0105g\u0142ymi dyskusjami: czy by\u0142o warto?<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Por\u00f3wnuje Pan powstanie styczniowe do warszawskiego.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>S\u0105 na ten temat bardzo gor\u0105ce dyskusje i cz\u0119sto pot\u0119pia si\u0119 te dwa zrywy. Ale podejmowanie decyzji w takich sytuacjach nie jest wcale niczym \u0142atwym. Ci, kt\u00f3rzy nie mieli do czynienia z podejmowaniem trudnych decyzji, czasem zbyt \u0142atwo os\u0105dzaj\u0105 innych, a to by\u0142 naprawd\u0119 bardzo wielki ci\u0119\u017car. Jak m\u00f3wi znane powiedzenie, sukces ma wielu ojc\u00f3w, a kl\u0119ska jest sierot\u0105. Wielu m\u0119drc\u00f3w m\u00f3wi, \u017ce Powstanie Styczniowe nie mia\u0142o najmniejszego sensu, \u017ce to tylko ofiary, \u017ce z motyk\u0105 na s\u0142o\u0144ce i \u017ce za wcze\u015bnie. No w\u0142a\u015bnie, Powstanie Styczniowe mia\u0142o wybuchn\u0105\u0107 du\u017co p\u00f3\u017aniej. I mia\u0142o by\u0107 du\u017co lepiej przygotowane.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Mo\u017cna podobny zarzut czyni\u0107 pod adresem Powstania Warszawskiego.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Tak, tutaj by\u0142a ta sama kwestia. W 1863 roku mieli\u015bmy brank\u0119, kt\u00f3ra mia\u0142a zapobiec wybuchowi powstania. A w pewnym radykalnym uj\u0119ciu, je\u015bli nawet by wybuch\u0142o, to w\u00f3wczas szybko mo\u017cna by je by\u0142o zgasi\u0107. Bo byli wtedy i tacy ugodowcy, kt\u00f3rzy przeszli ju\u017c wyra\u017anie na pozycje, kt\u00f3re mo\u017cna nazwa\u0107 kolaboracyjnymi. Nie ka\u017cdy ugodowiec by\u0142 kolaboracjonist\u0105, to intencje si\u0119 liczy\u0142y. W rezultacie ta branka polskiej m\u0142odzie\u017cy do rosyjskiej armii zamiast zahamowa\u0107 powstanie, tylko je przy\u015bpieszy\u0142a. Nieprzygotowane nale\u017cycie Powstanie Styczniowe upad\u0142o. Natomiast Powstanie Warszawskie, to by\u0142a te\u017c po cz\u0119\u015bci prowokacja sowiecka. \u017beby Polacy si\u0119 wykrwawili. Wahano si\u0119 do ostatniej chwili. Historycy gor\u0105co spieraj\u0105 si\u0119, w kt\u00f3rym momencie i kto zdecydowa\u0142, jaki to by\u0142 czynnik i czy tam by\u0142o dzia\u0142anie agenturalne, a je\u015bli tak, to czyje. By\u0142a te\u017c oczywi\u015bcie kalkulacja polityczna, \u017ceby legalne polskie w\u0142adze przej\u0119\u0142y Stolic\u0119, zanim wejd\u0105 do niej Sowieci. A z drugiej strony zapominamy, \u017ce za decyzj\u0105 stoi cz\u0142owiek, ludzie. A ci ludzie maj\u0105 konkretne emocje. Ludzie, kt\u00f3rzy prze\u017cyli Powstanie Warszawskie \u2013 potworne, i w przebiegu, i w rezultatach \u2013 m\u00f3wi\u0105 bardzo cz\u0119sto: \u201eMy\u015bmy nie mogli ju\u017c wytrzyma\u0107. R\u0119ce \u015bwierzbi\u0142y, \u017ceby za tych Niemc\u00f3w si\u0119 wzi\u0105\u0107. I zacz\u0105\u0107 ich t\u0142uc \u2013 za okupacj\u0119, \u0142apanki, za Pawiak, rozstrzeliwania, Auschwitz, za to straszliwe okrucie\u0144stwo\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Podobnie trzeba patrze\u0107 na Powstanie Styczniowe, tak\u017ce przez pryzmat tego, co by\u0142o przed nim. A przecie\u017c tam wtedy wrza\u0142o. To by\u0142a jaka\u015b niezwyk\u0142a konsolidacja narodowa, a nawet ponadnarodowa. To bardzo istotne. Bo gdy rosyjscy \u017candarmi wtargn\u0119li do ko\u015bcio\u0142a, \u017ceby wygarn\u0105\u0107 i aresztowa\u0107 ludzi, a Episkopat zdecydowa\u0142, by po tej profanacji zamkn\u0105\u0107 ko\u015bcio\u0142y na znak protestu, to natychmiast nast\u0105pi\u0142a solidarna reakcja innych wyzna\u0144. Protestanci, w du\u017cej cz\u0119\u015bci Niemcy, te\u017c zamkn\u0119li swoje zbory. Ma\u0142o tego, w ten protest w\u0142\u0105czyli si\u0119 \u017bydzi. Gdy sz\u0142a patriotyczna manifestacja z krzy\u017cami i ze sztandarami, to w pewnym odst\u0119pie od niej, \u017ceby zachowa\u0107 swoj\u0105 odr\u0119bno\u015b\u0107, szli tak\u017ce polscy \u017bydzi. To byli \u017bydzi \u2013 powiedzia\u0142bym \u2013 mickiewiczowscy, na wz\u00f3r Jankiela.<\/p>\n\n\n\n<p>Trzeba by\u0142o tam \u017cy\u0107, w tamtej Warszawie i w innych miejscach, gdzie si\u0119 burzy\u0142o w\u00f3wczas, \u017ceby zrozumie\u0107 emocje tamtych ludzi. I tylko z takiej perspektywy mo\u017cna os\u0105dza\u0107 ich decyzje. Nie wolno tak na zimno powiedzie\u0107 \u2013 trzeba by\u0142o to zrobi\u0107, czy tamto. A poza tym, rzeczywi\u015bcie, przegrali\u015bmy. Cena by\u0142a straszna. Zniszczono przecie\u017c szlacht\u0119. Ze wsi znikn\u0119\u0142y o\u015brodki intelektualne i patriotyczne, jakimi by\u0142y dwory. Zmiany spo\u0142eczne te\u017c by\u0142y ogromne. Ale pytanie, czy w\u0142a\u015bnie nie na tym odrodzi\u0142a si\u0119 Polska? Czy w\u0142a\u015bnie nie na tym powsta\u0142 jednostanowy nar\u00f3d? Te idea\u0142y wolno\u015bci i polsko\u015bci sta\u0142y si\u0119 wtedy powszechne. One ju\u017c nie by\u0142y elitarne, nie by\u0142y wy\u0142\u0105cznie szlacheckie.<\/p>\n\n\n\n<p>Prawda, walka 1863 roku to by\u0142o szlacheckie powstanie. To szlachta chwyci\u0142a po raz ostatni za bro\u0144. Wiemy: \u201eWierna rzeka\u201d, \u017beromski, ch\u0142opi odwr\u00f3ceni od powstania. Taki wizerunek utrwali\u0142 si\u0119 w pami\u0119ci, aczkolwiek nie by\u0142 on w pe\u0142ni prawdziwy. Przecie\u017c niejeden z ch\u0142op\u00f3w do\u0142\u0105czy\u0142. Jest te\u017c Orzeszkowa z \u201eNad Niemnem\u201d, s\u0105 Bohatyrowicze. Nasza literatura przecudownie to uj\u0119\u0142a. \u017by\u0142 ni\u0105 nar\u00f3d przez ca\u0142\u0105 drug\u0105 po\u0142ow\u0119 XIX wieku. Gdzie\u015b, w ka\u017cdej ksi\u0105\u017cce, kt\u00f3ra wtedy powsta\u0142a, w tej wielkiej literaturze, jest ta nuta Powstania Styczniowego. Bo te\u017c do niego nie mo\u017cna by\u0142o si\u0119 nie odnie\u015b\u0107. A zatem na t\u0119 histori\u0119 nie mo\u017cna patrze\u0107 tylko przez pryzmat ksi\u0119gowego: politycznego czy militarnego rachunku zysk\u00f3w i strat. Bo cz\u0142owiek nie da si\u0119 zredukowa\u0107 do ekonomii, czy to politycznej, czy innej.<\/p>\n\n\n\n<p>Tak, my\u015bmy przegrali, ale dzi\u0119ki temu, \u017ce\u015bmy przegrali, to\u015bmy wygrali. Mo\u017ce gdyby\u015bmy byli m\u0105drzy, zachowawczy, kalkuluj\u0105cy, to by\u015bmy sobie dalej spokojnie funkcjonowali. Tylko jako co? Najwy\u017cej jako jaka\u015b cz\u0119\u015b\u0107 autonomiczna, bo nie jako Polska. I kto mia\u0142by si\u0119 temu przeciwstawi\u0107? Czy znalaz\u0142by si\u0119 taki Pi\u0142sudski? Te dwa nurty, walcz\u0105cy i negocjuj\u0105cy, rzeczywi\u015bcie ca\u0142y czas k\u0142\u00f3ci\u0142y si\u0119 ze sob\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Pan pisze o tym w swej ksi\u0105\u017cce, ukazuj\u0105c Pi\u0142sudskiego i Dmowskiego. Kt\u00f3ry z nich mia\u0142 racj\u0119?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Odpowiadam na to po mojemu. Obaj. To s\u0105 nurty przeciwstawne, ale racja kryje si\u0119 w intencjach. W moim najg\u0142\u0119bszym przekonaniu obaj zawsze chcieli wolnej Polski, tylko drog\u0119 do niej widzieli zupe\u0142nie inaczej. I to w naszej historii wraca, bo to jest pytanie na przyk\u0142ad o \u201eokr\u0105g\u0142y st\u00f3\u0142\u201d. To jest ta sama historia. Tak, to jest historia Solidarno\u015bci Walcz\u0105cej i historia tych, co usiedli z komunistami do dialogu. Tych, co powiedzieli: nie b\u0119dziemy z nimi rozmawia\u0107, ich trzeba wykorzeni\u0107, bo inaczej to z\u0142o si\u0119 rozprzestrzeni. I tych, kt\u00f3rzy chcieli si\u0119 z nimi dogadywa\u0107. Kt\u00f3rzy mieli racj\u0119? Moim zdaniem i jedni, i drudzy. Wa\u017cne, z jakimi intencjami to robili.<\/p>\n\n\n\n<p>Byli ludzie, kt\u00f3rzy pojechali do Magdalenki \u2013 bo to jest kwalifikowana posta\u0107 \u201eokr\u0105g\u0142ego sto\u0142u\u201d \u2013 g\u0142\u00f3wnie z intencj\u0105, \u017ceby si\u0119 w\u0142\u0105czy\u0107 w orbit\u0119 w\u0142adzy, \u017ceby wsp\u00f3\u0142tworzy\u0107 now\u0105 elit\u0119 w\u0142adzy. A to by\u0142 w\u0142a\u015bnie zamiar komunist\u00f3w: po prostu posuniemy si\u0119 troch\u0119 na tej kanapie, przyjmiemy was w takiej proporcji, w jakiej nam nie zaszkodzicie, a z czasem, siedz\u0105c obok siebie, staniemy si\u0119 jednym towarzystwem i rozszerzymy baz\u0119 naszej w\u0142adzy. Przecie\u017c to psychologicznie i socjologicznie zupe\u0142nie zrozumia\u0142e: je\u017celi kto\u015b jest bardziej przedsi\u0119biorczy, to po co ma by\u0107 przeciw nam, niech si\u0119 do nas przy\u0142\u0105czy, b\u0119dzie jednym z nas. Po prostu, zamiast potrz\u0105sa\u0107 drabin\u0105 spo\u0142eczn\u0105, to nale\u017cy wprowadzi\u0107 taki system, \u017ceby ci, co s\u0105 na dole tej drabiny, mieli szans\u0119 si\u0119 po niej wspi\u0105\u0107. Wtedy, zamiast u\u017cywa\u0107 r\u0105k do potrz\u0105sania drabiny, b\u0119d\u0105 u\u017cywa\u0107 n\u00f3g, \u017ceby str\u0105ca\u0107 konkurent\u00f3w, kt\u00f3rzy w nadmiernej liczbie chc\u0105 si\u0119 po niej wdrapa\u0107. Czyli elita w\u0142adzy w kontrolowany spos\u00f3b si\u0119 rozszerza, zachowuj\u0105c swoje przywileje, a jednocze\u015bnie kto\u015b ca\u0142y czas t\u0119 drabin\u0119 trzyma. Nier\u00f3wno\u015bci spo\u0142eczne i polityczne dalej trwaj\u0105, tylko stopniowo zmienia si\u0119 sk\u0142ad personalny dzier\u017c\u0105cych w\u0142adz\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>I taka by\u0142a idea \u2013 jestem o tym g\u0142\u0119boko przekonany \u2013 komunist\u00f3w, kt\u00f3rzy udawali, \u017ce oddaj\u0105 w\u0142adz\u0119 w Polsce. Taka by\u0142a te\u017c idea cz\u0119\u015bci os\u00f3b (podkre\u015blam s\u0142owo \u201ecz\u0119\u015bci\u201d), kt\u00f3re usiad\u0142y przy \u201eokr\u0105g\u0142ym stole\u201d, by co\u015b dla siebie zyska\u0107. Przecie\u017c takie postawy by\u0142y wcze\u015bniej w PRL. We\u017amy np. ko\u0142o poselskie Znak, takie \u2013 nie wiadomo \u2013 opozycyjne czy popieraj\u0105ce. Tam dzia\u0142a\u0142y osoby, kt\u00f3re przecie\u017c firmowa\u0142y tamten ustr\u00f3j, a w g\u0142\u0119bi duszy \u017cyczy\u0142y mu upadku. Z ca\u0142kiem wygodnej pozycji pos\u0142a na Sejm PRL mo\u017cna by\u0142o i mie\u0107 ciastko, i zje\u015b\u0107 ciastko.<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142a te\u017c inna postawa \u2013 kt\u00f3r\u0105 charakteryzowa\u0142o jedno s\u0142owo: \u201eprzy\u015bpieszenie\u201d \u2013 co zak\u0142ada\u0142a, \u017ce usi\u0105dziemy z komunistami do wsp\u00f3lnego sto\u0142u, bo trzeba w tej historycznej chwili, kiedy Gorbaczow jest u w\u0142adzy i w Zwi\u0105zku Sowieckim jest pierestrojka, wynegocjowa\u0107 co si\u0119 da. Przy za\u0142o\u017ceniu, \u017ce oni w\u0142adzy i tak nie oddadz\u0105. Nikt przecie\u017c nie wiedzia\u0142, co stanie si\u0119 p\u00f3\u017aniej. Potem, kiedy ta w\u0142adza komunistyczna s\u0142ab\u0142a, to ci negocjuj\u0105cy powiedzieli: \u201eA teraz przy\u015bpieszamy. Nie wystarcza nam, \u017ce za cztery lata b\u0119d\u0105 normalne wybory, jak obiecali\u015bcie. My chcemy ich teraz. Rozwi\u0105\u017cmy kontraktowy Sejm\u201d. To by\u0142a ta grupa zwi\u0105zana przede wszystkim z Porozumieniem Centrum, z Jaros\u0142awem i Lechem Kaczy\u0144skimi. To byli ci, kt\u00f3rzy pierwsi chcieli odej\u015b\u0107 od tamtych uk\u0142ad\u00f3w \u201eokr\u0105g\u0142ego sto\u0142u\u201d na zasadzie: bierzemy Wa\u0142\u0119s\u0119 jako pewien symbol i taran do rozbicia tego uk\u0142adu i przy\u015bpieszamy, odrzucamy uk\u0142ad z komunistami, wyrzucamy ich z rz\u0105du. Przecie\u017c w rz\u0105dzie Mazowieckiego, jak pami\u0119tamy, ministrem spraw wewn\u0119trznych by\u0142 Kiszczak, ministrem obrony narodowej Siwicki, czyli ludzie z Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego.<\/p>\n\n\n\n<p>Jednak by\u0142y te\u017c inne stanowiska. Jedno reprezentowa\u0142 mec. W\u0142adys\u0142aw Si\u0142a-Nowicki, kt\u00f3ry chcia\u0142 przy okazji wybor\u00f3w czerwcowych 1989 roku zbudowa\u0107 zupe\u0142nie niezale\u017cnie polsk\u0105 chadecj\u0119 i inaczej pchn\u0105\u0107 te sprawy. No i oczywi\u015bcie by\u0142 Kornel Morawiecki i Solidarno\u015b\u0107 Walcz\u0105ca, przedstawiana w\u00f3wczas jako niebezpieczni ekstremi\u015bci, jako radyka\u0142owie, kt\u00f3rzy podpi\u0142owuj\u0105 stoj\u0105cy na trzech nogach \u201eokr\u0105g\u0142y st\u00f3\u0142\u201d i kt\u00f3rzy nieodpowiedzialnie to wszystko wywr\u00f3c\u0105, a tu przecie\u017c czo\u0142gi sowieckie zaraz do nas wjad\u0105 i B\u00f3g wie co b\u0119dzie.<\/p>\n\n\n\n<p>Kto mia\u0142 racj\u0119? Z perspektywy czasu zwolennik ka\u017cdej z tych opcji mo\u017ce powiedzie\u0107: to my\u015bmy mieli racj\u0119 i b\u0119dzie mia\u0142 swoje argumenty. Nie jeste\u015bmy w stanie powiedzie\u0107, co by by\u0142o, gdyby sprawy potoczy\u0142y si\u0119 inaczej.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Podziwiam Pana nieprawdopodobny dar opowiadania \u017cywo o naszej historii, pokazywania w niej wielkich emocji i wspania\u0142ych idei. Musz\u0119 jednak wej\u015b\u0107 w polemik\u0119 z Pana spojrzeniem na \u201eokr\u0105g\u0142y st\u00f3\u0142\u201d. By\u0107 mo\u017ce nie widzimy pe\u0142nego obrazu tamtych wydarze\u0144, generalnie cz\u0119sto pope\u0142niamy b\u0142\u0105d ahistoryczno\u015bci. Niemniej po 35 latach nurtuje mnie nast\u0119puj\u0105ca kwestia. Czy wydarzenia, kt\u00f3re nazwa\u0142abym zmianami og\u00f3lnonarodowymi \u2013 ruch, op\u00f3r, powstanie, czy wszelkie takie poruszenia dziejowe, jak cho\u0107by pielgrzymka Jana Paw\u0142a II do Polski w 1979 roku i pok\u0142osie tego \u2013 czyli Solidarno\u015b\u0107. Czy przypadkiem takie wydarzenia nie kszta\u0142tuj\u0105 w spos\u00f3b bardziej uprawniony naszego losu, ni\u017c \u2013 decyzje niejasno dobranych ludzi, kt\u00f3rzy uzurpuj\u0105 sobie prawo do reprezentowania spo\u0142ecze\u0144stwa i zakulisowo zawieraj\u0105 jakie\u015b kontrakty, po\u0142owicznie ujawniane opinii publicznej i kt\u00f3rzy si\u0119 czuj\u0105 upowa\u017cnieni do arbitralnych rozstrzygni\u0119\u0107?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Uwa\u017cam, \u017ce nurt Solidarno\u015bci Walcz\u0105cej, podkre\u015blaj\u0105cy, \u017ce komunistom nie nale\u017cy ufa\u0107, tylko odebra\u0107 im w\u0142adz\u0119, a je\u015bli rozmawia\u0107, to tylko o warunkach oddania tej w\u0142adzy \u2013 do czego nawo\u0142ywa\u0142 m\u00f3j Ojciec \u2013 ten nurt mia\u0142 du\u017co sensowniejszy pomys\u0142 na zmian\u0119. Nasze dzisiejsze problemy \u2013 zagro\u017cenie suwerenno\u015bci Polski, sprzedajne elity, og\u0142upiony nar\u00f3d \u2013 w dalszym ci\u0105gu wynikaj\u0105 z dramatycznych konsekwencji \u201eokr\u0105g\u0142ego sto\u0142u\u201d oraz skutk\u00f3w obalenia rz\u0105du Jana Olszewskiego. To jest te\u017c chyba podstawowa przyczyna tak g\u0142\u0119bokiego podzia\u0142u naszego spo\u0142ecze\u0144stwa, przez kt\u00f3ry tracimy zdolno\u015b\u0107 do budowania si\u0142y w narodzie, do umacniania pa\u0144stwa i jego znaczenia w \u015bwiecie.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Powiem zupe\u0142nie otwarcie i szczerze \u2013 kiedy obradowa\u0142 \u201eokr\u0105g\u0142y st\u00f3\u0142\u201d, by\u0142em jego gor\u0105cym przeciwnikiem. Albo inaczej: mia\u0142em nadziej\u0119, \u017ce co\u015b pozytywnego z tego wyniknie, ale jednocze\u015bnie, kiedy on si\u0119 ju\u017c zako\u0144czy\u0142 i gdy by\u0142y jego ustalenia, \u017cenowa\u0142o mnie to, \u017ce kto\u015b si\u0119 wypowiedzia\u0142 w moim imieniu, bez mojej zgody. Ale z drugiej strony, ten kto\u015b nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 mnie spyta\u0107 o zdanie, bo to musia\u0142oby nast\u0105pi\u0107 w drodze wybor\u00f3w. Trzeba by\u0142o wi\u0119c najpierw doprowadzi\u0107 do wybor\u00f3w, \u017ceby uzyska\u0107 mandat spo\u0142eczny i m\u00f3c si\u0119 wypowiada\u0107 \u2013 taka troch\u0119 kwadratura ko\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>To, co m\u00f3wi\u0119 teraz, to jest stanowisko swego rodzaju adwokata, bo ja szukam w postawie ka\u017cdego cz\u0142owieka racji, kt\u00f3re dadz\u0105 si\u0119 usprawiedliwi\u0107. Mam prawo patrze\u0107 na tamt\u0105 sytuacj\u0119 w dany spos\u00f3b, ale nie mog\u0119 odebra\u0107 komu\u015b prawa, \u017ceby patrzy\u0142 na t\u0119 sytuacj\u0119 inaczej.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Tak, ale nie odmawiajmy sobie prawa do kszta\u0142towania pogl\u0105d\u00f3w w spos\u00f3b rozumny i \u2013 obserwuj\u0105c skutki po latach \u2013 korygowania ich.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Jeszcze jedno zdanie dopowiem, kt\u00f3re mo\u017ce nas w jakim\u015b stopniu zbli\u017cy\u0107. Z perspektywy czasu m\u00f3j Tato by\u0142 w stanie przyj\u0105\u0107, \u017ce podj\u0119to rozmowy i uzgodniono cz\u0119\u015bciowo wolne wybory. Natomiast z wielkim oburzeniem odrzuca\u0142 fakt, \u017ce w tym kontraktowym Sejmie na prezydenta wybrano Jaruzelskiego. Narz\u0119dzie Moskwy, genera\u0142a, kt\u00f3ry kaza\u0142 strzela\u0107 do robotnik\u00f3w na Wybrze\u017cu, kt\u00f3ry wprowadzi\u0142 stan wojenny i pu\u015bci\u0142 czo\u0142gi na kopalni\u0119 Wujek. Cz\u0142owieka, kt\u00f3ry pozbawi\u0142 Polak\u00f3w nadziei, wiary i solidarno\u015bci \u2013 obdarzamy zaszczytnym stanowiskiem prezydenta wyzwalaj\u0105cej si\u0119 Polski. Tego Kornel Morawiecki nie by\u0142 w stanie w jakikolwiek spos\u00f3b zaakceptowa\u0107. M\u00f3wi\u0142: c\u00f3reczko, to jak mamy Zachodowi wyt\u0142umaczy\u0107, \u017ce nasza historia by\u0142a dramatyczna, \u017ce byli\u015bmy pod butem sowieckim \u2013 kiedy tego\u017c namiestnika Moskwy u progu wolnej Polski wybieramy prezydentem.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>I to \u2013 dodajmy \u2013 g\u0142osami niekt\u00f3rych ludzi Solidarno\u015bci, a wida\u0107, \u017ce to uzgodniono odr\u0119bnie, poza \u201eokr\u0105g\u0142ym sto\u0142em\u201d. To by\u0142a kwestia nie tylko tego s\u0142ynnego artyku\u0142u Michnika \u201eWasz prezydent, nasz premier\u201d, ale to by\u0142a kwestia pewnych s\u0142\u00f3w, kt\u00f3re doskonale pami\u0119tam i przywo\u0142uj\u0119 je studentom, kt\u00f3rzy ma\u0142o znaj\u0105 nasz\u0105 histori\u0119 i cz\u0119sto jej nie rozumiej\u0105. Mianowicie s\u0142\u00f3w Lecha Wa\u0142\u0119sy sprzed samych wybor\u00f3w czerwcowych, a tam sz\u0142o o los \u201elisty krajowej\u201d, czyli kandydat\u00f3w establishmentu w\u0142adzy, kt\u00f3ra mia\u0142a by\u0107 pewnym bonusem dla rz\u0105dz\u0105cych. Bez tych mandat\u00f3w Jaruzelski nigdy nie zosta\u0142by prezydentem. Pami\u0119tam doskonale, jak Wa\u0142\u0119sa powiedzia\u0142, \u017ce owszem, on b\u0119dzie skre\u015bla\u0142 t\u0119 \u201elist\u0119 krajow\u0105\u201d, ale opr\u00f3cz jednego nazwiska, kt\u00f3rego nie wyjawi.<\/p>\n\n\n\n<p>To by\u0142 taki sygna\u0142, przynajmniej tak to zrozumia\u0142em: my si\u0119 tutaj z nimi nie zgadzamy, ale wy tak tego w czambu\u0142 nie wykre\u015blajcie. Wtedy po raz pierwszy ludzie nie pos\u0142uchali si\u0119 Wa\u0142\u0119sy. Wszyscy doskonale wiemy, \u017ce \u201elista krajowa\u201d opr\u00f3cz przypadkowych dw\u00f3ch nazwisk, zosta\u0142a ca\u0142kowicie wykre\u015blona. Mimo to te lub im podobne osoby otrzyma\u0142y mandaty, bo Rada Pa\u0144stwa, na czele kt\u00f3rej sta\u0142 Wojciech Jaruzelski, mi\u0119dzy jedn\u0105 a drug\u0105 tur\u0105 g\u0142osowania, dekretem zmieni\u0142a ordynacj\u0119 wyborcz\u0105, co Sejm \u201ekontraktowy\u201d p\u00f3\u017aniej, \u017ce tak brzydko powiem, klepn\u0105\u0142. To spowodowa\u0142o, \u017ce oni mieli znaczn\u0105 wi\u0119kszo\u015b\u0107 pos\u0142\u00f3w w \u201ekontraktowym\u201d Sejmie, ale i tak brakowa\u0142o do wyboru Jaruzelskiego. I wtedy kilka os\u00f3b z obozu Solidarno\u015bci \u2013 czy to g\u0142osuj\u0105c na Jaruzelskiego wprost, czy wstrzymuj\u0105c si\u0119 od g\u0142osu, czy nie g\u0142osuj\u0105c \u2013 zachowa\u0142o si\u0119 w ten spos\u00f3b, \u017ce Jaruzelski jednym g\u0142osem zosta\u0142 prezydentem PRL, a potem automatycznie RP. To jest oczywi\u015bcie szokuj\u0105ce.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale jedno stanowisko, kt\u00f3re by\u0142o reprezentowane przy \u201eokr\u0105g\u0142ym stole\u201d i po nim, jest dzi\u015b stanowiskiem kompletnie przegranym. To jest stanowisko tych, kt\u00f3rzy uwa\u017cali, \u017ce uk\u0142ad \u201eokr\u0105g\u0142ego sto\u0142u\u201d jest tym, na czym ta przysz\u0142a Polska b\u0119dzie si\u0119 \u015bci\u015ble opiera\u0142a, \u017ce nie p\u00f3jdzie dalej. Ot\u00f3\u017c to zdanie ca\u0142kowicie zosta\u0142o przekre\u015blone przez histori\u0119 i dzisiaj nikt, podejrzewam \u017ce r\u00f3wnie\u017c na lewicy postkomunistycznej, by si\u0119 pod tym stanowiskiem nie podpisa\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>To by\u0142a taka anachroniczna ugodowo\u015b\u0107, kt\u00f3r\u0105 \u2013 jak my\u015bl\u0119 \u2013 reprezentowali g\u0142\u00f3wnie ci, kt\u00f3rym zale\u017ca\u0142o tylko na tym, \u017ceby doszlusowa\u0107 do elity w\u0142adzy, uzyska\u0107 przywileje i nic wi\u0119cej. Dla zachowania pozor\u00f3w przyzwoito\u015bci podkre\u015blali, \u017ce oni nie s\u0105 przecie\u017c z tej w\u0142adzy, \u017ce oni z opozycji. A konsekwencje? \u201eOkr\u0105g\u0142y st\u00f3\u0142\u201d spowodowa\u0142, \u017ce byli\u015bmy pierwsi w Europie, je\u015bli chodzi o zmiany polityczne, a jednocze\u015bnie spowodowa\u0142, \u017ce pierwsi zostali ostatnimi. Bo poszli\u015bmy najs\u0142abiej do przodu. Np. bardzo d\u0142ugo nie mieli\u015bmy lustracji, co tacy Czesi zrobili raz, dwa.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Czy zatem z perspektywy czasu nie powinni\u015bmy dostrzec, \u017ce w\u0142a\u015bnie na skutek \u201eokr\u0105g\u0142ego sto\u0142u\u201d nie dosz\u0142o do rzeczy najbardziej po\u017c\u0105danej, czyli zerwania ci\u0105g\u0142o\u015bci PRL. Zabrak\u0142o przekre\u015blenia przesz\u0142o\u015bci komunistycznej i proklamowania nowej pa\u0144stwowo\u015bci. Pocz\u0105wszy od tego, \u017ce nale\u017ca\u0142o zaprosi\u0107 do Polski urz\u0119duj\u0105cego w\u00f3wczas prezydenta RP na uchod\u017astwie Ryszarda Kaczorowskiego jako wyraz ho\u0142du i przywi\u0105zania do ci\u0105g\u0142o\u015bci pa\u0144stwowej z czas\u00f3w przedwojennych.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Tutaj dotyka Pani sfery, kt\u00f3ra jest mi niezwykle bliska. Zawsze podkre\u015blam, \u017ce w gruncie rzeczy jeste\u015bmy wci\u0105\u017c przemianowanym PRL. \u0179r\u00f3d\u0142em normatywnym naszego pa\u0144stwa, nie jest konstytucja kwietniowa czy marcowa II RP, ale manifest PKWN. To jest widoczne cho\u0107by z analizy historii naszej gazety urz\u0119dowej \u2013\u201eDziennika Ustaw\u201d. Zar\u00f3wno w PRL, jak i w III RP akty normatywne w\u0142adz Rzeczypospolitej na uchod\u017astwie publikowane po 17 wrze\u015bnia 1939 by\u0142y traktowane jako nieistniej\u0105ce. A nowy \u201eDziennik Ustaw\u201d rozpoczyna\u0142 si\u0119 od Manifestu PKWN. Dalej by\u0142a ju\u017c tylko kontynuacja. I tak by\u0142o do 4 pa\u017adziernika 2017 roku, tj. do momentu uroczystego aktu w Sejmie, gdy w obecno\u015bci \u00f3wczesnej premier Pani Szyd\u0142o, marsza\u0142ka Sejmu Marka Kuchci\u0144skiego, marsza\u0142ka Senatu Stanis\u0142awa Karczewskiego i innych osobisto\u015bci zosta\u0142 upubliczniony na urz\u0119dowych platformach internetowych ca\u0142y zas\u00f3b \u201eDziennika Ustaw\u201d na uchod\u017actwie, a\u017c po grudzie\u0144 1990 roku. Pochwal\u0119 si\u0119: dokonano tego z mojej inicjatywy i przy moim udziale. W\u00f3wczas nast\u0105pi\u0142o znacz\u0105ce nawi\u0105zanie tej ci\u0105g\u0142o\u015bci prawnej z II RP, kt\u00f3r\u0105 kontynuowa\u0142y w\u0142adze na uchod\u017actwie. Nie zmienia to faktu podstawowego: nie mieli\u015bmy rewolucji, mieli\u015bmy ewolucj\u0119, a ewolucja zawsze b\u0119dzie powodowa\u0142a, \u017ce do tego nowego buk\u0142aka b\u0119dzie wlewane tak\u017ce stare wino. Mo\u017ce nawet nie wino, tylko jaki\u015b ocet po prostu. I ci\u0105gle kto\u015b m\u00f3wi: to minie, poczekajmy, wymr\u0105&#8230; To nieprawda i to wida\u0107 w rozmaitych sferach \u017cycia. Nast\u0119puje reprodukcja starych kadr. Zw\u0142aszcza teraz. A zdanie Stalina: \u201ekadry decyduj\u0105 o wszystkim\u201d, kt\u00f3re cz\u0119sto cytuj\u0119, jest wytyczn\u0105 dalej funkcjonuj\u0105c\u0105 w rozmaitych instytucjach, w czasach, w kt\u00f3rych toczy si\u0119 marsz przez instytucje, by je zaw\u0142aszczy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Dochodzi tutaj do pewnego sojuszu \u015brodowisk postkomunistycznych, kt\u00f3re si\u0119 reprodukuj\u0105, z kr\u0119gami liberalno-lewicowymi. Nast\u0119puje swoisty powr\u00f3t do \u017ar\u00f3de\u0142, tylko na innych zasadach. To nie komuni\u015bci przytulili dzisiaj lewic\u0119 laick\u0105, tylko lewica laicka wraz z laickimi pseudolibera\u0142ami przytula dawnych postkomunist\u00f3w do siebie. Proporcje si\u0119 zmieni\u0142y. I prosz\u0119 zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119, jak dramatycznie chc\u0105 oni teraz zmieni\u0107 spojrzenie na nasz\u0105 histori\u0119, od \u017co\u0142nierzy wykl\u0119tych pocz\u0105wszy. To jest co\u015b, co znakomicie opisa\u0142 Orwell tym jednym s\u0142owem \u2013 dw\u00f3jmy\u015blenie. Bo czym\u017ce jest dzisiejsza III RP jak nie hybryd\u0105 mi\u0119dzy PRL a woln\u0105 Polsk\u0105? Pasztetem z konia i z zaj\u0105ca, gdzie sp\u00f3r idzie o to, ile b\u0119dzie konia, a ile zaj\u0105ca. Ile b\u0119dzie czego\u015b, co z istoty swojej nie pasuje, a ile czego\u015b, co jest kwintesencj\u0105 polsko\u015bci. Niestety nie zrobili\u015bmy tego, co zrobili W\u0119grzy, kt\u00f3rzy zamiast \u201egrubej kreski\u201d wzi\u0119li w\u0119giersk\u0105 szabl\u0119 i po prostu ni\u0105 ciachn\u0119li, odci\u0119li t\u0119 komunistyczn\u0105 spu\u015bcizn\u0119 i zbudowali nowe W\u0119gry, uchwalili now\u0105 konstytucj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>A u nas? Prosz\u0119 spojrze\u0107 cho\u0107by na s\u0105downictwo. S\u0119dzia Adam Strzembosz, sztandar Solidarno\u015bci w s\u0105downictwie, latami mami\u0142 ludzi m\u00f3wi\u0105c, \u017ce s\u0105downictwo samo si\u0119 oczy\u015bci. Ono si\u0119 nie oczy\u015bci\u0142o. I moim zdaniem, je\u015bli b\u0119dzie taka okazja, a mam nadziej\u0119, \u017ce nast\u0105pi, to trzeba b\u0119dzie wszystko zacz\u0105\u0107 od pocz\u0105tku. To naprawd\u0119 nie mo\u017ce by\u0107 ca\u0142y czas kontynuacja \u201eokr\u0105g\u0142ego sto\u0142u\u201d. Powinni\u015bmy by\u0107 narodem m\u0105drym, kt\u00f3ry po prostu wyci\u0105ga wnioski ze swojej historii, z b\u0142\u0119d\u00f3w i z zaniecha\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Takie spojrzenie jest mi bliskie.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Wr\u00f3\u0107my do pocz\u0105tku naszej rozmowy. Decyzja o Powstaniu Warszawskim, jakakolwiek by ona nie by\u0142a, przynios\u0142aby jakie\u015b skutki. I nie wiadomo, czy te skutki wszystkim by si\u0119 podoba\u0142y. Ka\u017cda z decyzji mog\u0142aby si\u0119 spotka\u0107 z krytyk\u0105. Gdyby Powstania nie by\u0142o, mo\u017cna by\u0142oby na przyk\u0142ad m\u00f3wi\u0107: \u201eStali\u015bcie do ko\u0144ca z broni\u0105 u nogi. Sowieci weszli i potem po kolei was wy\u0142apali i pozamykali\u201d. Albo: \u201eDoprowadzili\u015bcie do tego, \u017ce potem wybuch\u0142a wewn\u0119trzna wojna, bo byli\u015bcie na tyle silni, \u017ce my\u015bleli\u015bcie, \u017ce mo\u017cecie z Sowietami walczy\u0107, a oni was zmia\u017cd\u017cyli\u201d. Nie wiadomo, co by by\u0142o, gdyby by\u0142o. Te alternatywne historie fajnie si\u0119 pisze, ale nie mamy narz\u0119dzia, \u017ceby je zweryfikowa\u0107. Jedynym narz\u0119dziem, kt\u00f3re mo\u017cna u\u017cywa\u0107 w odniesieniu do tych arcytrudnych temat\u00f3w historycznych, jest badanie indywidualnej uczciwo\u015bci aktor\u00f3w tamtych wydarze\u0144, spojrzenie przez pryzmat tego, jak\u0105 intencj\u0119 mia\u0142 cz\u0142owiek. Ka\u017cdy cz\u0142owiek ma r\u00f3wnie\u017c prawo si\u0119 myli\u0107. Ka\u017cdy polityk pope\u0142nia b\u0142\u0119dy. Ka\u017cdy, kto podejmuje decyzje, pope\u0142nia b\u0142\u0119dy. Nie ma ludzi nieomylnych. Trzeba odr\u00f3\u017cni\u0107 tych, co zdecydowali si\u0119 dzia\u0142a\u0107 dla dobra publicznego, od tych, kt\u00f3rzy dobro publiczne u\u017cyli do budowania swojego partykularnego interesu.<\/p>\n\n\n\n<p>I to jest choroba naszej polityki. Niestety ta choroba rozprzestrzenia si\u0119 w\u0142a\u015bciwie na ca\u0142\u0105 polsk\u0105 polityk\u0119. Czasami cz\u0142owiek zadaje sobie pytanie o t\u0119, czy inn\u0105 osob\u0119, po co ona jest w polityce? Dla siebie, czy \u017ceby co\u015b zrobi\u0107 dla og\u00f3\u0142u? A kiedy przychodzi kluczowy moment jakiej\u015b wa\u017cnej decyzji, to maski opadaj\u0105. Wtedy m\u00f3wimy: \u201eJak mogli\u015bmy zwyci\u0119\u017cy\u0107, skoro z nami byli tacy marni ludzie\u201d. Znamy takie sytuacje. S\u0105 czasami bolesne.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Rzeczywi\u015bcie dramatycznie ubywa ludzi ideowych, kt\u00f3rzy podejmuj\u0105 dzia\u0142alno\u015b\u0107 publiczn\u0105 z zamiarem ulepszenia \u015bwiata. Ma to zwi\u0105zek z minionymi 35 latami. Cz\u0119sto rozmawia\u0142am z moim Ojcem w okresie, kiedy by\u0142 nieobecny czy raczej przemilczany w \u017cyciu publicznym, kiedy mimo wszystko dzia\u0142a\u0142 i komentowa\u0142 to, co si\u0119 nie za dobrze dzia\u0142o. Dyskutowali\u015bmy o braku lustracji, o z\u0142odziejskiej prywatyzacji, obrzydzaniu polskiej historii. By\u0142am przekonana, \u017ce to s\u0105 g\u0142\u00f3wne przyczyny braku prawdy, solidarno\u015bci i rozwoju Polski. Tato zwr\u00f3ci\u0142 mi w\u00f3wczas uwag\u0119 na jeszcze jedno zjawisko, kt\u00f3re nazywa\u0142 najbardziej dewastuj\u0105cym. To, \u017ce na skutek transformacji i liberalnych przekszta\u0142ce\u0144 na pot\u0119g\u0119 propagowano postawy indywidualizmu i partykularyzmu, porzucaj\u0105c perspektyw\u0119 wsp\u00f3lnoty narodowej. Boj\u0119 si\u0119 \u2013 m\u00f3wi\u0142 \u2013 \u017ce ci m\u0142odzi, kt\u00f3rzy w takim duchu wzrastaj\u0105, nie b\u0119d\u0105 zdolni do wzi\u0119cia odpowiedzialno\u015bci za innych. Odwr\u00f3c\u0105 si\u0119 od tego, co nasze i zabraknie tych, kt\u00f3rzy s\u0142u\u017c\u0105 Polsce. Prosz\u0119 spojrze\u0107, jaka celna diagnoza. Obecnie do\u0142\u0105czy\u0142 do tego silny pr\u0105d laicyzacji i demoralizacji z Zachodu, kt\u00f3ry narasta\u0142 tam od 1968 roku. W Polsce obserwujemy w\u0142a\u015bnie niszczycielsk\u0105 si\u0142\u0119 neomarksistowskich pogl\u0105d\u00f3w, kt\u00f3re trafiaj\u0105 na podatny grunt cech, kszta\u0142tuj\u0105cych umys\u0142owo\u015b\u0107 i emocje m\u0142odych. I czym to si\u0119 dzisiaj objawia? Porzucaniem korzeni, destrukcj\u0105 pa\u0144stwa, atakami na Ko\u015bci\u00f3\u0142, dewastacj\u0105 rodziny. To s\u0105 zatrwa\u017caj\u0105ce sprawy. Musimy umie\u0107 temu zaradzi\u0107.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Tak, tutaj ca\u0142kowicie si\u0119 zgadzam. Ja bym to nawet zobrazowa\u0142 lakonicznie jednym has\u0142em, kt\u00f3re by\u0142o lansowane od pocz\u0105tku lat dziewi\u0119\u0107dziesi\u0105tych \u2013 \u201eR\u00f3bta co chceta\u201d. To has\u0142o z imprezy Jurka Owsiaka, kt\u00f3ry zreszt\u0105 otrzyma\u0142 doktorat honoris causa. Jakiej uczelni? Ano Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. A wi\u0119c mamy do czynienia z Wielk\u0105 Pedagogik\u0105, tyle tylko, \u017ce pedagogika pod takim has\u0142em wiedzie do nieszcz\u0119\u015bcia, bo jest pojmowana jako zach\u0119ta do egoizmu, do zrywania wi\u0119zi spo\u0142ecznych, do \u201er\u00f3bta co chceta\u201d tak\u017ce w sensie ekonomicznym. Czyli co? Budujmy sobie taki kapitalizm, kt\u00f3ry b\u0119dzie pozwala\u0142 wycisn\u0105\u0107 ile si\u0119 da z drugiego cz\u0142owieka. To ma by\u0107 d\u017cungla, bardziej lub mniej gro\u017ana, ale d\u017cungla, w kt\u00f3rej wszystko wolno, bo pierwszym prawem jest prawo zysku. W niej cz\u0142owiek \u017cyje dla zysku a jego status materialny ma okre\u015bla\u0107, ile ten cz\u0142owiek jest wart. A wi\u0119c ten cz\u0142owiek musi je\u017adzi\u0107 coraz lepszym samochodem, musi mie\u0107 coraz lepsze markowe ubranie, coraz dro\u017cszy zegarek, kt\u00f3ry wcale nie b\u0119dzie odmierza\u0142 szcz\u0119\u015bliwego czasu. A przecie\u017c godzina ostateczna przyjdzie dla ka\u017cdego, bez wzgl\u0119du na to, jaki zegarek nosi na r\u0119ku i czy go w og\u00f3le ma. Taki cz\u0142owiek nie buduje wsp\u00f3lnoty, nie funkcjonuje w paradygmacie solidarno\u015bci, nie dostrzega, \u017ce s\u0105 obok inni, \u017ce oni maj\u0105 rodziny. Idea\u0142em ma by\u0107 singiel, kt\u00f3ry \u017cyje tylko dla siebie. Przecie\u017c nieprzypadkowo w polskim j\u0119zyku terminy \u201erodzina\u201d, \u201er\u00f3d\u201d i \u201enar\u00f3d\u201d s\u0105 pokrewne. S\u0105 jak kr\u0119gi na wodzie po wrzuconym kamieniu. Jest pierwszy kr\u0105g bliski, drugi dalszy i one si\u0119 tak rozchodz\u0105 na ca\u0142\u0105 ludzko\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Na ca\u0142\u0105 ludzko\u015b\u0107, bo powinni\u015bmy z ca\u0142\u0105 ludzko\u015bci\u0105 mie\u0107 zwi\u0105zek, z ka\u017cdym cz\u0142owiekiem, na ka\u017cdym punkcie globu i naprawd\u0119, nie zwa\u017ca\u0107 na to, jak ten cz\u0142owiek wygl\u0105da, jak bardzo jest od nas odmienny, bo w istocie swojej, on jest taki sam. D\u0105\u017cy do tego samego. Do szcz\u0119\u015bcia. I w\u0142a\u015bnie ten egoizm, to \u201er\u00f3bta co chceta\u201d powoduje, \u017ce cz\u0142owiek w ko\u0144cu zostaje sam. Dramatycznie sam. Nic nie dadz\u0105 te pieni\u0105dze, te samochody, nawet i rodzina, je\u015bli ona zosta\u0142a za\u0142o\u017cona jako dobry ma\u0142\u017ce\u0144ski interes. S\u0105 przecie\u017c tacy, kt\u00f3rzy traktuj\u0105 za\u0142o\u017cenie rodziny jak za\u0142o\u017cenie firmy, jak kontrakt, a nie jak spotkanie drugiego cz\u0142owieka, unikaln\u0105 przygod\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>I dope\u0142nienie w\u0142asnego \u017cycia.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Tak, nawet si\u0119 m\u00f3wi: \u201emoja druga po\u0142owa\u201d. I czym si\u0119 ko\u0144czy postawienie w \u017cyciu na pieni\u0105dze, karier\u0119 i w\u0142adz\u0119? \u017be w ko\u0144cu cz\u0142owiek zostaje sam, bo przestan\u0105 kadzi\u0107, kiedy nie b\u0119dziemy potrzebni, przestan\u0105 odwiedza\u0107 i dzwoni\u0107, kiedy nic im nie damy, przestan\u0105 si\u0119 przyja\u017ani\u0107, kiedy nic u nas nie za\u0142atwi\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>My te\u017c przestajemy wzrasta\u0107 jako ludzie, bo przecie\u017c nasze \u017cycie jest \u017cyciem wsp\u00f3lnotowym.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Tak jest, przecie\u017c uczymy si\u0119 od drugiego cz\u0142owieka, patrzymy mu w oczy, a nie tylko w kom\u00f3rk\u0119. Wysy\u0142amy do siebie pod\u015bwiadomie i \u015bwiadomie tysi\u0105ce sygna\u0142\u00f3w w ka\u017cdej sekundzie, nie zdaj\u0105c sobie z tego nawet sprawy. \u017byjemy pe\u0142ni\u0105 \u017cycia, je\u017celi \u017cyjemy z drugim cz\u0142owiekiem. Jeste\u015bmy istotami spo\u0142ecznymi. Nie zostali\u015bmy stworzeni jako samotne wyspy. Ci, kt\u00f3rzy tego nie rozumiej\u0105 pope\u0142niaj\u0105 potworny b\u0142\u0105d.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>A mo\u017ce lepiej przygarn\u0105\u0107 jakiego\u015b psiaka, kotka, ni\u017c mie\u0107 dzieci.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Ale\u017c to jest substytut tej potrzeby. Wida\u0107, \u017ce taki cz\u0142owiek ma potrzeb\u0119 obcowania z innym bytem. Przecie\u017c i kot, i pies jako istota \u017cyj\u0105ca, czuj\u0105ca, obdarza nas t\u0105 swoj\u0105 psi\u0105, czy koci\u0105, mi\u0142o\u015bci\u0105. To pokazuje, \u017ce ten cz\u0142owiek w ograniczony spos\u00f3b, albo asekurancki, egoistyczny, chce korzysta\u0107 z tych dobrodziejstw, kt\u00f3re daje obcowanie z innym bytem, ale nie chce za to bra\u0107 odpowiedzialno\u015bci. No bo kota mo\u017cna zawsze odda\u0107, mo\u017cna zostawi\u0107 w jakim\u015b kocim hotelu, a nawet u\u015bpi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Nie b\u0119dzie si\u0119 wyk\u0142\u00f3ca\u0142, buntowa\u0142 i nie b\u0119dzie od nas wymaga\u0142.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Dok\u0142adnie. Nie b\u0119dzie wymaga\u0142, bo nie jest partnerem. Tylko to jest oczywi\u015bcie niszcz\u0105ce, bo pozostaje pytanie, a co b\u0119dzie, gdy b\u0119d\u0119 stary? Pozostan\u0119 sam z kotem? Chc\u0119 by\u0107 dobrze zrozumiany. Ja sam mam rodzin\u0119, a opr\u00f3cz tego mam kota. Ale rozumiem, \u017ce s\u0105 ludzie samotni nie z w\u0142asnego wyboru. I wtedy zwierz\u0119 jest bardzo potrzebne, jest substytutem drugiego cz\u0142owieka.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Ale jeszcze bardziej potrzebny jest drugi cz\u0142owiek.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Nie mo\u017cna zast\u0105pi\u0107 cz\u0142owieka zwierz\u0119ciem, nie mo\u017cna go zast\u0105pi\u0107 kom\u00f3rk\u0105, nie mo\u017cna go zast\u0105pi\u0107 sztuczn\u0105 inteligencj\u0105. Nie mo\u017cna go zast\u0105pi\u0107 telenowel\u0105, w kt\u00f3rej toczy si\u0119 wymy\u015blona historia rodzinna, w kt\u00f3r\u0105 wkraczamy i wydaje nam si\u0119, \u017ce my w tej rodzinie jeste\u015bmy. Nie jeste\u015bmy. Wystarczy, \u017ce wy\u0142\u0105cz\u0105 pr\u0105d, to ju\u017c nie b\u0119dziemy.<\/p>\n\n\n\n<p>To, co si\u0119 dzieje dzisiaj na wielu polach, prowadzi do autodestrukcji cz\u0142owieka, kt\u00f3ry nie zdaje sobie z tego nawet sprawy. A jest taka podstawa, dosy\u0107 prostego konserwatywnego my\u015blenia, kt\u00f3re nakazuje zastanowi\u0107 si\u0119 \u2013 je\u015bli co\u015b funkcjonowa\u0142o przez tysi\u0105ce lat i cz\u0142owiek si\u0119 rozwija\u0142, lepiej czy gorzej, to czy naprawd\u0119 rozs\u0105dnym jest porzuci\u0107 to wszystko dla jakiego\u015b planu nowego spo\u0142ecze\u0144stwa, nowego cz\u0142owieka? Planu, kt\u00f3rego fina\u0142u przecie\u017c nie znamy. To jak gra w ruletk\u0119, w kt\u00f3rej stawialiby\u015bmy w\u0142asne \u017cycie. To nowe wcielenie utopii komunistycznych, kt\u00f3re wtedy wzywa\u0142y: porzu\u0107my w\u0142asno\u015b\u0107, porzu\u0107my rodzin\u0119, porzu\u0107my Boga, bo kto\u015b powiedzia\u0142: \u201eB\u0119dziecie jako bogowie\u201d, mo\u017cecie wszystko stworzy\u0107 po swojemu.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Porzu\u0107my \u017cycie, dzieci, chorych porzu\u0107my.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>I wreszcie pope\u0142nijmy jakie\u015b indywidualne i zbiorowe samob\u00f3jstwo. Cz\u0142owiek tworz\u0105cy taki \u015bwiat wok\u00f3\u0142 siebie, zm\u0119czy si\u0119 tym \u015bwiatem, a potem b\u0119dzie mia\u0142 do\u015b\u0107 i tego \u015bwiata, kt\u00f3ry stworzy\u0142, i samego siebie. To jest bardzo smutne, ale takie w\u0142a\u015bnie s\u0105 skutki. I mo\u017cna by powiedzie\u0107, \u017ce to taka futurologia, gdyby jednocze\u015bnie nie by\u0142a to bardzo stara historia, kt\u00f3r\u0105 ju\u017c znamy. No bo przecie\u017c wystarczy wzi\u0105\u0107 Bibli\u0119 do r\u0119ki i otworzy\u0107 na pierwszych, nie na ostatnich stronach. Nie na Apokalipsie, tylko na Ksi\u0119dze Rodzaju. Ju\u017c by\u0142a ta z\u0142udna obietnica, \u017ce cz\u0142owiek b\u0119dzie jak B\u00f3g, je\u015bli tylko przekroczy Jego przykazania. W zwi\u0105zku z tym szale\u0144stwem dzisiejszego \u015bwiata, jest pytanie, co robi\u0107. Ka\u017cdy powinien sobie zada\u0107 to pytanie sam i odpowiedzie\u0107 na nie r\u00f3wnie\u017c samemu. I stara\u0107 si\u0119, by w jego \u017cyciu, w\u015br\u00f3d jego najbli\u017cszych, w jego otoczeniu, to co stanowi o naszym cz\u0142owiecze\u0144stwie \u2013 czyli mi\u0142o\u015b\u0107 do drugiego cz\u0142owieka, zwi\u0105zek z drugim cz\u0142owiekiem, szacunek dla drugiego cz\u0142owieka \u2013 rzeczywi\u015bcie by\u0142o obecne.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>I duma z tego, \u017ce jest si\u0119 Polakiem?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>I duma z w\u0142asnej to\u017csamo\u015bci, bo to w wymiarze \u015bwiatowym powinna by\u0107 duma z tego, \u017ce si\u0119 jest w danej rodzinie, \u017ce si\u0119 zna swoich przodk\u00f3w. \u017be si\u0119 docenia w\u0142asne korzenie i to wszystko, co by\u0142o dobre w przesz\u0142o\u015bci. W ten spos\u00f3b ma si\u0119 r\u00f3wnie\u017c to\u017csamo\u015b\u0107 narodow\u0105. Mo\u017cna by\u0107 z niej dumnym, a ka\u017cdy nar\u00f3d jest w stanie by\u0107 z czego\u015b dumny. My, Polacy, z pewno\u015bci\u0105. Ale ka\u017cdy nar\u00f3d co\u015b wni\u00f3s\u0142. Nie ma narod\u00f3w, kt\u00f3re s\u0105 z\u0142e. Czasami tylko posz\u0142y gorsz\u0105 drog\u0105. No i wreszcie: wszyscy jeste\u015bmy lud\u017ami. Naprawd\u0119 jeste\u015bmy bra\u0107mi.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Ale prosz\u0119 zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119, \u017ce je\u015bli odrzucamy Boga, jako Ojca Niebieskiego dla wszystkich, wtedy przestajemy by\u0107 bra\u0107mi.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>To jest w\u0142a\u015bnie ta zmiana, kt\u00f3rej chcia\u0142a dokona\u0107 rewolucja francuska, pisz\u0105c na sztandarach: \u201eLibert\u00e9, \u00e9galit\u00e9, fraternit\u00e9\u201d i \u017ce wszyscy ludzie s\u0105 bra\u0107mi. Znamy te has\u0142a. Tylko powstaje pytanie: a co jest podstaw\u0105 tego, skoro nie ma osobowego Boga, czyli tego punktu oparcia, obiektywnie istniej\u0105cego, kt\u00f3ry jest tak bardzo dla nas istotny? Takie braterstwo ko\u0144czy si\u0119 gilotyn\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Panie Profesorze, jest Pan od 35 lat wyk\u0142adowc\u0105 akademickim, czy m\u00f3g\u0142by Pan na zako\u0144czenie sformu\u0142owa\u0107 jak\u0105\u015b rad\u0105, przestrog\u0119 dla m\u0142odych?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Powiedzia\u0142bym, \u017ce m\u0142odzi ludzie b\u0119d\u0105 \u017cy\u0107 w czasach, kt\u00f3re s\u0105 w pewnym sensie \u0142atwiejsze, ale zarazem i du\u017co trudniejsze ni\u017c czasy, w kt\u00f3rych nam przysz\u0142o \u017cy\u0107. I w\u0142a\u015bnie w tym jest nadzieja. Nadzieja jest w tej trudno\u015bci. Bo jestem przekonany, \u017ce m\u0142ody cz\u0142owiek jest troch\u0119 przekorny, nastawiony krytycznie. I w pewnym momencie zorientuje si\u0119, \u017ce trzeba opiera\u0107 si\u0119, trzeba si\u0119 zbuntowa\u0107, trzeba p\u00f3j\u015b\u0107 pod pr\u0105d. Ja wierz\u0119 w cz\u0142owieka, a szczeg\u00f3lnie w m\u0142odego cz\u0142owieka, bo w nim zawsze jest \u017car uczciwo\u015bci. Czasami mo\u017ce si\u0119 zdawa\u0107, \u017ce m\u0142odych ludzi jakby nic nie obchodzi\u0142o, ale my\u015bl\u0119, \u017ce w g\u0142\u0119bi duszy s\u0105 inni, mniej oportunistyczni. I jestem przekonany, \u017ce kiedy nadejd\u0105 jakie\u015b wa\u017cne chwile, a takie zapewne nadejd\u0105, kiedy trzeba b\u0119dzie dokona\u0107 wa\u017cnych wybor\u00f3w, to te ich m\u0142ode serca zabij\u0105 mocniej.<\/p>\n\n\n\n<p>Tak zreszt\u0105 ju\u017c nieraz w naszej historii by\u0142o. Przecie\u017c pokolenie Kolumb\u00f3w, pokolenie II Rzeczypospolitej, to byli ludzie, kt\u00f3rzy wzrastali w pokojowym \u015bwiecie, w \u015bwiecie coraz wi\u0119kszego dobrobytu, bo Polska mi\u0119dzywojenna dokona\u0142a wielkiego post\u0119pu. A w pewnym momencie co si\u0119 sta\u0142o? Pierzch\u0142y zabawy, ta\u0144ce, plany na przysz\u0142o\u015b\u0107. Tak jak w tych piosenkach z Powstania Warszawskiego, \u017ce \u201emieszka\u0142a gdzie\u015b w Alei R\u00f3\u017c\u201d i mia\u0142a \u201epantofelki na koturnach\u201d, a \u201edzisiaj opala si\u0119 Junakiem\u201d. W m\u0142odych ludziach jest ten \u017car. Oby nie musia\u0142a go wyzwoli\u0107 jaka\u015b kolejna traumatyczna polska historia.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Oby! Bardzo serdecznie dzi\u0119kuj\u0119.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Dzi\u0119kuj\u0119. To by\u0142a naprawd\u0119 nies\u0142ychanie mi\u0142a rozmowa.<\/p>\n\n\n\n<p>Jan Majchrowski, prawnik i politolog, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, pierwszy wojewoda lubuski, wsp\u00f3\u0142autor solidarno\u015bciowego projektu Konstytucji, cz\u0142onek Trybuna\u0142u Stanu, by\u0142y s\u0119dzia S\u0105du Najwy\u017cszego.<\/p>\n\n\n\n<p>Licz\u0105 si\u0119 intencje<\/p>\n\n\n\n<p><strong>prof. Jan Majchrowski w rozmowie z Mart\u0105 Morawieck\u0105<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Jestem \u015bwie\u017co po lekturze Pana ksi\u0105\u017cki \u201ePrzeciw uzbrojonym analfabetom\u201d. Urzek\u0142o mnie to, jak kr\u00f3tko i trafnie potrafi Pan odmalowa\u0107 zdarzenia historyczne, czyni\u0105c je r\u00f3wnocze\u015bnie niejako bliskimi czytelnika.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Zale\u017cy mi na tym, aby historia by\u0142a \u017cywa. Je\u015bli nie dostrze\u017cemy w niej naszego subiektywnego spojrzenia, w\u0142asnego prze\u017cycia \u2013 b\u0119dzie martwa. Tak jest na przyk\u0142ad z naszymi wielkimi powstaniami narodowymi, z ci\u0105g\u0142ymi dyskusjami: czy by\u0142o warto?<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Por\u00f3wnuje Pan powstanie styczniowe do warszawskiego.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>S\u0105 na ten temat bardzo gor\u0105ce dyskusje i cz\u0119sto pot\u0119pia si\u0119 te dwa zrywy. Ale podejmowanie decyzji w takich sytuacjach nie jest wcale niczym \u0142atwym. Ci, kt\u00f3rzy nie mieli do czynienia z podejmowaniem trudnych decyzji, czasem zbyt \u0142atwo os\u0105dzaj\u0105 innych, a to by\u0142 naprawd\u0119 bardzo wielki ci\u0119\u017car. Jak m\u00f3wi znane powiedzenie, sukces ma wielu ojc\u00f3w, a kl\u0119ska jest sierot\u0105. Wielu m\u0119drc\u00f3w m\u00f3wi, \u017ce Powstanie Styczniowe nie mia\u0142o najmniejszego sensu, \u017ce to tylko ofiary, \u017ce z motyk\u0105 na s\u0142o\u0144ce i \u017ce za wcze\u015bnie. No w\u0142a\u015bnie, Powstanie Styczniowe mia\u0142o wybuchn\u0105\u0107 du\u017co p\u00f3\u017aniej. I mia\u0142o by\u0107 du\u017co lepiej przygotowane.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Mo\u017cna podobny zarzut czyni\u0107 pod adresem Powstania Warszawskiego.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Tak, tutaj by\u0142a ta sama kwestia. W 1863 roku mieli\u015bmy brank\u0119, kt\u00f3ra mia\u0142a zapobiec wybuchowi powstania. A w pewnym radykalnym uj\u0119ciu, je\u015bli nawet by wybuch\u0142o, to w\u00f3wczas szybko mo\u017cna by je by\u0142o zgasi\u0107. Bo byli wtedy i tacy ugodowcy, kt\u00f3rzy przeszli ju\u017c wyra\u017anie na pozycje, kt\u00f3re mo\u017cna nazwa\u0107 kolaboracyjnymi. Nie ka\u017cdy ugodowiec by\u0142 kolaboracjonist\u0105, to intencje si\u0119 liczy\u0142y. W rezultacie ta branka polskiej m\u0142odzie\u017cy do rosyjskiej armii zamiast zahamowa\u0107 powstanie, tylko je przy\u015bpieszy\u0142a. Nieprzygotowane nale\u017cycie Powstanie Styczniowe upad\u0142o. Natomiast Powstanie Warszawskie, to by\u0142a te\u017c po cz\u0119\u015bci prowokacja sowiecka. \u017beby Polacy si\u0119 wykrwawili. Wahano si\u0119 do ostatniej chwili. Historycy gor\u0105co spieraj\u0105 si\u0119, w kt\u00f3rym momencie i kto zdecydowa\u0142, jaki to by\u0142 czynnik i czy tam by\u0142o dzia\u0142anie agenturalne, a je\u015bli tak, to czyje. By\u0142a te\u017c oczywi\u015bcie kalkulacja polityczna, \u017ceby legalne polskie w\u0142adze przej\u0119\u0142y Stolic\u0119, zanim wejd\u0105 do niej Sowieci. A z drugiej strony zapominamy, \u017ce za decyzj\u0105 stoi cz\u0142owiek, ludzie. A ci ludzie maj\u0105 konkretne emocje. Ludzie, kt\u00f3rzy prze\u017cyli Powstanie Warszawskie \u2013 potworne, i w przebiegu, i w rezultatach \u2013 m\u00f3wi\u0105 bardzo cz\u0119sto: \u201eMy\u015bmy nie mogli ju\u017c wytrzyma\u0107. R\u0119ce \u015bwierzbi\u0142y, \u017ceby za tych Niemc\u00f3w si\u0119 wzi\u0105\u0107. I zacz\u0105\u0107 ich t\u0142uc \u2013 za okupacj\u0119, \u0142apanki, za Pawiak, rozstrzeliwania, Auschwitz, za to straszliwe okrucie\u0144stwo\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Podobnie trzeba patrze\u0107 na Powstanie Styczniowe, tak\u017ce przez pryzmat tego, co by\u0142o przed nim. A przecie\u017c tam wtedy wrza\u0142o. To by\u0142a jaka\u015b niezwyk\u0142a konsolidacja narodowa, a nawet ponadnarodowa. To bardzo istotne. Bo gdy rosyjscy \u017candarmi wtargn\u0119li do ko\u015bcio\u0142a, \u017ceby wygarn\u0105\u0107 i aresztowa\u0107 ludzi, a Episkopat zdecydowa\u0142, by po tej profanacji zamkn\u0105\u0107 ko\u015bcio\u0142y na znak protestu, to natychmiast nast\u0105pi\u0142a solidarna reakcja innych wyzna\u0144. Protestanci, w du\u017cej cz\u0119\u015bci Niemcy, te\u017c zamkn\u0119li swoje zbory. Ma\u0142o tego, w ten protest w\u0142\u0105czyli si\u0119 \u017bydzi. Gdy sz\u0142a patriotyczna manifestacja z krzy\u017cami i ze sztandarami, to w pewnym odst\u0119pie od niej, \u017ceby zachowa\u0107 swoj\u0105 odr\u0119bno\u015b\u0107, szli tak\u017ce polscy \u017bydzi. To byli \u017bydzi \u2013 powiedzia\u0142bym \u2013 mickiewiczowscy, na wz\u00f3r Jankiela.<\/p>\n\n\n\n<p>Trzeba by\u0142o tam \u017cy\u0107, w tamtej Warszawie i w innych miejscach, gdzie si\u0119 burzy\u0142o w\u00f3wczas, \u017ceby zrozumie\u0107 emocje tamtych ludzi. I tylko z takiej perspektywy mo\u017cna os\u0105dza\u0107 ich decyzje. Nie wolno tak na zimno powiedzie\u0107 \u2013 trzeba by\u0142o to zrobi\u0107, czy tamto. A poza tym, rzeczywi\u015bcie, przegrali\u015bmy. Cena by\u0142a straszna. Zniszczono przecie\u017c szlacht\u0119. Ze wsi znikn\u0119\u0142y o\u015brodki intelektualne i patriotyczne, jakimi by\u0142y dwory. Zmiany spo\u0142eczne te\u017c by\u0142y ogromne. Ale pytanie, czy w\u0142a\u015bnie nie na tym odrodzi\u0142a si\u0119 Polska? Czy w\u0142a\u015bnie nie na tym powsta\u0142 jednostanowy nar\u00f3d? Te idea\u0142y wolno\u015bci i polsko\u015bci sta\u0142y si\u0119 wtedy powszechne. One ju\u017c nie by\u0142y elitarne, nie by\u0142y wy\u0142\u0105cznie szlacheckie.<\/p>\n\n\n\n<p>Prawda, walka 1863 roku to by\u0142o szlacheckie powstanie. To szlachta chwyci\u0142a po raz ostatni za bro\u0144. Wiemy: \u201eWierna rzeka\u201d, \u017beromski, ch\u0142opi odwr\u00f3ceni od powstania. Taki wizerunek utrwali\u0142 si\u0119 w pami\u0119ci, aczkolwiek nie by\u0142 on w pe\u0142ni prawdziwy. Przecie\u017c niejeden z ch\u0142op\u00f3w do\u0142\u0105czy\u0142. Jest te\u017c Orzeszkowa z \u201eNad Niemnem\u201d, s\u0105 Bohatyrowicze. Nasza literatura przecudownie to uj\u0119\u0142a. \u017by\u0142 ni\u0105 nar\u00f3d przez ca\u0142\u0105 drug\u0105 po\u0142ow\u0119 XIX wieku. Gdzie\u015b, w ka\u017cdej ksi\u0105\u017cce, kt\u00f3ra wtedy powsta\u0142a, w tej wielkiej literaturze, jest ta nuta Powstania Styczniowego. Bo te\u017c do niego nie mo\u017cna by\u0142o si\u0119 nie odnie\u015b\u0107. A zatem na t\u0119 histori\u0119 nie mo\u017cna patrze\u0107 tylko przez pryzmat ksi\u0119gowego: politycznego czy militarnego rachunku zysk\u00f3w i strat. Bo cz\u0142owiek nie da si\u0119 zredukowa\u0107 do ekonomii, czy to politycznej, czy innej.<\/p>\n\n\n\n<p>Tak, my\u015bmy przegrali, ale dzi\u0119ki temu, \u017ce\u015bmy przegrali, to\u015bmy wygrali. Mo\u017ce gdyby\u015bmy byli m\u0105drzy, zachowawczy, kalkuluj\u0105cy, to by\u015bmy sobie dalej spokojnie funkcjonowali. Tylko jako co? Najwy\u017cej jako jaka\u015b cz\u0119\u015b\u0107 autonomiczna, bo nie jako Polska. I kto mia\u0142by si\u0119 temu przeciwstawi\u0107? Czy znalaz\u0142by si\u0119 taki Pi\u0142sudski? Te dwa nurty, walcz\u0105cy i negocjuj\u0105cy, rzeczywi\u015bcie ca\u0142y czas k\u0142\u00f3ci\u0142y si\u0119 ze sob\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Pan pisze o tym w swej ksi\u0105\u017cce, ukazuj\u0105c Pi\u0142sudskiego i Dmowskiego. Kt\u00f3ry z nich mia\u0142 racj\u0119?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Odpowiadam na to po mojemu. Obaj. To s\u0105 nurty przeciwstawne, ale racja kryje si\u0119 w intencjach. W moim najg\u0142\u0119bszym przekonaniu obaj zawsze chcieli wolnej Polski, tylko drog\u0119 do niej widzieli zupe\u0142nie inaczej. I to w naszej historii wraca, bo to jest pytanie na przyk\u0142ad o \u201eokr\u0105g\u0142y st\u00f3\u0142\u201d. To jest ta sama historia. Tak, to jest historia Solidarno\u015bci Walcz\u0105cej i historia tych, co usiedli z komunistami do dialogu. Tych, co powiedzieli: nie b\u0119dziemy z nimi rozmawia\u0107, ich trzeba wykorzeni\u0107, bo inaczej to z\u0142o si\u0119 rozprzestrzeni. I tych, kt\u00f3rzy chcieli si\u0119 z nimi dogadywa\u0107. Kt\u00f3rzy mieli racj\u0119? Moim zdaniem i jedni, i drudzy. Wa\u017cne, z jakimi intencjami to robili.<\/p>\n\n\n\n<p>Byli ludzie, kt\u00f3rzy pojechali do Magdalenki \u2013 bo to jest kwalifikowana posta\u0107 \u201eokr\u0105g\u0142ego sto\u0142u\u201d \u2013 g\u0142\u00f3wnie z intencj\u0105, \u017ceby si\u0119 w\u0142\u0105czy\u0107 w orbit\u0119 w\u0142adzy, \u017ceby wsp\u00f3\u0142tworzy\u0107 now\u0105 elit\u0119 w\u0142adzy. A to by\u0142 w\u0142a\u015bnie zamiar komunist\u00f3w: po prostu posuniemy si\u0119 troch\u0119 na tej kanapie, przyjmiemy was w takiej proporcji, w jakiej nam nie zaszkodzicie, a z czasem, siedz\u0105c obok siebie, staniemy si\u0119 jednym towarzystwem i rozszerzymy baz\u0119 naszej w\u0142adzy. Przecie\u017c to psychologicznie i socjologicznie zupe\u0142nie zrozumia\u0142e: je\u017celi kto\u015b jest bardziej przedsi\u0119biorczy, to po co ma by\u0107 przeciw nam, niech si\u0119 do nas przy\u0142\u0105czy, b\u0119dzie jednym z nas. Po prostu, zamiast potrz\u0105sa\u0107 drabin\u0105 spo\u0142eczn\u0105, to nale\u017cy wprowadzi\u0107 taki system, \u017ceby ci, co s\u0105 na dole tej drabiny, mieli szans\u0119 si\u0119 po niej wspi\u0105\u0107. Wtedy, zamiast u\u017cywa\u0107 r\u0105k do potrz\u0105sania drabiny, b\u0119d\u0105 u\u017cywa\u0107 n\u00f3g, \u017ceby str\u0105ca\u0107 konkurent\u00f3w, kt\u00f3rzy w nadmiernej liczbie chc\u0105 si\u0119 po niej wdrapa\u0107. Czyli elita w\u0142adzy w kontrolowany spos\u00f3b si\u0119 rozszerza, zachowuj\u0105c swoje przywileje, a jednocze\u015bnie kto\u015b ca\u0142y czas t\u0119 drabin\u0119 trzyma. Nier\u00f3wno\u015bci spo\u0142eczne i polityczne dalej trwaj\u0105, tylko stopniowo zmienia si\u0119 sk\u0142ad personalny dzier\u017c\u0105cych w\u0142adz\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>I taka by\u0142a idea \u2013 jestem o tym g\u0142\u0119boko przekonany \u2013 komunist\u00f3w, kt\u00f3rzy udawali, \u017ce oddaj\u0105 w\u0142adz\u0119 w Polsce. Taka by\u0142a te\u017c idea cz\u0119\u015bci os\u00f3b (podkre\u015blam s\u0142owo \u201ecz\u0119\u015bci\u201d), kt\u00f3re usiad\u0142y przy \u201eokr\u0105g\u0142ym stole\u201d, by co\u015b dla siebie zyska\u0107. Przecie\u017c takie postawy by\u0142y wcze\u015bniej w PRL. We\u017amy np. ko\u0142o poselskie Znak, takie \u2013 nie wiadomo \u2013 opozycyjne czy popieraj\u0105ce. Tam dzia\u0142a\u0142y osoby, kt\u00f3re przecie\u017c firmowa\u0142y tamten ustr\u00f3j, a w g\u0142\u0119bi duszy \u017cyczy\u0142y mu upadku. Z ca\u0142kiem wygodnej pozycji pos\u0142a na Sejm PRL mo\u017cna by\u0142o i mie\u0107 ciastko, i zje\u015b\u0107 ciastko.<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142a te\u017c inna postawa \u2013 kt\u00f3r\u0105 charakteryzowa\u0142o jedno s\u0142owo: \u201eprzy\u015bpieszenie\u201d \u2013 co zak\u0142ada\u0142a, \u017ce usi\u0105dziemy z komunistami do wsp\u00f3lnego sto\u0142u, bo trzeba w tej historycznej chwili, kiedy Gorbaczow jest u w\u0142adzy i w Zwi\u0105zku Sowieckim jest pierestrojka, wynegocjowa\u0107 co si\u0119 da. Przy za\u0142o\u017ceniu, \u017ce oni w\u0142adzy i tak nie oddadz\u0105. Nikt przecie\u017c nie wiedzia\u0142, co stanie si\u0119 p\u00f3\u017aniej. Potem, kiedy ta w\u0142adza komunistyczna s\u0142ab\u0142a, to ci negocjuj\u0105cy powiedzieli: \u201eA teraz przy\u015bpieszamy. Nie wystarcza nam, \u017ce za cztery lata b\u0119d\u0105 normalne wybory, jak obiecali\u015bcie. My chcemy ich teraz. Rozwi\u0105\u017cmy kontraktowy Sejm\u201d. To by\u0142a ta grupa zwi\u0105zana przede wszystkim z Porozumieniem Centrum, z Jaros\u0142awem i Lechem Kaczy\u0144skimi. To byli ci, kt\u00f3rzy pierwsi chcieli odej\u015b\u0107 od tamtych uk\u0142ad\u00f3w \u201eokr\u0105g\u0142ego sto\u0142u\u201d na zasadzie: bierzemy Wa\u0142\u0119s\u0119 jako pewien symbol i taran do rozbicia tego uk\u0142adu i przy\u015bpieszamy, odrzucamy uk\u0142ad z komunistami, wyrzucamy ich z rz\u0105du. Przecie\u017c w rz\u0105dzie Mazowieckiego, jak pami\u0119tamy, ministrem spraw wewn\u0119trznych by\u0142 Kiszczak, ministrem obrony narodowej Siwicki, czyli ludzie z Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego.<\/p>\n\n\n\n<p>Jednak by\u0142y te\u017c inne stanowiska. Jedno reprezentowa\u0142 mec. W\u0142adys\u0142aw Si\u0142a-Nowicki, kt\u00f3ry chcia\u0142 przy okazji wybor\u00f3w czerwcowych 1989 roku zbudowa\u0107 zupe\u0142nie niezale\u017cnie polsk\u0105 chadecj\u0119 i inaczej pchn\u0105\u0107 te sprawy. No i oczywi\u015bcie by\u0142 Kornel Morawiecki i Solidarno\u015b\u0107 Walcz\u0105ca, przedstawiana w\u00f3wczas jako niebezpieczni ekstremi\u015bci, jako radyka\u0142owie, kt\u00f3rzy podpi\u0142owuj\u0105 stoj\u0105cy na trzech nogach \u201eokr\u0105g\u0142y st\u00f3\u0142\u201d i kt\u00f3rzy nieodpowiedzialnie to wszystko wywr\u00f3c\u0105, a tu przecie\u017c czo\u0142gi sowieckie zaraz do nas wjad\u0105 i B\u00f3g wie co b\u0119dzie.<\/p>\n\n\n\n<p>Kto mia\u0142 racj\u0119? Z perspektywy czasu zwolennik ka\u017cdej z tych opcji mo\u017ce powiedzie\u0107: to my\u015bmy mieli racj\u0119 i b\u0119dzie mia\u0142 swoje argumenty. Nie jeste\u015bmy w stanie powiedzie\u0107, co by by\u0142o, gdyby sprawy potoczy\u0142y si\u0119 inaczej.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Podziwiam Pana nieprawdopodobny dar opowiadania \u017cywo o naszej historii, pokazywania w niej wielkich emocji i wspania\u0142ych idei. Musz\u0119 jednak wej\u015b\u0107 w polemik\u0119 z Pana spojrzeniem na \u201eokr\u0105g\u0142y st\u00f3\u0142\u201d. By\u0107 mo\u017ce nie widzimy pe\u0142nego obrazu tamtych wydarze\u0144, generalnie cz\u0119sto pope\u0142niamy b\u0142\u0105d ahistoryczno\u015bci. Niemniej po 35 latach nurtuje mnie nast\u0119puj\u0105ca kwestia. Czy wydarzenia, kt\u00f3re nazwa\u0142abym zmianami og\u00f3lnonarodowymi \u2013 ruch, op\u00f3r, powstanie, czy wszelkie takie poruszenia dziejowe, jak cho\u0107by pielgrzymka Jana Paw\u0142a II do Polski w 1979 roku i pok\u0142osie tego \u2013 czyli Solidarno\u015b\u0107. Czy przypadkiem takie wydarzenia nie kszta\u0142tuj\u0105 w spos\u00f3b bardziej uprawniony naszego losu, ni\u017c \u2013 decyzje niejasno dobranych ludzi, kt\u00f3rzy uzurpuj\u0105 sobie prawo do reprezentowania spo\u0142ecze\u0144stwa i zakulisowo zawieraj\u0105 jakie\u015b kontrakty, po\u0142owicznie ujawniane opinii publicznej i kt\u00f3rzy si\u0119 czuj\u0105 upowa\u017cnieni do arbitralnych rozstrzygni\u0119\u0107?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Uwa\u017cam, \u017ce nurt Solidarno\u015bci Walcz\u0105cej, podkre\u015blaj\u0105cy, \u017ce komunistom nie nale\u017cy ufa\u0107, tylko odebra\u0107 im w\u0142adz\u0119, a je\u015bli rozmawia\u0107, to tylko o warunkach oddania tej w\u0142adzy \u2013 do czego nawo\u0142ywa\u0142 m\u00f3j Ojciec \u2013 ten nurt mia\u0142 du\u017co sensowniejszy pomys\u0142 na zmian\u0119. Nasze dzisiejsze problemy \u2013 zagro\u017cenie suwerenno\u015bci Polski, sprzedajne elity, og\u0142upiony nar\u00f3d \u2013 w dalszym ci\u0105gu wynikaj\u0105 z dramatycznych konsekwencji \u201eokr\u0105g\u0142ego sto\u0142u\u201d oraz skutk\u00f3w obalenia rz\u0105du Jana Olszewskiego. To jest te\u017c chyba podstawowa przyczyna tak g\u0142\u0119bokiego podzia\u0142u naszego spo\u0142ecze\u0144stwa, przez kt\u00f3ry tracimy zdolno\u015b\u0107 do budowania si\u0142y w narodzie, do umacniania pa\u0144stwa i jego znaczenia w \u015bwiecie.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Powiem zupe\u0142nie otwarcie i szczerze \u2013 kiedy obradowa\u0142 \u201eokr\u0105g\u0142y st\u00f3\u0142\u201d, by\u0142em jego gor\u0105cym przeciwnikiem. Albo inaczej: mia\u0142em nadziej\u0119, \u017ce co\u015b pozytywnego z tego wyniknie, ale jednocze\u015bnie, kiedy on si\u0119 ju\u017c zako\u0144czy\u0142 i gdy by\u0142y jego ustalenia, \u017cenowa\u0142o mnie to, \u017ce kto\u015b si\u0119 wypowiedzia\u0142 w moim imieniu, bez mojej zgody. Ale z drugiej strony, ten kto\u015b nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 mnie spyta\u0107 o zdanie, bo to musia\u0142oby nast\u0105pi\u0107 w drodze wybor\u00f3w. Trzeba by\u0142o wi\u0119c najpierw doprowadzi\u0107 do wybor\u00f3w, \u017ceby uzyska\u0107 mandat spo\u0142eczny i m\u00f3c si\u0119 wypowiada\u0107 \u2013 taka troch\u0119 kwadratura ko\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>To, co m\u00f3wi\u0119 teraz, to jest stanowisko swego rodzaju adwokata, bo ja szukam w postawie ka\u017cdego cz\u0142owieka racji, kt\u00f3re dadz\u0105 si\u0119 usprawiedliwi\u0107. Mam prawo patrze\u0107 na tamt\u0105 sytuacj\u0119 w dany spos\u00f3b, ale nie mog\u0119 odebra\u0107 komu\u015b prawa, \u017ceby patrzy\u0142 na t\u0119 sytuacj\u0119 inaczej.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Tak, ale nie odmawiajmy sobie prawa do kszta\u0142towania pogl\u0105d\u00f3w w spos\u00f3b rozumny i \u2013 obserwuj\u0105c skutki po latach \u2013 korygowania ich.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Jeszcze jedno zdanie dopowiem, kt\u00f3re mo\u017ce nas w jakim\u015b stopniu zbli\u017cy\u0107. Z perspektywy czasu m\u00f3j Tato by\u0142 w stanie przyj\u0105\u0107, \u017ce podj\u0119to rozmowy i uzgodniono cz\u0119\u015bciowo wolne wybory. Natomiast z wielkim oburzeniem odrzuca\u0142 fakt, \u017ce w tym kontraktowym Sejmie na prezydenta wybrano Jaruzelskiego. Narz\u0119dzie Moskwy, genera\u0142a, kt\u00f3ry kaza\u0142 strzela\u0107 do robotnik\u00f3w na Wybrze\u017cu, kt\u00f3ry wprowadzi\u0142 stan wojenny i pu\u015bci\u0142 czo\u0142gi na kopalni\u0119 Wujek. Cz\u0142owieka, kt\u00f3ry pozbawi\u0142 Polak\u00f3w nadziei, wiary i solidarno\u015bci \u2013 obdarzamy zaszczytnym stanowiskiem prezydenta wyzwalaj\u0105cej si\u0119 Polski. Tego Kornel Morawiecki nie by\u0142 w stanie w jakikolwiek spos\u00f3b zaakceptowa\u0107. M\u00f3wi\u0142: c\u00f3reczko, to jak mamy Zachodowi wyt\u0142umaczy\u0107, \u017ce nasza historia by\u0142a dramatyczna, \u017ce byli\u015bmy pod butem sowieckim \u2013 kiedy tego\u017c namiestnika Moskwy u progu wolnej Polski wybieramy prezydentem.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>I to \u2013 dodajmy \u2013 g\u0142osami niekt\u00f3rych ludzi Solidarno\u015bci, a wida\u0107, \u017ce to uzgodniono odr\u0119bnie, poza \u201eokr\u0105g\u0142ym sto\u0142em\u201d. To by\u0142a kwestia nie tylko tego s\u0142ynnego artyku\u0142u Michnika \u201eWasz prezydent, nasz premier\u201d, ale to by\u0142a kwestia pewnych s\u0142\u00f3w, kt\u00f3re doskonale pami\u0119tam i przywo\u0142uj\u0119 je studentom, kt\u00f3rzy ma\u0142o znaj\u0105 nasz\u0105 histori\u0119 i cz\u0119sto jej nie rozumiej\u0105. Mianowicie s\u0142\u00f3w Lecha Wa\u0142\u0119sy sprzed samych wybor\u00f3w czerwcowych, a tam sz\u0142o o los \u201elisty krajowej\u201d, czyli kandydat\u00f3w establishmentu w\u0142adzy, kt\u00f3ra mia\u0142a by\u0107 pewnym bonusem dla rz\u0105dz\u0105cych. Bez tych mandat\u00f3w Jaruzelski nigdy nie zosta\u0142by prezydentem. Pami\u0119tam doskonale, jak Wa\u0142\u0119sa powiedzia\u0142, \u017ce owszem, on b\u0119dzie skre\u015bla\u0142 t\u0119 \u201elist\u0119 krajow\u0105\u201d, ale opr\u00f3cz jednego nazwiska, kt\u00f3rego nie wyjawi.<\/p>\n\n\n\n<p>To by\u0142 taki sygna\u0142, przynajmniej tak to zrozumia\u0142em: my si\u0119 tutaj z nimi nie zgadzamy, ale wy tak tego w czambu\u0142 nie wykre\u015blajcie. Wtedy po raz pierwszy ludzie nie pos\u0142uchali si\u0119 Wa\u0142\u0119sy. Wszyscy doskonale wiemy, \u017ce \u201elista krajowa\u201d opr\u00f3cz przypadkowych dw\u00f3ch nazwisk, zosta\u0142a ca\u0142kowicie wykre\u015blona. Mimo to te lub im podobne osoby otrzyma\u0142y mandaty, bo Rada Pa\u0144stwa, na czele kt\u00f3rej sta\u0142 Wojciech Jaruzelski, mi\u0119dzy jedn\u0105 a drug\u0105 tur\u0105 g\u0142osowania, dekretem zmieni\u0142a ordynacj\u0119 wyborcz\u0105, co Sejm \u201ekontraktowy\u201d p\u00f3\u017aniej, \u017ce tak brzydko powiem, klepn\u0105\u0142. To spowodowa\u0142o, \u017ce oni mieli znaczn\u0105 wi\u0119kszo\u015b\u0107 pos\u0142\u00f3w w \u201ekontraktowym\u201d Sejmie, ale i tak brakowa\u0142o do wyboru Jaruzelskiego. I wtedy kilka os\u00f3b z obozu Solidarno\u015bci \u2013 czy to g\u0142osuj\u0105c na Jaruzelskiego wprost, czy wstrzymuj\u0105c si\u0119 od g\u0142osu, czy nie g\u0142osuj\u0105c \u2013 zachowa\u0142o si\u0119 w ten spos\u00f3b, \u017ce Jaruzelski jednym g\u0142osem zosta\u0142 prezydentem PRL, a potem automatycznie RP. To jest oczywi\u015bcie szokuj\u0105ce.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale jedno stanowisko, kt\u00f3re by\u0142o reprezentowane przy \u201eokr\u0105g\u0142ym stole\u201d i po nim, jest dzi\u015b stanowiskiem kompletnie przegranym. To jest stanowisko tych, kt\u00f3rzy uwa\u017cali, \u017ce uk\u0142ad \u201eokr\u0105g\u0142ego sto\u0142u\u201d jest tym, na czym ta przysz\u0142a Polska b\u0119dzie si\u0119 \u015bci\u015ble opiera\u0142a, \u017ce nie p\u00f3jdzie dalej. Ot\u00f3\u017c to zdanie ca\u0142kowicie zosta\u0142o przekre\u015blone przez histori\u0119 i dzisiaj nikt, podejrzewam \u017ce r\u00f3wnie\u017c na lewicy postkomunistycznej, by si\u0119 pod tym stanowiskiem nie podpisa\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>To by\u0142a taka anachroniczna ugodowo\u015b\u0107, kt\u00f3r\u0105 \u2013 jak my\u015bl\u0119 \u2013 reprezentowali g\u0142\u00f3wnie ci, kt\u00f3rym zale\u017ca\u0142o tylko na tym, \u017ceby doszlusowa\u0107 do elity w\u0142adzy, uzyska\u0107 przywileje i nic wi\u0119cej. Dla zachowania pozor\u00f3w przyzwoito\u015bci podkre\u015blali, \u017ce oni nie s\u0105 przecie\u017c z tej w\u0142adzy, \u017ce oni z opozycji. A konsekwencje? \u201eOkr\u0105g\u0142y st\u00f3\u0142\u201d spowodowa\u0142, \u017ce byli\u015bmy pierwsi w Europie, je\u015bli chodzi o zmiany polityczne, a jednocze\u015bnie spowodowa\u0142, \u017ce pierwsi zostali ostatnimi. Bo poszli\u015bmy najs\u0142abiej do przodu. Np. bardzo d\u0142ugo nie mieli\u015bmy lustracji, co tacy Czesi zrobili raz, dwa.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Czy zatem z perspektywy czasu nie powinni\u015bmy dostrzec, \u017ce w\u0142a\u015bnie na skutek \u201eokr\u0105g\u0142ego sto\u0142u\u201d nie dosz\u0142o do rzeczy najbardziej po\u017c\u0105danej, czyli zerwania ci\u0105g\u0142o\u015bci PRL. Zabrak\u0142o przekre\u015blenia przesz\u0142o\u015bci komunistycznej i proklamowania nowej pa\u0144stwowo\u015bci. Pocz\u0105wszy od tego, \u017ce nale\u017ca\u0142o zaprosi\u0107 do Polski urz\u0119duj\u0105cego w\u00f3wczas prezydenta RP na uchod\u017astwie Ryszarda Kaczorowskiego jako wyraz ho\u0142du i przywi\u0105zania do ci\u0105g\u0142o\u015bci pa\u0144stwowej z czas\u00f3w przedwojennych.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Tutaj dotyka Pani sfery, kt\u00f3ra jest mi niezwykle bliska. Zawsze podkre\u015blam, \u017ce w gruncie rzeczy jeste\u015bmy wci\u0105\u017c przemianowanym PRL. \u0179r\u00f3d\u0142em normatywnym naszego pa\u0144stwa, nie jest konstytucja kwietniowa czy marcowa II RP, ale manifest PKWN. To jest widoczne cho\u0107by z analizy historii naszej gazety urz\u0119dowej \u2013\u201eDziennika Ustaw\u201d. Zar\u00f3wno w PRL, jak i w III RP akty normatywne w\u0142adz Rzeczypospolitej na uchod\u017astwie publikowane po 17 wrze\u015bnia 1939 by\u0142y traktowane jako nieistniej\u0105ce. A nowy \u201eDziennik Ustaw\u201d rozpoczyna\u0142 si\u0119 od Manifestu PKWN. Dalej by\u0142a ju\u017c tylko kontynuacja. I tak by\u0142o do 4 pa\u017adziernika 2017 roku, tj. do momentu uroczystego aktu w Sejmie, gdy w obecno\u015bci \u00f3wczesnej premier Pani Szyd\u0142o, marsza\u0142ka Sejmu Marka Kuchci\u0144skiego, marsza\u0142ka Senatu Stanis\u0142awa Karczewskiego i innych osobisto\u015bci zosta\u0142 upubliczniony na urz\u0119dowych platformach internetowych ca\u0142y zas\u00f3b \u201eDziennika Ustaw\u201d na uchod\u017actwie, a\u017c po grudzie\u0144 1990 roku. Pochwal\u0119 si\u0119: dokonano tego z mojej inicjatywy i przy moim udziale. W\u00f3wczas nast\u0105pi\u0142o znacz\u0105ce nawi\u0105zanie tej ci\u0105g\u0142o\u015bci prawnej z II RP, kt\u00f3r\u0105 kontynuowa\u0142y w\u0142adze na uchod\u017actwie. Nie zmienia to faktu podstawowego: nie mieli\u015bmy rewolucji, mieli\u015bmy ewolucj\u0119, a ewolucja zawsze b\u0119dzie powodowa\u0142a, \u017ce do tego nowego buk\u0142aka b\u0119dzie wlewane tak\u017ce stare wino. Mo\u017ce nawet nie wino, tylko jaki\u015b ocet po prostu. I ci\u0105gle kto\u015b m\u00f3wi: to minie, poczekajmy, wymr\u0105&#8230; To nieprawda i to wida\u0107 w rozmaitych sferach \u017cycia. Nast\u0119puje reprodukcja starych kadr. Zw\u0142aszcza teraz. A zdanie Stalina: \u201ekadry decyduj\u0105 o wszystkim\u201d, kt\u00f3re cz\u0119sto cytuj\u0119, jest wytyczn\u0105 dalej funkcjonuj\u0105c\u0105 w rozmaitych instytucjach, w czasach, w kt\u00f3rych toczy si\u0119 marsz przez instytucje, by je zaw\u0142aszczy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Dochodzi tutaj do pewnego sojuszu \u015brodowisk postkomunistycznych, kt\u00f3re si\u0119 reprodukuj\u0105, z kr\u0119gami liberalno-lewicowymi. Nast\u0119puje swoisty powr\u00f3t do \u017ar\u00f3de\u0142, tylko na innych zasadach. To nie komuni\u015bci przytulili dzisiaj lewic\u0119 laick\u0105, tylko lewica laicka wraz z laickimi pseudolibera\u0142ami przytula dawnych postkomunist\u00f3w do siebie. Proporcje si\u0119 zmieni\u0142y. I prosz\u0119 zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119, jak dramatycznie chc\u0105 oni teraz zmieni\u0107 spojrzenie na nasz\u0105 histori\u0119, od \u017co\u0142nierzy wykl\u0119tych pocz\u0105wszy. To jest co\u015b, co znakomicie opisa\u0142 Orwell tym jednym s\u0142owem \u2013 dw\u00f3jmy\u015blenie. Bo czym\u017ce jest dzisiejsza III RP jak nie hybryd\u0105 mi\u0119dzy PRL a woln\u0105 Polsk\u0105? Pasztetem z konia i z zaj\u0105ca, gdzie sp\u00f3r idzie o to, ile b\u0119dzie konia, a ile zaj\u0105ca. Ile b\u0119dzie czego\u015b, co z istoty swojej nie pasuje, a ile czego\u015b, co jest kwintesencj\u0105 polsko\u015bci. Niestety nie zrobili\u015bmy tego, co zrobili W\u0119grzy, kt\u00f3rzy zamiast \u201egrubej kreski\u201d wzi\u0119li w\u0119giersk\u0105 szabl\u0119 i po prostu ni\u0105 ciachn\u0119li, odci\u0119li t\u0119 komunistyczn\u0105 spu\u015bcizn\u0119 i zbudowali nowe W\u0119gry, uchwalili now\u0105 konstytucj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>A u nas? Prosz\u0119 spojrze\u0107 cho\u0107by na s\u0105downictwo. S\u0119dzia Adam Strzembosz, sztandar Solidarno\u015bci w s\u0105downictwie, latami mami\u0142 ludzi m\u00f3wi\u0105c, \u017ce s\u0105downictwo samo si\u0119 oczy\u015bci. Ono si\u0119 nie oczy\u015bci\u0142o. I moim zdaniem, je\u015bli b\u0119dzie taka okazja, a mam nadziej\u0119, \u017ce nast\u0105pi, to trzeba b\u0119dzie wszystko zacz\u0105\u0107 od pocz\u0105tku. To naprawd\u0119 nie mo\u017ce by\u0107 ca\u0142y czas kontynuacja \u201eokr\u0105g\u0142ego sto\u0142u\u201d. Powinni\u015bmy by\u0107 narodem m\u0105drym, kt\u00f3ry po prostu wyci\u0105ga wnioski ze swojej historii, z b\u0142\u0119d\u00f3w i z zaniecha\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Takie spojrzenie jest mi bliskie.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Wr\u00f3\u0107my do pocz\u0105tku naszej rozmowy. Decyzja o Powstaniu Warszawskim, jakakolwiek by ona nie by\u0142a, przynios\u0142aby jakie\u015b skutki. I nie wiadomo, czy te skutki wszystkim by si\u0119 podoba\u0142y. Ka\u017cda z decyzji mog\u0142aby si\u0119 spotka\u0107 z krytyk\u0105. Gdyby Powstania nie by\u0142o, mo\u017cna by\u0142oby na przyk\u0142ad m\u00f3wi\u0107: \u201eStali\u015bcie do ko\u0144ca z broni\u0105 u nogi. Sowieci weszli i potem po kolei was wy\u0142apali i pozamykali\u201d. Albo: \u201eDoprowadzili\u015bcie do tego, \u017ce potem wybuch\u0142a wewn\u0119trzna wojna, bo byli\u015bcie na tyle silni, \u017ce my\u015bleli\u015bcie, \u017ce mo\u017cecie z Sowietami walczy\u0107, a oni was zmia\u017cd\u017cyli\u201d. Nie wiadomo, co by by\u0142o, gdyby by\u0142o. Te alternatywne historie fajnie si\u0119 pisze, ale nie mamy narz\u0119dzia, \u017ceby je zweryfikowa\u0107. Jedynym narz\u0119dziem, kt\u00f3re mo\u017cna u\u017cywa\u0107 w odniesieniu do tych arcytrudnych temat\u00f3w historycznych, jest badanie indywidualnej uczciwo\u015bci aktor\u00f3w tamtych wydarze\u0144, spojrzenie przez pryzmat tego, jak\u0105 intencj\u0119 mia\u0142 cz\u0142owiek. Ka\u017cdy cz\u0142owiek ma r\u00f3wnie\u017c prawo si\u0119 myli\u0107. Ka\u017cdy polityk pope\u0142nia b\u0142\u0119dy. Ka\u017cdy, kto podejmuje decyzje, pope\u0142nia b\u0142\u0119dy. Nie ma ludzi nieomylnych. Trzeba odr\u00f3\u017cni\u0107 tych, co zdecydowali si\u0119 dzia\u0142a\u0107 dla dobra publicznego, od tych, kt\u00f3rzy dobro publiczne u\u017cyli do budowania swojego partykularnego interesu.<\/p>\n\n\n\n<p>I to jest choroba naszej polityki. Niestety ta choroba rozprzestrzenia si\u0119 w\u0142a\u015bciwie na ca\u0142\u0105 polsk\u0105 polityk\u0119. Czasami cz\u0142owiek zadaje sobie pytanie o t\u0119, czy inn\u0105 osob\u0119, po co ona jest w polityce? Dla siebie, czy \u017ceby co\u015b zrobi\u0107 dla og\u00f3\u0142u? A kiedy przychodzi kluczowy moment jakiej\u015b wa\u017cnej decyzji, to maski opadaj\u0105. Wtedy m\u00f3wimy: \u201eJak mogli\u015bmy zwyci\u0119\u017cy\u0107, skoro z nami byli tacy marni ludzie\u201d. Znamy takie sytuacje. S\u0105 czasami bolesne.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Rzeczywi\u015bcie dramatycznie ubywa ludzi ideowych, kt\u00f3rzy podejmuj\u0105 dzia\u0142alno\u015b\u0107 publiczn\u0105 z zamiarem ulepszenia \u015bwiata. Ma to zwi\u0105zek z minionymi 35 latami. Cz\u0119sto rozmawia\u0142am z moim Ojcem w okresie, kiedy by\u0142 nieobecny czy raczej przemilczany w \u017cyciu publicznym, kiedy mimo wszystko dzia\u0142a\u0142 i komentowa\u0142 to, co si\u0119 nie za dobrze dzia\u0142o. Dyskutowali\u015bmy o braku lustracji, o z\u0142odziejskiej prywatyzacji, obrzydzaniu polskiej historii. By\u0142am przekonana, \u017ce to s\u0105 g\u0142\u00f3wne przyczyny braku prawdy, solidarno\u015bci i rozwoju Polski. Tato zwr\u00f3ci\u0142 mi w\u00f3wczas uwag\u0119 na jeszcze jedno zjawisko, kt\u00f3re nazywa\u0142 najbardziej dewastuj\u0105cym. To, \u017ce na skutek transformacji i liberalnych przekszta\u0142ce\u0144 na pot\u0119g\u0119 propagowano postawy indywidualizmu i partykularyzmu, porzucaj\u0105c perspektyw\u0119 wsp\u00f3lnoty narodowej. Boj\u0119 si\u0119 \u2013 m\u00f3wi\u0142 \u2013 \u017ce ci m\u0142odzi, kt\u00f3rzy w takim duchu wzrastaj\u0105, nie b\u0119d\u0105 zdolni do wzi\u0119cia odpowiedzialno\u015bci za innych. Odwr\u00f3c\u0105 si\u0119 od tego, co nasze i zabraknie tych, kt\u00f3rzy s\u0142u\u017c\u0105 Polsce. Prosz\u0119 spojrze\u0107, jaka celna diagnoza. Obecnie do\u0142\u0105czy\u0142 do tego silny pr\u0105d laicyzacji i demoralizacji z Zachodu, kt\u00f3ry narasta\u0142 tam od 1968 roku. W Polsce obserwujemy w\u0142a\u015bnie niszczycielsk\u0105 si\u0142\u0119 neomarksistowskich pogl\u0105d\u00f3w, kt\u00f3re trafiaj\u0105 na podatny grunt cech, kszta\u0142tuj\u0105cych umys\u0142owo\u015b\u0107 i emocje m\u0142odych. I czym to si\u0119 dzisiaj objawia? Porzucaniem korzeni, destrukcj\u0105 pa\u0144stwa, atakami na Ko\u015bci\u00f3\u0142, dewastacj\u0105 rodziny. To s\u0105 zatrwa\u017caj\u0105ce sprawy. Musimy umie\u0107 temu zaradzi\u0107.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Tak, tutaj ca\u0142kowicie si\u0119 zgadzam. Ja bym to nawet zobrazowa\u0142 lakonicznie jednym has\u0142em, kt\u00f3re by\u0142o lansowane od pocz\u0105tku lat dziewi\u0119\u0107dziesi\u0105tych \u2013 \u201eR\u00f3bta co chceta\u201d. To has\u0142o z imprezy Jurka Owsiaka, kt\u00f3ry zreszt\u0105 otrzyma\u0142 doktorat honoris causa. Jakiej uczelni? Ano Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. A wi\u0119c mamy do czynienia z Wielk\u0105 Pedagogik\u0105, tyle tylko, \u017ce pedagogika pod takim has\u0142em wiedzie do nieszcz\u0119\u015bcia, bo jest pojmowana jako zach\u0119ta do egoizmu, do zrywania wi\u0119zi spo\u0142ecznych, do \u201er\u00f3bta co chceta\u201d tak\u017ce w sensie ekonomicznym. Czyli co? Budujmy sobie taki kapitalizm, kt\u00f3ry b\u0119dzie pozwala\u0142 wycisn\u0105\u0107 ile si\u0119 da z drugiego cz\u0142owieka. To ma by\u0107 d\u017cungla, bardziej lub mniej gro\u017ana, ale d\u017cungla, w kt\u00f3rej wszystko wolno, bo pierwszym prawem jest prawo zysku. W niej cz\u0142owiek \u017cyje dla zysku a jego status materialny ma okre\u015bla\u0107, ile ten cz\u0142owiek jest wart. A wi\u0119c ten cz\u0142owiek musi je\u017adzi\u0107 coraz lepszym samochodem, musi mie\u0107 coraz lepsze markowe ubranie, coraz dro\u017cszy zegarek, kt\u00f3ry wcale nie b\u0119dzie odmierza\u0142 szcz\u0119\u015bliwego czasu. A przecie\u017c godzina ostateczna przyjdzie dla ka\u017cdego, bez wzgl\u0119du na to, jaki zegarek nosi na r\u0119ku i czy go w og\u00f3le ma. Taki cz\u0142owiek nie buduje wsp\u00f3lnoty, nie funkcjonuje w paradygmacie solidarno\u015bci, nie dostrzega, \u017ce s\u0105 obok inni, \u017ce oni maj\u0105 rodziny. Idea\u0142em ma by\u0107 singiel, kt\u00f3ry \u017cyje tylko dla siebie. Przecie\u017c nieprzypadkowo w polskim j\u0119zyku terminy \u201erodzina\u201d, \u201er\u00f3d\u201d i \u201enar\u00f3d\u201d s\u0105 pokrewne. S\u0105 jak kr\u0119gi na wodzie po wrzuconym kamieniu. Jest pierwszy kr\u0105g bliski, drugi dalszy i one si\u0119 tak rozchodz\u0105 na ca\u0142\u0105 ludzko\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Na ca\u0142\u0105 ludzko\u015b\u0107, bo powinni\u015bmy z ca\u0142\u0105 ludzko\u015bci\u0105 mie\u0107 zwi\u0105zek, z ka\u017cdym cz\u0142owiekiem, na ka\u017cdym punkcie globu i naprawd\u0119, nie zwa\u017ca\u0107 na to, jak ten cz\u0142owiek wygl\u0105da, jak bardzo jest od nas odmienny, bo w istocie swojej, on jest taki sam. D\u0105\u017cy do tego samego. Do szcz\u0119\u015bcia. I w\u0142a\u015bnie ten egoizm, to \u201er\u00f3bta co chceta\u201d powoduje, \u017ce cz\u0142owiek w ko\u0144cu zostaje sam. Dramatycznie sam. Nic nie dadz\u0105 te pieni\u0105dze, te samochody, nawet i rodzina, je\u015bli ona zosta\u0142a za\u0142o\u017cona jako dobry ma\u0142\u017ce\u0144ski interes. S\u0105 przecie\u017c tacy, kt\u00f3rzy traktuj\u0105 za\u0142o\u017cenie rodziny jak za\u0142o\u017cenie firmy, jak kontrakt, a nie jak spotkanie drugiego cz\u0142owieka, unikaln\u0105 przygod\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>I dope\u0142nienie w\u0142asnego \u017cycia.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Tak, nawet si\u0119 m\u00f3wi: \u201emoja druga po\u0142owa\u201d. I czym si\u0119 ko\u0144czy postawienie w \u017cyciu na pieni\u0105dze, karier\u0119 i w\u0142adz\u0119? \u017be w ko\u0144cu cz\u0142owiek zostaje sam, bo przestan\u0105 kadzi\u0107, kiedy nie b\u0119dziemy potrzebni, przestan\u0105 odwiedza\u0107 i dzwoni\u0107, kiedy nic im nie damy, przestan\u0105 si\u0119 przyja\u017ani\u0107, kiedy nic u nas nie za\u0142atwi\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>My te\u017c przestajemy wzrasta\u0107 jako ludzie, bo przecie\u017c nasze \u017cycie jest \u017cyciem wsp\u00f3lnotowym.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Tak jest, przecie\u017c uczymy si\u0119 od drugiego cz\u0142owieka, patrzymy mu w oczy, a nie tylko w kom\u00f3rk\u0119. Wysy\u0142amy do siebie pod\u015bwiadomie i \u015bwiadomie tysi\u0105ce sygna\u0142\u00f3w w ka\u017cdej sekundzie, nie zdaj\u0105c sobie z tego nawet sprawy. \u017byjemy pe\u0142ni\u0105 \u017cycia, je\u017celi \u017cyjemy z drugim cz\u0142owiekiem. Jeste\u015bmy istotami spo\u0142ecznymi. Nie zostali\u015bmy stworzeni jako samotne wyspy. Ci, kt\u00f3rzy tego nie rozumiej\u0105 pope\u0142niaj\u0105 potworny b\u0142\u0105d.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>A mo\u017ce lepiej przygarn\u0105\u0107 jakiego\u015b psiaka, kotka, ni\u017c mie\u0107 dzieci.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Ale\u017c to jest substytut tej potrzeby. Wida\u0107, \u017ce taki cz\u0142owiek ma potrzeb\u0119 obcowania z innym bytem. Przecie\u017c i kot, i pies jako istota \u017cyj\u0105ca, czuj\u0105ca, obdarza nas t\u0105 swoj\u0105 psi\u0105, czy koci\u0105, mi\u0142o\u015bci\u0105. To pokazuje, \u017ce ten cz\u0142owiek w ograniczony spos\u00f3b, albo asekurancki, egoistyczny, chce korzysta\u0107 z tych dobrodziejstw, kt\u00f3re daje obcowanie z innym bytem, ale nie chce za to bra\u0107 odpowiedzialno\u015bci. No bo kota mo\u017cna zawsze odda\u0107, mo\u017cna zostawi\u0107 w jakim\u015b kocim hotelu, a nawet u\u015bpi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Nie b\u0119dzie si\u0119 wyk\u0142\u00f3ca\u0142, buntowa\u0142 i nie b\u0119dzie od nas wymaga\u0142.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Dok\u0142adnie. Nie b\u0119dzie wymaga\u0142, bo nie jest partnerem. Tylko to jest oczywi\u015bcie niszcz\u0105ce, bo pozostaje pytanie, a co b\u0119dzie, gdy b\u0119d\u0119 stary? Pozostan\u0119 sam z kotem? Chc\u0119 by\u0107 dobrze zrozumiany. Ja sam mam rodzin\u0119, a opr\u00f3cz tego mam kota. Ale rozumiem, \u017ce s\u0105 ludzie samotni nie z w\u0142asnego wyboru. I wtedy zwierz\u0119 jest bardzo potrzebne, jest substytutem drugiego cz\u0142owieka.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Ale jeszcze bardziej potrzebny jest drugi cz\u0142owiek.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Nie mo\u017cna zast\u0105pi\u0107 cz\u0142owieka zwierz\u0119ciem, nie mo\u017cna go zast\u0105pi\u0107 kom\u00f3rk\u0105, nie mo\u017cna go zast\u0105pi\u0107 sztuczn\u0105 inteligencj\u0105. Nie mo\u017cna go zast\u0105pi\u0107 telenowel\u0105, w kt\u00f3rej toczy si\u0119 wymy\u015blona historia rodzinna, w kt\u00f3r\u0105 wkraczamy i wydaje nam si\u0119, \u017ce my w tej rodzinie jeste\u015bmy. Nie jeste\u015bmy. Wystarczy, \u017ce wy\u0142\u0105cz\u0105 pr\u0105d, to ju\u017c nie b\u0119dziemy.<\/p>\n\n\n\n<p>To, co si\u0119 dzieje dzisiaj na wielu polach, prowadzi do autodestrukcji cz\u0142owieka, kt\u00f3ry nie zdaje sobie z tego nawet sprawy. A jest taka podstawa, dosy\u0107 prostego konserwatywnego my\u015blenia, kt\u00f3re nakazuje zastanowi\u0107 si\u0119 \u2013 je\u015bli co\u015b funkcjonowa\u0142o przez tysi\u0105ce lat i cz\u0142owiek si\u0119 rozwija\u0142, lepiej czy gorzej, to czy naprawd\u0119 rozs\u0105dnym jest porzuci\u0107 to wszystko dla jakiego\u015b planu nowego spo\u0142ecze\u0144stwa, nowego cz\u0142owieka? Planu, kt\u00f3rego fina\u0142u przecie\u017c nie znamy. To jak gra w ruletk\u0119, w kt\u00f3rej stawialiby\u015bmy w\u0142asne \u017cycie. To nowe wcielenie utopii komunistycznych, kt\u00f3re wtedy wzywa\u0142y: porzu\u0107my w\u0142asno\u015b\u0107, porzu\u0107my rodzin\u0119, porzu\u0107my Boga, bo kto\u015b powiedzia\u0142: \u201eB\u0119dziecie jako bogowie\u201d, mo\u017cecie wszystko stworzy\u0107 po swojemu.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Porzu\u0107my \u017cycie, dzieci, chorych porzu\u0107my.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>I wreszcie pope\u0142nijmy jakie\u015b indywidualne i zbiorowe samob\u00f3jstwo. Cz\u0142owiek tworz\u0105cy taki \u015bwiat wok\u00f3\u0142 siebie, zm\u0119czy si\u0119 tym \u015bwiatem, a potem b\u0119dzie mia\u0142 do\u015b\u0107 i tego \u015bwiata, kt\u00f3ry stworzy\u0142, i samego siebie. To jest bardzo smutne, ale takie w\u0142a\u015bnie s\u0105 skutki. I mo\u017cna by powiedzie\u0107, \u017ce to taka futurologia, gdyby jednocze\u015bnie nie by\u0142a to bardzo stara historia, kt\u00f3r\u0105 ju\u017c znamy. No bo przecie\u017c wystarczy wzi\u0105\u0107 Bibli\u0119 do r\u0119ki i otworzy\u0107 na pierwszych, nie na ostatnich stronach. Nie na Apokalipsie, tylko na Ksi\u0119dze Rodzaju. Ju\u017c by\u0142a ta z\u0142udna obietnica, \u017ce cz\u0142owiek b\u0119dzie jak B\u00f3g, je\u015bli tylko przekroczy Jego przykazania. W zwi\u0105zku z tym szale\u0144stwem dzisiejszego \u015bwiata, jest pytanie, co robi\u0107. Ka\u017cdy powinien sobie zada\u0107 to pytanie sam i odpowiedzie\u0107 na nie r\u00f3wnie\u017c samemu. I stara\u0107 si\u0119, by w jego \u017cyciu, w\u015br\u00f3d jego najbli\u017cszych, w jego otoczeniu, to co stanowi o naszym cz\u0142owiecze\u0144stwie \u2013 czyli mi\u0142o\u015b\u0107 do drugiego cz\u0142owieka, zwi\u0105zek z drugim cz\u0142owiekiem, szacunek dla drugiego cz\u0142owieka \u2013 rzeczywi\u015bcie by\u0142o obecne.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>I duma z tego, \u017ce jest si\u0119 Polakiem?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>I duma z w\u0142asnej to\u017csamo\u015bci, bo to w wymiarze \u015bwiatowym powinna by\u0107 duma z tego, \u017ce si\u0119 jest w danej rodzinie, \u017ce si\u0119 zna swoich przodk\u00f3w. \u017be si\u0119 docenia w\u0142asne korzenie i to wszystko, co by\u0142o dobre w przesz\u0142o\u015bci. W ten spos\u00f3b ma si\u0119 r\u00f3wnie\u017c to\u017csamo\u015b\u0107 narodow\u0105. Mo\u017cna by\u0107 z niej dumnym, a ka\u017cdy nar\u00f3d jest w stanie by\u0107 z czego\u015b dumny. My, Polacy, z pewno\u015bci\u0105. Ale ka\u017cdy nar\u00f3d co\u015b wni\u00f3s\u0142. Nie ma narod\u00f3w, kt\u00f3re s\u0105 z\u0142e. Czasami tylko posz\u0142y gorsz\u0105 drog\u0105. No i wreszcie: wszyscy jeste\u015bmy lud\u017ami. Naprawd\u0119 jeste\u015bmy bra\u0107mi.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Ale prosz\u0119 zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119, \u017ce je\u015bli odrzucamy Boga, jako Ojca Niebieskiego dla wszystkich, wtedy przestajemy by\u0107 bra\u0107mi.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>To jest w\u0142a\u015bnie ta zmiana, kt\u00f3rej chcia\u0142a dokona\u0107 rewolucja francuska, pisz\u0105c na sztandarach: \u201eLibert\u00e9, \u00e9galit\u00e9, fraternit\u00e9\u201d i \u017ce wszyscy ludzie s\u0105 bra\u0107mi. Znamy te has\u0142a. Tylko powstaje pytanie: a co jest podstaw\u0105 tego, skoro nie ma osobowego Boga, czyli tego punktu oparcia, obiektywnie istniej\u0105cego, kt\u00f3ry jest tak bardzo dla nas istotny? Takie braterstwo ko\u0144czy si\u0119 gilotyn\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Panie Profesorze, jest Pan od 35 lat wyk\u0142adowc\u0105 akademickim, czy m\u00f3g\u0142by Pan na zako\u0144czenie sformu\u0142owa\u0107 jak\u0105\u015b rad\u0105, przestrog\u0119 dla m\u0142odych?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Powiedzia\u0142bym, \u017ce m\u0142odzi ludzie b\u0119d\u0105 \u017cy\u0107 w czasach, kt\u00f3re s\u0105 w pewnym sensie \u0142atwiejsze, ale zarazem i du\u017co trudniejsze ni\u017c czasy, w kt\u00f3rych nam przysz\u0142o \u017cy\u0107. I w\u0142a\u015bnie w tym jest nadzieja. Nadzieja jest w tej trudno\u015bci. Bo jestem przekonany, \u017ce m\u0142ody cz\u0142owiek jest troch\u0119 przekorny, nastawiony krytycznie. I w pewnym momencie zorientuje si\u0119, \u017ce trzeba opiera\u0107 si\u0119, trzeba si\u0119 zbuntowa\u0107, trzeba p\u00f3j\u015b\u0107 pod pr\u0105d. Ja wierz\u0119 w cz\u0142owieka, a szczeg\u00f3lnie w m\u0142odego cz\u0142owieka, bo w nim zawsze jest \u017car uczciwo\u015bci. Czasami mo\u017ce si\u0119 zdawa\u0107, \u017ce m\u0142odych ludzi jakby nic nie obchodzi\u0142o, ale my\u015bl\u0119, \u017ce w g\u0142\u0119bi duszy s\u0105 inni, mniej oportunistyczni. I jestem przekonany, \u017ce kiedy nadejd\u0105 jakie\u015b wa\u017cne chwile, a takie zapewne nadejd\u0105, kiedy trzeba b\u0119dzie dokona\u0107 wa\u017cnych wybor\u00f3w, to te ich m\u0142ode serca zabij\u0105 mocniej.<\/p>\n\n\n\n<p>Tak zreszt\u0105 ju\u017c nieraz w naszej historii by\u0142o. Przecie\u017c pokolenie Kolumb\u00f3w, pokolenie II Rzeczypospolitej, to byli ludzie, kt\u00f3rzy wzrastali w pokojowym \u015bwiecie, w \u015bwiecie coraz wi\u0119kszego dobrobytu, bo Polska mi\u0119dzywojenna dokona\u0142a wielkiego post\u0119pu. A w pewnym momencie co si\u0119 sta\u0142o? Pierzch\u0142y zabawy, ta\u0144ce, plany na przysz\u0142o\u015b\u0107. Tak jak w tych piosenkach z Powstania Warszawskiego, \u017ce \u201emieszka\u0142a gdzie\u015b w Alei R\u00f3\u017c\u201d i mia\u0142a \u201epantofelki na koturnach\u201d, a \u201edzisiaj opala si\u0119 Junakiem\u201d. W m\u0142odych ludziach jest ten \u017car. Oby nie musia\u0142a go wyzwoli\u0107 jaka\u015b kolejna traumatyczna polska historia.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Oby! Bardzo serdecznie dzi\u0119kuj\u0119.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Dzi\u0119kuj\u0119. To by\u0142a naprawd\u0119 nies\u0142ychanie mi\u0142a rozmowa.<\/p>\n\n\n\n<p>Jan Majchrowski, prawnik i politolog, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, pierwszy wojewoda lubuski, wsp\u00f3\u0142autor solidarno\u015bciowego projektu Konstytucji, cz\u0142onek Trybuna\u0142u Stanu, by\u0142y s\u0119dzia S\u0105du Najwy\u017cszego.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>prof. Jan Majchrowski w rozmowie z Mart\u0105 Morawieck\u0105 Jestem \u015bwie\u017co po lekturze Pana ksi\u0105\u017cki \u201ePrzeciw uzbrojonym analfabetom\u201d. Urzek\u0142o mnie to, jak kr\u00f3tko i trafnie potrafi Pan odmalowa\u0107 zdarzenia historyczne, czyni\u0105c je r\u00f3wnocze\u015bnie niejako bliskimi czytelnika. Zale\u017cy mi na tym, aby historia by\u0142a \u017cywa. Je\u015bli nie dostrze\u017cemy w niej naszego subiektywnego spojrzenia, w\u0142asnego prze\u017cycia \u2013 b\u0119dzie&hellip; <a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/?p=2213\">Czytaj dalej <span class=\"screen-reader-text\">Licz\u0105 si\u0119 intencje<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":2214,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[361],"tags":[],"class_list":["post-2213","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-nr-40","entry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2213","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2213"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2213\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2216,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2213\/revisions\/2216"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/2214"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2213"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2213"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/prawdajestciekawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2213"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}